Obsługa kas najwolniejsza jaką kiedykolwiek widziałem, kasjer dwa produkty kasował 4 min. kolejki do kas olbrzymie i brak reakcji na prośby udostępnienia dodatkowych kas. Kasy do 10 produktów nie spełniają funkcji ponieważ klienci z większymi zakupami ustawiają się do tych kas a obsługa nie zwraca im uwagi na błąd. Oprócz obsługi market bez zastrzeżeń chociaż czystością nie powala
Szybkie zakupy w Biedronce po powrocie z urlopu. Sklep dobrze zlokalizowany oraz oznakowany. Sklep przestronny z logicznie rozmieszczonymi regałami sklepowymi oraz rozmieszczeniem asortymentu. Łatwość poruszania się po sklepie. Atrakcyjne ceny wielu towarów oraz bardo szeroki wybór artykułów żywnościowych. Szybka i miła obsługa kasowa. Minusem na pewno jest brak możliwości płacenia kartą.
Z uwagi na brak innego środka transportu byłem zmuszony do skorzystania z tego przewoźnika. Po ostatnich mało przyjemnych wrażeniach miałem duże obiekcie czy jechać. Bus przyjechał na przystanek ze znacznym opóźnieniem (15 min.). Bus w dość dobrym stanie technicznym. Kierowca w miarę miły i kulturalny. Dość szybka i bezpieczna jazda. Cena za przejazd na takim samym poziomie jak u konkurencyjnych przewoźników.
Autobus na przystanek początkowy podstawiony ok 10 min przed odjazdem. Kierowca dość miły i nierobiący problemu z osobistym włożeniem bagaży do luków bagażowych jak i wniesieniem bagażu do autobusu. W miarę szybka obsługa biletowa, przystępne ceny na porównywalnym poziomie do innych przewoźników jeżdżących na tej trasie. Wizualny stan autobusu na poziomie dobrym, technicznie niestety nie do końca (głośne odgłosy z silnika - piszczenie) oraz bardzo słaba wentylacja w autobusie. Duża punktualność na poszczególnych przystankach.
Dworzec autobusowy w Jeleniej Górze wygląda jakby czas zatrzymał się na nim w poprzedniej epoce. Przy dworcu niezbyt komplety rozkład jazdy poszczególnych środków transportu. W miarę dobre utrzymanie porządku. Podstawiony autobus w miarę dobrym stanie wizualnym oraz w trakcie jazdy nie odczuwało się jakiś specjalnych problemów ze strony stanu technicznego. W miarę miła obsługa pasażerska. Cena biletu na standardowym poziomie porównywalnym do podobnych trans przejazdu u innych przewoźników.
Niestety na przystanku, z którego ruszaliśmy brak wywieszonego rozkładu jazdy w kierunku Jeleniej Góry. Autobus przyjechał bardzo punktualnie. Niestety przyjechał niewielki autobus, który już na trzecim przystanku po rozpoczęciu trasy był przepełniony i nie było możliwości zabrania kolejnych pasażerów. Kierowca autobusu wykazywał się wysoką kulturą osobistą i miłym obyciem. Na poszczególnych przystankach autobus pojawiał się z dużą punktualność. Z uwagi na bardzo duża ilość pasażerów mało komfortowe warunki jazdy.
Ostatnio miałem dość dziwną sytuację z zakupionym produktem, który musiałem zwrócić. Nigdy nie korzystam ze zwrotu towaru po zakupie, ponieważ należę do tych "zdecydowanych", ale sytuacja wymusiła na mnie takie zachowanie.Dnia 2 sierpnia 2012 roku w Siedleckim SPOŁEM PSS zakupiłem produkt. Niestety po kilku godzinach okazało się, że zakupiony towar jest mi nie potrzebny z pewnych przyczyn i zdecydowałem się podjąć próbę jego zwrotu do sklepu. Kiedy wszedłem do sklepu o godz. 11:00 kobieta, która mnie obsługiwała, zachowywała się w stosunku do mnie bardzo dobrze, ogólnie byłem zadowolony z całego procesu obsługi. O godz. 15:00 wróciłem do sklepu w celu zwrócenia zakupionego produktu, ponieważ jak wspomniałem nie był mi potrzebny i nie miałem co z nim zrobić. Kiedy podszedłem do kasy przy której byłem wcześniej obsługiwany, nie było przy niej nikogo, ale zaraz pojawił się inny pracownik sklepu. Przedstawiłem mu całą sytuację oraz poinformowałem, że chce zwrócić towar. Niestety, pani nie wiedziała co ma zrobić i wysłała mnie do kierownika sklepu, który okazał się panią obsługującą mnie o godz. 11:00.Ponownie powiedziałem w czym rzecz, a pani kierownik nie robiąc problemów zatrzymała paragon wraz z towarem i oddała pieniążki. Po prostu rewelacja! Nie spodziewałem się takiej reakcji. I co ważne… nie było przy tym widocznej niechęci w stosunku do mnie!
