Opinie użytkownika (83508)

W dniu 11.02.2010...
W dniu 11.02.2010 roku, około godziny 14 w jednej z siedzib PZU przedłużałam polisę ubezpieczeniową typu pracowniczego P plus. Przed budynkiem nie ma zagwarantowanej liczby miejsc parkingowych dla klientów. Wejście takie samo jak do punktów handlowych lokujących się obok, niczym się nie wyróżniające. Było to w godzinach popołudniowych, ale jeszcze przed godziną 16.00. W związku z tym interesantów było niewielu. Co zapewne wpłynęło na sprawność obsługi. Wizyta w PZU trwała około 15 minut. Przestrzeń sali obsługi czysta, personel w garniturach, ale nie jednolitych, dobór odzieży przypadkowy - uzależniony od gustu pracownika. Wysokie blaty biurek nie pozwalają na bliski kontakt klienta z pracownikiem, który siedzi poniżej linii wzroku interesanta. Zachowany jest zatem pewien dystans personalny. Specjalista do spraw obsługi klientów był bardzo uprzejmy; wykazywał wysoki poziom kultury osobistej, stosując zwroty grzecznościowe ( proszę, dziękuję itp.). Dopytywany o szczegóły odpowiadał posługując się specjalistycznym językiem ubezpieczeniowym (klient posiadający braki wykształcenia miałby problem z komunikacją). W czasie obsługi drukował, wypełniał formularze dotyczące mojej osoby i ostatecznie dał mi je do podpisu. Uzyskałam informację, że aktualne ubezpieczenie indywidualne jest zubożone w stosunku do pakietu podstawowego (pominięcie między innymi dofinansowania w związku z pobytem w szpitalu), które obowiązywały wcześniej w ubezpieczeniu grupowym, któremu podlegałam. Musiałam o te różnice dopytać. Nie uzyskałam szczegółowych informacji, jakich przywilejów zostałam pozbawiona. Za to wręczona mi została kilkustronicowa instrukcja dotycząca warunków ubezpieczenia. Myślę, że aby zaoszczędzić czas obsługi przekazuje się klientowi opis warunków ubezpieczenia w formie papierowej. Poszłam do kasy zapłacić i okazało się, że mogę ubezpieczyć się, ale dopiero od marca. Z powodu rozwiązań systemowo-legislacyjnych (przepisy nie pozwalają a system opracowano na ich potrzeby) możliwość ubezpieczenia na aktualnie trwający miesiąc jest niemożliwa. Pouczono mnie, iż należało dokonać wpłaty do końca ubiegłego miesiąca. Tymczasem pracodawca zezwolił mi na urlop na 2 dni przed końcem miesiąca. Pismo informujące otrzymałam na początku lutego. Tym sposobem PZU nie może przyjąć już pieniędzy za luty, który trwa i w konsekwencji jestem do końca miesiąca nieubezpieczona. Gdyby coś nastąpiło w tym czasie ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności. W centrali warszawskiej pod numerem infolinii PZU proponowali podjąć negocjacje z kierownictwem. W rzeczywistości jednak nie da się przejść ponad tym, że system komputerowy jest tak zaprogramowany, że nie można dokonać wpłat na bieżąco. Nikt nie wskazał na unormowania prawne pozwalające mi na odwołanie w związku z indywidualnymi okolicznościami. Wprawdzie działano na korzyść przedsiębiorstwa, jednak pominięto interes klienta w dość ostentacyjny sposób. Jestem rozczarowana tym, że sztywne wytyczne nie uwzględniają indywidualnych przypadków. Udałam się zatem do głównej siedziby PZU w Łodzi. Przestrzeń dla interesantów bardzo wykwintna i elegancka (marmury), około 10 punktów obsługi klienta. W łódzkiej centrali – na ul. Zamenhofa - również wytłumaczono, że nie da się obejść wdrożonych procedur. Na pytanie o możliwość spotkania z kierownictwem owszem odpowiedziano, że można, ale żadnych informacji nie podano. Sama musiałam dociekać, drążyć, dopytywać. Zaproponowano, że w razie wystąpienia jakiegokolwiek nieszczęśliwego zdarzenia można będzie się odwoływać i dążyć do uzyskania kwoty z ubezpieczenia (trzeba mieć stosowne dokumenty). Wrażenie jaki pozostało po wizycie to poczucie obsługi przez profesjonalistów, ściśle trzymających się zasad, jednak z wyraźnym pominięciem indywidualnej sytuacji klienta. Służy to co prawda firmie, jednak może grozić odejściem pewnego grona interesantów w przyszłości; głównie osób wymagających kompleksowej i dostosowanej do siebie obsługi.

