W sklepie są dwie alejki i część główna – naprzeciw kas. W części głównej ciężko było się poruszać gdyż ułożenie kuchenek było zbyt ciasne. Kuchenki były ustawione zbyt blisko siebie, przy otwieraniu piekarników część drzwiczek wadziła o drugą kuchenkę. Na niewidocznej z zewnątrz ekspozycji, na parapecie okna stały żelazka. Obsługa raczej kiepska. Gdy weszłam do sklepu powiedziałam „dzień dobry”, zobaczyłam że za ladą siedzi dwóch pracowników sklepu ale żaden z nich nie przywitał się ze mną ani nie nawiązał żadnego kontaktu. Zajęci byli rozmową. W momencie poproszenia o pomoc w doborze kuchenki pracownik sklepu powiedział: „Już, zaraz.” Po chwili podszedł nie mówiąc nic. Powiedziałam że szukam kuchenki do mieszkania. Pracownik zapytałam czy mam już coś upatrzone. Wymieniłam funkcje jakie chciałabym żeby ta kuchenka miała. Po czym sprzedawca zaczął czytać etykiety z ceną i funkcjami wszystkich kuchenek, które były naklejone na każdym blacie. Jak jakaś odpowiadała moim wymaganiom mówił; „O ta ma te funkcje, o ta też.”Nie polecam tego sklepu nikomu.
Sp 1 to jedna z najstarszych szkół w moim mieście. Chodziłam tam ja, mój brat a teraz chodzi moja córka. Kadra nauczycielska szkoły jest odpowiednio szkolona i subiektywnie oceniana przez dyrektora. W szkole nosi się mundurki - niebieskie, polarowe kamizelki z tarczą szkoły, bluzy bądź koszulki - gdy jest ciepło. Szkoła oferuje uczniom i dorosłym obiady które są przepyszne i tanie. Dzieci mają zapewnioną opiekę nie tylko podczas zajęć lekcyjnych, mogą również korzystać ze świetlicy. Dzieci malują tam, rysują, bawią się w gry zespołowe. Raz na miesiąc, w ramach zajęć w-f dzieci idą na basen, zawsze towarzyszy im jeden z rodziców i nauczycielka. Dzieci prócz obowiązkowych zajęć lekcyjnych mogą korzystać z zajęć dodatkowych rozwijających bądź korekcyjnych. Moja córka chodzi na zajęcia czirliderek szkolnych i reprezentuje układy artystyczne przed zawodami międzyszkolnymi i różnymi okolicznymi świętami. Polecam tę szkołę, zwłaszcza że ma opinię jednej z najlepszych, publicznych szkół w Szczecinku.
Raz na jakiś czas robię zakupy w Biedronce która znajduje się w CH Aria. Jak każdy sklep Biedronki, tak i ten jest bogato wyposażony. Liczne promocje są atrakcją tego sklepu. Artykuły nie spożywcze są tanie i przydatne. Można kupić sobie coś fajnego i niedrogiego do domu, łazienki, pokoju i kuchni. Bogaty asortyment Biedronki czyni te sklepy konkurencyjnymi. W tym oddziale panuje względny porządek. Na sali sklepu rzadko można spotkać jakiegoś pracownika. Mimo że boksów kasowych jest sporo, nie wszystkie są otwarte więc często są tam olbrzymie kolejki. Mankamentem sklepów Biedronka jest fakt że nie można w nich płacić kartą. Obsługa sklepu, jeśli jest to jest w miarę uprzejma lecz wciąż zaganiana - nie można dowiedzieć się czegoś więcej: np. gdzie znajduje się jakiś produkt. Mogłoby być więcej pracowników podczas otwarcia sklepu. Ogólnie lubię robić zakupy w Biedronce.
Odwiedziłam ten sklep, bo było mi po drodze, a potrzebowałam kupić Niveę. Trafiłam akurat na jego promocję. Każdy produkt w promccji był zresztą specjalnie oznaczony. Było trochę klientów, ale spokojnie można było przechodzić między alejkami. Była tylko jedna pracownica, która była jednocześnie kasjerką. Udzialała klientom informacji na temat produktów. Była bardzo miła i kompetentna. Obsługa przy kasie była szybka i sprawna. Kasjerka pakowała produkty do siateczki. Nie trzeba było robić tego samemu.
Sklep ma mało klientów. Ze mną były tylko dwie klientki. Zauważyłam, że jedna pani pytała się kasjerkę o farbę do włosów (nie było innej pracownicy) i bardzo chętnie udzielała jej informacji, polecała konkretną firmę. Artykuły w promocji były oznaczone słowami "korzystna cena". Asortyment bardzo ubogi. Nie było kremu, którego szukałam, chooć bez problemu w innych drogeriach zawsze go dostaję. Były jednak produkty firmy produkującej ten krem. Kasjerka była uprzejma i kompetentna. Obok są zawsze dostępne siateczki, więc spokojnie można zakupy do czego zapakować.
