Zdecydowałam się na zrobienie prawa jazdy i zapisałam się na naukę w szkole znajdującej się bardzo blisko ośrodka egzaminacyjnego. Ogólnie szkoła spełniła moje oczekiwania. Nauczyciel jazdy był osobą kompetentną, która jasno i przejrzyście wyjaśniała zarówno materiał teoretyczny (przepisy ruchu drogowego), jak również uczyła praktycznych umiejętności kierowania samochodem. Jego znajomość programu kursu oceniam bardzo wysoko. Poza wysoką oceną umiejętności pedagogicznych instruktor był uprzejmy, co ułatwiało bezstresową naukę. Poza tym był wyraźnie zaangażowany w to co robi.
Cena lekcji była bardzo atrakcyjna w porównaniu z innymi szkołami. Do tego dla stałych klientów szkoła miała dodatkową ofertę zakupu dodatkowych lekcji jazdy w bardzo atrakcyjnej cenie. Możliwość opłacenia lekcji przez Internet była dodatkowym atutem.
Minusem był czas oczekiwania na lekcje, który był dosyć długi z powodu dużej ilości kursantów. Drugi minus to niewielkie skracanie czasu lekcji z przepisowych 60 min do 50-55 min.
W samochodzie do nauki jazdy było czysto i schludnie, podobnie w budynku, w którym odbywały się zajęcia teoretyczne. Szkoła ze względu na bliskość ośrodka egzaminacyjnego ma idealną lokalizację.
Jeśli jeszcze ktoś nie był w tym sklepie to naprawdę ma czego żałować. Chciałabym zauważyć, że sklep jest świetnie zaopatrzony nie tylko w produkty spożywcze, ale też w artykuły przemysłowe i czasem można trafić na naprawdę wielkie przeceny tych produktów. Ogólnie lubię ten sklep, bo jest tam zawsze spory asortyment, a towary są poustawiane także między półkami w koszach tzw. promocyjnych. Z tego powodu czasem jest trochę ciasno, ale to nie przeszkadza w zakupach. Nigdy nie stoi się długo w kolejce, bo kiedy pojawia się więcej klientów, to zaraz otwierana jest kolejna kasa. Panie kasjerki są zawsze bardzo miłe ( zawsze słyszą "dzień dobry" i "miłego dnia"!)i szybko obsługują klientów. Niezbyt często spotykam się z tak życzliwym zachowaniem wśród kasjerek i to w markecie, bo zazwyczaj nie zależy ile na klientach i tym co sobie o nich myślą. Ale wracając do produktów to ostatnio chyba po raz pierwszy spotkałam się z takim asortymentem produktów w Polo, który raczej uchodzi za sklep spożywczy. W markecie dostępne były artykuły jak najbardziej przydatne na zimowe chłodne dni, a dokładniej rzecz ujmując kołdry i poduszki. Co najważniejsze ich ceny były mocno obniżone, a ich jakość dorównywała produktom markowych firm. Jeden komplet pościeli kosztował tylko 34,99 zł, a zawierał poszewkę na dużą kołdrę (160/220 cm) i dwie poszewki na małe poduszeczki (70/80 cm). Było bardzo dużo kolorów pościeli do wyboru i jednocześnie bardzo duże zaopatrzenie tego produktu. Do wyboru były też pojedyncze poszewki w cenach 6,99 zł, 9,99 zł, 28,99 zł i 2,49 zł. Cena zależała od koloru, wzorku poduszki, a przede wszystkim jej wielkości i materiału, z jakiego była uszyta. Oczywiście do kompletu można było dokupić sobie też prześcieradło za 24,99 zł. Naprawdę było w czym wybierać, a ponadto nie było żadnego problemy zez nalezieniem odpowiedniego koloru czy rozmiaru, bo wszystkie produkty były ładnie i przede wszystkim równo ułożone w wielkim koszu. Nie zauważyłam żadnego bałaganu, wymieszanego towaru czy innych podobnych rzeczy. Po prostu obsługa jak zwykle zachowała się w pełni profesjonalnie i zadbała o porządek w dziale promocyjnym.
