podczas mojej obecności w sklepie Butik spostrzegłam tylko jedna osobę w przymierzalni. dwie panie stały uśmiechnięte niestety nie do mnie. poszukiwałam spodni na fitness jedna z pań od niechcenia podeszła do mnie ale fasony na sklepie nie wywarły na mnie wrażenia dałam im do zrozumienia że szukam coś innego po czym jedna z pań odrzekła że ma inne fasony ale na zapleczu i nie chce się jej szukać, zdziwiło mnie to bo jeśli chce się coś sprzedać to raczej dba się o klienta. chyba nie zależało im na sprzedaży.
W hoteliku nocowałem 5 dni w związku ze szkoleniem, jakie odbywałem w Ostrołęce. Budynek położony jest w ścisłym centrum. Jest nieduży, oferuje zaledwie 4 pokoje o łącznej liczbie 9 łóżek. Dysponuje parkingiem na około 5 samochodów. Hotel nie serwuje obiadów, jednak współpracuje z pobliską restauracją.
Pokoje hotelowe są skromnie ale funkcjonalnie urządzone. Wszystko jest czyste i zadbane. W pokojach jest telewizor z kilkoma kanałami, nie ma natomiast lodówki (ale można przechować własne rzeczy w lodówce znajdującej się w kuchni), łazienki ani toalety, jest jedna wspólna. Ją również śmiało można określić jako zadbaną.
Hotelik jest prowadzony przez charyzmatyczną i niezwykle miłą Panią. Śniadania serwowane są na parterze w kuchni i wyglądają jak normalne, rodzinne śniadania. PAni pyta o ciepłe napoje jakie ma podać, dopytuje również czy każdy jest najedzony i czy nie dorobić dokładki (serwowane jest pieczywo, wędliny, masło, ser i warzywa, wszystko w rozsądnych, choć niespecjalnie dużych ilościach). Obiady w pobliskiej restauracji są natomiast poniżej poziomu krytyki. Wszystkie potrawy są tłuste, zupy śmierdzą magą, nic nie jest gotowane w naturalny (bez fixów, 'warzywek', itp.) sposób. Jak by tego było mało, porcje są niewielkie.
Gościnność właścicielki hotelu z czasem przestaje być urzekająca. Byłem uczestnikiem awantury, wywołanej prze nią, ponieważ w pokoju w którym spałem, współlokator położył się na dodatkowym (nieopłaconym), nie zajmowanym przez nikogo łóżku. Właścicielka jest po prostu wścibska i nie traktuje gości hotelowych jako gości. Pod płaszczem skrajnej uprzejmości kryją się elementarne braki w umiejętności zarządzania tego rodzaju biznesem.
Plusy:
- ciche i spokojne miejsce
- hotel jest czysty i zadbany
- dostęp do bezprzewodowego internetu
Minusy
- okropne obiady
- wścibstwo właścicielki
- bardzo wysoka cena, jeśli wziąć pod uwagę, że to tak naprawdę motel (180 zł. za 2 osoby)
Do Restauracji poszłam właściwie już po zamknięciu, o czym nie wiedziałam. Zamówiłam zestaw na wynos. Okazało się, że nie ma już frytek i musiałam na nie poczekać ok. 5 min. Za mną był Klient, który kupował kilka różnych zestawów, a nie było już pełnej oferty ze względu na późną porę. Dopiero wówczas zorientowałam się, że Restauracja powinna już być zamknięta (wcześniej sądziłam, że jest otwarta do 21.30). Pomimo faktu, że przyszłam za późno, Sprzedawczyni nie okazała zniecierpliwienia i zdenerwowania, ani w żaden sposób nie dała mi odczuć, że jestem za późno. Co więcej specjalnie dla nas była szykowana nowa porcja frytek. Po niecałych 10 minutach od złożenia zamówienia, zestaw z frytkami był przyszykowany. Danie było ciepłe nawet po dowiezieniu go do domu.
