Jak zwykle gdy tam wchodzę zostaje miło przywitana i jeszcze nigdy nie czekałam na obsługę więcej niż 1min, nie wiem czy spowodowane jest to moim szczęściem ale bardzo mi się to podoba. Zawsze otrzymuję fachową i dobrą poradę w razie gdyż potrzebuję więcej czasu na zastanowienie się jest to mi umożliwione i później przychodzę na umówioną konkretną godzinę oczywiście odpowiadającą mi, dlatego też bardzo polecam i ten bank i pracujących tam pracowników.
Wybrałam się do Empiku, aby obejrzeć i ewentualnie zakupić gazety z fryzurami i wiązankami ślubnymi. Cena tych gazet waha się w granicach 20 zł, więc nie chcąc kupować kota w worku chciałam wcześniej zobaczyć czy jakaś propozycja z czasopisma przypadnie mi do gustu.
Bez problemu odnalazłam dział z tego typu gazetami, bowiem był on dobrze oznaczony. Wybór gazet o tej tematyce był dosyć spory. Wybrałam kilka egzemplarzy i udałam się w kierunku kanap dla klientów. W miejscu gdzie zawsze się znajdowały nie było po nich śladu. Przeszłam niemal po całym sklepie i nie dostrzegłam ich w żadnym miejscu. Zdziwiło mnie to bo zawsze ceniłam Empik za to, że jest tam miejsce gdzie można spokojnie poczytać.
W sklepie było dosyć gorąco więc nie miałam ochoty stać przy półkach. Opuściłam sklep, tym samym nie dokonawszy zakupu.
Przemiła atmosfera, włoska kuchnia , świetna aranżacja wnętrza
od momentu wejścia czułam się niesamowicie .
Obsługa oddana i zainteresowana Twoja osobą, przy wyborze menu doradzał szef kuchni, który zszedł do naszego stolika .Zwyczajem tego lokalu jest nierozłączny i dyskretny kontakt z klientem, oczywiście bez zbytniego narzucania się.Jedzonko przepyszne, cudowna muzyka w tle, blask świec, czułam sie bardzo rozmieszczona, małe espresso w ramach podziękowania i na do widzenia- ciekawy pomysł ! Powrócę tak z pewnością.
Co więcej wszyscy moi znajomi ,którym poleciłam to wspaniałe miejsce mają takie samo zdanie.
Po udanych zakupach w Orsau postanowiłam wstąpić jeszcze do Reserved. Do sklepu weszłam działem dziecięcym. Do zamknięcia sklepu została ponad godzina a mimo to pracownica na dziale dziecięcym już sprzątała. Gdy weszłam na jej terytorium pracownica obcięła mnie nienawistnym wzrokiem. Podłoga nie była mokra więc nie wiem jaka była przyczyna jej niechęci. Już kilkakrotnie zauważyłam, że ta pracownica jest gburowata. Jest to młoda mająca około 28 lat kobieta. Ma ona ciemne włosy i jest troszeczkę przy tuszy. W dziale dziecięcym powinien stać ktoś życzliwy i uśmiechnięty. No chyba, że owa pani ma na celu straszenie sobą dzieci. To z pewnością udaje jej się świetnie.
Przeszłam na dział z odzieżą damską. Tam pracownicy również porządkowali towar, ale byli uśmiechnięci i życzliwi.
Udałam się do działu z bielizną. Interesowała mnie jakaś piżamka. Nowa kolekcja Reserved w dziale bielizny trafiła w mój gust. Spodobał mi się jeden z kompletów, który był zapakowany prezentowo i kosztował niecałe 100 zł. Może napisze list do Świętego Mikołaja:)
Oglądałam również dodatki. Zauważyłam, że niektóre z nich są przecenione i można je kupić już od 9,90.
