Przestronny sklep z wyraźnie oddzieloną strefą damską od męskiej. Bardzo dobre oświetlenie, mocne, ale dobrze oddające kolory. Ubrania poukładane, złożone w kostkę albo równo powieszone na wieszakach. Obsługa pracująca sumiennie, doglądająca ekspozycji.Ilość towaru bardzo zadawalająca, dostępne większośc rozmiarów na wieszakach bądź "od ręki".
Sklep niemal pusty, w wejściu minąłem się z wychodzącymi klientami. Bardzo duży sklep sportowy, ze sprzętem dla wielu dyscyplin. Niestety nie wszystkie były dostatecznie reprezentowane w związkiem bardzo małej ilości towaru na półkach lub ich brakiem. Bardzo dobrze natomiast wyeksponowane zostały kurtki. Sam sklep jest cichy, wręcz spokojny, jednakowoż ilość pracowników obsługujących sklep też nie jest za wysoka. Przestrzeń mogłaby być wykorzystana lepiej na ekspozycje poszczególnych produktów. Do czystości zastrzeżeń mieć nie można.
Sklep H&M byl niemal kompletnie pusty, gdy do niego wstępowałem. Po sklepie krążył ochroniarz, a także ekspedienci zajęci rozwieszaniem towaru. Sklep ciasny, zwlaszcza dział męski pzez co ekspozycja traci sporo na wartości. Niestety także niezbyt różnorodny asortyment. Muzyka niezbyt głośna, w tle. Sklep dobrze oświetlony, ubrania porządnie rozłożone, podłogi oraz wieszaki i pólki czyste, nie uszkodzone/odrapane. Brak kolejek do kas.
Sklep w likwidacji, w związku z czym ubrania powieszono zbiorczo na paru stojakach dla mężczyzn i większej ilości dla kobiet. Ubrania powieszone poprawnie, choć ze względu na wyprzedaż, bez posegregowania ich na kolekcje czy rozłożenie tematyczne. Ubrań mało, bardzo przebrane, lecz ułożone równo, bez bałaganu, a także bez rozrzucania ich. W sklepie kilkanaście osób, kilka przeglądających ubrania, kilka w kolejce do kas. Sklep czysty, dobrze oświetlony, jednakże ze zdemontowanym wystrojem. Obsługa poza kasami niewidoczna.
Centum handlowe umieszczone na ruchliwej drodze pomiędzy Gliwicami, a Bytomiem jest bardzo chętnie odwiedzanym. Jednakże przy centrum zlokalizowany jest bardzo duży parking, także ze znalezieniem miejsca postojowego nie powinno być kłopotu. Centrum handlowe zadbane, podłogi czyste, muzyka sączy się z głośników, nie narzucając się zbytnio, sklepy dobrze podświetlone. Przy wejściach znajdują się plany centrum. Ochrona spacerująca, nie rzucająca się w oczy. Wyrażnie wydzielona część ze sklepem budowlanym.
Bardzo dobrze zaopatrzony w produkty sklep, także w świeże pieczywo. Pracownicy pomocni, nie przemieszczający sie po sklepie bez celu, ubrani w firmowe stroje. Ekspozycje towarów dobre, ilość towarów na półkach odpowiedni, uzupełnianie braków na bieżąco. Kolejki do kas 3-4 osobowe, szybko sprawnie obsługiwane. Podłogi czyste, regału także, stoisko z warzywami utrzymane w czystości.
Biedronka z bardzo dobrą, szybko reagująca na wydarzenia w sklepie obsługą. W przypadku dużych kolejek, są one przez kompetentnych pracowników szybko rozładowywane. Obsługa szybka, życzliwa, witająca i żegnająca kupującego. Sklep dobrze oświetlony, dobrze zaopatrzony, toawry na półkach ułożone poprawnie, brak porozrzucanych pustych kartonów oraz śmieci. Jedyny minus to brudna podłoga, zwłaszcza na wejściu, jednakże ze wzgledu na porę roku jest to w miarę dopuszczalne.
Moja ulubiona piekarnia. Obsługa bardzo miła, pomocna i sympatyczna. Chętnie udziela wszelkich informacji dotyczących oferowanego pieczywa. Zawsze można liczyć na świeże produkty w przystępnej cenie. Polecam.
Sklep nie jest przyjazny klientowi. Pracownicy nie są skorzy do jakiejkolwiek pomocy. Obsługa na dziale z wędlinami nie potrafi szczerze doradzić w wyborze dobrej jakości produktów. Już dwa razy zdarzyło się, że produkty które zakupiłam były nieświeże. Przy zwrocie - kasjerki - niekulturalne i nieuprzejme. Ceny towarów stanowczo zawyżone, zawsze należy sprawdzać termin ważności, bo zdarza się, że produkty są przeterminowane a nie jest to nigdzie oznaczone. Mimo tego, że dostępne są trzy kasy fiskalne, obsługa korzysta najczęściej z jednej, co powoduje tłok i długi czas oczekiwania na obsłużenie. Nie polecam.
