Bardzo lubię ten market. Zwłaszcza rano opłaca się tu przychodzić wszystko jest takie świeżutkie nie ma kolejek swobodnie można się poruszać po markecie w dodatku asortyment jest bardzo szeroki i dobrze porozmieszczany. Jedynie niektóre ceny są wysokie, ale znajdą się również bardzo fajne promocje. Bardzo często tam robię zakupy i kojarzę mniej więcej wszystkie kasjerki tylko do jednej mam pewne ale... ją po prostu staram się omijać. Reszta kasjerek jest uprzejma, pracują sprawnie by jak najszybciej obsłużyć klienta. Zawsze pytają o kartę almy, witają miłym dzień dobry i zapraszają do ponownego przyjścia.
personel pilnie i dokładnie sprawuje swoje obowiazki na sanowiskach, wszelkiego rodzaju produkty łatwo znaleźć ze względu na rozsądne i przyjemne dla oka rozdysponowanie przestrzeni,nawet jesli pojawia się problem ze znalezieniem produktu pracownicy orientuja się czy poszukiwany produkt jest na stanie i chetnie pomogą go wyszukaćstanie w długich kolejkach nie trwa wiele czasu, gdyż sytuacja w sklepie jest bacznie obserwowana przez pracowników, którzy w natychmiastowym tempie uruchamiają kolejne kasy
Do restauracji Sowy poszłam za namową znajomych, którzy podziwiali pizzę z pieca rosnącą na ogniu. No więc nie mogłam sobie odmówić pysznej pizzy. Pierwsze wrażenia po wejściu do lokalu, to takie iż bije po oczach nowością i kulturą. Nie znałam tej restauracji- została mi polecona przez znajomych Właścicielem sieci restauracji jest Pan Adam S. Niby wszystko ok na najwyższym poziomie ale samo jedzenie cóż... Pizza mnie rozczarowała, zwykła normalna i nie smakuje jak we włoskiej pizzerii Zdecydowanie lepsze pizze jadam w Łodzi. Wystrój ,szybkość obsługi plus desery na 6+ pizza na 3=
Znów dałam się skusić na piwko w tej pseudo restauracji. Obsługa do bani.
I tym razem Musiale czekać aż kelnerka poda rachunek, tym razem prosiłam o niego 2-3 razy. Bardzo smakowało mi piwo pszeniczne w tej restauracji. Jedzenia nawet nie warto próbować, nie dość, że drogie, to nie jest nawet jakieś wybitnie smaczne. Wystrój mnie nie zachwycił, ponieważ jest tam mało przytulnie, jak dla mnie za duże i wysokie pomieszczenie
Pamiętam z póżnego dzieciństwa a raczej wczesnej dorosłości jak przed godziną 13:00 ustawiała się kolejka w niedzielę przed otwarciem In Centro. Zupełnie jak za czasów PRL, kiedy od 13 sprzedawano alkohol To najstarsza pizzeria w Łodzi. Najstarsza i chyba raczej najlepsza. Przyjeżdżaliśmy tam czasami z rodzicami ,później uciekaliśmy z nudnych zajęć na uczelni. Dzisiaj zdecydowanie rzadziej odwiedzamy rodzinnie to miejsce. Dlaczego? Moja rodzina to córka..mieszkamy w innym miejscu mamy daleko. Siostra wyjechała za chlebem. Jednak sosy podają bez ograniczeń, choć w mniejszych niż kiedyś dzbankach. Ciasto do pizzy jest nadal idealne i na ilość dodatków nie można narzekać. Wystrój żaden, choć bywało tutaj gorzej, stoliki się kołyszą w rytm krojenia nożem pizzy, jednak smak za każdym razem przypomina mi beztroskie dzieciństwo!
Dowcip w nazwie. Duzy tata. Przypomina mi się mój Duży tata.. 198 cm wzrostu i ponad 120 kilo wagi. Sam Bar tworzy atmosfera niedzielnych obiadków mamy lub babci mhhhhhhh pycha. Rażący kolor pomarańczowy ścian i nie tylko czasami potrafi być dobijajacy. Ale zimą działa jak afrodyzjak. Dania prawie same się przygotowują na oczach wygłodniałych klientów. Szkoda ze lokal zamykają wraz z zasypiającymi kurami. Czyli ok. godz 17. Dobrze był by zjeść tam ciepła rozgrzewającą kolację./
Smacznie, tanio... bardzo miło! Jak na studencką kieszeń
Świeże mięso i miękki naleśnik kukurydziany. Ciekawy i smaczny jarski kebab z serem (dla jaroszy i nie tylko!).
