Miałam umówioną wizytę lekarską. Rejestracja umawia termin wizyty, natomiast godzinę należy ustalić w dniu wizyty: telefonicznie w godzinach 12 do 14 lub osobiście do 16. W godzinach od 12 do 14 telefon był cały czas zajęty, okazało się że numer był uszkodzony, o czym dowiedziałam się w rozmowie od pracownika. Rejestracje obsługuje jedna lub dwie panie, trudno się zorientować ponieważ praktycznie obsługiwała tylko jedna osoba. Po zarejestrowaniu karta została przekazana do lekarza, Pacjent musiał pozostać pod gabinetem i czekać na wywołanie przez lekarza. Nie obowiązywała jednak żadna lista,kolejność przyjścia czy zapisów albo pierwszeństwo ze względu na stopień sprawności, lekarz decydował którego pacjenta przyjmie. Efektem takiego rozwiązania była zupełna dezinformacja i brak możliwości dysponowania swoim czasem, ponieważ pacjenci którzy przychodzili po mnie przyjmowani byli wcześniej. Lekarz mało komunikatywny, nie odpowiedział Dzień dobry, zapytał co mi dolega, kazał się położyć nie informując w jakim celu, po czym przystąpił do pisania czegoś. Po bardzo krótkim badaniu przepisał zabiegi, niczego nie wyjaśniając, tzn. dlaczego takie, jakie jest ich działanie i co chcemy dzięki nim osiągnąć. Lekarz bez fartucha, gabinet wymagający remontu. Jeżeli chodzi o osoby zajmujące się umawianiem terminów rehabilitacji, to wykazały się dużym zrozumieniem dla Pacjenta i chęcią znalezienia terminów najbardziej mu odpowiadających. Wyjaśniły dokładnie harmonogram zabiegów oraz w jaki sposób należy się do nich przygotować. Wykazały się dużą życzliwością, były bardzo rzeczowe i kompetentne. Jeżeli chodzi o oznaczenie placówki jest ona dobrze oznakowana, w poczekalni krzesełka, obok drzwi gabinetu informacja o godzinach urzędowania poszczególnych lekarzy. Brak wizytówki na samych drzwiach z informacją który lekarz aktualnie przyjmuje. Problem stanowi parking w bardzo złym stanie technicznym.
Nieprofesjonalne(mówiąc najbardziej delikatnie)...
Nieprofesjonalne(mówiąc najbardziej delikatnie) podejście do klienta i swojej pracy,reprezentuje jeden z pracowników w/w placówki. Nie wiem czy to był jego słabszy dzień,czy pomyliła się osoba zajmująca się rekrutowaniem pracowników dla Banku AIG. Dla mnie prezentacją firmy są przede wszystkim jej pracownicy.. Wchodząc do pustego oddziału około południa zastałem jednego doradcę,który rozmawiał ze mną z widoczną złością za to,że zakłóciłem jego błogi spokój. Po kilku chwilach i nie uzyskaniu konkretnej odpowiedzi na żadne z zadanych pytań (luki w wiedzy z zakresu polityki kredytowej swojego banku,nie wspominając o podstawowych zagadnieniach z prawa bankowego), odwróciłem się i wyszedłem zażenowany.. Jak dla mnie pierwszy i ostatni raz.
Dzisiaj miałem przyjemność odwiedzić kawiarnie "Akant" na ulicy Teatralnej. Lokal podzielony jest na kilka sal,każda utrzymana jest w innym klimacie. Dużym plusem jest nagłośnienie,które pozwala na swobodny dialog przy zachowaniu najwyższej jakości puszczanej muzyki. W barze pracuje bardzo sympatyczna pani, która błyskawicznie realizuje zamówienie. Jedynym minusem są krótkie godziny otwarcia w tygodniu. Reasumując "Akant" jest miejscem w które trzeba się wybrać ze względu na jego niepowtarzalny klimat i wystrój oraz napić się dobrej kawy przy pucharku lodów.
