Przyciągnął mnie do tego miejsca uroczy wystrój, piękne wnętrza. Niestety potem było gorzej. Niektórzy kelnerzy byli widocznie nastawieni na gości zza zachodniej granicy kosztem zadowolenia Polaków, choć mi akurat trafiła się sympatyczna kelnerka. Czekanie na jedzenie zajęło dosyć optymalny czas, ale moje danie, smaczne, lecz dalekie od ideału. Samo menu nie wniosło niczego nowego do mojego życia, typowe potrawy w polskich restauracjach. Ostatecznie polecam jedynie zwiedzić wnętrze.
Sklep wielki, można bez problemu przejść pomiędzy regałami. Cały asortyment ułożony tak, że nie ma problemów ze znalezieniem produktu, ktory chcemy zakupić. Zawsze znajdzie się personel, którego można zapytać o pomoc, choć nie zawsze są w stanie odpowiedzieć, gdyż są nowi. Kolejki do kas są bardzo krókie, nie trzeba długo czekać. Personel miły, zadbany i pomocny. Wszyscy zawsze uśmiechnięci.
Niestety nie mam najlepszej opinii o MZK w Jeleniej Górze. Autobusy bardzo często się spóźniają, zwłaszcza na jednej linii, którą jeżdżę. Są to dosyć spore opóźnienia, napisałam nawet do firmy o wyjaśnienie, ale nie uzyskałam satysfakcjonującej odpowiedzi. Przypuszczam, że nie jest to wina ruchu ulicznego, bo ten jest dosyć spokojny. Pochodzę z dużego miasta, gdzie korki są codziennie, ale komunikacja działa bardzo dobrze. Połączenia są kiepsko zorganizowane. Trudno poruszać się szybko po mieście, bo trzeba czekać czasem długo na autobus, gdyż wszystkie zjawiają się przeważnie w tych samych godzinach. Za to kierowcy są zazwyczaj mili i uprzejmi. Same autobusy są czasem piękne, nowe i wygodne, ale niektóre urządzone są bardzo nieekonomicznie i są nieestetyczne w środku.
W sklepach Medicine jak zwykle wszystko na najwyższym poziomie. Porządek i przejrzyste rozmieszczenie asortymentu. Panie pomocne, zagadują klientów. Widać, że są w pracy oraz współpracują ze sobą dobrze. Atmosfera jest miła, czasem można się nawet z nimi pośmiać.
Ogólnie jakoś obsługi mogę ocenić na zadowalającą, jednak zdarzają się sytuacje, które budzą wątpliwości. Czasem pracownicy są tak pochłonięci rozmową ze sobą, że muszę zwracać na siebie uwagę, jeśli chcę coś ze stanowiska, np. z rybami. Kasjerzy niekiedy mylą się, nie nabijają promocji lub nie usuwają magnetycznych zabezpieczeń z odzieży. Na stanowisku mięsnym jednak jest zawsze miło, pracownicy są pomocni i zagadują.
witamchciałbym opisać pewną sytuację, której byłem świadkiem stojąc w kolejce---- bardzo długiej---przy stoisku mięsnym. Dwie bardzo miłe Panie obsługiwały bez zarzutów natomiast trzecia biegała ze ścierką wycierając lady zamiast pomóc w obsłudze. Na stoisku tym widnieją trzy kasy. Klientka stojąca przede mną, będąc już obsługiwana w grzeczny sposób zwróciła uwagę, iż koleżanka biegająca ze ściereczką mogłaby pomóc w obsłudze na co otrzymała grzeczną odpowiedź. Jednakże po odejściu klientki od lady usłyszeliśmy od Pani ze "ściereczką" cyt." ty się nie tłumacz, nie musisz". Rozumiem, że w tym okresie jest bardzo duży ruch i zmęczenie wszystkich pracowników, jednakże czasem możemy darować sobie pewne komentarze, których pomimo bardzo długiego oczekiwania nie było ze strony klientów. Szkoda,że ta klientka tego nie słyszała. Pozdrawiam i życzę pracownikom Polo marketu wszystkiego dobrego, a Pani od komentarzy szczególnie.
W sklepie panuje porządek, na półkach towary są odpowiednio poukładane, dzięki czemu można łatwo znaleźć to czego się szuka. Kolejną zaletą jest spory asortyment, adekwatny stosunek cena do jakości. Jednym, największym minusem są ogromne kolejki, przeważnie są otwarte 2 kasy i mozolnie kolejka ubywa. Swego czasu stojąc w kolejce i słysząc, że ktoś "wyżej" ma przyjść sprawdzić warunki to kolejka, w której normalnie stoi się po 10 minut, zniknęła w 2 minuty, co znaczy, że jak się chce to można.