Dnia 29 lipca 2012 roku, napisałem zapytanie do BOK Orange odnośnie płatności za faktury, ponieważ w systemie wyświetla mi że jedna jest nie zapłacona (gdy faktycznie jest), a druga jak się okazała ma niedopłatę. Odpowiedź na zadane pytanie odnośnie faktur dostałem ok. godz. 21:00, dnia 2 sierpnia 2012 roku. W odpowiedzi zostałem poinformowany, że jedna z faktur jest opłacona, a kwotę niedopłaty należy doliczyć do następnej faktury. Jednak nadal faktura, która jest opłacona ma status "nie zapłacono". Ogólnie wszystko w porządku, jednak długi czas oczekiwania na odpowiedź oraz błędy w systemie, które wprowadzają w błąd klientów wymusiły taką ocenę obsługi.
Jestem klientem Play od dłuższego czasu. Bardzo chwalę sobie ich ofertę na kartę prepaid. Uważam, że jest to obecnie najlepsza oferta na rynku, a przy przejściu z innej sieci nadal oferują bonus w postaci 60 złotych na koncie. Jedynym mankamentem może być zanikający czasami zasięg, ale i to w ostatnim czasie uległo poprawie. Polecam tego operatora :)
Szanowny Panie Sylwestrze, serdecznie dziękujemy za wyrażnie opinii na temat naszej sieci i oferty pre-paid. Codziennie dokładamy starań, aby zaproponować Panu i każdemu naszemu Klientowi możliwie najlepsze rozwiązania, czy to w zakresie infrastruktury (która, jak sam Pan zauważył, ulega ciągłej poprawie), obsługi, czy też oferty. Dążymy do tego, aby spełniać oczekiwania Pana i wszystkich naszych Klientów związane ze współpracą z naszą siecią. Wyrażamy nadzieję, że Pana kolejne doświadczenia z naszą firmą będą co najmniej równie pozytywne. Zachęcamy do odwiedzania naszych stron www: http://blogplay.pl oraz http://www.facebook.com/Play
Udałem się do...
Udałem się do tego sklepu w poszukiwaniu routera. Niestety wybór nie był zbyt duży, ale pracownik bardzo dobrze orientował się w ofercie sklepu i umiał odpowiednio doradzić co do wyboru jednego z nich. Ceny bardzo zbliżone do konkurencji - mój router kosztował 159 zł, bardzo podobno model w Saturnie 149, więc chyba dużo nie przepłaciłem.
Wszedłem do tego biura podróży, aby zapytać o kartę Euro26, gdyż chciałem mieć takie ubezpieczenie. Okazało się jednak, że pracownik był bardzo nieskory do odpowiedzi na moje pytania - tak jakbym go w ogóle nie interesował, tak jak i to czy wyrobię tę kartę, czy nie. Był także nieco opryskliwy. Raczej nie kupię tam wycieczki...
W pracy zadzwonił do mnie ktoś z zastrzeżonego numeru. Okazało się, że to jakiś telemarketer z Ergo. Nie wiem do końca, skąd posiadali mój numer telefonu jako że nigdy nie byłem u nich ubezpieczony. Rozumiem, że telemarketer ma taką pracę i też chce zarobi - ubezpieczenie może bym i kupił, ale akurat to w mojej ocenie bardzo nieatrakcyjne. Nie podoba mi się ten rodzaj kontaktu z klientem z zewnątrz.
Sklep jest dość mały i taki też wybór towarów. Dużo produktów tanich i niskiej jakości, w tym spod znaku lewiatana (tzw. "marka własna"). Co do obsługi nie mam większych zarzutów, a w sklepie panuje w miarę dobrze utrzymana czystość. Na większe zakupy jednak nie polecam ze względu na wąski asortyment.