Z usług hotelu miałem okazję korzystać w związku z niezwykłą okolicznością - własnym przyjęciem weselnym.
Hotel położony jest w ścisłym centrum miasta, na obszarze Starówki, w bezpośrednim sąsiedztwie murów obronnych. Budynek jest niewielkich rozmiarów, ma 3 piętra (na każdym po kilka pokoi) i restaurację na parterze oraz w piwnicy. Całość sprawia wrażenie przemyślanej koncepcji. Ciepłe kolory ścian, obrazy i drobne detale mają budować rodzinny klimat. Pokoje urządzone są w stylu klasycznym i eleganckim. Panuje w nich idealny porządek, jak na hotel z 3 gwiazdkami przystało. Każdy pokój ma własną łazienkę z prysznicem, telewizor z pakietem kilkudziesięciu kanałów, małą lodówkę oraz dostęp do bezprzewodowego internetu. Na plus zasługuje fakt, że meble wykonane są z drewna.
W sprawach organizacyjnych miejsce to zasługuje na olbrzymią pochwałę. Kierowniczka hotelu służyła poradą odnośnie każdego detalu przyjęcia, dawała również dużą swobodę co do formy przyjęcia oraz menu (inne hotele w Toruniu proponowały wszystko w ramach określonego schematu). Cały dół restauracji zarezerwowany był na wyłączność (piwnica restauracji ma też osobną toaletę). Nie było górnego limitu trwania przyjęcia, można też było dostarczyć własne napoje, alkohol i ciasta wraz z tortem. Menu przyjęcia było do negocjacji. W cenie 140 zł. za osobę można było wybrać bardzo dużo ciekawych i zróżnicowanych potraw (obiad, ciepłe i zimne przekąski, kolacja, deser + owoce).
Organizacja przyjęcia stała na bardzo wysokim poziomie, w czym duża zasługa kierownika sali oraz kelnerów. Wszystkie elementy przyjęcia były perfekcyjnie dograne i punktualne. Jedzenie (ze szczególnym wyróżnieniem kaczki w sosie żurawinowym i pstrąga), szczególnie jak za tę cenę, smakowało wszystkim gościom i było na wysokim poziomie. Hotel w ramach gratisu zafundował nocleg w apartamencie parze młodej nocleg w apartamencie. Podsumowując:
Plusy:
- cena i jakość obsługi
- ładne pokoje
- duża elastyczność oferty
- bardzo dobra kuchnia za rozsądną cenę
Minusy:
- nieciekawy widok z pokoju
- hałas uliczny (to akurat norma na toruńskiej Starówce sobotnią nocą)
Kilka minut po godz. 19.00 byłam w hipermarkecie Auchan, aby odebrać zdjęcia. Zdjęć było ponad 300. Jak się okazało na miejscu, w punkcie fotograficznym nie było już pracownika. Zapytałam znajdujące się obok, w Punkcie Obsługi Klienta, gdzie mogłabym odebrać zdjęcia, zwłaszcza że Pracownik przy składaniu zamówienia wskazał jako termin odbioru niedzielę wieczorem. Jedna ze znajdujących się w Punkcie Pracownic, odpowiedziała, że skoro Pracownika już nie ma, to zdjęć nie odbiorę wcale. Zwróciłam Pani uwagę, że ja specjalnie po te zdjęcia przyjechałam. Wówczas Pani, z wyraźną niechęcią, wykonała telefon. Następnie poinformowała mnie, że "JEŚLI kierownik zobaczy pracownika, to go przyśle". Postanowiłam poczekać. Na szczęście po chwili przyszedł Kierownik i mogłam odebrać zdjęcia, po które przyjechałam. Jednak postawa Pani, z którą rozmawiałam wcześniej, jej lekceważące podejście, pozostawiły duży niesmak. Tym bardziej, że w Punkcie Fotograficznym nie było żadnej informacji, że punkt jest czynny w innych godzinach, niż market. Nie było też informacji, że punkt jest nieczynny. Rozmawiając z Pracownicami w Punkcie Obsługi Klienta trzeba posiadać duże pokłady cierpliwości odnośnie zachowania Pań i mieć świadomość, że Klienta jest mało ważny.
