Sieciowy kiosk pod szyldem In Medio.
Oferta prasa, książki, totolotek, papierosy, trochę słodyczy i napoi.
Oszczędnie oświetlony ale asortyment uporządkowany, łatwo się zorientować gdzie co leży.
Do kasy czekają trzy osoby. Sprzedawca kobieta w średnim wieku ubrana w kamizelkę firmową, w kolorach pół na pół szarym i czerwonym, jest osobą sympatyczną, uśmiechniętą i komunikatywną. Sprawna obsługa to jej zasługa. Na odchodne mówi dowidzenia ,życzę przyjemnego wieczoru.
Tego punktu wyspy nie sposób przeoczyć. Bardzo staranna, dopracowana ekspozycja zarówno w witrynach jak i na szklanych blatach. Oferta to biżuteria oraz wszelakie ozdoby do włosów. Dziewczyna tu pracująca, szczupła blondynka jest osobą sympatyczną i uśmiechniętą. Potrafi ona udzielić konkretnej odpowiedzi, doradzić. Cierpliwie prezentuje modele które nie są wystawione, po wcześniejszym ukierunkowaniu co do oczekiwań klienta.
Dość często korzystam ze strony internetowej komunikacji miejskiej w Łodzi (www.mpk.lodz.pl).
Strona ta szybko się otwiera, jest kolorowa, posiada kilka zakładek. Na stronie komunikacji miejskiej jak sama nazwa mówi można sprawdzić kursy wszystkich autobusów i tramwai w mieście. Oprócz tego można znaleźć kontakt, mapy jak kursują tramwaje oraz autobusy, jak również komunikacja informuje, w których miejscach są utrudnienia lub zatrzymany ruch komunikacji miejskiej. Również podoba mi się to, że na stronie można napisać swoje uwagi odnośnie komunikacji. Dodatkowym atutem strony jest to, że komunikacja promuje kulturę w Łodzi poprzez tańsze bilety dla tych, którzy mają kupiony bilet miesięczny na tramwaj/autobus.
Na tej stronie nie podoba mi się to, że mapy kursującej komunikacji dość długo się otwiera.
Ostatnio celem moich poszukiwań stał się tusz do rzęs w fioletowo śliwkowym kolorze. I dla tego też udaję się do drogerii Sephora. Ponieważ już wcześniej robiłam rozeznanie w tym temacie to wiem, że ogólnodostępne marki kosmetyczne jak na razie preferowanego przeze mnie koloru w palecie barw nie posiadają. Dla tego też gdy weszłam do drogerii Sephora kieruję się od razu do wyspy z ofertą pod ich marką własną. Okazuje się to trafną decyzją i to z dwóch powodów co najmniej. Najnowsza propozycja obejmuje tusze różnokolorowe i są one połączeniem funkcji wyduszającej i jednocześnie pogrubiającej. Postanawiam się dopytać o firmę która dla Sephora produkuje kosmetyki. Ekspedientka odpowiada iż tego nie wie ale zaraz może się dowiedzieć na co ja przystaję z chęcią. Po chwili przychodzi kierownik Sali sprzedaży i udziela mi po odpowiedzi. Zaznacza przy tym iż dotyczy to tylko tego konkretnego tuszu gdyż firmy które na zlecenie Sephora produkują kosmetyki i które to są następnie sprzedawane pod marką własną są różne, głównie francuskie i włoskie.
Tym oto sposobem mam sprawdzoną ofertę kolejnej drogerii.
Wiem jaka jest aktualna oferta, wiem iż pracownicy są kompetentni i ukierunkowani na klienta. Sklep czysty, jasny przestronny, po jego wystroju i ofercie widać iż zbliżają się walentynki. Zakupy umila energetyczna muzyka płynąca z głośników.
Sprawdź czy możesz płacić taniej za Internet, czyli krótka historia jak UPC dba o swojego klienta!
Od dłuższego czasu korzystam z pakietu internetowego UPC, na tyle długo że mogę w dowolnym momencie rozwiązać umowę bez dodatkowych kosztów. Jakie było dzisiaj moje zdziwienie, kiedy na stronie internetowej UPC znalazłem informację, że pakiet z którego korzystam kosztuje od jakiegoś czasu taniej. Oczywiście płaciłem nadal wyższą stawkę, a UPC nie obniżyło mi abonamentu wg nowych stawek, co więcej ani nikt nie skontaktował się ze mną w tej sprawie. Poczułem się oszukany - dlaczego jako klient UPC mam płacić więcej!!!