Lubię chodzić do tego sklepu, bo tam zawsze jest taki super porządek na półkach i ogólnie bardzo czysto. Wszystkie produkty są tak ładnie i równo poustawiane na półkach według danych kategorii, dodatkowo oznaczonych tabliczkami, dzięki temu nie trzeba tracić czasu na poszukiwanie produktów. Zawsze jakiś pracownik znajduje się na terenie sklepu, więc w razie czego można zapytać o cokolwiek. Przy kasie też pracują bardzo miłe kasjerki, które bardzo sprawnie obsługują klientów. Oprócz tego, że są miłe i fachowo podchodzą do obsługi klienta, to dodatkowo zawsze są ładnie ubrane w firmowe bluzeczki, na których jest logo i imię pracownika sklepu. Ogólnie jest to market bardzo dobrze zaopatrzony, w towary różnych firm i w różnych cenach, zazwyczaj jednak jest dość drogo. Być może jest to cena za bardzo dobrze rozwinięty asortyment. Co nie znaczy oczywiście, że nie ma żadnych promocji. Właśnie w czasie moich ostatnich zakupów trafiłam na ciekawą przecenę produktów, które akurat regularnie kupuję w innych sklepach i zazwyczaj w cenach znacznie wyższych niż ta aktualnie oferowana w Piotrze i Pawle. Otóż moją uwagę szczególnie przyciągnęła przecena wody źródlanej niegazowanej Primavera o pojemności 6 litrów. Woda nie należy do najdroższych, ale według mnie jest wyjątkowo smaczna. Normalnie kosztuje prawie 4 zł, a tutaj dostałam ją za 2,39 zł. Kolejnym produktem, który stał się moim łupem podczas zakupów był serek pleśniowy Camembert President, który po prostu uwielbiam, a on z kolei nie należy do najtańszych. Na szczęście w promocji kosztował 3,39 zł, więc nie mogłam sobie odmówić jego zakupu. Jeśli chodzi o stanie w kolejce to nie zaobserwowałam takiego faktu, były otwarte dwie kasy i było bardzo mało klientów w sklepie, więc nie było mowy o długim czekaniu przy kasie.
Czasem zaglądam do tego marketu, bo można trafić na ciekawe rabaty i promocje. Właśnie podczas mojej ostatniej wizyty dowiedziałam się, że jednak warto tam robić zakupy i najlepiej posiadać kartę Clubcard, czyli kartę stałego klienta. Robiąc zakupy przypadkiem załapałam się na bardzo krótko trwającą promocję, bo tylko 3-dniową. Promocja polegała na tym, że można było dostać gratis w zamian za zakupy zrobione za minimum 100 zł. Gratisem była zgrzewka wody niegazowanej Żywiec Zdrój lub 20 sztuk jaj klasy L do wyboru. Akcja dotyczyła jednak tylko stałych klientów posiadających kartę Clubcard. Dodam, że normalna cena tych dwóch wymienionych gratisów dla pozostałych klientów normalnie wynosiła 9,99 zł. Mogę też pochwalić sklep i jego pracowników za to, że wiadomość o tej promocji była umieszczona w całym sklepie, a największe plakaty znajdowały się przy półkach, na których stały woda niegazowana i jaja. Muszę też koniecznie pochwalić pracowników sklepu Tesco za bardzo sprawną i profesjonalnie przeprowadzoną obsługę przy kasie. Bardzo spodobał mi się ogólny porządek panujący na sklepie i fajne promocje wielu innych produktów. Podczas robienia zakupów można było zasięgnąć rady pracownicy sklepu, która akurat była na hali i wykładała towar, a przy okazji doradzała klientom, gdzie i co mogą znaleźć. Ogólnie na sklepie jest bardzo dużo miejsca między półkami i można na spokojnie zrobić zakupy bez przepychanek, a w kolejce też nie stoi się długo bo zazwyczaj jest otwarta więcej niż jedna kasa. Wszędzie jest czysto, a personel sklepu na bieżąco dba o czystość podłogi, a także półek sklepowych. Na pewno można się czuć bezpiecznie w tym sklepie, bo obok kas cały czas porządku pilnuje ochroniarz. I przy okazji kontroluje czy nikt niczego nie kradnie, ale nie jest przy tym nachalny czy narzucający się klientom. Zachowuje pełen profesjonalizm, podobnie jak reszta personelu.