W "godzinach szczytu" dużo ludzi, ale szybka obsługa... warto poczekać. Sam lokal czysty, toalety dziwo też. Serdecznie polecam wszystkim spragnionym studentom i studentkom
Znów to samo. Zerowa obsługa. Klienci stoją w kilometrowych kolejkach podczas kiedy obsługuje jedna kasa. Reszta Pań zajęta nie wiadomo czym-głownie układaniem towaru i wielce obrażone idą do kolejnej kasy. Towar często wybrakowany ,porozrzucany. Często spotykana sytuacja to niemoc ze strony klienta doproszeniu się kogoś kto podejdzie na stoisko z warzywami i zwarzy :marchewkę itd…
Dla mnie to Male Tesco. Kiedyś Lider price- czyli lider szajs. Sklep ,którego nie znosiłam. Teraz czasami zdarza mi się wpaść do małego Tesco. Zawsze dobijał mnie fakt ,że tam nie ma obsługi. Zawsze jedna kasa z naburmuszoną kasjerką. Widocznie skargi podziałały i kierownictwo coś tym zrobiło. Teraz bardzo często jest jedna kasjerka ,ale gdy ilość klientów drastycznie wzrasta ,pojawiaja się nowe. To bardzo dobrze. To działa na plus tego sklepu. Gdyby jeszcze co poniektórzy – tajemniczy detektywi sklepowi nie byli tak nachalni z zaglądaniem koszyk byłoby idealnie.
Kiosk należy do kompleksu handlowego Zubardzka 3. Lokalik malutki , ale czysty i zadbany. Pracują w nim od 7- 19 dwie panie na zmianę. Zawsze uśmiechnięte, grzeczne dla klientów. Często jednak brakuj odpowiednich biletów… ale raczej to wina właściciela kiosku niż pań tam pracujących. Prasa zawsze aktualna i dostępna. Istnieje możliwość założenia teczki i pozostawiania przez jedna z pań upragnionej gazety
Kolejna mila niespodzianka ze strony domu kultury. Telefon od osoby prowadzącej zajęcia dla dzieci. Dom kultury raz w miesiącu prowadzi zabawy integracyjne dla dzieci w wieku 7-10 lat. Zabawy odbywają sie w soboty. Od pewnego czasu dzieci ,które chodziły przed wakacjami regularnie i zostawiły swój numer telefonu są informowane o atrakcjach w domu kultury. Uważam, ze to miła i atrakcyjna forma organizacji dzieciom czasu.
Rozpoczęcie roku szkolnego. Kolejna porażka organizacyjna szkoły. Dzieci przychodzą do szkoły , szkoła w remoncie. Co prawda karteczka o remoncie wisiała ale… niestety gro dzieci chodzących po szkolenie bardzo wiedzących co ma ze sobą zrobić. Do tego kompletnie nieprzygotowana wychowawczyni. Według mnie powinna wyprosić rodziców i zostać sam na sam z dziećmi. Rozpoczęcie roku jest dla dzieci a nie dla rodziców! Masakra!
Ślubowanie klas 1 . Kolejna porażka. Ślubowanie miało sie zacząć o godz10. 14.Xto Dzień nauczyciela. Dzieci miały wolne nauczyciele nie. Do końca nie wiadomo było czy zer starszych klas maja się stawić wszyscy czy tylko delegacja. Do tego dołożę jeszcze sale gimnastyczną, która jak zwykle wyłożona obleśnymi tekturami-bo parkiet nie Mozę się zniszczyć.. Tragiczne jak zwykle nagłośnienie. Dzieci nie było w ogóle słychać. Zupełnie nieprzygotowanie organizacyjne. Dzieci najpierw położyły mikrofon na podłodze a potem rzucały cukierkami-starsze dzieci zadeptały by mikrofon, nikt poza jedna nauczycielka nie zareagował. Ciekawi mnie kiedy dyrekcja pomyśli o sprawach poważnych.