Poirytowany zadzwoniłem na infolinię – okazało się, że faktycznie mogę płacić mniej, tzn. nową stawkę z nowej oferty. Co więcej abonament został obniżony od razu po mojej rozmowie. Ale czy na tym powinna polegać właściwa obsługa klienta? Dlaczego UPC w ten sposób olewa swoich klientów? – na to pytanie nie otrzymałem odpowiedzi.
Co do samego dostępu do Internetu jest zadowolony: faktycznie prędkość za którą płacę jest zawsze zachowana, nigdy nie było problemów technicznych i przerw, istnieje także przyjazny dostęp on-line do mojego konta gdzie mogę sprawdzić stan płatności i faktury.
Po raz kolejny piszę obserwację o tej internetowej galerii. Jednak tym razem bardzo negatywnie oceniam nie tyle sam portal, co jedną z artystek, która wystawia tam swoje produkty. Zamówiłam dwie bransoletki autorstwa "artystki" o pseudonimie yoko. Według mnie jest to pseudoarytstka. Bransoletki są tandetnie wykonane, niestarannie, niechlujnie. Drewno jest oklejone kolorową taśmą w dodatku z nierównościami. Oczywiście na fotkach wyglądało to zupełnie inaczej. Wiem, że trzeba zawsze brać poprawkę na prezentowane fotografie, ale to co zobaczyłam, gdy dostałam w końcu przesyłkę nie można nazwać biżuterią artystyczną. Zdecydowanie nie polecam.
Muszę przyznać, że to miejsce mnie pozytywnie zaskoczyło. Obsługa była bardzo miła, atrakcji pod dostatkiem. Nie mogę się doczekać lata jak otworzą KAMIKAZE :) Myślę że mogli by dołożyć jeszcze ze dwie zjeżdżalnie i wtedy było by już całkiem fajowo ale puki co to i tak jest najfajniejszy basen w Łodzi.
Bedac w Krakowie po drodze wstapiłem do sieci sklepu Biedronka, bardzo zadowolony jestem z Bankomatu przed sklepem,gdyz czesciej uzywam karty niz gotówki. Cieszy mnie wygląd towaru wyeksponowany w danym sklepie Produkty na warzywach, owocach i pieczywie jest swiezy i swietnie wyfrontowany, ceny sa w dobrych miejscach i czytelne. Doskonała obsługa na sklepie a zarazem przy kasie.
W dniu 8 lutego 2011 roku wybrałem sie na zakupy do wyżej wymienionego sklepu. W sklepie panuje bardzo miły klimat oraz pożądek, pracownicy odpowiadają na każdy temat jaki zapytałem. Towar jest bardzo ladnie wyfrontowany. Spodobało mi się na dziale warzywa i owoce produkty byly ladnie poukladane i świeże. Stojąc przy kasie nr 3 pracownik kasjer pan Piotr obsłużył mnie świetnie zapytał czy nie potrzebuje czasem siateczki, czy życze sobie jeszcze czegoś i zaprosił ponownie.
Zawsze miła obsługa, uśmiechnięta i chętna do pomocy. Lokalizacja w galerii bardzo dogodna - zawsze podczas zakupów chętnie odwiedzam to miejsce, przeglądam aktualną ofertę i chętnie wypijam kawę. Ostatnio szukając prezentu, mogłam liczyć na fachową poradę i szczere zainteresowanie pracownika. Warto tam wracać.
JEDYNYM MINUSEM JEST WYSOKA CENA , CHOCIAŻ JEST ZA TO DOBRA JAKOŚĆ PRODUKTÓW, OBSŁUGA NA BARDZO WYSOKIM POZIOMIE, OD RAZU SPRZEDAWCA PYTA W CZYM POMÓC, PRZY CZYM NIENACHALNIE, JEST OSOBA KTÓRA WYKONUJE OKULARY A TAKŻE LEKARZ, DUŻY WYBÓR OPRAWEK, OCZYWIŚCIE BADANIE WZROKU W CENIE OKULARÓW, CZYŚCIUTKO W ŚRODKU.