Kierowcy lini 937 nigdy wieczorem nie odjeżdzają punktualnie z ich PIERWSZEGO przystanku, ja niestety mam straszne połączenia wieczorne i roznica miedzy tramwajem a busem lini 937 wynosi kilka minut i oczywiscie w co drugi dzień wieczorem musze czekać po 20 minut na inny autobus i isc pozniej 2km piechotą bo kierwocy tej lini odjeżdzają kilka minut wcześniej bo "nie ma nikogo" nie myslac o ludziach którzy akurat ida/biegna na ten autobus, niejednokrotnie wysiadlam z kilkunastoma innymi osobami z tramwaju i tylko patrzelismy jak busik odjeżdzał. To zdaża się KAŻDEGO dnia w godzinach po 19. Szczególnie w weekendy. Ponadto kierowcy często nie zatrzymują się na przystankach nie patrzac w lusterko ze ktos chce wysiadać. Kilku kierowców jadąc przeklina na inne samochody, rozmawiają przez telefon i wyzywają używając niecenzuralnych słów.
Wybrałem się dziś na samażone ryby, bo przecież będąc nad morzem, nie ma mowy, by opuścić taką przyjemność. W Kołobrzegu jest wiele lokali, które kuszą szyldami i reklamami, że u nich rybka jest najlepsza. Niestety, mój dzisiejszy wybór restauracji POD WINOGRONAMI okazał się niewypałem. Już pusty lokal mógł mi wiele sugerować, ale pomyślałem, że po prostu jest zbyt zimno, by było dużo ludzi na spacerze i degustacji ryby. Po drugie lokal nie należy do najtańszych, a po trzecie położony jest raczej z dala od deptaku i centrum. Wystrój lokalu okazał się bardzo przyjemny. Menu dość urozmaicone, ceny rzeczywiście nieco wyższe, niż gdzie indziej, Spodziewać można zatem było się i sprawnej obsługi i dobrego jedzenia. tak jednak się nie stało. Obsługa okazała się niezbyt uprzejma, a zamówione sztandarowe danie, czyli dorsz w cieście piwnym smakowało nijak, mimo iż bardzo lubię dorsza. Nie pomogło nawet wypicie dobrego piwa, bo ryba i tak nie smakowała. Rachunek za dwie osoby to wydatek ponad 80 złotych (dwa dania i dwa piwa), ale był to ostatni mój wydatek w tej restauracji. A może trafiłem na zły dzień kucharza, bo w internecie restauracja reklamuje się pod szyldem "wyśmienitej kuchni".
P oraz pierwszy się spotkałam z tym że w tym banku nie było kolejki a pani była miła i nie zmęczona i wszystko jasno i prosto mi wytłumaczyła o co pytałam.
W banku było czysto i ciepło, panował ład i porządek Panie były
schludnie ubrane,było wiele ulotek z promocjami.
Pani która mnie obsługiwała pomogła mi w rozwiązaniu problemu przedstawiła nową ofertę dot klientów indywidualnych zachęciła mnie do zmiany konta była to profesjonalna obsługa
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Wybrałem się na...