zarejestrowany-uzytkownik

13.02.2010

PZU

Placówka

Łódź, Al.Kościuszki 57

Nie zgadzam się (13)
Byłam ostatnio w...
Byłam ostatnio w smyku, musze powiedziec , że troche było tam nieładu, to może przez te przeceny posezonowe, a może jest za mało personelu do pracy, bo na sklepie widziałam chyba dwie osoby. Nowe kolekcje wymieszane sa z wyprzedaza nie wiadomo dokładnie gdzie czego szukac. Zaden tez z pracownikow nie zapytal czy czegos potrzebuje, mozna by powiedziec nikt sie nie interesuje klientem.

zarejestrowany-uzytkownik

13.02.2010

Smyk

Placówka

Białystok, Hetmańska 16

Nie zgadzam się (20)
W hipermarkecie najbardziej...
W hipermarkecie najbardziej denerwuje mnie,że nie dokładnych cen pod artykułami, cena jest od czegoś innego albo wcale jej nie ma. W sklepie ogólnie jest bałagan pod tym wzgledem, wszystko trzeba sprawdzac w czytnikach cen. Sprzedawcow na poszczegolnych dzialach tez nie jest latwo znalezc. Zato przy kasie jest poprawa, kasjerki z regoly mowia dziendobry i takie podobne zwroty grzecznosciowe.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

Auchan

Placówka

Białystok, Hetmańska 16

Nie zgadzam się (36)
To już się...
To już się robi prawdziwa porażka. Nie chcę być posądzany o to, że bronię kupców, którzy są w sporze z zarządcą galerii. Tak naprawdę, to nie ma tam po co już chodzić. Nie dość, że obsługa w Carrefourze, który się tam znajduje, jest niezbyt uprzejma - jeżeli chce się o coś poprosić to trzeba mieś szczęście aby tę pomoc otrzymać; w innych sieciach pracownik stara się dokładnie wyjaśnić gdzie poszukiwany produkt się znajduje ale w Carrefourze jest z tym problem. Pracownik tylko powie w której alejce i to wszystko. Następnym straszakiem są zamknięte sklepy. Jest ich coraz więcej. Dużym problemem jest zaangażowanie osób, które zarządzają tym obiektem. Na terenie Białegostoku a także na stronach internetowych - lokalnych, można często znaleść różne informację o różnych akcjach, które odbęda się w innych konkurencyjnych galeriach ale oczywiście informacji o galerii Zielone Wzgórza nie ma. Widać, że osoby, które tam pracują nie mają pomysłu aby ściągnąc klientów. Dlaczego do sieci Auchan (pierwszy budynek w Białymstoku), który znajduje ię na obrzeżach miasta ciągną tłumy a do galerii, który znajduje się na terenie dużego osiedla nie widać tego. Jeżeli dalej będzie takie podejście osób odpowiedzialnych za galerię to nie widzę sensu zaglądania do tej galerii, bo do samego sklepu Carrefour nie warto jechać.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