Z portalu korzystam długo. Zawsze kiedy miałam problem z funkcjami czy działaniem spotykałam się z życzliwością i pomocą. Odpowiedź zawsze była szybka i konkretna. To, że nie zawsze dana funkcja czy postępowanie mi się podobało, nie wpływało na samą obsługę- to nie ich wina. Miło korzystać z usług firmy która dba o swoich klientów i wiec co robi!
JEDEN Z NAJGORZEJ PROSPERUJĄCYCH HIPERMARKETÓW, POD WZGLĘDEM: OBSŁUGI ,ILOŚCI PRACUJĄCYCH KAS, MAŁEJ POWIERZCHNI, I UKŁADU ARTYKUŁÓW. PRACOWNICY OCHRONY UDZIELAJĄ INFORMACJI O PRODUKTACH, ZAJMUJĄ SIĘ WÓZKAMI. PRACOWNIKÓW HALI UDZIELAJĄCYCH INFORMACJI BRAK, JEDYNIE OSOBY USTAWIAJĄCE TOWARY ALE TO W CZASIE JAK PRACUJĄ.
Przez nasze polskie, szmatławe, dziurawe pseudo-drogi wreszcie przekonałam się, jak działa Volvo Assistance. Usługa ta dotyczy wszystkich aut marki, zakupionych w Polsce. Trwa, o ile dobrze pamiętam, 2,5 roku od nabycia pojazdu. Polega ona na tym, że w razie problemów z samochodem VI organizuje kierowcy pomoc w rozwiązaniu problemu. W moim przypadku chodziło o kamień, który dostał się między tarcze hamulcowe i uniemożliwiał dalszą jazdę. Szczęście w nieszczęściu, że stało się to blisko domu, dzięki czemu operację ratunkową można było odroczyć do rana. Pracownik infolinii wyjaśnił mi, że o dowolnej, zaproponowanej przeze mnie godzinie (przez całą dobę) pod dom podjedzie zamówiona laweta i zawiezie samochód do serwisu firmowego, gdzie zostanie on przywrócony do stanu pełnej używalności. Z uwagi na to, że mieszkam pod Warszawą, w ramach usługi możliwa była 'dostawa' auta do najbliższego serwisu volvo; gdyby problem z samochodem wystąpił w granicach administracyjnych miasta, wtedy mogłabym wybrać dowolny serwis w całej Warszawie. Laweta zjawiła się punktualnie co do minuty, w serwisie, mimo że formalnie otwierał się o 8.00 rano, ochroniarz wpuścił mnie do środka pół godziny wcześniej. Problem usunięto szybko i sprawnie. Pełen profesjonalizm. Szkoda tylko, że lata lecą, a stan polskich dróg nie dość, że się nie poprawia, to teraz już wręcz wymusza zakup terenówek. Problem w tym, że nie każdy może sobie na taki środek lokomocji pozwolić.
Nieco ponad rok temu w jednym z marketów AGD kupiłam towar na raty (24). W dniu 13 stycznia br. odebrałam telefon z Sygma Banku z pytaniem, kiedy dokonam płatności kolejnej raty kredytu. Przyznaję, święta, sylwester, wyjazdy - zapomniałam. Pani w słuchawce tonem pełnym pretensji stwierdziła, że termin minął 5.01, że wysłano do mnie monit, a ja śmiem ociągać się z płatnością! Poinformowałam rozmówczynię uprzejmie, że żaden monit do mnie nie dotarł. W odpowiedzi usłyszałam, że został wysłany 12.01 (sic!). Monit wysłano 12.01, a 13.01 dostaję telefon z informacją, że ignoruję powiadomienia o zaległościach. Nie mówiąc o tym, że 13 wcześniejszych rat każdorazowo płaciłam przed terminem, często nawet 2 tygodnie przed czasem. To jednak dla Sygma Banku bez znaczenia, wystarczy spóźnić się raz, by zostać uznanym za oszusta czy złodzieja. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że za ów papierowy monit, poparty już następnego dnia od wysyłki telefonem, naliczono mi dodatkową prowizję do zapłaty w kwocie 20 zł. Spłacę kredyt i bez dwu zdań będę wystrzegać się wszelkich kontaktów z Sygma Bank w przyszłości.