Wybrałem się na szybkie zakupy spożywcze z małym dzieckiem na ręku. W biegu ich dokonałem i podszedłem do jednej z kas, a kolejki dość długie. Kiedy już przyszła moja kolej, okazało się, że muszę przejść do innej kasy bo owa kasa obsługuje tylko takich klientów, których łączna liczba zakupionych produktów nie przekracza 10 sztuk,a ja miałem około 15 sztuk. Za mną nie było już klientów. Kasjerka wyjątku nie zrobiła ani też nie podzieliła mi produktów tak by mogła mnie obsłużyć. Z płaczącym dzieckiem na ręku, zebrałem z lady zakupy i udałem się już do właściwej kasy na koniec kolejki.
W tym sklepie dobrze robi się zakupy. Sklep ten doskonale obsługuje klientów. Wszelkie ważne momenty w realizacji zamówionych opon były sygnalizowane mailem lub telefonicznie, a także sms'em streszczającym ten mail i zachęcającym do jego odczytania.Obsluga fachowa i rzetelna, a sklep wzbudza zaufanie. Następne opony też kupię u nich. Wygląd strony również bez zastrzeżeń. Polecam
Na mojej ulubionej internetowej stronie filmweb.znalazłam opis interesujących mnie filmów, a także zwiastuny, recenzje oraz opinie osób, które oglądały już dany film. Jest to pomocne szczególnie w wyborze filmu, na który chce się iść do kina. Z reguły jeżeli chce się dowiedzieć czegoś na temat jakiegoś filmu zaglądam właśnie na tą stronę.Jest dla mnie najbardziej rzetelna. Filmy są oceniane przez użytkowników i z doświadczenia wiem, że jeżeli tu opinia jest wysoka to film okazuje się rzeczywiście dobry. Dlatego przed pójściem do kina, czy wypożyczeniem czy oglądaniem filmu często zaglądam na tą stronę, aby dowiedzieć się czy warto go obejrzeć. Strona ponadto jest przejrzysta i łatwa w obsłudze. Polecam.
W zwiazku z zaplanowanym miłym wydarzeniem w moim życiu, postanowiłam wejść do salonu jubilerskiego Apart, w celu zorientowania się w wyborze oraz cenie obrączek. Witryny z biżuterią przyciagały jak magnez. Weszłam do środka. Cały salon lśnił: wirtyny, szyby, podłoga. Podeszłam do gablot, żeby zorientować się, gdzie znajdę obrączki. Gdy przystanełam przez chwilę, niedaleko mnie zjawił się pracownik, który przywitał słowami: Dzień dobry. Byłam zszokowana, pozytywnie zaskoczona. Pani przywitała mnie tak miekkim, cudownym głosem, z tak szczerym uśmiechem, że przez chwilę delektowałam się jej widokiem. Pracownik swoją postawą, wskazywał gotowość do pomocy przy wyborze-stała w rogu (nie chcą przeskadzać) i czekała na jakikolwiek gest z mojej strony. Gdy znalazłam się przed obraczkami, zauważyłam, iż jeden rodzaj jest trzykolorowy. Postanowiłam dowiedzieć się z czego są zrobione. Spojrzałam na pracownika, który natychmiast zjawił się koło mnie i wyczerpująco odpowiedział na zadane pytanie. Pani była ubrana w białą bluzkę i czarną spódnicę, na nogach miała szpilki-wygladała bardzo elegancko, była bardzo ładna, a przy tym zachowywała się skromnie. Gdyby we wszystkich sklepach, urzędach pracowali tacy ludzie życie byłoby przyjemniejsze.
Bardzo lubię robić zakupy w tym sklepie, więc korzystając z okazji, że byłam w galerii handlowej Focus postanowiłam tam wejść. W sklepie tym zauważyłam tylko jedną sprzedawczynie, która zajęta była porządkami, oraz układaniem towaru. Na początku mnie nie zauważyła, ale potem podeszła oferując pomoc. Ogólnie w sklepie panował porządek, i ład w trakcie mojej wizyty nie było też żadnego innego klienta w sklepie. Sklep aktualnie posiada wiele ciekawych, przecenionych ubrań, o dobrej jakości materiału i wykończenia. Obsługa też bez zastrzeżeń.
