Nigdy nie ma koszyków przy wejściu, trzeba się przedzierać najpierw do kas, wyciągać spod kasy koszyk i dopiero można robić zakupy, choć i to czasem jest niemożliwie, gdyż w sklepie jest po prostu mało koszyków, jak powiedziała mi jedna z pań tam pracujących. Ceny konkurencyjne, produkty dobre, obsługa cierpliwa i miła. Niestety ogromne kolejki do kas i największa wada, czyli brak wyjścia dla osób które nic nie kupiły, trzeba przedzierać się przez kolejkę ludzi czekających do kasy.
W Dominium Pizza bywałam już wcześniej kilkakrotnie, ale nie należę do stałych klientów tej sieci. Natomiast po raz pierwszy byłam w lokalu w CH Plaza. W chwili, gdy weszliśmy do lokalu wolny był tylko jeden stolik. Pomimo tak dużej ilości klientów obsługa była bardzo sprawna i szybka. Nie musieliśmy długo czekać na zamówioną pizzę. Wizyta w lokalu może nie rozpoczęła się najfortunniej, ponieważ zapoczątkowała ją moja prośba o wytarcie stolika. Oczywiście został on natychmiast starty, a reakcja kelnerki, która była bardzo zmieszana, że tego nie zrobiła wcześniej, mogła wskazywać na fakt, że jest to przypadek sporadyczny. Dalsza obsługa przebiegała bezproblemowo w bardzo sympatycznej atmosferze. Kelnerka pomogła nam wybrać wielkość i rodzaj ciasta, tak, aby zamówiona pizza była odpowiedniej wielkości dla dwóch osób, wskazując jakiej wielkości pizzę zjada ona sama, a jednocześnie nie narzucając swojego zdania.pizza okazała się bardzo smaczna, a my się najedliśmy. Innym bardzo sympatycznym zdarzeniem podczas tej wizyty był fakt, że pracownicy potrafią dopasować się do potrzeb klientów - zamawiając 2 wody mineralne, kolejny kelner (pani skończyła już pracę) zaproponował nam 1 dużą wodę, którą podał w dwóch szklankach, argumentując to faktem, że tak jest dla nas korzystniej. Podczas całej wizyty obsługa lokalu była bardzo przyjazna i życzliwa, a samo miejsce jest sympatyczne - mogłam spokojnie zjeść dobry posiłek bez obawy, że każdy przechodzący klient centrum handlowego będzie patrzył mi w talerz i to w całkiem przyzwoitej cenie. Polecam każdemu, kto lubi dobrą pizzę i miłą atmosferę.
W sklepie rzadko kiedy są promocje, cena sugerowana na produktach nie jest prawie nigdy brana pod uwagę, zwykle są to ceny dużo wyższe. Wybór produktów jest przeciętny. Najgorzej jest z obsługą. Niemiła, nie mówi dzień dobry ani do widzenia, zapytana o pomoc odpowiada niechętnie. Ochrona niedyskretna, gdy klient wydaje się podejrzany chodzą za nim uniemożliwiając swobodne robienie zakupów. Do tego wieczne kolejki, zwykle czynna 1 kasa z 3.
Sklep znajduje się w galerii handlowej Manufaktura na parterze.