Niedawno otwarta restauracja w Krakowie - wszystko jeszcze pachnie nowością. Lokal jest bardzo duży i przestronny, a obsługa w porządku. Standard i styl wykończenia oceniam wysoko. Polecam kawę, którą można wypić w specjalnie wydzielonej strefie kawiarnianej wewnątrz restauracji, z oddzielnym kontuarem i miejscami siedzącymi.
Wraz ze znajomymi wybrałem się do pizzerii Gruby Benek. Fachowa obsługa, szybka realizacja zamówienia (około 10 min). Zamówiona pizza była bardzo dobra, obsługa kulturalna i sympatyczna. Wnętrze pizzerii wyśmienicie dobrane. Nie mam zastrzeżeń co do tej pizzerii, wręcz przeciwnie serdecznie ją polecam
Miła młoda obsługa tylko Pani pomyliła nam zamówienia i dostaliśmy coś czegoś nie zamawialiśmy. Danie okazało się zimne i fryteczki i mięsko. Na następny raz zamówiliśy makarony z sosami - pyszne i ciepłe tym razem i za dość niską cenę. Ogólnie ceny wporządku i za jedzenie i za napoje. W środku czysto i świerzo, jest klimatyzacja.
Jakość obsługi zerowa. Niby restauracja, więc czekaliśy z mężem aż Pani kelnerka podejdzie do nas z menu. Po 10 minutach czekania poszłam sama do baru aby złożyć zamówienie, na moje pytanie : Czy mogę złożyć zamówienie? Pani odpowiedziała mi : Zaraz!! . No więc czekam kolejne 5 minut przy barze bo Pani się krząta i przygotowuje jakieś szklaneczki ( nie dla mnie ) . No więc zamówiłam tylko kawę i piwko, od razu odeszła mi ochota na obiad w tej restauracji . Pani nie doniosła nam napojów do stolika ( brudnego zresztą z kurzu), myślę samoobsługa... Nigdy nie piłam gorszej parzonej kawy.. Ale rachunek do stoliczka Pani mi szybciutko przyniosła. Ceny znośne. Wygląd ładny - góralski a na ławkach białe skóry.
Schronisko malowniczo położone w pobliżu Przełęczy Karkonoskiej na granicy z Czechami. Szlak dojścia dobrze i czytelnie oznakowany zarówno pod względem znaków jak i czasów przebycia. Miła i życzliwa obsługa schroniska, chętnie służąca rada w zakresie dalszej drogi jak i opowieściami o najbliższej okolicy. Wystrój obiektu typowy dla tego typu obiektów w tym regionie Polski.
Z czystym sercem mogę polecić restaurację. Wielokrotnie jadałam tu obiady i nigdy się na nich nie zawiodłam. Takiej obsługi to po prostu ze świecą szukać!!! Restauracja jest ogromna, w stylu domu góralskiego- nawet gdy myślisz , że nie ma już miejsca wystarczy udać się do baru i spytać o miejsce a Pan Menager czy też kelner zaraz załatwi wam miejscówkę. W tym właśnie miejscu kiedyś odbywały się rekrutacje do programu " bitwa na głosy " z udziałem Braci Golec. Restauracja usytuowana pod samiutkim szczytem Ochodzitej, gdzie rozpościera się niesamowity widok w słoneczny dzień - widać tatry polskie i słowackie.Obok tarasu jest plac zabaw dla dzieci ze zjeżdzalniami więc nasze dzieci mają się gdzie wyszaleć. W toaletach czyściutko i pachnąco! Ceny względne , niezbyt wygórowane a porcje sowite.
Jedzenie dobre- ceny za wysokie - wiadomo to samo centrum Wisły . Za sam kotlet z piersi z kurczaka w panierce zapłaciłam 24 zł ( około 300 gram) a dodatki typu sałatka lub frytki płatne osobno. W sali restauracyjnej czysto i ładnie z klimatem, gorzej jest w toalecie- w umywalce brakowało części z baterii wodnej i w związku z tym zamiast srebrnej zatyczki oko wybijał BRUDNY aż brązowy silikon a w desce klozetowej był duży uszczerbiony kawałek z klapy i deska latała luzem. Jak na taką ładną restaurację to trochę wstyd , że nie dba się o toaletę... widać , że są nastawieni tylko na zarobek. Kelnerki za to ładnie ubrane w stoje regionalne.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.