Po nieprzyjemnej wizycie w salonie obuwniczym, postanowiłam obejść całą galerię Ferio. W pewnym momencie zauważyłam kawiarnię Empik. Po całym tygodniu ciężkiej pracy, stwierdziłam, iż należy mi się przyjemne zakończenie piątku, a rozpoczęcie weekendu. Weszłam do środka. Od razu udałam się do witryny z ciastem, które przykuło moją uwagę. Za ladą stały dwie panie zajęte pracami porządkowymi. Na jednym stoliku znajdowały się zużyte przez klientow, brudne naczynia. Pracownice były ubrane w brązowe koszulki polo-wygladały bardzo schludnie. Zosytałam przywitana bardzo miło i natychmiast zamówiłam średnią kawę latte i ciasto wiśniowe. Dokonałam płatności, wziełam prasę "Przegląd Koniński", który leżał na blacie z różnymi gazetami oraz zajęłam miejsce na kanapie przy stoliku nieopodal szklanej ściany. Gdy moje zamówienie było gotowe, pracownik zaprosił mnie do blatu po odbiór. Zostałam również poinformowana o dodatkach, które były dostępne i mieściły się również na blacie kasy. Usiadłam i rozpoczełam konsumpcję. Kawa była rewelacyjna. Ciasto cechowało się świeżością i również było przepyszne. Czytając gazetę, powoli delektowałam się słodkościami. Spędziłam w kawiarni chyba godzinę, która była tylko dla mnie. Pewnie niebawem tam powrócę.
W związku z tym, iż wiele godzin dziennie spędzam w samochodzei, używam butów, które przeznaczone są do prowadzenia auta. Muszą one być na płaskiej podeszwie i wygodne. Buty, które używam są tak stare, że podeszwa pękła na pół. Postanowiłam udać się do sklepu obuwniczego w celu zakupu nowej pary. Weszłam do salonu, który był czysty i sprawiał miłe wrażenie. Przy kasie był jeden pracownik, który obsługiwał klienta, na sali sprzedaży był również jeden pracownik, który poprawiał kartony i buty na stoisku damskim. Wszystkie kartony były równo ułożone, a buty poukładane. W koszach również estetycznie zrobiona ekspozycja skarpet, kapci oraz torebek. Przeszłam przez cały sklep w celu zlokalizowania butów. Na jednej z półek zauważyłąm ładne półbuty. Szybko jednak stwierdziłam, iż nie ma ich w moim rozmiarze. Pełna nadziei, z butem w ręku, poszłam do poszukać pracownika, który mógłby sprawdzić czy nie ma mojego rozmiaru w magazynie. Znalazłam dwie pracownice (kasjera i sprzedawcę), które rozmawiały na tematy prywatne. Panie były ubrane w stroje służbowe składające się z granatowych koszulek na krótki rękaw z napisem firmy, niestety nie posiadały identyfikatorów. Gdy stanęłam bezposrednio przed paniami, wtedy zostałam zauważona i przywitana. Poprosiłam sprzedawcę o sprawdzenie pary butów w magazynie. Pracownik podszedł ze mną do półki, stwierdził, że nie ma mojego rozmiaru i poszedł sobie. Zrozumiałam, że nie jestem mile widzianym klientem. Może dlatego, że przerwałam tak ważną rozmowę, a może dlatego, że wymagam sprawdzenia butów na magazynie. Nie zostałam zachęcona do kupna innych butów. Poczułam się jak intruz, dlatego natychmiast wyszłam z tego salonu.
