Stoisko z chipsami i innymi towarami. Ma podłodze leżą sobie paczki z chipsami. Po prostu spadły, albo zostały zrzucone z półki. Nie jedna, czy dwie paczki, ale. Kilkanaście. Obok otwieracz do puszek. Pracownicy w czerwonych koszulkach przechodzą, obok, ale żaden się nie schyli i nie podniesie. Tak po prostu.
W alejce, w której są soki w kartonikach leży sobie na podłodze jeden karton soku. Wokół nikogo. Co jakiś czas przechodzą obok niego pracownicy w czerwonych ubrankach i żaden nie zareagował na leżący karton? Przechodzą obok niego, nie zwracają uwagi, tak jak gdyby nikt go nie widział, a każdy obok niego przechodzi.
Stoisko z alkoholami pomiędzy stojakiem z torebkami do pakownia prezentów, a regałem, na którym stoją resztki win na półkach marki Cin-cin leżą sobie zgrzewki zafoliowane z gazetkami albo innymi ulotkami. Na półkach z winami cin-cin duże braki. Część półek jest pusta. Stoisko alkoholowe jest w opłakanym stanie zarówno, jeśli chodzi o zawartość jak i wygląd.
Przechodząc obok Netto postanowiłem zobaczyć co mają w ofercie. W sklepie Miła atmosfera, jeśli klient potrzebuje czegoś i nie może znaleźć danego produktu to pracownicy interesują się i pytają czy w czymś pomóc, tego typu podejście do klienta miło mnie zaskoczyło. Bardzo chętnie będę odwiedzał ten sklep i polecał go znajomym.
Na stoisku z alkoholami na podłodze stoją pootwierane kartony z winem. Na półkach braki alkoholu. Na wyspie z wódką żołądkową stoją nierówno poukładane kartony, jeden ma ochotę spaść na podłogę. Ogólnie jeden wielki bałagan. Dawno nikt tam nie robił porządku. Lepie jest w pierwszym lepszym dyskoncie.
Stoisko kosmetyczne i półka z mydłami. Kostki mydeł pomieszane na półce. Cześć półki pusta. Sprawia wrażenie totalnej wyprzedaży z powodu likwidacji sklepu. Być może mydło to cieszy się takim zainteresowaniem klientów, że je sobie z rąk wyrywają, a może jest to wynikiem braku dbałości o zawartość półki.
Stoisko z okazjami jest dla przeciętnego klienta niedostępne. Niemalże z każdej jego strony stoją labo palety, albo kartony. Chciwszy podejść do stoiska trzeba się poprzeciskać i to całkiem nieźle. Do niektórych miejsc w ogóle nie ma dostępu. Na wadze takie oznaczenia, że bez dokładnej instrukcji nic nie można zrobić.
Wielki szyld okazja, końcówki serii. Na regale z wyłożonym sprzętem do majsterkowania żadnych informacji o cenach narzędzi. Jeżeli już ktoś się zdecyduje, to nie ma innego wyjścia jak udać się do czytnika kodów kreskowych, którego akurat nie ma w pobliżu. Albo są to rzeczy bezcenne, albo wstyd im było wywiesić ceny.
Stoisko, na którym wystawione są suszarki łazienkowi i inne do prania. Na jednej z półek leży sobie duża błyszcząca misa metalowa. Na podłodze zaś leży część pułki regałowej, wciśnięta pod regał. Dawno nikt z pracowników tędy nie przechodził i nie zauważył, albo zauważył i kopnął pod regał.Tak czy inaczej jest źle.
wszystko pięknie,ok,elegancko,w środku ład i pożadek,obsłyga na wysokim poziomie,od razu zauważa klienta, szczególowo wyjasnia wszystkie kwestie,doradza w bardzo fachowy sposob,przedstawia najlepsze rozwiazania oraz najnowsze modele telefonow odpowiednio dopasowane pod wskazany abonament..polecam jak najbardziej
Teren przy sklepie był posprzątany, koszyki były poukładane, czyste, sprawiały wrażenie nowych. W wyznaczonych miejscach znajdowały się gazetki z aktualnymi promocjami. Wnętrze sklepu natomiast wzbudziło u mnie mieszane uczucia. Większość personelu ze sklepu zajmowała się zmianą asortymentu promocyjnego w centralnym punkcie sklepu, który to miał być dostępny w sprzedaży od dnia następnego. W sklepie panował totalny chaos, nieład i nieporządek. Na podłodze wszędzie było pełno kartonów folii i innych tego typu rzeczy. Po całym sklepie porozstawiane były różnego rodzaju sprzęty służące do sprzątania, które opierały się o asortyment, bądź leżały na kafelkach i nikt z personelu nie widział w tym rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa. Klient oglądający asortyment w sklepie był narażony na potknięcie się na pozostawioną na podłodze, na środku sklepu np. miotłę czy inny tego typu sprzęt. Kosze w których na co dzień znajduje się asortyment promocyjny były porozsuwane po całym sklepie i zasłaniały totalnie niektóre regały oraz totalnie uniemożliwiały dojście do danych produktów. Ponieważ większość pracowników była zaabsorbowana zmianą asortymentu, była czynna tylko jedna kasa przez co ustawiła się gigantyczna kolejka. Wg mnie nie tak powinno to wszystko wyglądać.