Galeria Zielone Wzgórza

Placówka

Białystok, Wrocławska 20

Nie zgadzam się (26)
Jakiś czas temu...
Jakiś czas temu opisywałem swój problem z bankiem PKO BP, że nie mogę uzyskać informacji o zasadach zwrotu różnicy w ubezpieczeniu kredytu na mieszkanie, jeżeli mieszkanie został wcześniej wpisane do księgi wieczystej niż skończył się okres wykupu polisy lub też kredyt zostal wcześniej spłacony. W oddziale odpowiedzili mi, że coś słyszeli o tym ale nic więcej nie wiedzą i odesłali do strony internetowej Banku. Na stronie nie było informacji więc wysłałem zapytanie pocztą e-mail ze strony banku. Po niecałym miesiącu ponownie wysłałem zapytanie drogą e-mail, że brak jest reakcji ze strony banku. Po kilku dniach odpisała do mnie pracownica banku informują mnie, że meil pierwszy nie doszedł i ponownie prosi o szczegóły pytania. Po ponownym wysłaniu zapytania ponownie zacząłem czekać i już traciłem nadziję, że się odezwą. Ale tu nagle w skrzynce jest awizo. Po odebraniu listu, okazało się, że jest to list z banku, gdzie znajduje się informacja, jak należy złożyć wniosek a także została podana osoba do kontaktu. Oprócz tych informacji w liście był gotowy już wniosek, na którym wystarczył złożenie mojego podpisu i wskazania konta, na które zostanie przelana różnica z ubezpieczenia. Szczerze mówiąc, byłem sceptycznie nastawiony do instytucji finansowych, ale takie podejście zmienia moje wyobrażenia o tych instytucjach. Napewno będę teraz inaczej patrzeć na niektóre instytucje, bo widać, że działania, jakie podjęła m.in. firma Vision Secret Client za pomocą programu Jakość Obsługi pomaga w lepszym podejściu do klienta i daje pewność, że klienci będą wybierać w pierwszej kolejności te firmy, które uzyskają pozytywną opinię innych klientów.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

PKO BP

Placówka

Nie zgadzam się (16)
29.11.2021
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
W jednej z...
W jednej z siedzib PZU przedłużałam polisę na życie. Było to w godzinach popołudniowych, ale jeszcze przed wieczorem. W związku z tym petentów było niewielu. Zapewne wpłynęło to na sprawność obsługi. Miejsce sterylnie czyste, personel w garniturach, ale nie jednolitych. Wysokie blaty biurek nie pozwalają na bliski kontakt z pracownikiem. Zachowany jest zatem pewien dystans między personelem a klientem. Specjalista do spraw obsługi klientów był bardzo uprzejmy; wykazywał wysoki poziom kultury osobistej, stosując się do zasad savoir vivre. Dopytywany o szczegóły odpowiadał posługując się specjalistycznym językiem ubezpieczeniowym (przy braku wykształcenia myślę, że takie osoby miałyby problem z komunikacją). W czasie kontaktu drukował, wypełniał formularze i ostatecznie dał do podpisu. Uzyskałam informację, że ubezpieczenie indywidualne jest zubożone o pakiet udogodnień medycznych, które obowiązywały wcześniej w ubezpieczeniu grupowym, któremu podlegałam. Nie uzyskałam jednak szczegółowych informacji, jakich przywilejów zostałam pozbawiona. Za to wręczona mi została kilkustronicowa instrukcja dotycząca warunków ubezpieczenia. Myślę, że aby zaoszczędzić na zbędnej gadaninie przekazuje się klientowi opis warunków ubezpieczenia w formie papierowej. Poszłam do kasy zapłacić i okazuje się, że mogę ubezpieczyć się, ale dopiero od marca. Z powodu problemów systemowych- możliwość ubezpieczenia na obecny miesiąc jest niemożliwa. Trzeba było dokonać wpłaty do końca ubiegłego miesiąca. Tymczasem pracodawca zezwolił mi na urlop na 2 dni przed końcem miesiąca. Pismo szło jeszcze pocztą, więc otrzymałam je na początku lutego. Tym sposobem PZU nie może przyjąć już pieniędzy za luty, który "biegnie" i w konsekwencji jestem do końca miesiąca nieubezpieczona. Gdyby coś nastąpiło w tym czasie ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności. W centrali warszawskiej na infolinii PZU proponowali podjąć negocjacje z kierownictwem. W rzeczywistości jednak nie da się przejść ponad tym, że system komputerowy jest tak zaprogramowany, że nie można dokonać wpłat na bieżąco. Jestem rozczarowana tym, że sztywne wytyczne nie uwzględniają indywidualnych przypadków. W centrali w Łodzi również wytłumaczono, że nie da się obejść wdrożonych procedur. Na pytanie o możliwość spotkania z kierownictwem owszem odpowiedziano, że można, ale żadnych informacji nie podano. Trzeba by samemu dociekać, drążyć, dopytywać. Zaproponowano, że w razie wystąpienia jakiegokolwiek zdarzenia można będzie się odwoływać i dążyć do uzyskania kwoty z ubezpieczenia (trzeba mieć stosowne dokumenty). Wrażenie jaki pozostało po wizycie to poczucie obsługi przez profesjonalistów, którzy jednak tak ściśle trzymają się zasad, że gubią gdzieś pomiędzy papierzyskami dobro człowieka, któremu mają służyć. Ofiarni są zatem, ale na rzecz struktury biurokratycznej, której są trybikami. Pracodawcy owszem służą dobrze, ale czy zwykłemu człowiekowi??????????