Kilka dni wcześniej zdecydowaliśmy się na kupno szafy. Przychodząc do sklepu obejrzeliśmy jeszcze raz dokładnie upatrzony mebel. Podszedł do nas pracownik witając się i pytając, w czym może pomóc. Pytaliśmy o możliwość wyboru koloru (brak takiej opcji), o formę dostawy i czy to ostatni egzemplarz. Nie był ostatni i na pewno nie dostaniemy tego, bo ten jest przeznaczony tylko na ekspozycję i dosyć długo już tu stoi. Ucieszyło nas to, bo drzwi szafy ciężko chodziły. Wyjaśniono nam, że dzieje się tak, bo codziennie kilkadziesiąt osób je przesuwa itp. Nowy model na pewno nie będzie miał tego problemu. W porządku. Podeszliśmy do miejsca, gdzie mogliśmy zawrzeć transakcję. Zastanawiałam się, po co aż trzech pracowników, jak właściwie tylko jedna, góra dwie osoby cokolwiek robiły. Podano nam do przeczytania i podpisania kilka papierów i przeprowadzono swoisty wywiad (zdecydowaliśmy się na kupno na raty). Pytano o takie szczegóły, że nie wiem, czy w banku przy chęci dostanie kredytu się o takie pyta. Było to dosyć niezręczne, bo ludzie nie lubią sę dzielić takimi informacjami, a my chcemy tylko kupić szafę za nieco ponad 1000 złotych! Chciano nas też "uszczęśliwić" jakąś kartą debetową nieznanego nam zupełnie banku (ponoć zajmuje się tylko obsługą firm). Pytanie, co z tą kartą zrobimy po skończeniu spłaty? Nie poinformowano nas, że choćby jedno użycie kończy się potem zapłatą ze deaktywowanie jej. Postanowiliśmy się naradzić i wróciliśmy za godzinę. Wszystko musieliśmy załatwiać od nowa, bo pracownik, który nas obsługiwał poszedł już do domu. Na nowo trzeba było różne rzeczy tłumaczyć. Cała ta papierkowa robota trwała z godzinę. Zdenerwowaliśmy się takim zagmatwianiem przy braniu na raty i dla świętego spokoju zdecydowaliśmy się zapłacić gotówką i więcej nie mieć z nimi do czynienia. Dodatkowo zdenerwowalismy się, gdy przywieziono nam szafę. Pracownicy za jej wniesienie zarządali 90 zlotych! Porozmawiałam ze znajomym z tej branży i wiedziałam, że jest to stanowczo za dużo. Mimo, że jestem dość kruchą osobą zrezygnowałam z ich usług. Dużo zdrowia mnie to kosztowało...
Uważam, że jakość obsługi w tym sklepie jest dobra i zasługuje na aprobatę. Dzięki sprawności i kompetencjom sprzedawcom łatwo było dokonać wyboru właściwego modelu pralki.
Jeżeli chodzi o wygląd sklepu, to jest to placówka zadbana.
Obsługa jest błyskawiczna, kolejki nie są uciążliwe. Ogólny poziom zadowolenia oceniam wysoko.
Weszłam do specjalnie oddzielonego pomieszczenia salonu, by obejrzeć lampy. W tej części znajdowały się wszelkiego rodzaju dodatki. Trafiłam na ręczniki i szlafroki, bo lampy nie były ciekawe. Zaczęłam oglądać, gdy podeszła do mnie pracownica z szerokim uśmiechem i chęcią pomocy. Wypakowała kilka sztuk i poleciła przymierzyć. Wszystkie były nieco niedopasowane, ale miłe w dotyku. Niestety nie posiadają tu luster, ani przymierzalni, więc był problem w ocenieniu swojego wyglądu. Pracownica strasznie mi słodziła, co nie było kompletnie potrzebne. Zaczęło mnie to trochę denerwować. Szlafrok był drogi, ale z dobrego materiału. Postanowiłam go kupić, bo od dłuższego czasu szukałam odpowiedniego, a nie mogłam znaleźć. Pani przekazała mi zapakowany egzemplarz i kazała się nie przejmować, że cała reszta jest trochę w nieładzie lub otworzona. Pomaszerowałam do lady i zauważyłam, że ma przyczepiony do marynarki znaczek "jakość obsługi 2009". Od razu inaczej na nią spojrzałam. Bardziej pozytywnie. Pani grzecznie poinformowała, że w tej części nie mogę zapłacić, bo nie mają kasy i muszę wyjść do części ekspozycyjnej z meblami. Szlafrok dobrze mi służy i jestem z niego bardzo zadowolona.