Do sklepu weszłam, aby zapoznać się z ofertą - zobaczyć, jaką bieliznę sklep oferuje i w jakich cenach. Od wejścia Sprzedawczyni powitała mnie sympatycznym "Dobry wieczór" i słowami "W czym mogę pomóc". Pani była sympatyczna i uprzejma, więc zaczęłyśmy rozmawiać o biustonoszach. Okazało się, że w sklepie są dostępne biustonosze w rozmiarze, który noszę, więc namówiona przez Sprzedawczynię postanowiłam przymierzyć. Od samego początku Pani doradzała mi wybór odpowiedniego fasonu i rozmiaru. Przy każdym przymierzonym biustonoszu informowała mnie, w jaki sposób jest on dopasowany, a co jeszcze nie pasuje i co powinno leżeć inaczej (długość ramiączek, rozmiar, obwód, itp.), a następnie proponowała modele, które okazywały się coraz lepiej dopasowane. Po przymierzeniu 3 -4 szt. miałam idealnie dopasowany biustonosz. Dzięki Sprzedawczyni zakupy, które nigdy wcześniej nie należały do przyjemnych, w tym sklepie przebiegały szybko i bezproblemowo, a ja wyszłam zadowolona z zakupu. Ważne, że podczas dopasowywania biustonosza czułam się komfortowo i wyszłam z przekonaniem, że dokonałam dobrego zakupu i to w niecałe 30 min. Z pewnością jeszcze wrócę do tego sklepu nie raz, pomimo dość wysokich - jak dla mnie - cen (119 zł)
Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy tylko w sieci Era liczą się klienci biznesowi, gdyż tylko dla nich można zobaczyć reklamy w telewizji. Wiadomo, więcej rozmawiają, to i więcej płacą. Jednakże to chyba jest więcej użytkowników nie biznesowych. Można zauważyć, że inne firmy walczą o wszystkich klientów. Z uwagi na to, że niedługo kończy mi się umowa na telefony, wybrałem się do salonu, aby zorientować się w ofercie. Okazało się, że jako dla stałego klienta nie ma zbyt ciekawej oferty. Ciekawsze oferty ma konkurencja. jeżeli nadal takie będzie podejście szefostwa to wątpię, czy zdołają się obronić przed większą migracją klientów do innych.
W sklepie duże metalowe kosze bez monet - to duży plus. Jednak już poruszanie się z koszem między regałami nastręcza sporo kłopotu. Regały ustawione dość ciasno. Trzeba uważać, żeby czegoś nie strącić. Minięcie się z innym klietem pchającym kosz jest niemożliwe - jedna z osób musi się wycofać. Asortyment towaru szeroki - od chemii gospodarczej, naczyń i kosmetyków poprzez całą gamę produktów spożywczych (z garmażerką i ciastami włącznie) aż po odzież i prasę. Na terenie sklepu sporo pracowników uzupełniających towar na półkach, co w związku z wąskimi przejściami między regałami niestety nie jest korzystne, bo trzeba nieźle się nakombinować, żeby dojechać do konkretnego regału - czasem omijając dwa inne. Było sporo klientów, a czynna była tylko jedna kasa. Dodatkowo bardzo niefortunnie ustawiono stoisko z ciastami - osoba kupująca ciasto zablokowała przejście do czynnej jedynej kasy. Niepodważalnym plusem jest natomiast możliwość płacenia kartą.