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

PZU

Placówka

Łódź, Paderewskiego

Nie zgadzam się (22)
sklep czysty asortyment...
sklep czysty asortyment poukładany stoisko w/o zawsze świeże produkty niespożywcze w koszach poukładane każde z nich ma swoją cene na około kas czysto za kasami dostępne kartony na zakupy dla klientów obsługa miła uśmiechnięta wszystkie kasjerki mają przypięte identyfikatory na każdej kasie słychać "dzień dobry" "życzy sobie pan/pani reklamówkę" dziękuję " "zapraszam ponownie" bardzo lubię robić tam zakupy i jestem zadowolony z jakości obsługi

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

Biedronka

Placówka

Wałcz, Wojska Polskiego 52

Nie zgadzam się (21)
na stoisku z...
na stoisku z miesem jezeli podejdzie sie samemu trzeba czekac pare ladnych minut az panie skoncza dyskutowac :( czesto odchodze, bo nie mam zamiaru czekac w nieskonczonosc. tak samo oddanie butelek... Pani zrobila mi awanture ze mam jej pokazac rachunek (wczesniej czekalam okolo 10 minut az podejdzie). po okazaniu z wielkim zalem oddala mi pieniadze. (nie mialam gdzie wsadzic pelnych butelek, poniewaz nie przyjmuja ich na kasie, a przed zakupem nie woln oddac jezeli nie ma sie rachunku ... tragiczny balagan na stoisku miesnym... mieso nie wyglada na swieze... niejednokrotnie kupowalam gorzki nabial (smietana piatnica) z jednodniowa data przydatnosci.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

Carrefour

Placówka

Ostróda, Jana Pawła II 9

Nie zgadzam się (19)
Na tle wcześniej...
Na tle wcześniej odwiedzonych restauracji tej sieci. Sphinx w Złotych Tarasach wypadł najgorzej. Mimo małej ilości klientów - bardzo długi okres oczekiwania na kelnera. Jedzenie - bardzo zawiodło. Teoretycznie menu wszędzie to samo ale smak potraw póki co był najgorszy. Do tego ryż wręcz zepsuty - jego nieprzyjemny gorzki smak długo pozostawał w ustach. Na koniec oczekiwanie na kelnera z rachunkiem wieczność (siedzieliśmy w środku) i bardzo niemiłe zachowanie kelnerów - no przecież poprosiła Pani o rachunek 5 minut temu! (Tak poprosiłam jak kelner stał przy kasie). Ogólnie fatalnie

