Bardzo przyjazne i estetyczne miejsce. Miła obsługa. Zawsze personel służy pomocą w razie wątpliwości odpowiada na wszelkie pytania. Miła atmosfera. Ceny konkurencyjne. Polecam.
Obsługa fatalna!!! 26.01.2019 r. był kierownik, który nie wiem ale ma jakiś problem ze sobą... poprosiłem gościa o pomoc... a on w sposób chamski głupio odpowiadał. Nie rozumiem kto zatrudnia na takie stanowisko osoby które najwyżej co mogły by robić to rozkładać towar na półkach... Totalny nieogar chcąc zasięgnąć powiedzmy ,,fachowej opinii'' otrzymujemy w zamian od większości tam pracujących ktorzy totalnie nie ogarniaja odpowiedź typu nie wiem albo nie ma tego... po czym znajduje to bez problemu... Niech ktoś weźmie się wkoncu za tych ludzi i tego gościa co udaje kierownika...
mój syn 15 LETNI poszedł zakupić kabel do telewizora ;
PANI mu go nie sprzedała bo koszt to 65 zŁotych , a osoby poniżej 18 roku życia nie mogą kupić nic co przekracza kwotę 50 zł ABSURD!!!
BRAK INFORMACJI NA WEJŚCIU , BRAK INFORMACJI PRZY KASIE, dopiero gdy dochodzi do transakcji PANI pyta o wiek :D,i informuje młodego człowieka ,że nie może dokonać zakupu. , ,
ekspedientki brak profesjonalizmu)te pół gwiazdki to dla Pana który pół godziny wcześniej sprzedał mi telewizor ;)
W Tesco zakupy robię często, stąd chyba mogę pokusić się o kompleksową ocenę placówki. Obsługa personelu wydaje się często zdystansowana do swojego stanowiska pracy, przez co sprawiają wrażenie niemiłych. Czas obsługi oceniam na plus; dzięki ilości kas oraz samoobsługowym kasom trwa niewiele czasu. Sama oferta sklepu jest bardzo duża, poszczególne działy są naprawdę rozbudowane i można tutaj znaleźć wiele produktów, których brakuje u konkurencji. Niestety, towary często są poprzekładane, a ceny faktyczne nie zgadzają się z tymi na etykietach. Front sklepu jest estetyczny, chociaż najczęściej nie ma tam wyeksponowanych nowych ofert sprzedaży czy też samych produktów. Koniec końców oceniam placówkę na 4- - wady nie są na tyle duże, bym zrezygnowała z zakupów tutaj, jednak istnieje jeszcze wiele sfer działania do poprawy.
Jeżeli chodzi o personel sklepu Lidl, uważam, że jest pomocny względem klienta oraz kompetentny. Czas obsługi bywa dosyć długi (zwłaszcza w soboty). Posiada szeroki asortyment produktów oraz duży wybór różnych marek, aczkolwiek dział wegetariański oraz słonych przekąsek mógłby być bardziej rozbudowany. Sklep w mojej opinii jest bardzo schludny oraz zadbany.
Witam. Pracuje tam 4 zosoby z czego jeden Pan zaniza zdecydowanie poziom sklepu i zniechęca do powrotu. Często mówi coś do siebie pod nosem komentując to jeśli np ktoś nie kupi czegoś co przy mierzył, gdy się nie odlozy ubrania w sposób perfekcyjnie ułożony. Gdy widzi nowych klientów jest bardzo nadgorliwy a to już prowadzi do reakcji wymiotnej. Poprostu stary zgorznlknialy facet który całe życie będzie sam poprzez swoje zachowanie. Żenada.
Pierwszy raz byłam tam na weselu koleżanki. Zorganizowali świetną imprezę. Ładny lokal świetne jedzenie i miła obsługa. Od tamtej pory czasami wpadamy tam na obiad z rodzinką i nigdy się nie zawiedliśmy. Zawsze jest smacznie i miło. Polecam
Kilkukrotnie miałem kontakt z tym serwisem (auto na gwarancji), przy każdej naprawie zazwyczaj znajduje się jakiś problem, albo dziwny zbieg okoliczności i coś nie działa, albo nie mogą zlokalizować usterki, albo mają problem z ubezpieczalnią, ogólnie prawie zawsze jest jakiś problem. NIE POLECAM
Wyłudzanie pieniędzy w czystej postaci.
Zero możliwości kontaktu z administratorem serwisu.
Brak możliwości wymiany punktów na konto VIP - info na stronie to ŚCIEMA !!
Jedyne linki na stronie które działają, to te do przelewu pieniędzy!
UCIEKAJCIE OD TEGO SERWISU !!!!!
