Ceny, ceny mają niesamowicie wysokie. Za wiele produktów płaci się podwójnie np. syrop Drosetux (10zł w innych aptekach a tu 16), Oilatum do kąpieli (30zł w aptece internetowej, 80zł wJuventa), zasypka do stóp która powinna kosztować 8zł w Juventa kosztuje dwa razy tyle! Witamina K dla niemowląt o jakieś 20zł droższa. Niestety, zanim zorientowałam się ile na mnie zarabiają trochę produktów tam kupiłam ale więcej już nie dam się nabrać. Opinię podzielają też moi znajomi- koleżanka zwróciła im raz witaminę K gdy zorientowała się że w aptece 300metrów dalej zapłaci o wiele mniej...Co do obsługi, wystroju,personelu- nie mam żadnych zażaleń,tylko te straszne ceny.
Będąc w pobliżu, musiałem zajechac na stację aby skorzystać z toalety. Udając się w stronę stacji zauważyłem pracownika, który wyszedł ze stacji i skierował się do samochodu, który akurat podjechał pod dystrybutor. Okazało się, że jest to standard na stacjach Shell, gdyż pracownicy pomagają w tankowaniu. Po wejściu do środka budynku, od razu przywitał się ze mną pracownik. Po odwzajemnieniu powitania, udałem się w wiadomym celu. Muszę przyznać, że toaleta była bardzo zadbana a zapach był przyjemny. Widać było, że pracownicy dbają o wizerunek firmy. Po opuszczeniu toalety, pożegnał się ze mną pracownik i zaprosił mnie ponownie. Podziękowałem ale i się zdziwiłem. Jak do tej pory, nigdy nie żegnano mnie i nie zapraszano gdy korzystałem z toalety. Takie podejście do klienta sprawia, że chce on ponownie zajechac na taką stację i dokonać zakupów.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tego sklepu jak i personelu, który tam pracuje. Przyszedłem kiedyś do nich, właściwie bez konkretnego celu, chciałem tylko rozejrzeć się za dobrym laptopem. Od razu po wejściu zainteresował się mną jeden ze sprzedawców, który poświęcił mi naprawdę dużo czasu by doradzić mi w kupnie dobrego sprzętu. Byłem tak zakręcony przez niego, że omal nie kupiłem laptopa, wielki szacunek...
Z usług tej firmy korzystam od roku i podobnie jak wiele osób jestem nią bardzo rozczarowany. Poziom usług i próbowanie naciągania abonentów zdarza się tam na każdym kroku, na szczęście jednak pracują tam też takie osoby, jak pani z infolinii, która po przedstawieniu mojej wersji o oszukanie mnie przez Orange obiecała mi rekompensatę strat, którą później też zrealizowała. Oby więcej takich kompetentnych osób
Wybrałem się do tej szkoły, ponieważ zainteresowałem się jednym z kierunków, które ów szkoła oferuje. Niestety panie w sekretariacie były bardzo nie miłe i mało kompetentnie przedstawiły mi swoją ofertę. Widać było, mimo iż byłem tam pierwszy raz, że w szkole panuje chaos i dezorganizacja, okazało się że kierunek który chciałem wybrać, został wycofany, nie polecam...
W związku z koniecznością odbycia letniej praktyki studenckiej potrzebowałem ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków. Oferta Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń jest korzystna dla studenta, składka znośna, a ogólne warunki ubezpieczenia do przyjęcia. Obsługa bardzo uprzejma i kompetentna. Jedyne, co było niekorzystne, to fakt, że NNW dla studentów załatwia konkretna placówka i nie ma możliwości podpisania umowy możliwie blisko miejsca zamieszkania (trzeba fatygować się do wskazanego oddziału). Samo dopięcie szczegółów poszło jednak sprawnie, dlatego organizacja również na minimalny plus.
Jest to mała, ale bardzo dobrze rozreklamowana w Krynicy jadłodajnia. Co prawda reklamuje się obiadami za 8 zł, a tylko jeden zestaw dziennie jest w tej cenie. Pozostałe kosztują kilka złotych więcej, co i tak nie jest wygórowaną ceną jak na ten kurort.
