Najbliżej przedszkola starszej córki jest Polo Market a ja na szybko potrzebowałam kilka rzeczy na śniadanie więc weszłam mimo nie dawnych niezbyt miłych doświadczeń. Na dziale warzywnym w dalszym ciągu królują starcie i brud. Podłoga brudna strasznie a pani z mopem kilka razy ja liznęła a nie widząc efektu dała sobie spokój i pozostawiła stan brudu. Kalafiory , brokuły, banany aż straszyły swoją starością.
Poprawiło się na dziele mięsnym bo towar ładnie wyłożony i wyglądał na świeży. Za to lada chłodnicza brudna bardzo .
Reszta towaru ładnie powykładana. Ceny różne choć już od dawna Polo nie zaskakuje mnie niestety większymi promocjami.
Panie ubrane w firmowe stroje miłe i przyjazne. Pani kasjerka uśmiechnięta życzyła miłego dnia i czuło się sympatię :) Gdyby jeszcze było czysto zakupy robiło by się przyjemnie a tak.. no cóż.
Zadzwoniłem na infolinię załatwić prostą sprawę.
Z racji tego, ze „szacowany czas oczekiwania na połączenie nie powinien przekroczyć 12 minut”, a w moim przypadku gdy po 20 minutach w końcu usłyszałem sygnał połączenia znów ktoś przełączył na tryb oczekiwania nie moglem czekać dłużej niż 30 minut i się rozłączyłem.
To karygodne żeby tak ignorować klientów!!! Proponuje zmienić treść automatycznej sekretarki na: „Mamy dużo pracy” lub „Jesteśmy na kawie” albo „Jeśli chcesz to płać za rachunek a i tak nie odbierzemy.
Rodzinnie przyszliśmy na obiad. Pizzeria znajduje się w części restauracyjnej centrum hadlowego i ma dwa poziomy. Mimo tego na stolik czekaliśmy ponad 15 minut. Część stolików znajduje się bardzo blisko siebie. Nie ma też gdzie zostawić kurtek, przez co wydaje się być dosyć ciasno zwłaszcza, gdy kelnerzy chodzą z tacami nad naszymi głowami. Od razu dostaliśmy karty. Do pizzy zamówiliśmy dzbanek lemoniady z zamiarem dostania darmowej dolewki. Później okazało się, że jej nie dostaniemy, bo ta promocja nie dotyczy napojów zakupionych w dzbanku. W takim razie czemu w karcie pod promocją "wielka dolewka" znajduje się dzbanek? Trudno. Kelnerzy byli sympatyczni, choć powinni między sobą ustalić, kto obsługuje jakie stoliki, bo do naszego podchodziło aż trzech z tymi samymi pytaniami. Nie zmienia to faktu, że można się tu dobrze najeść. Do paragonu dostaliśmy kupony promocyjne. Niestety są one honorowane tylko w tej restauracji Pizza Hut i w Legnicy, co nie jest nam specjalnie po drodze. Lepiej, gdyby były na całą sieć restauracji, obojętnie w jakim mieście.
Wybrałam się do tej apteki w celu doniesienia formularza rejestrującego nową kartę lojalnościową w programie "Dbam o Zdrowie". Wenątrz nie było zbyt wielu ludzi, więc ustawiłam się za starszym panem który właśnie kończył dokonywać zakupów. Obsługująca w tym okienku farmaceutka była miła, z pogodnym nastawieniem do klienta i uśmiechnięta. Była to młoda kobieta, ok 25 lat, o niskim wzroście ok. 150cm, o półdługich czarnych włosach spiętych w kucyk. Sprawnie obsłużyła pana przede mną. Kiedy ten już odchodził od kasy i kierował się do wyjścia, farmaceutka zauważyła że pan nie odebrał reszty z tacki - szybko go zawołała i przekazała pieniążki o których zapomniał. Po tym małym wydarzeniu szybko i z uśmiechem załatwiła moją sprawę. Przyznaje, że urzekło mnie tak miłe nastawienie farmaceutki do klientów.
Do tej pory rzadko korzystałam z tej apteki jak i drogerii, jednak koleżanka poleciła mi program ze stałą karta klienta i zwróciła na to uwagę. Podoba mi się, że w aptece można dotkną i pooglądać kosmetyki z tych droższych firm a także że jest pani konsultantka, która bardzo miło i nie nachalnie doradza przy wyborze kosmetyku. Do tego te najpopularniejsze leki czy witamy są oferowane często w promocyjnych cenach. Może jest tam trochę mało miejsca i ciężko robi się zakupy mając małe dziecko w wózku, jednak jest tak czysto i schludnie. Panie przy kasie są miłe. Obsługa sprawna i nie czeka się długo w kolejce.