Placówka, usytuowana w dobrym miejscu w centrum miasta. Personel składa się z dwóch pań, które są merytorycznie przygotowane. Pracowniczki tej placówki dobrze umieją wytłumaczyć klientowi różne zagadnienia, ale czasami robią to powoli, co powoduje często długie kolejki. Miejsce ma wygląd ładny, przyjazny dla oka.
Bardzo miłe wrażenie już od samego wejścia do placówki. Jako klient wiedziałem, że zostałem dostrzeżony i niedługo będę obsłużony. Przy stanowisku obsługi poza kasowej znajdował się jedne klient tak też było przy stanowisku kasowym. Ulotki i materiały marketingowe były umiejscowione we wszystkich do tego przystosowanych miejscach, nigdzie nie było zbędnych papierków lub starych "reklamówek". Każda z osób w placówce posiadała identyfikatory oraz była nienagannie ubrana. W momencie kiedy zwolniła się kolejka do obsługi kasowej po tym jak sam (nie z inicjatywy pracownika banku) zapytałem się gdzie mogę otrzymać informację odnośnie do założenia konta zostałem pokierowany do właściwej osoby. W momencie pierwszego spotkania z w/w osobą Pani, która mnie przyjęła wykazała się wysoką kulturą osobistą oraz zainteresowaniem odnośnie do moich potrzeb względem usług banku. Na początku wstała witając się ze mną (tak też było na zakończenie rozmowy) następnie kiedy przedstawiłem moje pytanie została przeprowadzona wnikliwa analiza potrzeb. Przy okazji pytań odnośnie do konta zostałem poinformowany o wielu dodatkowych możliwościach jakie mógłbym uzyskać przy konkretnych produktach.
Podsumowując: oddział prowadzony w sposób schludny i elegancki, pracownicy "nie są tam z przypadku", posiadają wiedzę na temat produktów jakie oferuje ich bank, różnorakich możliwości ich zastosowania, potrafią w sposób profesjonalny zbadać potrzeby klienta i na tej podstawie doradzić określony produkt.
Do oddziału wszedłem "niezauważony", nie było nikogo na miejscu gdzie powinna być osoba która zajmuje się "pierwszym kontaktem z klientem". W momencie kiedy jedna z kasjerek skończyła obsługiwać klienta (bezpośrednio po którym byłem ja) bez słowa wyjaśnienia zamknęła stanowisko pracy i wyszła z sali pozostawiając drugą kasjerkę samą na sali operacyjnej. W momencie kiedy zacząłem być obsługiwany na sali ciągle znajdowała się jedna osoba ( ten fakt zmienił się w trakcie obsługi). Osoba, która mnie przyjmowała wykazała się widzą odnośnie do produktów i wyraźną chęcią pomocy przy załatwieniu spraw, która chciałem załatwić. Dodatkowo otrzymałem informacje odnośnie do możliwości z jakich mogę skorzystać przy pomocy produktów jakie posiadam w tym banku oraz odnośnie do produktów, które mi zaproponowano. Kasjerka wykazała się inicjatywą pro-sprzedażową oraz wysoką kulturą osobistą. Na każde zadane przeze mnie pytanie uzyskałem wyczerpującą informację.
U żadnej z kasjerek nie zauważyłem identyfikatora z imieniem i nazwiskiem. Na stanowiskach panował ład i porządek. Nigdzie nie było widocznych dokumentów innych klientów. Pieczątki oraz stemple bankowe były w miejscach niedostępnych dla osób postronnych. Ubiór obsługi był mieszczący się w ramach standardów.
Podsumowując: schludnie prowadzone miejsce pracy, kompetentni pracownicy, czas obsługi bez zastrzeżeń. Mankamentem były jednak braki odnośnie do podstawowych zasad przywitania klienta oraz brak identyfikatorów.