Gdy weszłam do sklepu nie było w nim nikogo. Ekspedientka podniesionym nieco głosem rozmawiała przez komórkę, bez wątpienia w jakiejś osobistej sprawie. Trwało to jeszcze 3-4 minuty, aż wreszcie powiedziała do rozmówcy, że nie może dłużej mówić, bo jest w pracy. To stwierdzenie nie zakończyło jednak tej rozmowy, która trwała jeszcze dobre 2 minuty. Gdy skończyła rozmawiać beznamiętnie zapytała mnie, w czym może pomóc. Żadnych uśmiechów czy dzień dobry. Potem chodziła za mną po całym sklepie – sugerując że mogę cos ukraść. Mimo tego ze sklep jest w dobrym punkcie ma czyste szyby przestronny lokal to już tu nie wrócę
zachowanie personelu do klienta jest obojętne, zaobserwowano rozmowy prywatne pomiedzy personelem przy kliencie, wygląd miejsca obługi jest nie dokońca zadawalające,ciężko się odnaleźć , odzież jest przez personel nie pilnowany, a więc odzież jest nie poukładana, cena jest zadawalająca, kompetencje i wiedza personelu na poziomie podstawowym, nie zostałam do końca obsłużona tak jak bym chciała, personel nie dokońca spełnił moich oczekiwań
obsługa jest średnio zainteresowana klientem, jesli już jest wiedza i kompetencje personelu są zadawalające. Personel niekoniecznie sie uśmiecha do klienta, a według mnie uśmiech jest polową sukcesu na zdobycie nowego klienta, wyglad zewnetrzny personelu jest schludny i czysty,bez szczególnych uwag, natomiast jeslui chodzi o wygląd miejsca obsługi jest na wysokim poziomie, na półkach jest poukładane wszystko wg swojej kolejności,kategorii
Jest to restauracja połączona z knajpką o wyjątkowym klimacie, wszystko czyste i zgustem udekorowane, miła atmosfera, świetne jedzenie super podanie oraz całkiem przyjemne nazwy potraw,obsługa miła chociaż troszke zakręcona (pomyłkowo podano nie to co trzeba). sprawna obsługa oraz szybka realizacja zamówienia ok 40min od momentu wejścia do restauracji (zamówiony placek Pomożecie Pomożemy). Restauracja warta polecenia, przynajmniej nie trzeba się bac czy dostanie się na czystym talerzu bo wygląd restauracji mówi sam o sobie.
Gdy wszedlem do placowki banku było widać ze jest schludnie i czysto. Jeden sprzedawca obłudziwał klienta przy pierwszym stanowisku natomiast drugie było wolne ale nie było nikogo jednak w momecie gdy sie zjawiłem odrazu poproszono do mnie drugiego sprzedawce. Obie panie posiadały identyfikator. Na stanowisku obsługi klienta sprzedawce w miły sposob poinformował mnie dokładnie o sposobie założenia konta jak rowniez przedstawił korzysci płynące z jego utrzymania. Widoczne prze stanowisku obsługi były różnego rodzaju ulotki promocyjne oraz podajnik na ulotki. Przed sklapem było schudnie i czysto. Pani ktora mnie obsługiwała była miła i konkretna.
Strona internetowa o2.pl jest stroną raczej rozrywkową i udzielająca informacji głównie o gwiazdach, choć występują często informacje na inny temat. Jest strona bardzo kolorowa i wiele w niej fotografii. Oprócz tego jest w niej wyszukiwarka oraz darmowa skrzynka pocztowa.
Od ponad roku posiadam darmową skrzynką pocztową, z której jestem zadowolona. Nie mam z niej żadnych problemów. W poczcie posiada wiele opcji, z których korzystam.
Jednakże sama strona internetowa o2.pl nie do końca mi się podoba. Wole inne strony internetowe, jak np. wp.pl, interia.pl, onet.pl, a to dlatego, że w tych stronach jest więcej informacji, wiadomości, porad, a także innych kategorii, których nie ma w o2.pl.
Restauracja znajduje się na Kazimierzu, czyli jednej z bardziej czarujących dzielnic Krakowa. Jednakże położona jest z dala od uroków tego miejsca. Zaszyta w ciemnej uliczce w podziemiu niczym nie zachęca do wejścia. Zostałam jednak bardzo mile zaskoczona. Co prawda restauracja była pusta, co napawało mnie niepokojem, jednak fakt ten zadziałał jedynie na nasza korzyść. Natychmiast zajęto się nami. Menu wypisane było kreda na tablicy i znajdowało się na nim tylko kilka pozycji, ale za to wyszukanych - kuchni autorskiej samej właścicielki. Jak się dowiedzieliśmy restauracja ta nie posiada stałego menu, gdyż dba się o to by żywność była wciąż świeża. Zamówiliśmy bruschetty oraz ryby. Bardzo skrupulatnie dbano, aby nam nic nie zabrakło. Całość obsługi była bardzo płynna. Zamówione przez nas bruschetty z kozim serem i gruszka rozpływały się w ustach. Ryby smakowały wyśmienicie. W dodatku, co jakiś czas doglądała nas właścicielka opowiadając ciekawe anegdoty o jedzonych przez nas potrawach. Rachunek w porównaniu do jedzenia nie był wygórowany. Wyszliśmy bardzo zadowoleni.