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

Sphinx

Placówka

Warszawa, Świętokrzyska róg Marszałkowskiej 35

Nie zgadzam się (18)
Wracając po pracy...
Wracając po pracy do domu zmuszony byłem zatankować samochód. Od czasu do czasu trzeba, nie jest to perpetuum-mobile. Wybrałem się na stację paliw przy hipermarkecie Auchan, z dwóch powodów. Pierwszy najważniejszy że paliwo tam oferowane jest najtańsze w regionie (Pb95 4,10 zł/litr, LPG 2,05 zł/litr dla porównania na Stell odpowiednio 4,31 i 2,29zł/litr) drugi powód to fakt że akurat tamtędy przejeżdżałem. Podjeżdżając nie zauważyłem żadnego klienta więc nie musiałem czekać w kolejce. Gdy zaparkowałem przy dystrybutorze z LPG nie widziałem żadnego z pracowników który mógłby mnie obsłużyć. Jednak po chwili spostrzegłem idącego w moim kierunku młodego (wiek około 25 lat) pracownika, który z uśmiechem powitał mnie słowami „nie mógł Pan za pięć minut przyjechać, nawet zapalić sobie nie można”. Potraktowałem to jak żart bo tak miałem zapewne to zachowanie odebrać. Później było jeszcze ciekawiej. Pracownik po podłączeniu węża to tankowania samochodu gazem w dalszym ciągu miał ochotę ze mną żartobliwie konwersować. Akurat wycierałem skrobaczka boczne przymarznięte szyby gdy pracownik wskazał na zwisy zamarzniętego śniegu na nadkolach mojego samochodu po czym powiedział „a to to Pan sobie hoduje czy? Niechże Pan to sobie tu obije”. Odpowiedziałem, że nie będę tu zaśmiecał, pracownik odpowiedział, „co się Pan przejmujesz, pług przyjedzie i zgarnie”. Skoro tak to usunąłem nawisy. Po chwili pracownik uśmiechnął się i powiedział „otrzymałem właśnie informację z centrali że pług jednak nie przyjedzie, tu ma Pan łopatę i proszę usunąć to co Pan naświnił”. Po czym uśmiechnął się. No cóż żarty żartami ale samochód został zatankowany, trzeba pojechać zapłacić. Pożegnałem się z pracownikiem po czym wsiadłem do samochodu. Kasy oddalone były od dystrybutora o jakieś 4-5 metrów, trzeba było jednak podjechać do okienka samochodem. Trochę przeszkadza i drażni mnie fakt, że za szybami typu „lustro weneckie” nie widać pracownika kasy. Nie wiem, z kim rozmawiam, przez co czuję się nieswojo. W tle słyszałem jakieś rozmowy. Prościej było by postawić wpłatomat. Taki dystans powoduje że wrażliwsi klienci będą unikać tej stacji. Po zapłaceniu podniósł się szlaban który do tej pory zastawiał mi drogę do „wolności”

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

Stacje paliw Auchan

Placówka

Sosnowiec, Zuzanny 20

Nie zgadzam się (10)
Dnaia 04-02-2010 podróżowałem...
Dnaia 04-02-2010 podróżowałem autobusem należącym do PKS Inowrocław o numerze rejestracyjnym BCI .... na trasie Inowrocław - Toruń - Inowrocław. Pojazd, mimo że leciwy był zadbany i czysty. Jednakże kierowca, mężczyzna około pięćdziesiątki, łysiejący, z bródką i drucianych okularach był niegrzeczny i opryskliwy wobec pasażerów. Co gorsze, nagminnie nie wydawał reszty, tłumacząc się, że firma go w drobne nie wyposażyła a bilon powinien mieć pasażer. Ten człowiek był jakby wyjęty z poprzedniej epoki. W drodze powrotnej z Torunia sytuacja się powtarzała, jednak wnętrze autobusu nie było już czyste. Zachowaniem kierowcy byłem tak zbulwersowany, że zapisałem numery pojazdu.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

