Wybrałam się dzisiaj z narzeczonym do tego sklepu aby zakupić produkt, zapytał o niego pierwszego napotkanego sprzedawcę, stwierdził że ,,nie teraz", spytał innej sprzedawczyni odparła ,,nie mam czasu", podszedł do kasy pierwsze kulturalne ,,przepraszamy, mamy dużo pracy, owszem produkt jest na stanie, ale nie ma go na hali sklepowej, prawdopodobnie jest w magazynie, ale być może uszkodzony, proszę poczekać zaraz ktoś do pana podejdzie", myślę oki, minęło półgodziny, nikt nie podszedł, postanowił on pytać dalej, podszedł do następnej osoby ta twierdzi ,,jestem praktykantem nie mogę obsłużyć", w końcu jeden z sprzedawców, do którego i tak musiał poczekać kolejne 15 min, bo kogoś obsługiwał sprawdził produkt i stwierdził że ,,jest nie kompletny i nie może go nam sprzedać". Średnia polityka sklepu to wgl informowanie na stronie internetowej że produkt jest, skoro jeżeli jest on uszkodzony i nie ma możliwości jego zakupu to już już dawno powinien być usunięty jako widniejący na stanie.
Personel sklepu raczej słabo zorientowany w asortymencie, trudno też się czegoś dowiedzieć bo obsługa ciągle gdzieś się śpieszy i odpowiada zdawkowo. Zakupy trwały dość długo bo towar jest porozkładany byle jak, a z obsługą trudno się dogadać. Było w miarę czysto, ale w powietrzu się unosił dziwny i niezbyt przyjemny zapach.
Personel sklepu bardzo miły i kompetentny. Zostałem obsłużony bardzo szybko a pani kasjerka była miła i uśmiechnięta. Jedynie można by się przyczepić do asortymentu, który mógłby być trochę bardziej urozmaicony. W sklepie było czysto a towar na półkach porozkładany tak że bardzo łatwo można znaleźć to czego się szuka.
W sklepie panował porządek. Personel chętnie pomógł mi w zakupach, sprzedawczynie były mile oraz kompetentne. Asortyment był ograniczony ze względu na rozmiar,którego poszukiwałam.
Dzisiejsze zakupy w sklepie Piotr i Paweł nie należały do udanych. Na całej długości kilku stoisk z obsługą tradycyjną był tylko jeden pracownik. Nie były też dostępne towary oferowane w gazetce promocyjnej. Tradycyjnie była otwarta tylko jedna kasa, w dodatku obsługiwana bardzo powoli i ślamazarnie.
Wchodząc do środka i widząc ogromną ilość osób w lokalu, oraz przed samą kasą, byłem przerażony i chyba sam automatycznie nastawiłem się negatywnie. Szok i niedowierzanie! Kierownik kawiarni wraz z pracownikami nawiązuje niesamowicie pozytywną relację ze wszystkimi klientami umilając im kolejkę i dzięki temu ludzie nawet między sobą zaczynają nawiązywać rozmowę. Coś niesamowitego! Smak kawy dobry, taki sam jak w każdym Starbucks'ie. Kawiarnia ogromna, nie widziałem jeszcze takiej, dowiedziałem się że cały lokal ma powierzchnię około 300m^2 co sprawia, że jest największą kawiarnią w Polsce. Czysto, bez zbędnego przepychu. Toalety zadbane i wyposażone.
Sklep w którym można znaleźć wszystko! Co niewątpliwie jest dużym plusem, jednak gdy poprosimy o pomoc spotkamy się z kompletnym brakiem zrozumienia "Przecież ma Pan oznakowanie alejek". Takiej odpowiedzi się nie spodziewałem. Na sali jest bardzo czysto i ewentualne braki są szybko uzupełniane, wnioskuje więc że personel jest dobrze przeszkolony, jednak nie są w żadnym wypadku nastawieni na tworzenie pozytywnego wrażenia "service vision", albo po prostu trochę więcej empatii. Cenówki na półkach zgodne z rzeczywistością, uaktualniane na bierząco. Ogromne kolejki, więc swoje trzeba odstać. JEdnak stosunek ceny do szybkości i jakości jest bardzo dobry.
Obsługa w tym sklepie pozostawia wiele do życzenia. Odnoszenie się kasjerek do klienta jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Rano po otwarciu robiąc zakupy twierdzą ze czlowiek jest niewychowany i wyglodzony bo ta godziny a on śmie robić zakupy. Tzn juz przylazl mimo otwarcia sklepu od ponad godziny. Towar jest owszem ale obsługa na kasie to masakra. Ostatni raz korzystam z usług sklepu. Czułam sie jakbym byla przez ta czarnulke z musu obsluzona.
Pani ekspedientka okrada jawnie ludzi.... Położyłem na ladzie 40 pln... odwróciłem sie na sekunde i na ladzie lezało tylko 20 złotych... Pani oczywiscie wszystkiego sie wyparła... Nie polecam... a Pani ekspedientka totalne dno moralne.
PO pierwsze tankując podjazdowy nalewa droższe paliwo po mimo informacji ze strony lienta ze nie chce v-Powera. Kierownik nie zbyt znający się na swoim Stanowsku . opryskliwy i nie przyjemny . Stacja Shell powinna się zastanowić nad postepowaniem kierownika , bo do pracowników tez nie odzywa się tak jak powinno przy klientach . Uwaza się za bezkarnego. Kierownik powinien chcieć rozwiazac sprawę a nie traktować kogos jak problem i być nie milym
Bielski Kaufland otwarty znowu po remoncie może wydaje się piękniejszy i bardziej nowoczesny, ale obsługa klienta pozostawia wiele do życzenia. W dniu zakupów nie działały czytniki cen. Dojście do lady z wędlinami jest praktycznie niemożliwe, z racji stałej kolejki do sąsiadującego obok stoiska z mięsem. Zamiast wygody - utrudnienia. Razi też brak obsługi na sali sprzedaży, a punkt informacyjny jest teraz mało dostępny i mało czytelny.
Po raz kolejny w punkcie obsługi klienta KZK GOP, który znajduje się na katowickim dworcu kolejowym nie zostałem obsłużony jak należy. Obsługujący mnie pracownik był niemiły, a przede wszystkim nie zależało mu, by mi pomóc. Nie mogłem kupić biletów papierowych na fakturę, bo podobno nie działa system. Taka sytuacja powtarza się cyklicznie w tym właśnie punkcie. Gdy próbowałem uzyskać dodatkowej informacji, pracownik mnie po prostu zbył, mówiąc "miłego dnia". Nadmienię, że jako reprezentacyjny punkt obsługi klienta KZK GOP, powinien działać bez zarzutu, ale czego wymagać od tak poważnej firmy, skoro pracownicy punktu są niechlujnie ubrani, nie noszą też identyfikatorów. Nie polecam korzystania z tego punktu obsługi KZK GOP.
Obsługa klienta w tym punkcie obsługi raczej bez zarzutu. Panie obsługują sprawnie i z życzliwością. Nie ma żadnego problemu z uzyskaniem potrzebnej informacji.
Straszny bałagan w sklepie. Kolejki do kas. Myślę że jest to spowodowane dużą ilością klientów, natomiast bardzo małą liczbą pracowników. Kobiety się starają ale niestety nie wyrabiają się
KIełbasa mi sprzedana śmierdząca śliska i o zmienionej mocno barwie- dotyczy podwawelskiej i toruńskiej.Taka leżała w lodówce oferowana do sprzedaży.Nigdy tam nie kupujcie- dotyczy Chełm ul Piłsudskiego!!!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.