TLC to stacja, która z pewnością zagwarantuje nam rozrywkę, a czasami dużo emocji. Programy emitowane w tej stacji mają przede wszystkim charakter reality show oraz dokumentalny. To stacja, w której niestety spotkamy się z wyłącznie zagranicznymi produkcjami. Nie da się ukryć, iż zróżnicowanie programów sprawia, iż kady odbiorca może znaleźć coś dla siebie. Programy w TLC potrafią być przejmujące, wzruszające, ale mają również charakter wychowawczy, jeżeli odpowiednio podejdziemy do oglądanego programu.
Telewizja TVN to jedna z tych telewizji, która proponuje ciekawe programy rozrywkowe. Przede wszystkim mam tu na myśli programy kulinarne typu: "Kuchenne rewolucje", "Ugotowani". Nie dość, że oglądając te programy mamy dobrą rozrywkę, to na dodatek możemy zapoznać się z intrygującymi przepisami oraz sztuczkami kuchennymi. Zdarza się również, że w telewizji TVN są emitowane wyjątkowo ciekawe filmy, jakie nie były wcześniej pokazywane w innych stacjach telewizyjnych. Jedynym mankamentem tej stacji jest brak programów kulturalnych, które opowiadały by o nowościach książkowych, filmowych czy teatralnych.
TVN od jakiegoś czasu udostępnił w Internecie wiele swoich programów. Darmowa platworma tvnplayer umożliwia zapoznanie się z programami, których nie mogliśmy zobaczyć w telewizji. Są to odcinki seriali, programy rozrywkowe. Co ważne, tvnplayer nadawane jest w bardzo wysokiej rozdzielczości, można powiedzieć, że nie widać różnicy pomiedzy tym co oglądamy w telewizji. Dodatkowym atutem mogą być reklamy, które są zdecydowanie krótsze. Programy możemy oglądać od interesującego nas momentu, a dzięki temu nie tracimy czasu na oglądanie tych fragmentów, które udało nam się zobaczyć wcześniej. To świetne rozwiązanie dla osób zapracowanych, które chcą się zrelaksować wtedy tylko kiedy mają na to czas.
Wybrałem się do retauracji "Smocza Jama" wraz z przyjaciółmi. Naszym zamiarem było zjedzenie zupy lub przekąski. gdy wchodzi się do restauracji trzeba uważać na podłogę, ponieważ można się poślizgnąć. Posadzka jest wyjątkowo śliska. Wystrój lokalu jest ciekawy. Na stolikach są obrusy oraz materiałowe chusteczki, co daje poczucie czystości i ładu. Menu restauracji jest bardzo przejrzyste i zawiera przystępne ceny. Obsługa tego miejsca była bardzo uprzejma i kompetentna. Ubrana w jednolite stroje. Z chęcią wybiorę się do tej restauracji, gdy ponownie odwiedzę Iławę.
W restauracji Cafe Marta w Jastarni zarówno można wypić kawę, zjeść śniadanie, obiad, a także wypić drinka wieczorem. Restauracja oprócz części zamkniętej posiada obszerny ogródek (jest on zadaszony). Dodatkowo warto zauważyć, iż w tej restauracji jest wyjątkowo przyjemnie i czysto. Obsługa bardzo stara się, aby zadowolić klientów. Co ważne, produktyw Cafe Marta są świeże, a ponadto znakomicie są podawane. To miejsce, które warto odwiedzić. Ceny w tej restauracji są dość wysokie, ale jakość nam to rekompensuje.
Odwiedziłem tę aptekę z zamiarem kupienia dwóch leków. Z zewnątrz apteka na witrynie ma wywieszone informacje o produktach oraz bieżących promocjach. Wewnątrz jest czysto, a lokal urządzony w kolorach biało-zielonych jest miejscem, w którym dobrze się człowiek czuje. Obsługę można uznać za miłą i kompetentną. Uzyskałem informacje na temat ceny leków, dowiedziałem się, że można płacić kartą, co również ułatwia sprawę. Gdy zapytałem o lek na kaszel pani, która mnie obsługiwała udzieliła mi wyczerpującej porady z czego byłem zadowolony. Ceny lekarstw w tej aptece można uznać za konkurencyjne wobec innych aptek.
Będąc w galerii Silesia odwiedziłam kawiarenkę Coffeeheaven ponieważ jej wygląd był najprzytulniejszy. Wybór kaw bardzo duży, ceny trochę wysokie, ale jakość kawy pierwsza klasa. Obsługujący mnie pracownik był bardzo sympatyczny, polecał dodatkowe smakołyki do kawy. Przy okazji zaproponował kartę stałego klienta, dzięki czemu mogę zbierać punkty, a później wymieniać je na produkty dostępne w kawiarni. Sofy i fotele bardzo wygodne, w tle grała muzyka - trochę denerwujący jazz. Jedynym minusem był brak cukru brązowego. Poza tym wszystko na 5 z plusem.