Problem ciężkich plecaków. Od zawsze był i jest nadal ten problem. Plan jest tak ułożony ze w środę klasy 4maja tak dużo lekcji i to kazda inna. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt ze każdy przedmiot wymaga :książki , zeszytu i zeszytu ćwiczeń. W klasach 4 są rózne dzieci. Takie, które ważą i 80 kg i takie po 24 kilo. Szkola nie dysponuje szafkami, w których dzieci mogą zostawić książki. O przepraszam dysponuje, ale po pierwsze szafki maja w większości uczniowie klas 5-6 a po drugie nie ma możliwości aby w trakcie przerwy dziecko zeszło dostatni otworzyło sobie szafkę i wzięło książkę.. Zatem problem jest ten sam i wciąż jest Noszenie plecaka ,który waży 8 kilo przez25 kilogramowego ucznia skonczy się dla niego żle. Ale dyrekcja nie widzi problemu.
Na stacji często tankuję oraz korzystam z usług myjni. Tym razem przyjechałem umyć samochód. Jak zawsze bardzo szybko i miło zostałem obsłużony przy kasie. Pracownicy zawsze działają tak aby szybko rozładowywać kolejki, także tym razem pomimo sporej liczby klientów obsługa przebiegła sprawnie.
Sama stacja jest nowoczesna, ma duży wybór produktów na sklepie oraz dobrą ofertę w bistro.
Duży minus to utrzymywanie wysokich cen paliwa w porównaniu do innych stacji BP i konkurencji w okolicy Tomaszowa.
Do serwisu przyjechałem naprawić koło. Zostałem od razu przyjęty pomimo dość dużego ruchu w serwisie związanego z wymianami opon na zimowe. Naprawa została zrobiona szybko i fachowo w dobrej cenie. Pracownicy są komunikatywni i rzeczowi. Jedyny zgrzyt nastąpił przy płaceniu. Pracownik przy kasie nawet nie miał zamiaru wydać mi paragonu. Na moje pytanie na co czekam, czy może czymś mi jeszcze służyć wydał się zdziwiony pytaniem o paragon.
Generalnie polecam serwis za jakość usług, ceny i szybkość działania.
Moja zła ocena postępowania w Poradni Renoma ... była przedwczessna. Kiedy poszłam z dzieckiem po raz kolejny i powiedzialm otym co i jak myśle o sytuacji pt-platny rtg...okazało sie ze rejestratorka nie napisałana skierowaniu iż Renoima zapłaci za RTG. Efekt? Oddadza mi pieniadze. Takie postępowanie zasługuje na same szóstki.
Praca, którą dostałem była bardzo dobra, dzięki temu zaliczyłem na 5!! Kontakt bardzo dobry, wszystko udało się załatwić szybko i sprawnie. Z pracy tak jak pisałem jestem bardzo zadowolony, widać profesjonalne podejście, zaangażowanie oraz pomysł. Warunki finansowe też w porządku. Polecam wszystkim, którzy szukają pomocy.
Salon Fryzjerski - obsługa bardzo miła i dyskretna, polegająca na proponowaniu klientowi tego, co dla niego najlepsze, ale bez nalegania. Lokal zadbany, czysty, pachnący. Wystrój odpowiedni do pory roku. Do dyspozycji praktyczna szafa na ubrania, przestrzenna sofa. Jakość wykonania oferowanej usługi profesjonalna.
Mimo, ze hipermarket czynny jest całą dobę, to właśnie nocno-poranna pora jest utrudnieniem dla klienta. Mała liczba kasjerów tworzy kolejki, wykładający towar rozrzucają palety po całym sklepie, towar byle jak ułożony na półkach, co ma wpływ na mylne postrzeganie ceny. Klienci przenoszą poszczególne produkty w inne miejsca, ale obsługa sklepu nie robi z tym porządku. Kasjerzy pozbawieni entuzjazmu. Ogólna ocena nie jest nawet dostateczna, zakupy w Tesco to wyłącznie konieczność.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.