Częste zmiany miejsca towaru powodują wydłużenie czasu robienia zakupów przez zmuszenie klienta do ich poszukiwania. Obsługa opryskliwa i nie znająca rozkładu towaru w sklepie. W czasie promocji najczęściej można usłyszeć słowa: brakło może dowiozą rano.
W Walentynki tylko się zdenerwowałam wraz ze znajomymi robiąc zakupy w Tesco w Sulechowie. Nie dość, że bałagan, inne ceny przypisane innym produktom, to kasjerki aroganckie. Moi znajomi płacili przy kasie, gdzie siedziała nieprzyjemna kasjerka, typu "cwaniara" i jednocześnie niekompetentna. Kupili prezent Walentynkowy w paczce ładnie zapakowanej, przy której była cena 28 zł, a przy kasie okazało się, że to wszystko kosztuje 68 zł, kasjerka rozerwała zapakowaną paczę i wszystko osobno policzyła (po co oni to pakują, jak przy kasie rozrywają). W dziale obsługi klienta, by to zwrócić, bo inna cena niż miała być nie było nikogo w obsłudze, pół godz. było trzeba prosić się by ktoś podszedł. Ktoś z pracowników powiedział, bym kasjerkę poprosiła, by ta zawołała przez mikrofon obsługę, a ta podeszła, dzwonkiem zadzwoniła i powiedziała, bym ja powiedziała i zaczekała z 10 min. az ktoś podejdzie i uciekła do swojej roboty. W dodatku. Potem ja z kolei próbowałam zapłacić za coś przy kasach samoobsługowych, co wrzucałam drobne, to automat wypluwał i albo ta maszyna przepełniona, bo nikt nie opróżnił i nie chciała przyjmować metalowych złotówek albo popsuta. Kolejka się zrobiła, ja się męczyłam, by zapłacić, wyszłam wściekła (i niech mi nikt nie pisze, że nie umiem obsługiwać tych kas, bo od lat obsługuję, ale oczywiście w Sulechowie jak zwykle wszystko szwankuje. Kiedyś moja znajoma, która w Tesco pracuje i ludziom pomaga przy tych kasach, a sama jak robiła zakupy, to miała problemy, bo się pozacinało).
jak dla mnie to salon, który warto polecić - suknie mają przepiękne, do wyboeru do koloru, do tego znają sie na tym, komu jaka suknia pasuje - mi wlasnie taka konkretna pomoc była potrzeba, żeby ktoś pomógł dobrac mi suknię do figury. Polecam :)
Produkty na pułkach są ładnie i równo poukładane. Widoczna jest cena produktów. Wiadomo która cena jest do którego produktu. Owoce i warzywa świeże. Sprzedawcy mili i pomocni. Chętnie wskazują miejsce, gdzie co się znajduje. W kasach również panuje porządek. Sprzedawcy są kulturalni i uśmiechnięci. Witają i żegnają swoich klientów.
Jakiś czas temu byłam na stacji Statoil, ale nie po paliwo, tylko po hot-doga. Sprzedawca zapytał dokładnie jakiego chce, z jakim sosem i poinformował, za ile czasu będzie już jedzenie. Robiąc hot-doga sprzedawca rozmawiał ze mną. Jedzenie okazało się pyyyyyyszne :)
Kupowałam już 2 razy w tym sklepie i z czystym sumieniem mogę go polecić. Za pierwszym razem kupowałam półkę na buty, wygląda dużo lepiej i solidniej niż na zdjęciach. Po kilku tygodniach zdecydowałam się na naklejki do pokoju do dziecka (mają bardzo duży wybór wzorów w bardzo rozsądnych cenach) i bardzo miło byłam zaskoczona. Naklejki były u mnie 3 dni po zakupie, bez najmniejszych problemów przykleiłam je, cudownie się prezentują, a córka jest wniebowzięta.
Udałem się do Oddziału Bank BPH w celu zasięgnięcia informacji na temat rachunku osobistego. Przywitała mnie sympatyczna Pani, w ciemnych włosach, po czym zaprosiła do stanowiska.W odpowiedzi na "w czym mogę pomóc", poinformowałem o celu mojej wizyty, przedstawiono mi propozycję założenia konta z dodatkową usługą ubezpieczenia assistance. Na wszelkie moje pytania odnośnie opłat, otrzymywałem jasne i zrozumiałe odpowiedzi, doradczyni była kompetentna i uprzejma. Placówka zadbana i czysta.
Gdy włożyłam do koszyka wszystkie potrzebne rzeczy, udałam się do kasy. Wyjęłam zakupy na taśmę, dałam dla pani kartę Auchan i czekałam na koniec zakupów. Płaciłam kartą. Pani cichym głosem podała mi kwotę. Dałam jej kartę. Włożyłam pani tą kartę do terminalu i czekałam, żeby wcisnąć pin. Po chwili pani bez żądnego słowa daje mi karteczkę do podpisania. A ja jej mówię "ooo że czekam na pin" i się uśmiechnęłam. Pani dziwnie na mnie spojrzała i bez słowa jeszcze bliżej podsunęła mi kartkę do podpisu. Oczywiście od razu podpisałam. Pani ponownie dziwnie na mnie spojrzała, dała paragon i kartę i powiedziała bardzo cicho "do widzenia". Dziwna sytuacja :P
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.