Witam,poszłam na zakupy do nowo otwartego sklepu RESERVED (MILLENIUM HALL) i niestety bardzo się rozczarowałam obsługą ponieważ żadna z ekspedientek nie raczyła podejść do mnie i zapytać ,dodam że nie było tłumów i panie raczej plątały się między regałami udając że są zapracowane i dyskutowały o swoim osobistym życiu.Być może był to efekt nudy i późnej godziny.Szkoda.
Witam,poszłam na zakupy do nowo otwartego sklepu RESERVED (MILLENIUM HALL) i niestety bardzo się rozczarowałam obsługą ponieważ żadna z ekspedientek nie raczyła podejść do mnie i zapytać ,dodam że nie było tłumów i panie raczej plątały się między regałami udając że są zapracowane i dyskutowały o swoim osobistym życiu.Być może był to efekt nudy i późnej godziny.Szkoda.
Dzisiaj zrobiłem zakupy w tym sklepie. Bardzo miła obsługa, sklep czysty i zachęcający do robienia zakupów. Ceny nie są wygórowane a jakość produktów jest bardzo dobra. Panie przy kasie bardzo miłe i uprzejme. Jedynym mankamentem było to, że czasami między półkami z żywnością było mało miejsca aby mogły przejść swobodnie dwie osoby jednocześnie.Zostałem bardzo szybko obsłużony.
W sobotę postanowiliśmy wyruszyć na karaoke i udaliśmy się do Havany. Kiedy zajęliśmy miejsce przy stoliku podeszła do nas kelnerka, ta sama która obsługiwała nas poprzedniego dnia. Kobieta była życzliwa i bardzo sympatyczna. Niestety oznajmiła nam, że karaoke się nie odbędzie ponieważ osoba prowadząca zabawę odwołała swój przyjazd. Byliśmy zawiedzeni tym faktem. Postanowiliśmy wypić po piwie i opuścić lokal.
Uwielbiam knajpy znajdujące się pod mostem kolejowym we Wrocławiu. Niemal każdy z nich jest klimatyczny i zachęca klientów swoim wnętrzem. Jednym z nich jest bar Havana. Gdy w piątkowy wieczór wybraliśmy się tam na piwo lokal praktycznie świecił pustkami. Zajęliśmy więc wygodną kanapę przy oknie. Już po chwili podeszła do nas sympatyczna kelnerko-barmanka. Była to około 30 letnia kobieta z blond włosami. Poleciła nam piwo Zloty Bazant, na które się zdecydowaliśmy. Piwo kosztowało 7 zł, więc było stosunkowo niedrogie.
Lokal jest bardzo przytulny. Jego plusem jest cicha muzyka, która nie przeszkadza w rozmowie z współbiesiadnikami. Kelnerka zaprosiła nas na karaoke, które miało odbyć się następnego dnia.
Kiedy chcieliśmy opuścić lokal i zapłacić za piwo okazało się, że nikogo nie ma za barem. Szukaliśmy owej barmanki lecz nie było jej w lokalu. Dopiero jeden z mężczyzn zadzwonił po nią i okazało się że kobieta była w sąsiednim barze. Jak widać lokal bardzo luźny i swobodny również dla personelu.
Przechadzając się po wrocławskim rynku wstąpiliśmy do pubu Coolturka rozgrzać się grzanym piwem. Gdy zajęliśmy stolik po chwili pojawiła się kelnerka z menu. Jak się okazało grzanego piwa nie było, więc zdecydowałam się na piwo Żywiec z sokiem imbirowym za 8 zł. Nasze zamówienie dotarło do nas błyskawicznie. Chcieliśmy uczcić spotkanie ze znajomymi więc postanowiliśmy zamówić sobie Wściekłe psy. Niestety okazało się, że nie ma ich w menu lokalu. Barmanka była na tyle przyjazna, że zgodziła się przygotować nam trunek na specjalne zamówienie. Po chwili shoty były na naszym stoliku. Nigdy nie widziałam tak wielkich kieliszków. Wściekłego psa trzeba wypić na raz. Pojemność tych kieliszków nie pozwalała na to ponieważ była zbyt duża. Toast odbył się na dwa razy i nie był do końca udany.
W lokalu było czysto i przyjemnie. Wystrój lokalu był typowo pubowy i nie zaskakiwał swoim wnętrzem.
