Jadąc z Bytomia do Gliwic postanowiłam wstąpić do M1 w Zabrzu. Bardzo lubię odwiedzać to centrum ponieważ znajduję się w nim większość moich ulubionych sklepów. Jednak od wejścia zniesmaczył mnie dobór świątecznych dekoracji. Dookoła mnóstwo światełek a efekt żaden. Obok każdego sklepu na pasażu stała choinka (wszystkie takie same) jednak tylko nieliczne były zaświecone. Nad głowami porozwieszane hamaki, które bardziej kojarzą się z wakacjami niż świętami i mikołaje, które na suficie są słabo widoczne a także spadające prezenty, które nie dodają efektu tylko zlewają się z tym wszystkim. Jak to mówią co za dużo to niezdrowo. Lampki, lampki, lampki, świecidełka a efektu brak... Nie podoba mi się ta dekoracja.
Będąc przejazdem w centrum handlowym M1 i przechodząc koło księgarni zauważyłam ogłoszenie, że poszukują pracownika. Weszłam więc by zapytać o szczegóły. Od wejścia zostałam mile przywitana przez pracownika. Pani (szczupła, młoda kobieta o kręconych włosach wpadających w rudy odcień) z entuzjazmem opowiedziała mi o pracy i przyjęła moje cv. Była bardzo uprzejma i życzliwa. Gdy wychodziłam pożegnała mnie i odprowadziła serdecznym uśmiechem.
Dziś będąc w M1 wstąpiłam na pocztę po bilet. Zauważyłam, że mimo, iż nie ma żadnej wiadomości w rodzaju zaraz wracam nikogo nie było na stanowisku. Postanowiłam więc głośniej powiedzieć dzień dobry w nadziei, że ktoś usłyszy i się pojawi. Z zaplecza wyszła szczupła Pani w czarnych, krótko ściętych włoskach. Nie odpowiedziała na moje powitanie - tylko zapytała "tak?". Poprosiłam o bilet. Pani z poczty podała mi bilet i dosłownie rzuciła resztę i w sekundzie zniknęła na zapleczu. Nie usłyszałam ani powitania ani pożegnania. Pani nawet nie poczekała aż odejdę by pójść na zaplecze. A najgorsze jest to, że podczas całej mojej wizyty ani razu na mnie nie spojrzała. Poczułam się jak intruz. Wzięłam bilet i odeszłam.
Brak miejsc parkingowych - wszystkie miejsca zajęte przez korzystających z metra a nie przez klientów sklepu, brak jakiekolwiek organizacji i porządku, środek sklepu zastawiony paletami- brak możliwości swobodnego przejścia i przejechania wózkiem. resztki opakowań zbiorczych leżą porozrywane na półkach, podłoga brudna
Po dokonaniu zakupów podszedłem do jednej z kas. Kasy są 4, dwie były czynne. Pani była miła i uśmiechnięta, miała widoczny identyfikator. Szybko i sprawnie mnie obsłużyła, oraz dokonała wycofania zakupu, niechcianego przeze mnie towaru. Pomimo dość dużej kolejki, kasjerka szybko i sprawnie poradziła sobie z jej rozładowaniem. Gdy wychodziłem, zauważyłem jeszcze większą ilość osób przy kasie i usłyszałem dzwonek, który "wzywa" kolejnego kasjera do stanowiska.
Po wejściu do Placówki zostałem powitany przez pracownika słowami "Dzieńdobry, w czym mogę pomóc?" Cel mojej wizyty - wpłata gotówki. Zostałem skierowany do stanowiska kasowego. W pełni zrealizowałem cel mojej wizyty. Pracownicy byli rzetelni i kompetentni, a w oddziale i przy stanowiskach panował porządek. Na koniec wizyty Pani uśmiechnęła się i zapytała czy jeszcze może w czymś pomóc. Zostałem zaproszony do ponownej wizyty w Banku.