Po wejściu do salonu od razu zostałem zauważony przez konsultanta....podszedłem,konsultant szczegółowo wyjaśnił mi warunki oferty,pokazał kilka modeli telefonów, oraz dobrał w odpowiedni sposób dla mnie taryfę..zaproponował także usługi dodatkowe..szczegółowo przyglądałem się konsultantowi,jego zachowaniu ,itp Zostałem obsłuzony pozytywnie,sklep był czysty..w środku było ciepło i schludnie
Stojak z torbami to pakowania prezentów stojący z tyłu, nieopodal miejsca ze specjalnymi okazjami. Na stojaku torebki, a na ziemi, pomiętych i pogiętych jeszcze więcej niż na stojaku. Nie dość tego wiele torebek jest po prostu powrzucanych w taki sposób, jak gdyby ktoś ubierał choinkę. Dotkniesz jedną kilka spadnie.
Alejka obok regałów ze sprzętem do sprzątania oraz plastikowymi pojemnikami zastawiona dwoma koszami ze śmieciami. Ani przejść, ani ominąć. Najlepiej w ogóle nie podchodzić do tej części sklepu, ponieważ została zastawiona śmieciami i nie jest do zwiedzania ani kupowania czegokolwiek. Niewybaczalny bałagan.
Na stoisku z zabawkami, w poprzecznej alejce, zajmując prawie połowę jej szerokości stoi paleta i zagradza przejście. Na palecie kilka rozpakowanych kartonów w kilku są zabawki do wyłożenia na półki. Nikt się paleta nie zajmuje. Stoi sobie zawalidroga i stoi, a klienci muszą ja omijać, aby przejść dalej.
Część z akcesoriami i sprzętem sportowym. Na wieszaku z akcesoriami wędkarskimi wiszą pomieszane inne akcesoria sportowe, okulary do pływania oraz gadgety do tenisa. Podziwiam pomysłowość osoby, która pomieszała tak różne rzeczy ze sobą. Jedynie osoba, które wie, czego dokładnie szuka, może coś znajdzie. Ceny są zabójcze.
Alejka z artykułami biurowymi. W alejce są sprzedawane papiery do drukarek. Na jednym z regałów wyłożony jest papier HOME & OFFICE HP. Jest tego tak dużo, że kartony z papierem poukładane są na podłodze, przy regale. Co z tego, skoro na samej górze, na ryzach panieru leżą pomięte w kulki śmieci, cynówki.
Stoisko RTV. Na stoisku jest prowadzona wyprzedaż płyt, DVD w cenie od pięciu złotych. Dwa kosze wypełnione po brzegi. Jeżeli klient nawet zechce coś tam kupić, to będzie miał bardzo duży z tym problem z uwagi na niemożność znalezienie tego, czego szuka. Musi wyrzucić z kosza wiele pudełek, aby dotrzeć do upatrzonego.
Podczas niedzielnego, letniego spaceru wybrałam się z dzieckiem na deser do tej restauracji. Była to nasza druga wizyta tam. Wystrój lokalu przyjemny, elegancki. Dodatkowym plusem jest osobne pomieszczenie dla dzieci do zabawy. Minusów natomiast jest więcej-przy niezbyt dużym ruchu czekałam ok.20 minut na przyjęcie zamówienia, następne 15 minut czekałam z dzieckiem na sałatkę owocową. Niestety była ona niejadalna... zawierała spleśniałe maliny i zamrożone borówki. Opuściliśmy lokal nie płacąc za sałatkę.
Lokalizacja sklepu bardzo dobrze oznakowana. Sklep przestronny utrzymany w nalezytej czystości i porząku. Dobre rozmieszczenie regałów sklepowych oraz dobre oznakowanie lokalizacji poszczególnych działów. Spory wybór artykułów budowalnych i wykończenia wnętrz w przystepnych cenach. Szybka i miła obsługa kasowa.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.