Na obiad wybraliśmy się do Multifood. Wiedzieliśmy, że zjemy tam tanio i smacznie. W lokalu było sporo klientów. Grupa klientów akurat opuszczała lokal, więc mieliśmy szczęście zajmując ich stolik. Forma lokalu bardzo przypadła mi do gustu. Jedzenie jest na wagę i klient może posmakować wielu potraw na co w innych restauracjach z pewnością nie byłby w stanie sobie pozwolić. Wśród dań były opiekane ziemniaczki, makaron z różnymi sosami, szpinak, sałatki, gołąbki, żeberka i mnóstwo innych pyszności.
Za obfity talerz jedzenia zapłaciłam jedynie 15 zł. Dodatkowo zakupiłam kompot za 1,50.
W lokalu było czysto i schludnie. Pracownicy byli uprzejmi i uwijali się sprawnie z obsługą klientów. Podczas całej wizyty nie zauważyłam żadnych niedociągnięć.
wchodząc do budynku brak jakiegokolwiek oznakowania ,który dział znajduje się na danym piętrze , brak informacji gdzie dane ubezpieczenie można uzyskać , kolejki nie wiadomo do którego stanowiska, brak numeracji stanowisk , brak udogodnień dla niepełnosprawnych , stanowisko obok stanowiska brak zabezpieczeń przed ochroną danych osobowych
Moje obserwacje dotyczące PKP zazwyczaj oceniają firmę na minus, jednak tym razem muszę pochwalić TLK. W niedzielę miałam okazję podróżować TLK na trasie Wrocław- Warszawa. Jak plus podróży wymienię jej punktualność. Zarówno wyjazd jak i przyjazd odbył się punktualnie z rozkładem. Fakt, że podróż mogłaby być nieco szybsza, ale nie narzekam. Podróż pociągiem jest zdecydowanie bardziej komfortowa niż na przykład autobusem czy nawet samochodem. W pociągu czuję się swobodnie i nie muszę trzymać nóg pod brodą jak w autobusie.
Kolejny plus to cena, która mile mnie zaskoczyła. Za podróż zapłaciłam niecałe 50 zł. Skorzystałam również z promocji TLK, gdzie osoby do 26 roku życia otrzymują zniżkę 26 %. Cena biletu na trasy dalekobieżne jest naprawdę niska a tym samym korzysta.
Niestety na tym kończą się plusy. Pociąg była bardzo przepełniony. Oczywiście dla TLK opłaca się poupychać pasażerów jak sardynki, skoro i tak mają bilety. Ja akurat miałam miejsce siedzące, ale wiele osób spędziło podróż na korytarzu i to za taką samą cenę biletu.
Kolejny minus to czystość pociągów. Mam na myśli szczególnie toalety. Staram się unikać ich odwiedzania, ale podczas 6 godzin jazdy taka konieczność zazwyczaj się pojawia. Toaleta bardzo brudna, śmierdząca. Mimo, że był tam papie toaletowy czy kranik do umycia rąk, brzydziłam się tego dotykać.
Po całym dniu podróży byłam bardzo głodna. Wraz z chłopakiem zdecydowaliśmy posilić się w restauracji Sphinx znajdującej się w Złotych Tarasach. Kiedy weszliśmy do lokalu jeden z kelnerów wskazał nam wolny stolik, przy którym usiedliśmy. Po chwili pojawił się kelner przynosząc nam menu. Menu w Sphinx od lat mało się zmienia, ale traktuje to jako plus bowiem uwielbiam ich dania shoarma. Szybko podjeliśmy decyzję co do zamówienia i kiedy ponownie podszedł do nas kelner złożyliśmy zamówienie.
Ja zamówiłam shoarmę ze zmniejszoną porcją dla mniej głodnych. Uważam, że jest to bardzo dobra opcja, szczególnie dla kobiet. w ten sposób płacę mniej, najadam się i nie zostawiam połowy dania na talerzu. Gratis do zamówienia otrzymaliśmy świeżutkie bułeczki i po trzy sosy. Na realizację zamówienia czekaliśmy niecałe 10 minut, czyli dosyć krótko.
Jedzenie była smaczne. Uważam, że ceny w Sphinxie są niedrogie. Obsługujący nas kelner była sympatyczny i bardzo szybki.
Podczas wizyty zauważyłam same plusy. Lokal oceniam bardzo dobrze i z czystym sumieniem mogę go polecić.