Sklep Fajowo.eu jest również sklepem internetowym, ja jednak kupuje w ich sklepie w Różowym Pasażu przy ul. Św. Marcin. Oferują duży wybór fajek wodnych, e-papierosów i yerba mate. Jako początkujący mateista uważam, ze obsługa jest bardzo fachowa, zawsze umie dobrze doradzić produkt zgodny z oczekiwaniami klienta. Ponadto, są jedną z firm włączonych do akcji promocyjnej Karta Rabatowa porozumienia Szkół Wyższych w Poznaniu, co jest dużym atutem, gdyż studenci maja u nich zniżkę.
Co można na pewno powiedzieć o aptekach Stylowych to to, że jest tam tanio. Właściwie, to najtaniej w mieście. Asortyment i dostępnośc wszelkiego rodzaju leków i innych medycznych specyfików jest bardzo duży, a jeśli czegoś nie ma, aptekarze zamawiają i w krótkim czasie się pojawia. Jednak drugą stroną medalu jest bardzo duża ilość klientów, praktycznie zawsze tworzy się kolejka. Często mimo wielu klientów nie czynne są wszystkie stanowiska kasowe, co znacznie spowalnia obsługę. Ponadto, kilkakrotnie miałam poczucie bycia "wyśmianą" przez jednego z pracowników ( mężczyzna, ciemne włosy, wiek 35 lat?), sposób rozmowy z klientem bywa oburzający, a styl pracy można nazwać właściwie przymusem, takie sprawia wrażenie. Gdyby nie ten pracownik, to dałabym maksymalną ocenę tej aptece, ponieważ reszta aptekarzy jest bardzo serdeczna i bardzo kompetentna
Supermarket położony przy jednej z głównych ulic Gdyni prowadzacej do dzielnicy Witomino.O tej godzinie w markecie mało klientów.Próbowałam kupić adidasy po promocyjnej cenie.Niestety nawet sprzedawca wezwany z zaplecza przez pracownicę z informacji nie mógł znależć drugiego buta od pary nr.39.Pan Mnie przeprosił i zaprosił jutro dowiedzieć się o ten wzór i nr adidasa.Poprostu totalny bałagan.Na półkach regału ustawione są wzory butów wg numeracji oczywiście po jednym bucie od pary.Drugie buty od par leżą w 4 koszach i należy szukać odpowiedniego.Podobno bywaja kradzieże butów stąd taka praktyka.Adidasów nie kupiłam.Jestem zniesmaczona i żałuję straconego czasu.Napewno do tego marketu nie pójdę więcej bo buty.
W Tesco robię zakupy raz na parę tygodni. Sklep wydaje się czysty i zadbany, gorzej jest z personelem. Kobiety które tam pracuje za każdym razem kiedy tam jestem mają na sobie odrażająco brudne ciuchy firmowe. Kasjerek zawsze tam brakuje kolejki kończą się zawsze gdzieś daleko w półkach. Przed świętami do dyspozycji były tylko trzy kasy i kobiety obsługiwały od niechcenia.
Na początku obejrzałam sklep z zewnątrz. Wystawa była czysta. Przy manekinach znajdowały się stojaki, na których umieszczone były kartki z cenami. Okna wystawowe były czyste.
Następnie udałam się do sklepu. Na początku przeszłam się po sklepie. Od razu zauważyłam dwie sprzedawczynie. Zostałam przez nie przywitana skinieniem głowy. W momencie wejścia do sklepu panował bardzo mały ruch (2 klientów). W trakcie mojej wizyty wszystkie światła się świeciły, grała miła muzyka, która według mnie była zbyt głośna. Temperatura panująca w sklepie była odpowiednia. Ogólnie sklep sprawiał wrażenie zadbanego, czystego. Pracownicy sklepu mieli na sobie bluzki z napisem PROMOD na plecach, nie nosili identyfikatorów. Byli łatwo rozpoznawalni. W trakcie mojej wizyty było obecnych 3 pracowników (dwie panie obsługujące klientów przy kasie, na terenie sklepu, a ostatnia pani sprzedawczyni znajdowała się przy przymierzalni).