Restauracja znajduje się w podziemiach hotelu Stal. Bardzo kiepskie oznakowanie lokalizacji restauracji. Lokal wyglada jakby zatrzymał się w nim czas jakieś 20-30 lat temu. Kiepsko wykonane menu. Obsługa mało aktywnie reaguje na obecność klienta. Dość wysokie ceny. Mało atrakcyjny sposób podania potraw. Średnia jakość podanych potraw. Powolna obsługa kasowa.
Bank podobnie jak i inne banki zaoferował klientom zwrot za rachunki. Jednakże dotyczy to tylko osób, które korzystają z Citi Mobile. Jednakże nie jest to tak do końca łatwe. Należy ściągnąć aplikację, która nie pasuje na wszystkie telefony. Oprócz tego należy ściągnąc ją z portalu Google, gdzie należy się zalogować. Niestety, ale nigdzie indziej nie znalazłem innej możliwości A co będzie, jeżeli ktoś nie chce się zalogować i nie zechce podać swoich danych? Gdyby na stronie banku był odnośnik do wysłania aplikacji bezpośrednio na telefon to było by lepiej.
Dziwię się sici, że zdecydowała się na reklamy, gdzie są goli ludzie. Nie jest to zbyt smaczne, pomimo, że sieć reklamują nową innowacyjną usługę. Mam nadzieję, że reklama jak najszybciej zniknie z telewizji. A już myślałem, że są tam osoby które mają inne podejście do życia, ale najwidoczniej się myliłem.
Dzień dobry, życzę miłej podróży. Taki słowami przywitał się ze mną konduktor. Aż się zdziwiłem, gdyż tak jeszcze nie było. Ale najwidoczniej coś się zmieniłem. Jednakże najgorzej jest nadal z czystością. Mimo, że stacja Białystok była stacja docelową to był brud a o toalecie nie wspomnę. Szkoda, a tak było już fajnie.
Miła i kompetentna usługa. Bez pytania zaoferowała mi bilet w cenie promocyjnej. Widać od razu, że klient stawainy jest na pierwszym miejscu. Zostałem także poinformowany o godzinach odjazdu ze stacji docelowej. Od razu widać inne podejście do klientów. Najwidoczniej osoby zostały pzeszkolone. Polecam. innym.
Ten sklep Lidla znajduje się w przebudowanym budynku liczącym sobie kilkadziesiąt lat. Powoduje to nieco inne ułożenie działów niż w marketach, których mury powstały specjalnie po to, aby mieścić sklep należący do tej sieci. Tymniemniej nie można tutaj narzekać ani na dostępność asortymentu ani na jego różnorodność. Pracownicy zachowują się uprzejmie a na tych, którzy chcą czeka zawsze za kasami, klika pustych pudełek, które można zapełnić zakupami. Pewną niedogodnością może być spory ruch w tym miejscu - co powoduje częste powstawanie zatorów, przy kasie, które jednak dość sprawnie są rozładowywane przez obsługę.
Jestem bardzo rozczarowana wizytą w tym biurze podróży. Na samym wstępie po wejściu zaskoczył mnie brak oznakowania jak dotrzeć do pracowników, trzeba pokonać bardzo strome, kręcone, niewygodne schody. Osoba niepełnosprawna np. na wózku w ogóle "nie ma szans" się tam dostać. Pani A.C. w ogóle nie okazywała przychylnego podejścia, awaria systemu podczas wizyty, właściwie nie dowiedziałam się nic. Nie polecę tego miejsca i sama tam też nie powrócę.
Sklep czysty, zatowarowany. Pracownik przywitał klienta z uśmiechem na twarzy, od razu zapytał się czy w czymś pomóc. Pracownik po podejściu do kasy zaproponował dodatkowy produkt promocyjny. Ekspozycja cenowa widoczna duży wybór perfum i kosmetyków pielęgnacyjnych w dość przysępnych cenach.Zawsze pracownik po dokonaniu zakupu przez klenta wydał paragon.