W środku znajduje się kilka ładnych, drewnianych stołów, na zewnątrz jest ich około 5-6. Jest czysto i schludnie. Menu wypisane jest na tablicy przy wejściu. Można wybrać zestaw lub kupić tylko zupę lub drugie danie, do tego napoje, surówki, dodatki. Podawane są też śniadania i kolacje. Zamówienia składa się osobiście przy ladzie. Po kilku minutach kelnerka woła, żeby odebrać zamówione danie. Czasem trzeba przyjść kilka razy - najpierw po zupę, potem po drugie danie itd. Gdy jest dużo ludzi, zdarzają się opóźnienia, a nawet pominięcia...Trzeba się wtedy upomnieć. Generalnie - miejsce czyste, przyjemne, obsługa sympatyczna, ceny niskie, lokalizacja blisko centrum. Dla niewymagających zbyt wiele turystów - miejsce idealne, godne polecenia.
Wybraliśmy się do tej pizzerii przypadkiem, była po drodze, ale jestem bardzo zadowolona. Każdy zwraca uwagę na coś innego. Dla mnie najważniejszym była smaczna pizza, "Celina w Moskwie", którą polecił nam obsługujący, i ja też ją polecam. Lokal mały, ale uroczy. Wystrój sympatyczny, podziw wzbudziły u mnie krzesła wykonane z żeliwa chyba, bardzo ciężkie ale pięknie wyrzeżbione, wyłożone drewnem. Nastrojowe miejsce, co prawda blosko baru, ale obsługa krzątała sie na zapleczu i bylo bardzo dyskretnie. Polecam, bo ceny też są przyzwoite.
Hotel oferował trzydniowe pobyty promocyjne. W ich skład wchodziły noclegi, posiłki oraz pakiet wellness. Wydawać by się mogło, że za niższą cenę będą świadczone usługi niższej jakości. Wszystko było jednak na bardzo wysokim poziomie. Panie z recepcji udzielały szczegółowych informacji i pomagały na każdym kroku. Pokój był bardzo elegancki, praktycznie urządzony, porządnie wysprzątany. Posiłki podawano w bardzo dogodnych porach. Na śniadanie każdy mógł wybrać to, co lubi i to bez ograniczeń. Na obiadokolacje podawano natomiast jedną z dwóch zup i drugich dań (do wyboru) oraz deser i napoje. Kelnerzy zawsze byli do usług, natychmiast sprzątali brudne naczynia, szybko podawali kolejne dania.
Pakiet wellness obejmował różnego rodzaju zabiegi, które wykonywane były przez bardzo sympatycznych specjalistów. Do dyspozycji gości był także mały park wodny z basenem, jacuzzi, trzema rodzajami saun, biczami wodnymi, zjeżdżalnią i innymi atrakcjami. Na miejscu zawsze był ratownik, który obsługiwał także poszczególne urządzenia.
Otoczenie hotelu było bardzo ładnie zagospodarowane. Wszędzie było czysto i schludnie. Hotelowi nie można absolutnie nic zarzucić.
1. Za mała ilość obsługi.
2. Pracownik jeden na dwa działy.
3. Gdy podchodziłam do pracownika, on "uciekał" kiedy regały.
4. W ekspozycji bałagan i brudno.
5.Po kilku próbach udało się pracownika "złapać", jednak nie był wstanie udzielić mi żadnych informacji.
6. Wygląd pracownika pozostawiał wiele do życzenia. Odzież miał w plamach, wygniecioną i pachniało od Pana alkoholem.
Jestem bardzo miło zaskoczony tym salonem, pan który tam sprzedawał poświęcił mi mnóstwo czasu aby pomóc w skonfigurowaniu internetu mobilnego orange na kartę. Mimo że modem kupiłem na allegro, a kartę startową w kiosku to poczułem się tam jak bardzo wartościowy klient. Faktem jest że tego dnia nie było ludzi w salonie i miał czas żeby się tym zająć to wcale nie musiał siedzieć ze mną prawi godzinę i doprowadzać do ładu mojego laptopa., w między czasie usłyszałem oczywiście ofertę abonamentową, internetu mobilnego, stacjonarnego i oferty zetafon. Wystawiam temu salonowi i panu który tam pracuję najwyższą ocenę głównie za fachowość i miłą atmosferę która tam panuję
Bardzo lubię robić zakupy w tej cukierni,cukiernia jest otwarta od 2-uch miesiecy.Jest bardzo gustownie urządzona,panuje tam ład i porządek.Personel sklepu jest bardzo sympatyczni,są to młodzi ludzie służą radą i pomocą,nawet do bardzo natrętnych klientów mają dużo cierpliwości.Asortyment jest bardzo bogaty,jest w czym wybierac.Jeden minus niema cen na większości produktach.Cukiernia jest godna polecenia.