Miałam bon uzbierany za punkty w Orsayu, który niedłogo tracił swoja ważność. Postanowiłam skorzystać z okazji i wybrać się do Orsay. Po wejściu do sklepu byłam mile zaskoczona, że nie było tam innych klientek. Gdy ostatni raz odwiedziłam Orsay było tyle ludzi, że poruszanie się po sklepie było wprost niemożliwe. Mogłam więc spokojnie pooglądać ubrania. Wybrałam kilka ubrań zarówno z nowej kolekcji jaki i stojaków z przeceną i udałam się do przymierzalni. Wszystkie przymierzalnie były puste więc tu również nie musiałam stać w kolejce. Po dokonaniu przymiarek wybrałam sweterek kosztujący po przecenie 50 zł. Uważam, że jego cena była bardzo przystępna. Gdy podeszłam do kasy pracownica poinformowała mnie, że płacąc bonem punktowym nie mam możliwości zwrotu towaru. To był ten haczyk w promocji. Pracownica zaproponowała mi zakup dodatków w postaci biżuterii, które były 3 w cenie 2. Podziękowałam jej za tą propozycję, ale cieszę się że mi o niej powiedziała bowiem może skorzystam z niej następnym razem.
Od momentu przekroczenia progu tego sklepu minęło już kilkanaście minut, nadal nie spotkałam nikogo z obsługi, nie usłyszałam powitania.Po kilku slalomach między regałami nadal nikogo nie widzę.Kartonowe pudełka po butach są w wielkim nieładzie ,szukam butów z wystawy ale niestety nie znajduję tego fasonu . Mam pytania ale nie wiem komu je zadac. Jest jedna pani przy kasie ale niestety zajęta,czekam długo na zaintersowanie moją osobą- żenada !Jedyne miłe wspomnienie z tamtej wizyty to bardzo przyjemny zapach w pomieszczeniu.
Ostatnio miałam wątpliwą przyjemność korzystać z usług PKP. Na dworze było dosyć zimno więc pomyślałam, że poczekam na pociąg wewnątrz dworca w Białej Podlaskiej. Niestety panował tam taki odór, że nie wytrzymałabym tam nawet minuty. Nie wiem co porabiają panowie pracujący w Straży Ochrony Kolei. Zamiast pilnować porządku na dworcach udają bohaterów spacerując po pociągach i wlepiając mandaty z picie piwa podczas podróży. Dworzec w Białej Podlaskiej jest obrazem nędzy i rozpaczy. Oprócz panującego tam smrodu można podpatrzyć spożywanie wątpliwych trunków przez żuli oraz nadziać się na ich mocz itd. Kto inny ma się tym zająć jak nie SOK?
Chcąc kupić bilet trzeba wstrzymać oddech i najlepiej zamknąć oczy.
W związku z powyższym postanowiłam poczekać na pociąg na zewnątrz. Zbliżała się godzina 18.20, czyli planowy czas odjazdu pociągu relacji Łuków- Terespol. Niestety pociągu nadal nie było. Mało tego nikt nie zapowiedział jego opóźnienia. Pociąg na stację przyjechał z ponad 10 minutowym opóźnieniem. Oczywiście z głośnika nie było wzmianki, że było jakiekolwiek opóźnienie. PKP nawet nie dba o to, aby poinformować pasażerów o zmianach. Mało tego w pociągach jest albo bardzo zimno albo z ogrzewania płynie taki żar, że ciężko wytrzymać podczas podróży. Najwyraźniej kolej woli być albo zimna labo gorąca.
Ceny biletów w ciąż drożeją, a standard usług ulega pogorszeniu lub nie zmienia się. Monopol w świadczeniu usług i w tym przypadku daje się we znaki pasażerom.
Poszłam do Pepco, aby kupić lampki do wina. Podczas mojej ostatniej wizyty w tym sklepie spodobały mi się wielkie lampki do wina sprzedawane na sztuki i postanowiłam po nie wrócić. Gdy weszłam do sklepu od razu zostałam powitana przez pracownicę stojącą przy stanowisku kasowym. Bez problemu odnalazłam poszukiwany przeze mnie towar. Asortyment w Pepco jest ułożony tematycznie i poruszanie się po sklepie nie sprawia problemów.