Pracownik po podejśćiu do kasy od razu przywitał kliena.Pracownik nie zaproponował dodatkowego produktu promocyjnego, brak aktywnej sprzedaży.Pracownik nie uąył języka korzyści.Pracownik wydał paragon.Koszyki na zakupy dostępne przy wejściu. Półki w sklepie zatowarowane. Ekspozycja cenowa widoczna dla klienta lecz zbyt mało produktów promocyjnych.
W dniu dzisiejszym odbierałam zamówione książki w empiku.Byłam mile zaskoczona ponieważ zamówione książki mogłam odebrać wcześniej niż pierwotnie wyznaczony termin.W empiku panuje już świąteczna atmosfera.Zamówione książki odebrałam bez stania w kolejce , obsługa miła , sprawnie zapakowała zamówiony towar! Byłam zadowolona z tak szybkich zakupów - polecam!
Stacja znajduje się na wjeździe do miasta od strony Łodzi. Stacja bardzo dobrze oznakowana. Zapewnione w miarę bezpieczne zjazdy i wyjazdy ze stacji. Obsługa aktywnie reaguje na obecność klienta i służy pomocą w trakcie tankowania. Stacja i budynek obsługi utrzymane w nalezytym porządku i czystości. Szybka i miła obsługa kasowa.
Ponieważ wiele funkcji związanych z telefonem komórkowym, można aktywować bądź zmieniać tylko za pomocą infolinii, musiałam skorzystać z usługi. Koszt połączenia z infolinią Orange wynosi 1,5 zł za całe połączenie. Po chwili oczekiwania usłyszałam Panią która wysłuchawszy jaki mam problem poprosiła abym poczekała na linii, a ona przełączy mnie do odpowedniego specjalisty. Czekałam ponad 20 minut. Niestety nie doczekałam się porady. Spróbowałam jeszcze raz z innego numeru.Niestety wszystkie linie były zajęte, więc zgodnie z sugestią automatycznej sekretarki wybrałam opcję, iż w ciągu 24h skontaktuje się ze mną specjalista. W ciagu 24 h nikt jednak się ze mną nie skontaktował. Problem musiałam rozwiązać sama. Straciłam 3 zł na połączenie z infolinią- która mi nie pomogła. Telefon zwrtony otrzymałam po 2 dniach. Jakość obsługi w firmie Orange jest fatalna. Firma nie dotrzymuje terminów które sama ustala. Specjaliści nie potrafią pomóc i przełanczają rozmowę aby zbyć klienta. Pobierane opłaty są nie adekwatne do jakości usług oferowanych. Jako klient firmy za jakiekolwiek informacje musze płacić, gdyż jakakolwiek wizyta w salonie firmowym kończy się odesłaniem do infolinii.
Kiepskie oznakowanie dróg dojazdowych do hotelu. Przed hotelem zapewniony strzeżony hotleowy parking, który jest ekstra płatny. Obsługa dośc kulturalna i w miarę szybka proedura meldunkowa. Hotel to przerobiony były hotel robotniczy i w takiej konwencji nadal utrzymany. Bardzo wysoka cena pobytu jak na hotel tej klasy, śniadanie nie wliczone w cenę pobytu tylko ekstra płatne. Pokoje utrzymane w nalezytym porządku. Słabe ciśnienie wody w łazienkach.
Stacja jest dosyć duża, ale z racji tego, że Nysa jest niezbyt zasobna w obiekty tego typu, częst stoi się tam w kolejce zarówno do tankowania jak też później do kasy. Obsługa miła i kompetentna. Oczywiście zaproponowano mi płyn do spryskiwaczy i coś do zjedzenia ale nie skorzystałem. Odwiedziałem za to toaletę, która była czysta i odpowiednio zaopatrzona w środki higieny.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.