Pierwsze wrażenie to wydłużony w nieskończoność czas oczekiwania na połączenie z konsultantem. Rozmowa zaczęła się od kulturalnego, "dzień dobry xxx xxx mbank w czy mogę pomóc?" Na pierwszy rzut oka rozmowa zapowiadała się na w pełni profesjonalną, jednak już przy pierwszym pytaniu pojawiły się kłopoty. Pytanie nie było z zakresu pytań problematycznych co z zakresu cennikowo-produktowych. Co, gdzie, ile, za ile, jaka prowizja, gdzie jakie zniżki? Następne kłopoty pojawiły się na poziomie pytań odnośnie do procesów i regulacji wewnętrznych. Chcąc dowiedzieć się jakie muszę wykonać czynności by odblokować sobie zastrzeżoną kartę kredytową lub też dowiedzieć się jak mam zamówić nową kartę za każdym razem (włącznie z poprzednimi pytaniami) otrzymywałam jedną powtarzającą się odpowiedź: "Już Panu mówię, tylko sprawdzę" po czym w słuchawce pojawiała się cisza i po jakimś czasie otrzymywałem odpowiedź.
Podsumowując: Bardzo długi czas połączenia, braki w wiedzy pracowników infolinii, zła organizacją rozmowy z klientem.
Witam,
dziękuję uprzejmie za wyrażenie swojej opinii na temat obsługi mLinii. Wszystkie informacje od Klientów są dla nas bardzo cenne i wskazują obszary do pracy. W opisanej przez Pana sytuacji prawdopodobnie obsługę przeprowadzał jeden z nowozatrudnionych pracowników mLinii, który pomimo szkoleń w pierwszych kontaktach z Klientem nie czuje się jeszcze zbyt pewnie. Zapewniam Pana, że dokładamy wszelkich starań aby mLinia służyła fachową obsługą niezależnie od stażu pracowników. Ufam, że ta sytuacja nie wpłynie decydująco na Pańską ocenę pracowników mLinii, i raz jeszcze bardzo dziękuję że zechciał się Pan podzielić swoimi odczuciami.
pozdrawiam
Agata Tomczyńska
mBank
W tej aptece...
W tej aptece można przyjść, powiedzieć co człowiekowi dolega i liczyć na fachową pomoc i dobór leków. Farmaceutka zawsze stara znaleźć się lekarstwa lub suplementy odpowiednie do osoby, sytuacji.
Dodatkowo można tam porozmawiać i liczyć na leki odpowiednie, a nie najdroższe.
Zdecydowanie polecam.
Oferta bardzo konkurencyjna w porównaniu do innych banków.
Jednak brak zorganizowania, mało kompetentny personel i bardzo duże kolejki do konsultantów w sposób znaczący pogarszają ocenę banku jako całości. Niestety nawet bardzo dobra oferta, zastosowanie nowoczesnej techniki /personel nie potrafi z niej korzystać/ oraz wydanie milionów na reklamę nie są receptą na sukces.
Bardzo przyjemna i fachowa obsługa. Doradcy udzielają jasnych i rzetelnych informacji w zrozumiały sposób. Co prawda trzeba trochę czekać na obsłużenie z powodu dużych kolejek ale to świadczy tylko o tym że z tego banku chętnie korzystają ludzie. Miejsce oczekiwania jest wygodne więc nie jest to uciążliwe. Personel jest elegancko ubrany więc nic nie rozprasza naszej uwagi podczas załatwiania określonej sprawy. Pracownik sprawnie dokonuje wszelkich formalności związanych z usługa. Polecam tą placówke.