PKS Inowrocław

Placówka

Inowrocław, Dworcowa

Nie zgadzam się (21)
Biedronka-nie ma chyba...
Biedronka-nie ma chyba osoby, która choćby raz w niej nie była. Ja napiszęi o konkretnych spostrzeżeniach, bo nie chodzi o to, aby krytykować całokształtu firmy Jeronimo Martins. więc: Sklepy same w sobie przyjemne, obsługa co prawda mało kompetentna i pomocna. Jednak najbardziej martwi mnie fakt, że nie pierwszy raz jestem w tym sklepie czy innym, a po raz kolejny zwracam uwagę na dwie rzeczy, notorycznie się powtarzające. Mianowicie: kolejki przy kasach oraz bałagan na półkach. Ja rozumiem, że jest kryzys, że trzeba oszczędzać, że jeden pracownik musi robić za dwóch, jednak kierownictwo tego sklepu powinno zwrócić szczególną uwagę, że wieczorami zdaje się być większy ruch i może wypadało by otworzyć więcej niż jedną kasę (która musi być otwarta ze względu na zakup alkoholu tylko przy niej)? Druga rzecz to brak dbałości o wystawiony asortyment na półkach. Sama pracowałam swego czasu w większej sieci handlowej i jako kierownik zwracałam uwagę na to, że samo włożenie towaru w półkę to nie wszystko. Nie dopuszczalne jest pozostawienie tego na dłuższą chwilę, bez kontroli estetyki.Towar się sprzedaje, a puste kartony czy palety po wykupionych jogurtach walają się po całym sklepie. Apeluję więc do przedstawicieli w/w firmy, aby większą uwagę zwrócili nie tylko na poziom zatowarowania, ale również (a może przede wszystkim) na sposób ekspozycji i dbałość o wyłożony produkt. Jedyne co pozytywne w ty, to przyjazne dla portfela ceny, Jednak asortyment trochę okrojony. Mało produktów markowych.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

Biedronka

Placówka

Nie zgadzam się (9)
Jakiś czas temu...
Jakiś czas temu otrzymałam pieniążki w gotówce i chciałam wpłacić je na konto, które posiadam w Banku Nordea. A w związku z tym, że niedaleko obok mojej pracy jest jeden z oddziałów w/w banku, podeszłam do niego myśląc, że tam znajdę kasę do obsługi gotówkowej. Bank mały, kilka stanowisk. Czysto, obsługa kompetentna. Niestety nie było takiego miejsca, w którym mogłam dokonać takiej transakcji. Pomyślałam, że trzeba będzie pójść do obcego banku, aby je wpłacić-co wiązałoby się zapewne z prowizją od przelewu. Jednak nie musiałam tego robić. Konsultantka z Nordei wyjaśniła mi, że w placówce jest tzw. "wpłatomat", który umożliwia samodzielnie wpłacenie pieniędzy na swoje konto, bez zbędnych prowizji i działań osób trzecich. Pomogła mi dokonać transakcji, uprzejma i kompetentna. Bardzo miło zostałam obsłużona. Teraz już nie muszę szukać obcego banku, kiedy chcę wpłacić pieniążki na swoje konto.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

PKO BP

Placówka

Wrocław, Jedności Narodowej 51

Nie zgadzam się (26)
10.05.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Bardzo miłe i...
Bardzo miłe i sympatyczne podejście do klienta, które następuje po około upływie minuty od wejścia klienta do salonu. Rozmowa rozpoczęta pytaniem otwartym, pozwalającym wyraznie określić nasze potrzeby. Pani która opiekuje się nami podczas wizyty w salonie uśmiechnięta, doświadczona, rozmowna a co najważniejsze nie stara się na siłę sprzedać towaru a raczej doradza nam jakie rozwiązanie będzie dla nas najlepsze. Nawet gdy nic nie kupujemy po długiej przymiarce handlowiec jest ciągle miły i zaprasza nas do ponownego odwiedzenia ich salonu dziękując za wspólnie spędzony czas. Obsługa 5+ jedynie minus za brak rozmiarów na salonie.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