Czysty i jasny sklep z błyskawiczną obsługą i bogatym wyborem pieczywa.Sprzedawczyni doskonale zorientowana w komponentach wypieków,uśmiechnięta i kompetentna.Doradza,które ciasta zasługują na uwagę,szybkie pakowanie towaru w ekologiczne torby.Po kontakcie rąk z pieniędzy ubiera jednorazowe rękawiczki zanim dotknie pieczywa.Podsumowując: niewielki punkt piekarniczy,który zaspokaja potrzeby mieszkańców najbliższej okolicy.
Potrzebowałam zaopatrzyć się w konturówkę do ust w związku z czym wstąpiłam do Schleckera. Plusem tego sklepu jest to że jest możliwość swobodnego obejrzenia produktów a wystawione testery ułatwiają wybór odpowiedniego produktu. Kosmetyki są poukładane na dyspozytorach dzięki czemu bez problemu można szybko znaleźć to czego się szuka. Ceny są czytelnie oznaczone.
Po dokonaniu wyboru produktu który mnie interesował podeszłam do kasy. Wprawdzie była mała kolejka, jakieś dwie osoby, lecz pani która kasowała zakupy była miła i obsłużyła wszystkich sprawnie.
W związku z bezskutecznymi skargami na telefonicznej infolinii udałem się do biura obsługi klienta w Olsztynie. Czas oczekiwania na rozmowę z konsultantem-30 minut.Z kilku stanowisk obsadzone personelem tylko dwa.Konsultant był miły tylko do czasu,gdy poinformowałem go o chęci rozwiązania umowy.Opryskliwość,niekompetencja i brak chęci współpracy doprowadziły do opuszczenia biura.Nie chciano wskazać mi imiennie osoby,która odpowiada za personel.Polecono( w nieprzyjemny sposób) kontaktować się z telefonicznym działem reklamacji.
Bywam w tym markecie dosyć często wracając z uczelni. Niezależnie od godziny jest w nim zawsze tlum ludzi. Do tego przeważnie są otwarte trzy kasy, czyli wszystkie, a kolejka do każdej liczy co najmniej trzy osoby. Nie wiem, czym jest spowodowana taka ilość klientów, bo sklep nie wyróżnia się niczym szczególnym, a jeszcze obok znajduje się duże Tesco. Mimo tego robię tam drobne zakupy, bo zawsze mają ciepłe pieczywo i dużo świeżych produktów cukierniczych. Zawsze można coś słodkiego kupić do domu. Do tego panie w kasach są przemiłe i nigdy nie widziałam, by narzekały. Zaprzyjaźniają się z klientami i z niektórymi ucinają sobie krótkie pogawędki, co jednak nie przeszkadza w tempie obsługi.
Nowa restauracja w gustownie zaaranżowanym wnętrzu. Obsługa nienachalna,ale czujna. Kelner podszedł przywołany wzrokiem po wcześniejszym wręczeniu kart i wskazaniu wolnego stolika.Byliśmy z dzieckiem,któremu natychmiast przyniesiono specjalny fotelik i zaproponowano kosz zabawek.Bardzo szybka realizacja zamówienia.Ceny niewygórowane,posiłki syte i smaczne,świeże dodatki.Żadnych nieprzyjemnych zapachów z kuchni.Stonowana przyjemna muzyka.Właściciel osobiście żegna wychodzących gości.Przyjemna,domowa atmosfera.