Dziękujemy za przekazanie obserwacji dotyczących wizyty w restauracji Sphinx. Zadowolony Gość to cel naszego działania, dlatego z wielką przyjemnością przeczytaliśmy Pani relację dotyczącą wizyty w naszej restauracji. Jest nam bardzo miło, że jakość serwowanych dań oraz poziom obsługi kelnerskiej sprostał Pani oczekiwaniom i pozwolił na spędzenie czasu w miłej atmosferze. Jednocześnie Pani opinia sprawi, że nadal będziemy dokładali wszelkich starań, aby zagwarantować naszym Gościom niepowtarzalny klimat, pyszne dania oraz profesjonalną obsługę. Serdecznie zapraszamy do sieci restauracji SPHINX. Pozdrawiam Sfinks Polska S.A.
W niedzielę wieczorem...
W niedzielę wieczorem musiałam dostać się z Warszawy do domu, więc zdecydowałam się na podróż busem firmy Garden Service. Planowy odjazd busa był o godzinie 20.30. Miałam zrobioną rezerwację i musiałam być 15 minut przed odjazdem, aby rezerwacja nie przepadła. Minęła 20.40 a busa wciąż nie było widać na horyzoncie. Rzadko jeżdżę tym busem, więc zaczęłam się niepokoić. Postanowiłam zadzwonić do firmy Garden Service i zapytać czy kurs w ogóle się odbędzie. Niestety nikt nie odbierał telefonu, mimo że linia jest czynna do 22. Około godziny 20.50 na przystanek przyjechał biały autobus. Był on nieoznakowany w jakiej firmie jeździ więc nie miałam pewności czy to Garden. Na autobusie była tabliczka, że jedzie on do Białej Podlaskiej, więc postanowiłam skorzystać z jego usług. Kierowca wysiadł z autobusu i wrócił kilka minut przed 21. Przy autobusie stało około 50 osób. Na szczęście wszystkim udało dostać się do środka i każdy miał miejsce siedzące. Jak się okazało był to autobus Garden Service tylko nie był w żaden sposób oznakowany. Kierowca nie sprawdzał rezerwacji tylko przyjmował wszystkich po kolei. Jakieś pół roku temu bilet na trasie Biała Podlaska- Warszawa kosztował 17 zł, teraz zapłaciłam 26 zł. Różnica w cenie jest kolosalna. Garden Service mający monopol na tego typu przewozy robi co chce. Cena wzrasta, na trasę wypuszczane są stare graty. Do tego dochodzą opóźnienia, w tym przypadku ponad pół godzinne. Jedyny plus tej podróży to, to że w autobusie było ciepło.
Jak zwykle przed pracą udałam się do Biedronki. Kupiłam kilka rzeczy i już zmierzałam w kierunku kas, gdy w koszach z artykułami nieżywnościowymi zauważyłam skórzane rękawiczki za niecałe 17 zł. Wybór rękawiczek był dosyć spory. Dostępne były różne kolory i rozmiary. Bez problemu odnalazłam interesujący mnie rozmiar i wybrałam kolor. Przymierzyłam rękawiczki, które pasowały jak ulał więc postanowiłam je kupić.
Czynne były dwa stanowiska kasowe. Kolejki były dosyć spore, więc dziwi mnie fakt, że kolejna kasa nie została otwarta. Mój czas oczekiwania wynosił około 7 minut, czyli dosyć długo. Kasjerka jak zwykle była życzliwa i uprzejma. Wychodząc ze sklepu zauważyłam, że za kasami na podłodze przewraca się kilka paragonów. Wózki także znajdowały się w nieładzie. Wpłynęło to niekorzystnie na ogólny wygląd sklepu.
Ambulatorium w Białej Podlaskiej jest czynne od godziny 6.30. Postanowiłam wybrać się tam nieco później, aby uniknąć kolejek. Jak się okazał pomyślało tak więcej osób i kolejka do recepcji była około dziesięcioosobowa. Ustawiłam się grzecznie w kolejce i na swoją kolej czekałam około 10 minut. Do gabinetu zabiegowego dostałam się znacznie szybciej.
Jeśli chodzi o personel, to jest on dosyć sympatyczny. Pielęgniarki w zabiegowym wykonują swoją pracę szybko i fachowo.
Ambulatorium jakiś czas temu przeszło generalny remont, więc jest tam dosyć przyjemnie. Wisi tam informacja, że garderobę wierzchnią należy zostawić w poczekalni i nie wchodzić z nią do zabiegowego. Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że w poczekalni nie ma żadnego wieszaka na tą odzież. Nie wiem więc gdzie należy ją zostawić. Może na kanapie, na której zawsze siedzą inni pacjenci. Nakaz ciężki do realizacji, więc jak dla mnie absurdalny.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.