Lampki kosztowały niecałe 8 zł za sztukę. Na ekspozycji znajdowały się lampki wyjęte z opakowań. Przechodzącą obok pracownicę poprosiłam o pomoc w podaniu mi zapakowanych lampek. Pracownica z ochotą pomogła mi i była przy tym życzliwa.
Podczas płacenia kasjerka zaproponowała mi doładowanie do telefonu oraz zapytała czy życzę sobie zapakowanie zakupów do reklamówki. Uważam, że pracownicy Pepco mają bardzo dobre podejście do klienta. Nie narzucają się, ale w razie potrzeby chętnie udzielają pomocy klientom.
Podczas zakupów Panie pomogły znaleźć poszukiwany towar, gdy zrobiła się kolejka przy jednej kasie, to jedna z ekspedientek przestała zajmować się układaniem towaru, a zajęła się obsługą klientów. Na wydzielonym stoisku alkoholowym jeśli nie ma sprzedawcy, a klient przy nim stanie, to Panie ze stojących obok kas wołają ekspedientkę obsługującą to stoisko. Natomiast brak było osoby do obsługi stoiska warzywnego, jedna z klientek była bardzo niecierpliwa, ekspedientka przeprosiła za nieobecność. Jednak uważam, że najlepiej byłoby zrobić to stoisko samoobsługowe jak w supermarketach, bo tutaj to warzywa czy owoce można wybrać samemu, ale ważyć i drukować paragon z wagą i ceną może właściwie tylko ekspedientka (nie ma odpowiedniej wagi z drukarką, takiej, aby klient mógł bez przeszkolenia sam wydrukować)
Ogólnie wrażenie bardzo dobre.Obsługiwał mnie Farmaceuta zdecydowanie doinformowany.Mimo awantury poczynionej przez inną klientkę przede mną,zachował spokój i chłodne podejście.Chodziło o jakiś lek na spanie,którego w tej aptece nie chcieli wydać bez recepty.Mnie osobiście doradzono dobrze i dokładnie pomimo kolejki.Powinno tam pracować więcej osób.Jeden Pan się sam nie wyrabiał.
Bardzo miła ,pełna profesjonalizmu obsługa.Kompetentni pracownicy, czytelne wyjaśnienia, przejrzyste oferty,konkretne odpowiedzi na zadane pytania.Sklep czysty, pachnący, klimatyzowany, ciepło i przytulnie.
Od momentu wejścia do sklepu poczułam zainteresowanie moją osobą aczkolwiek nie czułam się osaczona przez obsługę.
W tej placówce jest bardzo miła obsługa, dobrze przeszkolony personel. Klienci witani przez podanie ręki, a to nadal rzadkość w innych bankach. Problemem są tutaj tylko stanowiska kasowe, przez kilka kolejnych wizyt tylko raz widziałam aby obydwa były czynne, a kolejka czasami jest długa. Dodatkowym faktem jest brak wpłatomatów, to by bardzo usprawniło ich pracę, ponieważ zauważyłam, że wiele osób chce tylko dokonać wpłaty na swoje konto.
W sklepie czysto, schludnie. Sprzedawczynie przy wejściu od razu przywitały się. Po chwili rozglądania się jedna z pań powiedziała, które rzeczy są w promocji i szczerze poleca. Gdy wybrałam jedną z rzeczy do przymierzenia sprzedawczyni powiedziała, że gdyby rozmiar się nie zgadzał, to mam ją zawołać i przyniesie inny. Przy przymierzaniu zapewniała mnie, że to dobry wybór i będę z zakupu zadowolona. Obsługa bardzo przyjazna klientowi, panie bardzo miłe i zorientowane na klienta
Bardzo miło wspominam mój pobyt w tym sklepie. Zostałam przywitana usmiechem i zostałam profesjonalnie obsłużona.Ekspedientka nie była nachalna(czego nie lubię w innych sklepach)za to słuchala mnie uwaznie i odpowiadała na moje pytania odnosnie asortymentu bardzo rzetenie.Nie próbowała mnie naciągnąć na byle co jest okropne w sieciówkach .Polecam sukienki tej marki ja tam wrócę.Ceny mogłby byc niższe wtedy skusiłabym się na coś jeszcze.