Ilekroć odwiedzam tamtejszy market, nie mam nic do zarzucenia. W sklepie tym panuje porządek, podłogi są zawsze wymyte, a towar na półkach należycie poukładany.
Dostępność towaru uznaję za bardzo dobrą, gdyż można tam znaleźć niemal wszystko. Obsługa marketu jest sympatyczna, pracowita i pomocna. Nie można też narzekać na zbyt długie kolejki.
Ten portal jest dla mnie jednym z lepszych. Ma bardzo przejrzystą szatę graficzną, jest łatwy w obsłudze, ma nienachalną kolorystykę. Rozmieszczenie i jednolitość ikonek ułatwia wyszukiwanie wybranych kategorii. Działa bez zarzutu.
Chciałabym jeszcze nadmienić o obsłudze tegoż portalu aukcyjnego. Otóż, wszelkie wiadomości, które wysyłałam do administratora z zapytaniem bądź uwagą były natychmiast czytane i reagowano na nie bardzo szybko. To świetny portal. Polecam każdemu.
Regularnie dokonuję zakupów w sklepie Oysho. Można w nim zakupić bieliznę oraz ubrania. Zwracam uwagę przede wszystkim na estetykę produktu i materiał z którego są wykonane, tutaj dominuje bawełna. Na odzieży dominują motywy postaci z Disneya, co osobiście bardzo mi się podoba, od razu poprawia mi się nastrój. Sklep jest jasno oświetlony, dominują elementy drewniane, a co najważniejsze - jest czysto. Ponad to ekspedientki są miłe, zawsze mówią "dzień dobry" i "do widzenia", dodatkowo zawsze w sklepie są przynajmniej dwie, więc można poprosić o pomoc. Ceny są dość wysokie jednak przy tej jakości wydaje mi się iż odpowiednie.
Weszłam do tej drogerii aby dokonać drobnych zakupów. Jako kobieta nie mam bardzo dużo siły i moim zdaniem drzwi wejściowe są zbyt ciężkie. Duży wybór asortymentu i niskie ceny zachęcają do zakupu. Pani obsługująca mnie przy kasie była bardzo miła. Zadowolił mnie także brak kolejki, ale przypuszczam że mogło to być spowodowane także dość późną godziną. Sklep przestronny i czysty. Chętnie skorzystam ponownie z oferty tej drogerii.
Chciałam wypytać o mniejsze telewizory typu LED. Zaczepiłam jednego pracownika, ale nie był w stanie mi pomóc. Twierdził, że jest w zastępstwie, bo kolega się nimi zajmujący jest na przerwie. Jeżeli chcę wiedzieć więcej, muszę po prostu na niego poczekać. Na szczęście ten "spcjalista" właśnie wrócił. Wyjaśniłam mu swoje potrzeby i od razu zaproponował mi dwa telewizory. Przedstawił też ich funkcje za pomocą specjalnie do tego celu przygotowanego pen-drive'a. Wskazał mi też te, które są cieńsze, by nie odstawały zbytnio od ściany. Do tego potrzebowałam wysięgniki. Pan pokazał ich całą gamę. W końcu zdecydowałam się na zakup konkretnego telewizora i wysięgnika. Wpierw jednak musiałam załatwić formalności w jednym z dwóch proponwanych banków, których przedstawicielki siedzą w pomieszczeniu obok kas. Dopiero wtedy mogłam odebrać u niego zakupy i pójść do kasy.
Korzystam z tej strony od niedawna ale bardzo podoba mi się jej funkcja. Jeśli nie wiem czy dana instytucja mnie zadowoli, sprawdzam na jakoscobslugi.pl i wtedy podejmuję decyzję, lub sama dodaję własne opinie. Rewelacyjnym pomysłem jest także nagradzanie użytkowników za wprowadzanie opinii, z tego powodu na pewno chętniej będą się udzielali.
Natalia, dziękujemy za opinię. Cieszymy się, że nasza rewolucyjna Promocja spodobała się zarówno Tobie, jak i innym użytkownikom. Warto dzielić się swoimi opiniami z innymi, a przy okazji zdobywać nagrody;) Pozdrawiamy – zespół portalu.
Podają świeże i...
Podają świeże i smaczne dania. Wystrój ładny, jest czysto. Obsługa bardzo miła. Zależy im na kliencie i mają profesjonalne podejście do wykonywanych obowiązków. Jedynym minusem mogą być trochę za małe porcje. Polecam również tym, którzy nie mieli styczności z sushi - kelnerki tłumaczą jak jeść pałeczkami.