Zachęcona bardzo pochlebnym komentarzem znajomego z Anglii na temat Frapuccino w tej kawiarni skusiłam się na jego zakup. Przy wizycie w Starym Browarze odwiedziłam to miejsce. Gdy weszłam wyjątkowo nie było kolejki. Nie mogłam odnaleźć na tablicy MENU tego napoju więc zapytałam chłopca który obsługiwał czy w tym oddziale w ogóle sprzedają taki deser. Okazało się, że po prostu nie zauważyłam oferty. Ekspedient wyczerpująco opisał mi warianty na jakie mogę się zdecydować. Był uśmiechnięty i sympatyczny. Po zakupie Frapuccino czekoladowego zapłaciłam (cena dość wysoka 15 zł). Dostałam go szybko i wyglądał zachęcająco. Z początku (jak jeszcze nie zjadłam bitej śmietany) był nawet smaczny, ale potem nie byłam zadowolona ze smaku - jak gorzko - nijakie kakao ze zmielonym lodem. Niestety się zawiodłam. Możliwe że też oczekiwałam czegoś więcej albo ta sieć robi pyszniejsze produkty za granicą.
Już byłam spóźniana na kolejne spotkanie w tym dniu, więc szybko przybiegłam do cukierni-kawiarni Sowa, która mieści się w budynku sieci Kaufland, w Gnieźnie przy ulicy Rossevelta. Byłam (stety bądż niestety pierwsza-ktoś też się spóźniał). Podeszłam do witryna ze słodkościami. Wszystko wyglądało smakowicie, świeżo oraz zachęcało do kupna i konsumpcji. Półeczki wewnątrz były lśniące, a światło stwarzało piękny widok. W ofercie były dostepne moje ulubione konfitury w słoiczkach. Mój rozmówca miał drobny wypadek i nie mógł się stawić. Postanowiłam zrobić sobie prezent i zamówiłam moją ulubioną kawę latte macchiato oraz babeczkę z budyniem i owocami oraz konfiturę. Wszystko wyglądało rewelacyjne i było w dość przystępnej cenie. Pracownica była ubrana w strój służbowy (brązowy), który był czysty. Złożyłam zamówienie, pracownik nabił je w systemie kasowym, dokanał pobrania środków z mojej karty płatniczej i zamrosił mnie do stolika. Po kilku minutach ten sam pracownik przyniósł mi kawę i ciacho. Dodam, iż okolica kas oraz na terenie kawiarenki było bardzo czysto i przyjemnie. Uwielbiam tę kawiarnię i przy każdej okazji zatrzymuję się w niej na kawę. Obsługa jest bardzo miła a asortyment przepyszny.
Do tego sklepu chodzę już od 2 miesięcy. Po tym jak słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat lepszej jakości chemii zagranicznej niż tej produkowanej na rynek polski. W ten dzień poszłam tam w konkretnych celu. Chciałam kupić płyn do szyb z alkoholem, szampon do włosów i płyn do WC Domestos. Gdy weszłam do sklepu ekspedientka będąca za ladą głośno i uprzejmie mnie przywitała. Skierowałam się w stronę regału z płynami czyszczącymi. Ponieważ ekspedientka była zajęta klientem nie podeszła do mnie, ale po dłuższej chwili stwierdziłam, ze nie ma takich płynów jakich szukam. W drodze do wyjścia zauważyłam szampon który planowałam kupić. Po podejściu do kasy pani obsługująca wyjątkowo uprzejmie i z dużym uśmiechem skasowała moje zakupy i spytała czy może w czymś jeszcze pomóc. Ja już nie nie potrzebowałam i podziękowałam po czym wyszłam. Sklep był uporządkowany, półki pełne z ładnie (jak na dyskont) wyeksponowanymi towarami. Chętnie tam robię zakupy.