Kupiłam zastawę stołową za 2 tys. Sprzedawca zapewniał, że jest to porcelana pierwszego gatunku, kiedy zobaczyłam w domu jak wygląda- brak słów. Połowa zastawy była w czarne kropki lub znacznie porysowana lub miała smugi zrobione w procesie produkcji. Rozmawiałam ze specjalistą od porcelany i powiedział, że jest to trzeci gatunek. Mensa nie uznała reklamacji- będą oszukiwać dalej i wciskać -może ktoś nie zauważy na czas. Nie chcieli wymienić na inne. Odradzam !!!
Szybka i solidna obsługa klienta przez personel sklepu. Pomoc przy odnalezieniu odpowiedniego rozmiaru obuwia. Towar ułożony na swoim miejscu, schludnie wyglądający. Podłogi w sklepie umyte.
Tesco Świdnica ma poważny problem z personelem. Niestety , mimo iż w sklepie przygotowanych jest kilka stanowisk, czynne są notorycznie 2-3 kasy. Klientów czeka więc stanie w sporych kolejkach. Jeśli zależy Wam na szybkiej obsłudze, nie polecam.
Byłam dzisiaj na zakupach, mimo że klientów było bardzo dużo, obsługa dobrze sobie radziła, bardzo dużo personelu na sklepie chętnych do pomocy, szczegółowo udzielających odpowiedzi, przy kasie kolejki na bieżąco rozładowywane, asortyment bardzo dobry i dostępność towaru bez zarzutu.
Obsługa w sklepie na średnim poziomie. Podejście do klienta dość niechętne, nikt w sklepie się nie śpieszy i zajęty jest rozmowami między sobą. Pan, który był na kasie zajęty rozmową z innym pracownikiem sklepu obsługiwał wolno (pomimo kolejki osób do kasy). Wygląd sklepu oraz miejsca przy kasie również na średnim poziomie - mało miejsca ze względu na rozstawione w sklepie kartony, przez co nie ma w nim miejsca np. stojąc w kolejce.
Miła obsługa, lecz nieraz ogromne kolejki i przeważnie 2 kasy otwarte. Niektóre pracownice nie wiedzą, że istnieje u nich w sklepie jakaś promocja. (przykład pampersów "3 w cenie 2", a pani ekspedientka nawet o tym nie wiedziała przy kasowaniu.
Sephora. Poszukiwałam eko kosmetyków pielęgnacyjnych PatandRub. Niestety nikt nie powitał klienta, także żadna z pracownic nie podeszła zapytać się czego poszukuję a trochę kręciłam się po sklepie zanim trafiłam na interesujący mnie produkt. Gdy wzięłam do ręki poszukiwany kosmetyk obok mnie "przy okazji" pojawiła się pracownica odkładająca inne produkty na regale obok. Jedynie się przywitała nie pytając czy może w czymś pomóc. Tym samym nie było informacji o produkcie, wskazania innych dla porównania podobnych eko produktów, porady. Na półkach panował nieład. Opakowania były poprzewracane, nieuzupełnione, zniszczone (pogniecione), do tego brudne i pokryte kurzem. Na 4 rodzaje kremów wystawiony był tylko 1 tester. Przyznam, że pierwszy raz spotkałam się z takim bałaganem na półce i ingorancją pracowników w tak drogiej drogerii. W efekcie do dokonałąm zakupu.
Carrefour. Poszukiwałam zabawki z reklamy tv, nie mogłam jej znaleźć na żadnej z półek. Zaczepiłam pracownicę porządkującą towar na regałach. Pani doskonale znała asortyment działu, nie musiała szukać i dowiadywać się u kolegów. Od razu wiedziała o którą zabawkę chodzi, gdzie znajduje się na półce. Zaprowadziła i udzieliła pełnej informacji o produkcie oraz o produktach podobnych innych producentów. By to zrobić przerwała wykonywane przez siebie czynności. Wszystko odbyło się sprawnie. Kasa, przystąpienie do płatności. Tu bez większego wyróżnienia. Obsługa "taśmowa", bez "dzień dobry" i "dowidzienia". Wchodząc do super markety raczej nie ma szansy na przywitanie klienta. Jednak przy kasie pracownik powinien przywitać i także pożegnać się. Oferta sklepu bardzo dobra. Wygląd miejsca dobry (panuje lekki nieład). Myślę, że spowodowany gorącym okresem przed świątecznym.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.