Ubrania wiszące na wieszakach oraz te, które leżały na półkach były wyeksponowane w odpowiedni sposób. Podczas mojej wizyty nie miałam problemu z poruszaniem się pomiędzy wystawionymi rzeczami. Ubrania były rozmieszczone według różnych stylów. Jednak sfery kolorystyczne nie były zbyt wyraźnie rozdzielone. Wszystkie ubrania były łatwo dostępne.
Po obejrzeniu sklepu udałam się w miejsce gdzie, znajdowały się białe bluzki. Podeszłam do wieszaka i zaczęłam je przeglądać. Nie zauważyłam w pobliżu lustra.
Po chwili pojawiła się przy mnie sprzedawczyni i spytała czy może mi w czymś pomóc. Powiedziałam jej, że poszukuję białej koszuli. Sprzedawczyni zapytała mnie o to z jakiego materiału ma być, czy ma mieć długi czy krótki rękaw. Odpowiedziałam na pytania i pani sprzedawczyni pokazała mi kilka modeli. Wybrałam dwie bluzki. Pani sprzedawczyni, poszukała odpowiedniego rozmiaru i zaprosiła mnie do przymierzalni. Wzięłam też sweter.
Przy przymierzalni znajdowała się inna sprzedawczyni. Gdy założyłam bluzkę (była za duża) i wyszłam na zewnątrz by obejrzeć się w większym lustrze, pani sprzedawczyni spytała mnie czy może przynieść mi inny rozmiar, gdyż ta bluzka jest według niej są za duża. Poprosiłam ją o to, a w tym czasie przymierzyłam drugą bluzkę. Pani sprzedawczyni przyniosła mi odpowiedni rozmiar wcześniej przymierzonej bluzki i podała mi ją do przymierzalni. Pokazałam się jej w obu bluzkach i poprosiłam o poradę gdyż nie byłam zdecydowana, w której wyglądam lepiej. Pani potrafiła mi poradzić, była obiektywna, miła, uśmiechnięta. Również poprosiłam ją o poradę odnośnie przymierzanego sweterka (czy jest dobrego rozmiaru, itp.). Następnie oddałam pani ubrania, których nie zamierzałam kupić i udałam się do kasy.
Przy kasie nie było żadnego klienta. Zostałam obsłużona bardzo szybko. Pani sprzedawczyni wręczyła mi torbę z zakupami, włożyła paragon do środka i pożegnała mnie.
- warunki pogodowe - słońce
- podjazd na stację czysty, brak rozlanych cieczy na podjeździe, brak śmieci
- wizyta w toalecie (podłoga, pisuar, lustro - czyste, lecz na podłodze leżało trochę ręczników papierowych)
- obsługa klienta - "Dzień dobry w czym mogę pomóc?" z uśmiechem na twarzy, przede mną nie było klientów, po zamówieniu kawy padła propozycja "Może zechciałby Pan ciasteczko do kawy, jeśli Pan zbiera punkty to za taki zestaw jest plus 40 pkt", strój służbowy czysty wydawał się być kompletny. przy kasie na jednej półce impulsowej brakowało batoników, pożegnanie "Dziękuję, do widzenia"
- ekspozycja w kawiarce dobrze widoczna i pełna, na blacie rozsypany cukier, kawa bardzo dobra, kosz na śmieci przy kawiarce zapełniony do połowy
- obserwacja otoczenia - pracownik tankujący LPG nie miał założonych okularów ochronnych
W związku z uszkodzeniem mojego samochodu przez jedną z myjni, dostałam wypisaną polisę WARTY, celem ubiegania się o odszkodowanie. Zdarzenie miało miejsce w czwartek. Od czwartku do niedzieli bezskutecznie próbowałam dodzwonić się na infolinię, kilkukrotnie zostawiałam swój nr telefonu, ale nikt do mnie nie oddzwonił.