Właśnie zjechałam z autostrady i zorientowałam się, iż muszę zatankować auto. W związku z tym, iż jechałam toruńską obwodnicą i nie miałam zamiaru wjeżdżać do miasta, postanowiłam zrobić to w Inowrocławiu. Wjeżdżając na parking, zauważyłam, iż tylko jeden dystrybutor jest wolny. Podjechałam do stanowiska nr 3 i wyłączyłam silnik. Napełniając bak zorientowałam się, iż w miejscu gdzie zazwyczaj jest woda z płynem i myjka znajdują się śmieci , co nie wyglądało przyjemnie. Oczywiste było, iż w taki mróz woda zamarza, ale w takim układzie uważam, że stacja powinna udostępniać inny płyn, albo wyłożyć kartę z informacją o problemie. Moje stanowisko było połączone ze stanowiskiem do napełniania gazu. Niestety ten punkt to pięta achillesowa tej stacji. Było wokół bardzo brudno, a na obudowie dystrybutora pojawiła się rdza. Zakończyłam tankowanie i udałam się do budynku. Wewnątrz było dość czysto. Podłoga była "świeżo" zabrudzona, ale wynikało to z niekorzystnych warunków atmosferycznych. Tylko jedna kasa była czynna, a ja stanęłam jako 4 w kolejce. Drugi pracownik mył podłogę i nie podszedł do kasy, mimo, iż zauważyła kolejkę. Po chwili wyszedł trzeci pracownik, który w dość dziwny sposób objął tą panią i coś jej powiedział bardzo blisko face to face. Pani natychmiast zostawiła mopa i przyszła obsługiwać klientów przy kasie. Ja byłam druga w kolejce do niej (za mną zdążyło ustawić się już kilka osób). Pani przywitała mnie z uśmiechem oraz zapytała czy dystrybutor nr 3. Odpowiedziałam jej twierdzaco i nastąpił proces kasowania. Podałam kartę Payback i Rutex. Kasjer zaproponował mi zimowy płyn do spryskiwaczy. Odmówiłam. Pani oddała mi karty, potwierdzenie zapłaty, podziękowaał i pożegnała "Dowidzenia". Pracownicy byli ubrani w stroje służbowe, wyglądali schludnie i byli zadban. Kasjer posiadał również identyfikator: Magda. Wokół kasy, na pulpicie było czysto, jedynie podłoga dawała wiele do życzenia. Półki były wypełnione towarem wraz z widoczną informacją cenową. Przy kasie była wyeksponowana promocja wafli Knoppers z masą mleczno-nugatową. Uważam, iż obsługa klientów jest najważniejsza i wszystkie inne zajęcia można odłożyć na później.
Będąc na zakupach w centrum handlowym manufaktura wybrałem sie do sklepu Tchibo skuszony promocją 2+1 czyli kupując 2 kawy 3 masz gratis. W Sklepie panował duży ruch nie usłyszałem witam w Tchibo jak zawsze przy kasie była 1 pani i długa kolejka przy aksie z cistami druga pani parzyłą kilentowi kawę. Na sklepie równie jedna pani prezentowałą ekspres Tchibo. Nic czekałem w kolejce obsługiwałą mnie pani wiek około 40 lat blondynka w okularach o imieniu Beata, widac było, że jest zestresowana bardzo mało kontaktowa na zasadzie co podać mielona czy w ziarkach nic nie pwoiedziała na temat kawy nawet nie zapytałą do czego tą kawe potrzebuję. Zapakował i zapytała tylko czy spakować katalog. Okazało się, że 3 kawa wcale nie jest za darmo ale za 1 grosz który tym razem został odemnie wzięt. Poczułem się oszukany chodz grosz to nie majątek ale sam fakt. Ponieważ m-c temu u Pani Kamili super obsługa tego nie doświadczyłem. Załoga z dnia dzisiejszego oceniam na dopuszczający.
To sklep wyróżniający się dobrą jakością świadczonych usług, jak zawsze w Elektro.pl wszystko przebiegło sprawnie, szybko i bez stresu. Tylko spedycja czasami zawodzi, (chodzi o czas doręczenia), ale to z powodu niezrozumiałych działań firmy dostarczającej towar. Sprzęt był bardzo dobrej jakości, za jeszcze lepsze - niższe ceny. Polecam z czystym sumieniem i sama będę na pewno jeszcze korzystała z usług sklepu.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.