Obserwacja dotyczy promocji prowadzonej pod hasłem 'Nagrody należą się każdemu'. Najogólniej rzecz ujmując, promocja polegała na tym, by w oznaczonym przedziale czasowym dodawać obserwacje i w ten sposób gromadzić punkty, które następnie można było wymienić na nagrody. Na stronie portalu zamówiłam dwa bilety do Multikina. Po kilku tygodniach bilety zostały mi doręczone listem poleconym. Sprawdziłam termin ważności (ważne były do 30.06.2011; nie wczytywałam się w inne informacje na bilecie) i odłożyłam bilety na półkę. Po kilku tygodniach postanowiliśmy skorzystać z biletów w Multikinie w Złotych Tarasach. Jakie było moje zdziwienie, kiedy przy kasie okazało się, że bilety - owszem - obowiązują, ale nie w multikinach na terenie Warszawy. Świetny konkurs - dostać wejściówki do wykorzystania we wszystkich miastach, poza tym, w którym jestem na co dzień.
Mnk, dziękujemy za opinię. Nasz zespół już zajmuje się tą sprawą. Wkrótce skontaktujemy się z Tobą. Pozdrawiamy - zespół portalu.
Witam jestem użytkowniczką...
Witam jestem użytkowniczką nk i chciałabym podzielić się swoja obserwacją.Miałam problem ponieważ ktoś założył lewe konto z moimi danymi i zdjęciem.Zgłosiłam problem za pomocą formularza.Odpowiedz uzyskałam po ok. 15min,że profil ten został zablokowany.Dziękuje za tak szybką interwencję.Pozdrawiam.
Bardzo dziękujemy za wyrażenie opinii na temat obsługi, na portalu nk.pl. Niezwykle ważne są dla nas oceny naszych Użytkowników, tym bardziej miło czytać te pozytywne. Zapraszamy do dalszego korzystania z naszych usług oraz oferty serwisu. Izabela Michalak zespół nk.pl
Będąc w Aptece...
Będąc w Aptece chciałem kupić leki na ból głowy i wchodząc zauważyłem nieczystości w wejściu nie było zbyt czysto jak na aptekę ale cóż przeszedłem do zakupu który mnie interesował podchodząc w kolejce byłem 4 i czekałem około 15 minut żeby kupić lek widząc dwie pracownice w aptece pomyślałem czemu nie otworzą drugiej kasy ale nic czekając w końcu przyszła moja kolej, poprosiłem o lek przeciw bólowy i zapłaciłem ale odchodząc od kasy pudełko wydawało się dość lekkie jak na pudełko z tabletkami okazało się po moim zajrzeniu do środka ze nie było tak ani jednej tabletki wiec wróciłem się i powiadomiłem o tym fakcie pracownika apteki a on z nerwami do mnie ze ukradłem... Skończyło się tak ze dostałem prawidłowe opakowanie z lekami.
Zakupiłem napój 2 w cenie 1 , zgodnie z tym co przedstawiała etykieta promocyjna.Na kasie policzono mi za dwa napoje. Udałem się do działu reklamacji. Pani stwierdziła ,że mieli zmianę promocji i pewnie nie wszystkie promocje zostały zdjęte.Stwierdziła jeszcze,że powinienem czytać to co jest napisane drobnym drukiem na etykiecie,ponieważ jest tam napisane w jakim terminie obowiązuje promocja.Oddałem napoje ,a pani zwróciła mi pieniądze.Zabrakło też słowa Przepraszam.
Wizja gotowania ciepłego posiłku w domu po powrocie z pracy sprawiła, że podjechałem do KFC przy Selgrosie. Podjechałem pod głośnik, gdzie miło przywitała mnie Pani. Kiedy powiedziałem, że chcę kubełek za 25,99zł, sprawnie wypytała mnie czy chcę pikantny czy mieszany, jaki sos - na moje pytanie: "A jakie są?" szybko wyrecytowała smaki, na koniec zaproponowała dodatkowo sałatkę za 2,99. Kiedy podjechałem pod okienko, Pani rozliczyła mnie z gotóweczki, od razu podała jedzenie. Na koniec życzyła smacznego i szerokiej drogi - ? nie wiem o co chodziło o szerokich drogach w mieście, ale, że Pani była sympatyczna to ok. Obsługa szybka, miła i sprawna.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.