pierre cardin

Placówka

Kraków, ul. kamieńskiego, Bonarka City Center 11

Nie zgadzam się (23)
Moja obserwacja dotyczy...
Moja obserwacja dotyczy strony internetowej ubezpieczyciela PZU. Po wpisaniu w przeglądarkę witryn internetowych jedynie skrótu PZU, ich strona www pojawia się od razu na pierwszej pozycji, więc nie ma problemu w dotarciu do szukanej witryny. Założeniem przed wejściem na stronę było sprawdzenie ogólne funkcjonalności strony, ale przede wszystkim sprawdzenie czy PZU oferuje możliwość sprawdzenia on line kosztów ubezpieczenia mojego samochodu. Strona ładuje się bardzo szybko, nie trzeba więc czekać na kolejne pokazywanie się okien i od razu rzuca nam się w oczy w dolnym prawym rogu strony zakładka dotycząca szukanej przeze mnie opcji. Wyliczanie następuje automatycznie po uzupełnieniu danych, które zajęło mi dosłownie nie więcej niż 3 minuty. Stąd funkcjonalność opcji wyliczania ubezpieczenia oceniam bardzo wysoko. Co do samej strony: strona posiada wewnętrzną wyszukiwarkę co ułatwia poruszanie się po niej jak i szybkie znalezienie interesujących nas zagadnień. Układ tekstu jest przejrzysty i zrozumiały, podzielony w odpowiednie zakładki, a kolory strony (adekwatne do logo firmy), harmonijne i miłe dla oka. Jedynym małym zarzutem jest dla mnie kolor czcionki (szary) informacji dotyczących Grupy PZU i Informacji dla mediów na dole strony. Oczywistym jest, że są to dane mniej istotne w porównaniu z resztą informacji zawartych na stronie jednak, ten odcień szarości jest dosyć blady i mało widoczny co niektórym może sprawiać dyskomfort w odczytywaniu tych pozycji.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

PZU

Placówka

Nie zgadzam się (19)
Obserwacja strony internetowej...
Obserwacja strony internetowej PZU: grafika mało interesująca, kolory standardowe; Muszę stwierdzić, że jednak czytelna. Zarówno dla mocno zaawansowanego internauty jak i potencjalnego użytkownika komputera odnalezienie poszukiwanego zagadnienia nie stanowiło by większych problemów. Ja osobiście poszukiwałam informacji na temat leczenia medycznego dla osób indywidualnych. Szybko dotarłam do interesujących mnie rzeczy, napisane jasno i zrozumiale. Bardzo pozytywnie się zdziwiłam. Życzyłabym sobie-i myślę że nie tylko ja- żeby w oddziałach i placówkach tej instytucji, też było tak czytelnie, obsługa była kompetentna i miła, a załatwianie spraw było tak szybkie i sprawne, jak poszukiwanie informacje na ich stronie.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

PZU

Placówka

Nie zgadzam się (25)
Po wejściu do...
Po wejściu do sklepu brak widocznego sprzedawcy, oraz osoby przy kasie. Sprzedawca nie wyróżnia się strojem od klientów. Nieliczni posiadają jedynie plakietkę z imieniem i logiem firmy, lecz nawet tych nie zwróciło uwagi moje zainteresowanie kupnem w tymże sklepie. Sam zwróciłem się o pomoc do sprzedawcy. Opisałem szczegółowo produkty które potrzebuję, lecz pokazano mi jedynie gdzie mogę ich szukać. Po krótkim czasie poprosiłem kolejnego sprzedawcę o pomoc w danym dziale, lecz jego wiedza produktowa odnośnie danych technicznych była mierna (większość można wyczytać na metce produktu). Sprzedawca nie starał się przekonać mnie do zakupu w ich punkcie, jedynie odesłał mnie do innego sklepu w ich sieci. W podanym sklepie dokonałem zakupu poprzez własną wiedzę i doświadczenie. Przy kasie czekałem na przybycie kasjerki. Po pojawieniu się tejże osoby zostałem obsłużony w sposób również mierny. Bez przywitania przy kasie, nieestetyczne spakowanie zakupionego produktu oraz problem z wydaniem reszty (brak drobnych w kasie), przez co dokonałem zapłaty kartą płatniczą. Opuściłem sklep bez odzewu na moje "do widzenia".