Tego typu markety mają swoje plusy oraz minusy.
Biedronka nalezy do tych bardzie pozytywnych w moim przekonaniu sklepów.
Podczas dzisiejszych zakupów mogłem sie przekonac, że obsługa nalezy do jednej z lepszych.
Pytajac o towary z magazynu, których juz nie było na sklepie, pani natychmiast poszła na magazyn i wyniosła mi daną kawe o która prosiłem.
Przy kasie równiez nie było problemu, pani zwróciła uwage czy wyjąłem wszytsko z koszyka, grzecznie mnie przewitała i zgdonie z kodeksem mnie obsłużyła, grzecznie mnie żegnając i zapraszając podobnie, jednak na sklepie panował skrajny bałagan, towar nie wyłożony za to daję duży minus.
Obsługa sklepu miła, kompetentną za zakresu znajomości asortymentu i jego przeznaczenia. Mimo dylematów związanych z wielkim wyborem produktu, panie z marketu EKO wykazały się dużą wiedzą i chęcią pomocy.W markecie było czysto i towar był ułożony estetycznie.Bardzo ładnie wyeksponowane stoisko z chlebem i bułkami. Panie przy stoisku z mięsem i wędlinami również pracowały na najwyższych obrotach. Obsługa przy kasie, szybka i uśmiechnięta.
Robiłam zakupy w dziale "Bazarek", który jest obsługiwany. Ekspedientka odpowiedziała na "dzień dobry". Zakupy robiłam z 3-letnią córką, która bardzo nalegała na kupienie kilku cukierków - żelków. Ekspedientka miała problem z odważeniem tak niewielkiej ilości żelków. Po kilku nieudanych próbach, ekspedientka przeszła do drugiej wagi i odważyła wybraną przez córkę ilość żelków. Nie okazała zniecierpliwienia, mimo że inni klienci czekali w kolejce.
Potrzebowałam znaleźć usługi kserograficzne w okolicy Hallera, więc znalazłam na stronie Centrum Handlowym Borek małe stoisko Cezar, które takie usługi oferowało. Na wszelki wypadek zadzwoniłam, by się upewnić i okazało się, że bardzo zniecierpliwiony Pan stwierdził, ze takich usług nie świadczą. Pomimo wskazania, że na stronie widnieje taka informacja, a adres sklepu się zgadza, nie widział problemu i nie wyjaśnił skąd ta pomyłka. Rozmowa była szybka i nie przebiegała w zbyt miłej atmosferze.
Niestety w tym hipermarkecie każdorazowo natrafiam na ogromne kolejki, ponieważ nie każda kasa jest czynna, a kasy są obsługiwane przez nowe osoby, które potrzebują nieco więcej czasu. Nie byłby to problem, gdyby nie fakt, że niemal za każdym razem są to inne - nowe osoby. Do plusów niewątpliwie należy porządek na półkach, dlatego wszytko można łatwo znaleźć. Garmażerki natomiast nie polecam ze względu na jej niską jakość, można jednak liczyć na Panie obsługujące ten dział, ponieważ dotychczas zawsze szczerze doradzały mi, co zasługuje na szczególną uwagę i jest wyjątkowo świeże.
Chciałam kupić wodoodporny tusz do rzęs. Gdy weszłam do sklepu, ekspedientka niezwłocznie podeszła. Ekspedientka doradziła mi tusz do rzęs, który odpowiadał mi cenowo. Dodatkowo ekspedientka zachęciła mnie do zakupu lakieru do paznokci tej samej firmy, co tusz do rzęs. Ekspedientka była uprzejma, ale nie nachalna.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.