Będąc z przyjaciółmi w Żywcu wstąpiliśmy do powyższej pizzerii. Pierwsze wrażenie super wystrój widać ze po remoncie. siadamy do stolika wszędzie czysto obsługa ubrana w schludne zapaski i koszule, wysoka kultura osobista i poprawny język to również duże zalety. o ofercie ponad 20 pozycji nam osobiście pizza smakowała podana wraz z talerzami i sztućcami również na to zwróciłem uwagę idealnie wypolerowane sztućce. czekaliśmy na pizze ok 35 minut może trochę długo ale naprawdę się opłacało świeże dodatki i gorąca pizza. Na sobotni wieczór idealnie, polecam.
Lokalizacja sklepu dość trafna (obok przystanku autobusowego), właśnie czekając na autobus poszedłem kupić coś do picia. Wnętrze na pierwszy rzut oka rewelacyjne, takie przyjazne i kolorowe. Nie mogę nic powiedzieć o kompetencjach personelu, gdyż nie sprawdzałem tym razem. Panie ekspedientki wyglądały przyjemnie, raczej uśmiechnięte, dobrze radziły sobie na sklepie. Ceny produktów konkurencyjne, choć nie tak niskie jak w sąsiedniej Biedronce. Długo czekałem w kolejce, ale to nie jest minus.
Placówka Bardzo ładna, estetyka miejsca zachwyca, mnóstwo eksponatów wszystko lśni. Personel elegancko ubrany wiedzę oceniam na 5 ekspedientka z uśmiechem doradzała jaki wybór będzie dobry. obsługa niemal w drzwiach po podejściu do lady zaraz padają pytanie "czy w czymś pomóc?", "czy coś doradzić?" Wzór pod każdym względem. No może ceny nie najniższe ale i jakość asortymentu na najwyższym poziomie, robię tam zakupy od 4 lat nigdy nie zgłaszałem reklamacji. Polecam każdemu
Wstąpiłem do Biedronki na małe zakupy. Sklep znany, ceny niskie, spory wybór produktów. Nie spodobało mi się mnóstwo palet z artykułami, które uniemożliwiały dostęp do produktów na półkach. Rozumiem, przygotowane do rozładowania, dość mało miejsca, ale nie powinny zasłaniać produktów. Panie z personelu z tłustymi włosami - nieco odrażający widok. Jedna bardzo uprzejma wskazała mi miejsce z pieczywem. Przy kasie bez problemu, o dziwo dość szybko.
Będąc w hipermarkecie Tesco szczególną uwagę należy zwrócić na "konkurencyjne" ceny asortymentu, to chyba konkurencja w stosunku do nich ma konkurencyjne ceny. Wcale nie są niskie. Wiedza i kompetencje celowo zapytałem o ściągaczkę do szyb panią na artykułach gospodarstwa domowego. powiedziała że powinna być dwa regały dalej idę a tam co? garnki żal.... wygląd personelu co tu dużo mówić wszyscy w ubraniach z logiem Tesco wyglądają jak robociki. Może jestem przeczulony ale 4 osobowa kolejka to stanowczo za dużo jak dla mnie. co do wyglądu to normalny market wielka hala fakt że cały czas mijałem dwie panie na myjkach maszynowych, było czysto towar również na miejcu.