Wybrałam się do Galerii Bałtyckiej w poszukiwaniu nowej kurtki zimowej. Postanowiłam zobaczyć, co może mi zaoferować Orsay. Moim zdaniem wieszaki znajdują się zbyt nisko, co utrudnia oglądanie, przynajmniej osobom wysokim, ponad to poprosiłam sprzedawczynię o pomoc, jednak oznajmiła że jest sama na sklepie i nie może mi pomóc. Ubrania z miłego w dotyku materiału, czyste, nie pogniecione, jednak w sklepie była brudna podłoga. Najprawdopodobniej nie wybiorę się ponownie do tego sklepu.
Stoisko znajduje się na I. piętrze Centrum Handlowego Manhattan. Inglot oferuje obszerną gamę kosmetyków kolorowych: lakiery, pomadki, błyszczyki, cienie do powiek, pudry i inne. Tego dnia zdecydowałam się na zakup lakieru do paznokci. Sprzedawczyni była bardzo miła, z uśmiechem pomogła mi wybrać produkt który by mnie usatysfakcjonował, ponadto zaproponowała gratisy. Ceny przystępne, bardzo dobra jakość, lakiery utrzymują się na paznokciach do ok. tygodnia. Bardzo polecam to stoisko.
Wysoki standard jeśli chodzi o produkty, ceny oraz wystrój sklepu. Czysto i schludnie. Natomiast obsługa jest niekompetentna. Brak zainteresowania klientem. Obsługa nie orientuje się dobrze w asortymencie który sprzedaje. Rozumiem, że każdy może mieć gorszy dzień, ale to zdecydowanie odpycha klientów.
Interesowały mnie telewizory. Nie zdążyłam podejść do ekspozycji, gdy jeden z pracowników zaoferował swoją pomoc. Postanowiłam skorzystać, bo nie znam się kompletnie na elektronice. Wyjaśniłam, że maksymalnie chciałabym obejrzeć 26-calowe, bo będzie to telewizor przeznaczony do małego pokoju. Pracownik podszedł ze mną do jednej ze ścian, na której wisiały cztery telewizory. Wyjaśnił, że dwa są 22-calowe i dwa 26-calowe. Różnica jest tylko w funkcjach. Jeden telewizor miał wbudowane dvd, inny wejście USB. Różncica w cenie wynika z tego, czy możemy odczytywać na ekranie muzykę, obrazy czy filmy. Te ostatnie są droższe. Ceny nie różniły się jednak drastycznie. Popytaliśmy o formy płatności i o specjalny wysięgnik, bo telewizor będzie wisiał na ścianie. Pan wszystko dokładnie nam wytłumaczył. Pokazał też kilka wysięgników. Ich ceny były jednak wysokie. Postanowiliśmy się zastanowić. Pan na odchodne dał nam wizytówkę i serdecznie zaprosił jeszcze raz i oczywiście polecił się na przyszłość. Dzięki temu, co mi powiedział wiem już czego szukać i jakich funkcji oczekiwać od sprzętu.
Zwykle z różnego rodzaju imprez wracałam pociągiem. Tym razem wpadłam na pomysł, by zrobić to za pomocą PKSu, by uniknąć przesiadki. PKS Krosno jedzie co drugi dzień na trasie Krosno-Wrocław. Ja miałam wsiąść w Krakowie o 23.45. Pojawiłam się na dworcu 20 minut wcześniej. Przy odpowiednim stanowisku był wpisany ten właśnie odjazd - do Wrocławia, równo o północy. Czekałam, minęła godzina przyjazdu, a nawet godzina odjazdu... wtedy zmienił się napis na tablicy informujący o odjeździe innego autobusu, zupełnie gdzie indziej i za trzy godziny. Zdenerwowałam się, że będę musiała jednak iść na pociąg. W końcu autobus pojawił się - po blisko 40-minutowym opóźnieniu! Kierowca, mimo późnej pory, był miły i uprzejmy. Do tego elegancko ubrany. Wsiadało ze mną kilka osób, ale pan poprosił, by chwilkę poczekać, bo musi wyciągnąć bagaż wysiadających. Potem zaprosił grzecznie do środka, wydał bilet i poprosił o zajęcie miejsca. Autobus był w połowie pełny. Ważne, że w końcu ruszyłam w kierunku domu za cenę niższą, niż gdybym wybrała kolej. Podróż była spokojna i szybka. Na każdym przystanku kierowca szeptem, ale wyraźnie informował, gdzie jesteśmy. Zdziwiła mnie godzinna przerwa w Katowicach, bo w końcu mieliśmy duże opóźnienie. Jakież było moje zdziwienie, gdy do Opola przyjechałam tylko pięć minut później, niż to było w rozkładzie. Wychodziłam tylko ja i kierowca grzecznie zapytał, czy mam jakiś bagaż. Powiedziałam, że nie, podziękowałam i pożegnałam się.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.