Właśnie wróciliśmy z promocyjnego rejsu do Nynashamn. Promocyjna cena 75 zł od osoby zachęcała. Co otrzymaliśmy, co się podobało a z czym jeszcze musi się zmagać Polferries? Postaram się o opinię porównującą rejs do promocji jakie uzyskujemy w Stena Line. Odprawa promowa to lekka porażka. Nowoczesne linie które nie dorobiły się jeszcze w swoim macierzystym porcie w Gdańsku rękawa dla pasażerów. Wszyscy czekają zebrani w wąskim korytarzu i wchodzą za "przewodnikiem" na prom. Do pokonania kilkadziesiąt metrów do statku, następnie przez pokład samochodowy i schody. Kilka pięter z walizką wąskim korytarzem. Oczywiście jest winda, ale dostać się do niej w setce ścieśnionych osób na korytarzu podążających w górę jest graniczące z niemożliwym. W Stena Line czujemy się bardziej po europejsku. Idziemy z odprawy do statku korytarzem wprost na pokład recepcji. Kolejna porażka spotyka nas na pokładzie. WiFi płatne. Za 6 godzin 6 euro. Płacimy za każde urządzenie. W Stena Line ta usługa jest darmowa i działa bardzo sprawnie. Kolejny haczyk jaki stosuje Polferries to zakaz sprzedaży alkoholu na pokładzie do godziny 8.30 dnia następnego. W sklepie nie dostaniemy również popularnych napoi bezalkoholowych. Wszystko po to by skorzystać z barów i restauracji znajdujących się na promie. Tu Stena Lina nie ogranicza w niczym swoich klientów. Na promie Nova Star napijemy się więc piwka lub coca coli, gdy sobie kupimy przed wejściem na prom, lub w barze. Reklama o zakupach w sklepie jest więc dalece przesadzona. Teraz pochwała za śniadanie dostępne w cenie. Bufet w formie szwedzkiego stołu z bardzo smacznym i szerokim wyborem. W ofercie promocyjnej nie ma możliwości kupna w przedpłacie obiadów na promie, lub dopłaty za większą kabinę, czy też pakiet spa. Taką ofertę ma Stena Line, gdzie wszystkie usługi wybierzemy i opłacimy online przed wejściem na pokład. Prom dopływa na miejsce o czasie. Liczyć się jednak trzeba z tym, że pasażerowie piesi opuszczą go dopiero, gdy z pokładu zjadą samochody. Planując więc jakąś wyprawę trzeba to wziąć pod uwagę. W naszym przypadku było to pół godziny oczekiwania. Stena Line również bardziej rozpieszcza jeżeli chodzi o wybór menu obiadowego. Na promie Polferries jedzenie było bardzo smaczne. Jednak wybór dań z karty jest skromny w porównaniu z konkurencją. Brak również oferty obiadowej szwedzkiego stołu. To by było tyle. Do Europy nam jeszcze trochę brakuje. Szkoda tylko, że jesteśmy tak traktowani przez nasze rodzime linie promowe. Konkurencja traktuje nas jak prawdziwych obywateli Europy.
Na początek chciałbym zaznaczyć, że odnoszę się konkretnie do lokalu w Pasażu Grunwaldzkim. Jakoś obsługi na najwyższym poziomie, personel dobrze zna produkt którym handluje od doradztwa po znajomość trendów modowych. Oczywiście zdarza się, że obsługa jest opryskliwa, ale tyczy się to do pojedynczych jednostek. Produkt warty swojej ceny i w przypadku nie spełnienia oczekiwań klienta zwrot bądź reklamacja jest rozpatrywana od ręki.
Jestem stałym bywalcem tejże restauracji i mogę powiedzieć jedno, że tak włoskiej w wyglądzie jak i serwowaniu dań lepszej we Wrocławiu się nie znajdzie. Właściciel mocno przykłada uwagę do jakości składników i personelu, który w osobie kucharzy i przedewszystkim kelnerek/kelnerów od 2 lat jest niezmienny. Lokal sam w sobie robi wrażenie i pozwala się poczuć jak w samym sercu Włoch. Realizacja zamówienia jest na przyzwoitym poziomie, zdażyło mi się być kiedyś w pełnym ludzi lokalu, dopięty po brzegi, a na posiłek czekaliśmy z żoną 15 minut. Na duży plus zasługuje dobra widoczność kuchni i podglądanie kucharza, który przygotowuje Nasz posiłek.
Pozdrawiam
Wojciech Dobrowolski
To kino to jakaś porażka obsługa kiepska nawet biletu nie kupisz w kasie tylko przy popcornie na salę wpuszczają po godzinie seansu już tam więcej nie pojadę nie mówiąc już o tym że muszę tam kupić to co mają do jedzenia bo swojego nie wolno płace w końcu za film dziękuję już nie skorzystamn
To kino to jakaś porażka obsługa kiepska nawet biletu nie kupisz w kasie tylko przy popcornie na salę wpuszczają po godzinie seansu już tam więcej nie pojadę nie mówiąc już o tym że muszę tam kupić to co mają do jedzenia bo swojego nie wolno płace w końcu za film dziękuję już nie skorzystamn
Polecam zakupy w tym sklepie. Dział z wędlinami i serami bardzo dobrze zaopatrzony. Produkty zawsze świeże i smaczne. Ceny dobre w stosunku do jakości. Personelmiły i chętnie doradza klientom.
Spotkałą mnie przykra sytuacja, a mianowicie to iż sklep czynny do 23 a ja nie mogę o 20:45 pójsc do przebieralni i przymierzyc odzieży, którą chciałabym kupić, ponieważ PANI SPRZĄTAJĄCA zaczeła donośnym głosem atakować mnie, że przecież jest sprzątanie i przebbieralnie są juz nieczynne bo ona sprząta; zdzwiliło mnie to gdyż inne Panie mogły skorzystać jeszcze z przebieralni. Po prostu przykre. Pani sprzątająca przeciez nie musi sprzatac 2 h wczesniej , a równie dobrze moze posprzątac i wpuścić klientów.. Nikt nie zmusza jej do pracy, jej wybór, jak jej sie nie podoba niech zmieni pracę ....
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.