Przyszłam do tej nowej pasmanetrii w poszukiwaniu gotowych nadruków pod wyszywanki z muliny. Weszłam i przywitałam się. Jedyną osobą w sklepie była pani kręcąca się w kącie, tyłem do wejścia i rozmawiająca przez komórkę. Zupełnie nie zareagowała na moje wejście. Stałam tak trochę, rozglądając się w poszukiwaniu nadruków. Gdy pani skończyła rozmawiać okazało się, że jest właścicielką. Weszla za ladę bez słowa i gdy spytałam ją czy ma nadruki, coś jakby się w niej obudziło, że ktoś w ogóle stoi w sklepie. Z początku nie wiedziała, o co mi chodzi, ale po chwili się zorientowała. Poszukała trochę i wyciągnęła worek zwiniętych w ruloniki nadruków. Większe egzemplarze były dosyć pogniecione, co nie zachęca do ich zakupu. Zajęłam się powolnym przeglądaniem, a pani przyglądaniem mnie, co było dosyć krępujące. Na ladzie nie było dużo miejsca, przez co nadruki zaczęły mi się mieszać. Dopiero, gdy trzymane przeze mnie sztuki zaczęły mi wypadać, pani postanowiła mi pomóc i zaoferowała, że je potrzyma. Dzięki temu łatwiej było mi szukać. W końcu znalazłam coś, co mnie zainteresowało i postanowiłam to kupić. Każdy nadruk miał przyczepioną cenówkę. Zapłaciłam za nią kartą. Pani miała chyba słabszy dzień, bo wydawała sie, jakby żyła w innym wymiarze, ale pasmanteria jest naprawdę dobrze wyposażona i przestronna. Do tego znajduje się blisko mojego domu i w razie potrzebowania jakiegoś koloru muliny na pewno ją odwiedzę.
W sklepie panuje ład i porządek. Duży wybór produktów. Obsługa miła i kompetentna. W sobotę ogólnie jest duży ruch, więc przy kasach było trochę zamieszania, ale kasy wszystkie czynne. Ceny produktów nie są wygórowane. Każdy może znaleźć coś na swoją kieszeń. Chętnie kupuję tam warzywa, które są zawsze świeże. Polecam!
Obsługa chętnie pomaga klientom w razie potrzeby. Dużo miejsca,nie potykam się o stojący na środku przejścia towar, co jest dla mnie bardzo ważne. Zawsze świeże produkty, które ciągle są dokładane, stąd też jest duży wybór. W sklepie panuje miła atmosfera, przeważnie większość jak nie wszystkie kasy są czynne. Ogólnie polecam, choć cena nie jest najniższa.
Niestety nie jestem zadowolona z usług tej firmy. W wakacje wyjeżdżałam za granicę a będąc w Galerii Bałtyckiej zaszłam do salonu Orange aby zapytać o ceny smsów wysyłanych do Polski. Obsługujący mnie Pan podał mi niższą stawkę za sms niż było to w rzeczywistości, powiedział że z Chorwacji będzie mnie to kosztować ok. 50 gr, a w rzeczywistości wyniosło 1.5zł. Generalnie wprowadził klienta w błąd co chyba nie powinno mieć miejsca w tak dużej firmie, tym bardziej że mają dostęp do Internetu i gdyby obsługującemu mnie Panu się chciało, to mógłby podać mi rzetelną informację.
Jest to moja ulubiona Pizzeria. Ósemka to przede wszystkim bardzo miła obsługa, zarówno telefoniczna jak i na miejscu, a także wyśmienita pizza jak i dania obiadowe. Osobiście polecam pizzę Konrad oraz Serową. Ceny są odpowiednie, dodatkowo dla studentów oraz posiadaczy karnetów na mecze Lechii Gdańsk obowiązują zniżki w wysokości 10%. Lokal jest mały ale ma swój urok, przynajmniej nie trzeba czekać długo na realizację zamówienia. Doskonałe także godziny otwarcia, od 12 do 23 a w okresie letnim do 24. Serdecznie polecam.
Sklep oferuje szeroki asortyment obuwia, myślę że nie trudno będzie znaleźć coś dla siebie. Panie ekspedientki są miłe, chętnie pomagają znaleźć odpowiedni rozmiar obuwia lub dzwonią do innych sklepów by zapytać czy tam możemy uzyskać model w naszym rozmiarze. Ponadto ekspedientek jest więcej w weekendy gdy pojawia się więcej klientów, każdy zostanie obsłużony i nie trzeba stać w gigantycznej kolejce, a sam sklep jest przestronny, nie będzie problemu ze znalezieniem miejsca do przymierzenia butów. Ceny proporcjonalne do jakości.
Zdecydowanie polecam zakupy w tym sklepie.