W końcu po 4 dniach udało mi się skontaktować z konsultantem, który stwierdził, iż nie zajmuje się klientami korporacyjnymi. Mimo tego, przyjął moją sprawę, zarejestrował ją oraz zobligował się do przesłania potwierdzenia mailem oraz kontaktu rzeczoznawcy. następnego dnia. Minęły kolejne dni, a z Warty nikt się nie odezwał, nie dostałam też maila. Po kolejnym telefonie zostałam ponownie zapewniona, że lada dzień "ktoś się odezwie".
Obsługa koszmarna i niesłowna, dobicie się na infolinię graniczy z cudem.
W podanym dniu byłam na wymienionej stacji paliw, korzystałam z myjni. Podczas mycia, szczotki uszkodziły dach mojego samochodu. Obsługa stacji - od pracowników za kasą po zastępcę kierownika, wykazali się zrozumieniem. Zastępca kierownika obejrzał uszkodzenia i, mimo tego, że nie były znaczne, wypisał polisę ubezpieczeniową. Każdy z pracowników okazał troskę, zostałam również przeproszona za zaistniałą sytuację. Moim zdaniem zabrakło propozycji anulowania opłaty za myjnię, bądź jakiegokolwiek innego zadośćuczynienia ze strony stacji. Poza tym nie mam zastrzeżeń.
Do slepu ze sprzętem RTV i AGD - Media Markt w Gdańsku - udałam się w celu zakupu robota kuchennego. Nie dokonałam wcześniejszego wyboru marki i typu robota na podstawie porad innych osób lub wiedzy zdobytej na stronach internetowych. Liczyłam na fachową pomoc obsługi. Będąc już w dziale, w którym znajdowały się roboty kuchenne, zaczęłam czytać opisy na kartonach, w celu lepszego zapoznania się z asortmentem. Wybór w slepie był bardzo duży, a informacje producentów niezbyt jasne dla mnie. Niestety - nikt z obsługi nie podszedł do mnie, aby zaoferować pomoc, pomimo że stałam dość długo w jednym miejscu. Nie mogąc się doczekać pomocy, zaczęłam sama szukać pracownika działu, ale okazało się, że w pobliżu nie ma nikogo z obsługi. Nawet gorzej - nie mogłam znaleźć pracownika na innych pobliskich działach! Pomimo, że sklep jest monitorowany, nikt nie wysłał pracownika do danego działu. Przez mikrofon wzywano poszczególne osoby z obsługi, w celu zgłoszenia się np. do kierownika. Miałam wrażenie, że pracownicy zajmują się różnymi sprawami, ale nie obsługą klienta. Nie dotyczyło to wszystkich działów - w niektórych pracownicy przebywali praktycznie cały czas (np. dział z komputerami). Po powrocie do działu z artykułami AGD zastałam pracownika, który obsługiwał już klienta. Trwało to dość długo i szczerze mówiąc - bardzo mnie to znechęciło, ponieważ straciłam już dużo czasu. W końcu pracownik zwrócił się w moją stronę, oferując pomoc. Jednak przedstawienie oferty w jego wykonaniu było dość pobieżne i pośpieszne. Pracownik nie zaproponował mi sprawdzenia działania robota, sama musiałam o to poprosić. Skierował mnie do odpowiedniego punktu. Nie zdecydowałam się na ten model. Kiedy wybrałam kolejnyl (bez pomocy pracownika, którego znowu nie było w pobliżu), do wymienionego wcześniej punktu ustawiła się dość pokaźna kolejka, co mnie kompletnie zniechęciło. Wyszłam ze sklepu, nie dokonując zakupu. Moja ocena jakości obsługi jest negatywna. Widać wyraźnie, że pracowników jest zbyt mało, jak na taką ilość klientów. Ponadto, rzetelność przekazywanej wiedzy stoi na niskim poziomie, pracownicy nie mają czasu dla klientów!
Tak naprawdę uczęszczam do tego sklepu jedynie z tego powodu, że mam go "tuż pod domem", już nie pamiętam kiedy kupowałem u nich produkty mięsne, raczej nie polecał bym ich zakupu, kiedyś się przejechałem na "świeżym" kurczaku. Rzadko kiedy mają otwartą drugą kasę i trzeba czekać w kolejce(dobrze że to mały sklep to i kolejki są nie duże). Ceny tak jak wszędzie, a obsługa przeciętna
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.