Drogeria przestronna. Mozna swobodnie przechodzic między regałami. Towary równo poustawiane, dobrze wyeksponowane, podzielone na kategorie. Pracownice uśmiechnięte, ale czujnie obserwujące klientów. Chętnie udzielają pomocy i porad. Zachęcają do korzystania z bezpłatnych próbek kosmetyków. Zakupione towary zostały zapakowane przez kasjerkę w torebkę foliową. Obsługa przy kasie szybka i sprawna.
Niepubliczna przychodnia "Hipokrates" w Biskupcu to niedawno otwarta placówka.Małych pacjentów, a właściwie ich matki przyciąga tam nazwisko pediatry - lekarza o dobrej opinii.
Budynek prezentuje się całkiem ładnie. Obok parking z dość dużą ilością miejsc parkingowych. Wewnątrz jak w przychodni - rejestracja, hol, łazienka i gabinety lekarskie. Łazienka czysta, bardzo duża, dostosowana do osób na wózkach inwalidzkich. Panie w rejestracji miłe i uśmiechnięte, hol schludny, nowe krzesła dla oczekujących pacjentów, sterty ulotek. Ogromnym negatywem jest to, że zarówno dzieci zdrowe (do szczepień) jak i chore czekają w tym samym holu i są przyjmowane w tym samym gabinecie przez tego samego lekarza. Niezbyt ciekawe rozwiązanie. Jeszcze mniej ciekawe jest to, że pediatra przyjmuje tylko go godziny 12. A więc pracujące matki nie mają szansy wybrania się z dzieckiem do lekarza po godzinach swojej pracy.
Do sklepu Intersport udałam się w celu zakupu stroju kąpielowego i okularów na basen.
Z doborem szukanych rzeczy poradziłam sobie sama, jedynie przy kupowaniu okularów pływackich przydatna okazała się rada sprzedawcy. Wiedział o czym mówi i miał wiedzę merytoryczną.
Czas obsługi nie budził moich zastrzeżeń. Szło to sprawnie.
W miejscu obsługi było czysto.
wrócę tam z pewnością.
Do salonu tego udaliśmy się, by obejrzeć pierścionki. Obsługiwani byliśmy przez bardzo miłą sprzedawczynię. Pokazała nam interesujące nas modele i służyła fachową radą dotyczącą rozmiaru biżuterii. Obsługa była bardzo cierpliwa i wyrozumiała.
W salonie był duży wybór wszelkiego rodzaju wyrobów. Z pewnością jeszcze tam wrócimy.
Zwrócił moją uwagę nienaganny porządek i lśniące szyby.
polecam.
Dzisiejszego dnia wybrałam się do centrum handlowego Plaza w Suwałkach aby dokonać zakupu obuwia a tam m.in. do CCC. Po wejściu nikt nie odpowiedział nic na moje dzień dobry, pracownicy byli zajęci albo klientami albo rozwieszaniem ozdób w sklepie. Jakis czas rozglądałam się po półkach przymierzając parę par po czym nie mogąc sięgnąć niektórych zwróciłam się o pomoc jednej z pracownic. Pani natychmiast podeszła, podała mi poproszone pudełko oraz zaproponowała kilka par innego obuwia. Jestem zadowolona z jej zaangażowania i pomocy. W sklepie było czysto, buty poukładane dobrze oznaczone. Jestem zadowolona z wizyty.
Dziś chciałam dokonać zakupu obuwia zimowego więc wybrałam się do centrum handlowego Plaza w Suwałkach a tam. m.in. do Deichmanna. Od progu zostałam zauważona i miło przywitana, rozglądałam się chwilę po półkach (gdzie panował nienaganny porządek, buty poukładane, ceny dobrze widoczne) po czym podeszła do mnie Pani i zaoferowała swoją pomoc. Zadała kilka pytań odnośnie moich oczekiwań co do obuwi i zaproponowała kilka par. Gdy nie zdecydowałam się na zakup Pani grzecznie mnie pożegnała i zaprosiła ponownie.