NIE MIŁA OBSŁUGA, BRAK KONTAKTU Z KLIENTEM. PANI, SIEDZĄCA NA KASIE BARDZO NIE SYMPATYCZNA. SKLEP CZYSTY , ZADBANY, DOBRZE ZATOWAROWANY . MAŁO PROFESJONALIZMU I WIEDZY NA TEMAT SPRZEDAWANYCH PRODUKTÓW. Z MOICH OBSERWACJI WYNIKA , IŻ KLIENCI OBSŁUGIWANI SĄ " MASZYNOWO" I NAJLEPIEJ JAKBY NIE ZADAWALI DODATKOWYCH PYTAŃ.
Sieć "Biedronka" ogólnie rzecz biorąc nie wzbudza mojego zaufania ze względu na asortyment jaki oferuje. Nie lubię kupować produktów z adnotacją "specjalnie dla..." niezależnie od tego czy będzie to Biedronka, Carrefour czy inna sieć. Jednak moim zdaniem sieć, o której tu piszę ma najlepszy personel. Nastawienie do Klienta, uśmiech, rzadko spotykana życzliwość i uprzejmość to przymioty, które cechują pracowników Biedronki, niezależnie od tego, w którym punkcie się znajdę. Podałam sklep na ul. Porębskiego, gdyż ten jest najbliżej mojego miejsca zamieszkania, niemniej jednak obserwacja dotyczy każdego punktu tej sieci, w której miałam okazję coś kupować. W żadnym innym sklepie-czy byłby to mały sklepik osiedlowy, Lidl czy też sieć Alma - nie spotkałam się z tak fantastycznym podejściem do Klienta.
Pierwszy raz byłam w tym miejscu i długo nie zostałam z osobą, która mi wtedy towarzyszyła. Przy samym wejściu minęliśmy się z pewnym mężczyzną, który miał w ręce papierosa więc pewnie był to pracownik tego miejsca jak się później okazał kelner. Po wejściu usiedliśmy przy pierwszym wolnym stoliku. Na stole nie było menu myśleliśmy, że pewnie zaraz nam je ktoś przyniesie, ale nie. Postanowiliśmy sami podejść do baru aby uzyskać informację o serwowanych deserach barmanka dopiero wtedy podała nam menu więc wróciliśmy do stolika. Podczas zastanawiania się nad deserem jaki mieliśmy zamiar kupić zwróciłam uwagę na mężczyznę który rzeczywiście na zewnątrz palił papierosa, w środku nie było bardzo dużo ludzi, większość stolików była wolna, wystrój był ładny, ale wystawy deserów nie zachęcała do ich spróbowania. W lodówce na każdej półce był wystawiony tylko po jednym kawałku placka, reszta miejsca była pusta. Tak trochę biednie to wyglądało jakby zostały same resztki. Po chwili pojawił się kelner, którego obserwowałam jak był na zewnątrz chciał przyjąć zamówienie, podziękowaliśmy i wyszliśmy.
Jak w żadnym sklepie nie możesz znaleźć niczego ciekawego, uważam że na Orsay zawsze możesz liczyć z tego sklepu nie można wyjść z niczym!!!! Tak samo było i teraz jest to jeden z moich ulubionych sklepów z odzieżą. Bardzo chciałam sobie tego dnia kupić jeansy w bardzo ciemnym kolorze i takie też znalazłam, ale niestety mojego rozmiaru nie było więc postanowiłam się zapytać czy czasami gdzieś nie mają na zapleczu poszukiwanego przeze mnie rozmiaru. Niestety Pani nie wykazała się za bardzo gdyż na moje pytanie odpowiedziała szybko nie i odeszła nawet nie spojrzała na spodnie o jakie pytam. Szkoda mi było odkładać spodnie których tak długo poszukiwałam więc postanowiłam się zapytać jeszcze czy nie mogły by mi sprawdzić czy w innym ze swoich sklepów we Wrocławiu nie było by tego rozmiaru. W odpowiedzi na to pytanie Pani odpowiedziała, że może mi podać nr tel żebym sobie zadzwoniła i zapytała o poszukiwane spodnie. Mimo tego, że owa ekspedientka nie popisała się obsługą wzięłam karteczkę z telefonami spisałam sobie SAMA nr spodni i postanowiłam na własną rękę znaleźć upragnione spodnie. Tym razem bardzo się zawiodłam na tym sklepie nigdy wcześniej nie spotkałam się tu z taką niemiła obsługą. Nigdy nie było problemu jeżeli się prosiło o zadzwonienie do innego sklepu aby tam sprawdzić czy mają coś czego tu obecnie nie było.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.