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

Espina Sport

Placówka

Rumia, Grunwaldzka 108

Nie zgadzam się (33)
Zadzwonił do mnie...
Zadzwonił do mnie pan z infolinii Ery z propozycją skorzystania z bardzo atrakcyjnej jego zdaniem promocji - dodatkowe 35 minut rozmów miesięcznie za jedyne 10 zł. Wprawdzie na początku pan się przedstawił, miło przywitał, zapytał, czy jestem głównym właścicielem numeru, ale sposób przedstawienia oferty był bardzo zły. Miałam wrażenie, że pan czyta z kartki przygotowaną, lecz nie do końca wyuczoną kwestię. W kółko podkreślał, jaka jego propozycja jest wspaniała: "Musi pani przyznać, że jest to wyjątkowo atrakcyjna oferta". Na moją odpowiedź, że wydaje mi się, że niekoniecznie, pan dalej powtarzał swoją kwestię o niepowtarzalności, atrakcyjności i korzyściach. Brakowało przy tym konkretnych argumentów. Zapytałam, czy pan zdaje sobie sprawę, jaki mam obecnie abonament i że mam możliwości lepszego wykorzystania owych 10 zł, podwyższając np. abonament i zamiast 35 minut, będę miała dużo więcej. Niestety pan był odporny na wszelkie pytania i dalej trajkotał jak najęty o niepowtarzalności itd... Oczywiście nie skorzystałam z oferty i kilka razy próbowałam panu grzecznie podziękować, jednak udało mi się zakończyć rozmowę dopiero po ok. 7-8 minutach. Pan był chyba rozczarowany moją postawą, ale w końcu zrezygnował. Uważam, że taka firma jak Era powinna zwrócić większą uwagę na osoby zatrudniane do telefonicznych akcji promocyjnych. Pan był słabo przygotowany do rozmowy, czuło się, że czyta swoją kwestię, na zmianę, albo się zacinał, albo mówił jak nakręcony. Nie słuchał mnie jako klienta, ale skupił się na tym, żeby wielokrotnie powtarzać swoją formułkę o wyjątkowości, niepowtarzalności itd... Był dosyć nachalny i nieprofesjonalny.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

T-Mobile

Placówka

Nie zgadzam się (21)
Budynek lokalu schludny...
Budynek lokalu schludny i czysty, bez żadnych śmieci na chodniku, wejście odśnieżone, na schodkach nie ma wyłożonych ślizgich kafli za co wielki plus, - chociaż nie jest ślizgo. Za pierwszymi drzwiami bankomat, i śmietnik na wydruki, nie walają się po całym pomieszczeniu, czysto. Po wejściu do głównego holu słyszy się cichą muzykę, nie żadne łubudu, raczej taką uspokajającą, uprzymniejającą czas ewentualnego oczekiwania. W całym pomieszczeniu, jest czysto, nie ma "udziwnień" raczej prosto i schludnie, aczkolwiek bardzo elegancko pracownicy w strojach firmowych, które pasują do otoczenia. Po ewentualnej chwili oczekiwania, podchodzi pracownik i oferuje swoją pomoc, Ogólnie bardzo dobre wrażenie, polecam tą placówkę nie ma ogromnych kolejek nawet do kasy. Polecam

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

Alior Bank

Placówka

Gdańsk, Targ Drzewny 12/14

Nie zgadzam się (24)
Bardzo profesjonalna obsługa...
Bardzo profesjonalna obsługa w BOK. Nie szczędzono mi czasu. Każde dodatkowe pytanie z mojej strony przełożyło się na staranną odpowiedź. Osoba potrafiła odszukać dobre dokumenty wśród sterty moich papierów. nic dodać nic ująć.

zarejestrowany-uzytkownik

12.02.2010

PZU

Placówka

Gdynia, Jerzego Waszyngtona 34/36

Nie zgadzam się (28)