Centrum poleciła mi pani dermatolog z mojego miasta. Klientka centrum byłam dwukrotnie - najpierw w celu usunięcia rozszerzonych naczynek na nogach, a po ponad miesiącu aby usunąć naczynko z twarzy i zrobić poprawki na nogach. Jestem zadowolona z efektów zabiegu - miejsca poddane terapii goją się dokładnie w taki sposób, jak zapowiadała pani doktor (która jest chirurgiem naczyniowym). Podoba mi się, że efekty zabiegu nie są koloryzowane, tylko można liczyć na rzetelną informację. Pani doktor przewiduje, jak mniej więcej mogą goić się rany i niektóre naczynka poleca usuwać dopiero na zimę, żeby nie "zniszczyć sobie" skóry na lato. Przed zabiegiem dostaje się do podpisania kartę, na której opisany jest szczegółowo zabieg, efekty, gojenie oraz możliwe powikłania. Jeśli ma się jakieś dodatkowe pytania, pani doktor na wszystkie odpowie, ma szczegółową wiedzę na temat oferowanych zabiegów i nie tylko. Panie w rejestracji są sympatyczne, uśmiechnięte, chętne do rozmowy. W poczekalni jest wystarczająco dużo krzeseł, przestronna toaleta, a zabiegi odbywają się bez poślizgu czasowego. Na oba zabiegi umawiałam się przez telefon. Panie po drugiej stronie słuchawki były miłe, nie niecierpliwiły się, kiedy zadawałam pytania i ustawiały wizyty na dogodny dzień. Dodatkowo przed pierwszą wizytą dostałam SMS z przypomnieniem o niej, ponieważ rejestrowałam się wtedy na długo przed wizytą (co nie jest konieczne, bo średnio na zabieg czeka się tydzień). Ceny nie są moim zdaniem zbyt wysokie - płaci się od impulsu (maszyna jest wyposażona w licznik) - za obie nogi zapłaciłam 300 zł, a przy następnej wizycie 100 zł za twarz i poprawkę na jednej nodze.
Zacznę od tego że kupuję w tym sklepie od 4 lat bo innego nie mam blisko domu. Ostatnio widziałam tam kawy bezkofeinowe Mildano (około 15 sztuk) które były przeterminowane-wszystkie, które były wystawione miały datę ważności do kwietnia 2011 i uwaga- jedna z nich bodajże listopad ale z całą pewnością 2009!!! Po zwróceniu uwagi kawy nie zniknęły tylko z tyłu półki pojawiły się świeże, stare ciągle stały wypchnięte na przód. Tego chyba nie trzeba komentować jakoś specjalnie bo mówi samo przez się niestety. Placówka ma dużo przeterminowanych produktów i naprawdę trzeba uważnie patrzeć na daty zanim się cokolwiek tam kupi-zwłaszcza jogurty i tym podobne. Kiełbasy też z białym nalotem że aż pani ekspedientka dyskretnie kręci głową żeby tej konkretnej nie brać bo nieświeża...Ceny mają makabryczne, za wysokie, rozumiem ceny lepszych produktów eksportowanych i egzotycznych ale te zwykłe nasze mleka, wędliny itd??? Pamiętam, jak w tamtym roku główka okropnie klapniętej sałaty kosztowała 5 zł! Nie wiem skąd oni tą sałatę mieli, chyba z Hondurasu, że taka droga i przez drogę tak padła;) Pozdrawiam!
Po raz pierwszy chciałam się wybrać do Oranżerii kilka miesięcy temu. Dzwoniłam w celu rezerwacji miejsca. BARDZO spodobało mi się wówczas, że pracownik poinformował mnie wówczas, że w sali obok będzie trwać przyjęcie weselne i może być głośno. Choć wówczas zrezygnowałam, restauracja dostała wielki plus. Dotarłam tam w końcu w minioną sobotę, na obiad. Wcześniej przejrzałam ich stronę internetową, menu, ceny. Spodobał mi się sposób rezerwacji - m in. przez internet z potwierdzeniem na telefon oraz rabat, jeśli rezerwacji dokonywało się z innej strony polecającej. Po wejściu kelner zaproponował stolik w chłodniejszej sali, wspominając o klimatyzacji (było gorąco). Wybraliśmy dania i był czas na obejrzenie wystroju. Jak dla mnie - oryginalny, optymistyczny. Dużo zieleni, światła. Dania okazały się naprawdę bardzo smaczne. Nic do zarzucenia. Kelner dyskretny, uprzejmy. Rabat naliczony, bez upominania się. I gdyby na tym stanęło, dałabym bez wahania 5. Jeden zarzut - strona internetowa mocno nieaktualna w stosunku do oferty na miejscu. Byłam też przygotowana na inne ceny (wg strony), a okazały się sporo wyższe.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.