Przyszliśmy w celu szukania podkładek pod taboret i kleju. Po krótkim spacerze zdaliśmy sobie sprawę, że sami nie znajdziemy. Udaliśmy się do najbliższego pracownika, który grzecznie nas poinfrmował, w której alei znajdują się szukane przez nas produkty. Było to dosyć daleko i bardzo się zdziwiliśmy, że wiedział to tak dokładnie, choć pracował w zupełnie innej części sklepu. To samo było w przypadku innego pracownika, który również dokładnie wiedział, gdzie możemy znaleźć klej, choć był w innym miejscu. Był duży wybór produktów zarówno cenowy jak i jakościowy. Było czynnych kilka kas, więc nie było problemu w szybkim zawarciu transakcji. Często wracamy do tego sklepu ze względu na ceny i duży wybór.
Do salonu firmowego Orange wybrałam się ponieważ kończy mi się okres dotychczasowej umowy i muszę wybrać nową ofertę oraz telefon.
Muszę przyznać, że te zagmatwane procedury bardzo przystępnie mi wyjaśniono, poznałam także specyfikację telefonu nokia, który chcę kupić. Sprzedawcy byli dobrze przygotowani merytorycznie.
Polecam
Dzisiejszego dnia dokonywałam zakupy w sieci Lewiatan jednak w innej placówce w mieście niż zwykle. Niestety zastałam w tym sklepie straszny nieporządek (kartony, palety między półkami utrudniające swobodne przejście), w sklepie unosił się nieprzyjemny zapach zepsutego mięsa. W chłodziarce gdzie leży mięso można zauważyć m.in. ociekająca krwią wątróbkę leżącą obok śledzi i kurczaka. Panie nie używają rękawiczek podając mięso i ser. Sklep odrzuca klienta przez swój bród i bałagan. Strach jest kupować w tym sklepie mięso, sery i pieczywo. Nigdy już chyba nie zajdę do tego sklepu.
Najlepszy hotel, w którym zdarzyło mi się nocować! Bardzo dobry dojazd, blisko starówki. Nowowybodowany obiekt, bardzo nowoczesny, aż pachnie świeżością. Panie z recepcji zawsze uśmiechnięte i życzliwe, z cierpliwością anioła odpowiadające na wszystkie pytania męczących turystów. Wszystko w cenie zaledwie 100 zł za pokój dwuosobowy. Chętnie tam wracam.
Zaszedłem dziś do przedstawicielstwa Lotu, aby zorientować się w cenach biletów na przelot do USA w przyszłym roku. Po poinformowaniu pracownika o mojej potrzebie pracownik rozpoczął sprawdzanie dostępnych miejsc oraz ich cen. Okazało się, że w chwili obecnej ceny biletów na przyszły rok są o wiele większe niż na rok bieżący. Wiadomo, teraz są różne promocje. Pracownik zaproponował, żebym zostawił namiary a on w momencie otrzymania informacji o cenach promocyjnych poinformuje mnie o tym. Zgodziłem sie na to i opuściłem biuro. Oczywiście wczśniej podałem przewidywaną datę, jaka by mnie interesowała.
Przy wejściu odstrasza bardzo nieprzyjemny zapach dochodzący z kratki w podłodze, w której stoi non stop woda. Z pracowników był tylko kasjer i pracownica, która rozkładała towar. Udzieliła mi ona informacji na zadane pytanie w sposób pozytywny. Była dobrze poinformowana o stanie produktów, zarówno na terenie sklepu, jak i zaplecza. Dowiedziałam się np. że nie mają więcej białego sera "Caprese", prócz ostatniej sztuki na półce. Zauważyłam, że często kupowana przeze mnie margaryna "Delma" jest najtańsza właśnie tutaj. Wybór mięs paczkowanych wieprzowych był zróżnicowany, ale brakowało produktów z kurczaka. Kolejka była nieduża, ale kasjer był bardzo sprawny i nie czekaliśmy zbyt długo. Był uprzejmy. Od czasu do czasu jestem klientką tego sklepu.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.