pizza smaczna, dobre oferta cenowa , znizki dla studentow, w lokalach czysto i schludnie, personel uprzejmy,otwarta do poznych godzin wieczornych, smaczne jedzenie, drogie napoje, niektore lokale dosyc ciasne , a na dworcu centralnym np brak toalety w lokalu , czas oczekiwania na posilek nie jest dlugie, podane potrawy zawsze swieze
jesli chodzi o bank millenium jestem zadowolona z uslug,bardzo uprzejma obsluge posiadaja w wiekszosci (np w zlotych tarasach) jednak np w galerii mokotow obslugiwala mnie bardzo nieuprzejma pani.Czesto zdarza sie tez ze kolejki do kasy sa dlugie, nie informuja orzy zakladaniu konta o comiesiecznej oplacie za ubezpieczenie karty, zaleta jest duza ilosc placowek i ich dostepnosc o roznych porach
Obsługiwała mnie pani kierownik sklepu, bardzo kompetentna i miła osoba, jestem bardzo zadowolna z zakupów i chętnie wybiorę się jeszczenie nie raz do tego sklepu. Lokalizacja jest dogodna, nawet duży asortyment, ładnie wyeksponowany. W sklepie panuje porządek a pracownicy chętnie doradzaja klientom.
Stacja tak jak inna stacja tej sieci. Wszystko jest tak samo, jednakże obsługa jest różna. Po wjechaniu na tern stacji wszystko było ok. Wszędzie panował porządek. Woda do mycia szyb była czysta. Po wejściu do środka okazało się, że także jest wszędzie czysto - oczywiście w zasięgu wzroku. Po dojściu do kasy pracownik stacji nie przywitał się. Po podaniu numeru dystrybutora pracownik podał kwotę do zapłaty. Powiedziane to było takim tonem, że można było mieć przekonanie, że po co ten klient tu przychodzi. Sieć Shell ma teraz promocję, że po zatankowaniu 25l. paliwa można nabyć szklanki promocyjne. Ja sam zatankowałem ponad 30l. i sam musiałem się upomnieć o ofertę. Pracownik nie zaproponował sam zakupu szklanek a także nie zaproponował innych promocji z oferty przykasowej. Podczas nabijania transkacji na kasę pracownik rozmawiał z innym pracownikiem na tematy prywatne. Na zakończenie pracownik oddał mi paragon i kartę kredytową i to wszystko. Nawet nie podziękował za zakupy i się nie pożegnał. Oddzielnym tematem jest brak widocznych szczegułów dotyczących promocji szklanek. Dopiero przy płaceniu okazało się, że cena podana jako cena promocyjne dotyczy tylko i wyłącznie paliw droższych a za normalne paliwo trzeba płacić prawie 10,00 zł. Oczywiście dowiedziałem się tego w momencie jak podano mi kwotę do zapłaty.
Firma UPC stara się dbać o rozwój świadczonych usług. Generalna ocena jest bardzo pozytywna- telewizja kablowa HD (z nagrywarką) + internet.
Szybki internet (25MB/s) faktycznie jest szybki i praktycznie niezawodny. Poza porami wieczornymi, kiedy potrafi się wyłączyć całkowicie na 20-40minut (również z telewizją).
Telewizja oferuje bogate możliwości. Pracownicy infolinii nie są nachalni i faktycznie starają się dopasować opcje do potrzeb klienta (poza początkowym okresem, kiedy dzwonili raz w tygodniu proponując usługę HBO i mimo moich kolejnych odmów uparcie pytali 'ale dlaczego').
Dwie uwagi:
-sprzed/dekoder HDTV- był wymieniany już dwukrotnie- technik w trakcie instalacji nie sprawdził kompatybilności z telewizorem i nie przekazał, że pilot TV może zakłócać działanie sprzętu- dowiedziałem się o tym po 3ciej próbie rozmowy z działem technicznym; dodatkowo podczas wymiany nie ma możliwości zapisania/skopiowania nagranych już programów, co w wypadku niektórych (m.in. dzieci) jest uciążliwe
-firma UPC regularnie wprowadza nowe programy do oferty; nie ma w chwili obecnej jednak efektywnego systemu powiadamiania klientów o tym fakcie; dotyczy to również zmian w ofercie (m.in. wprowadzenie specjalnych pakietów kanałów HD)
Nowa stacja, otwarta przy autostradzie A4. Cieszy duża przestrzeń, czystość, schludność i pozytywny wygląd stacji, mimo, iż sprawia wrażenie obsługiwanej przez nieliczny personel. Obsługa miła, dobrze przeszkolona, chętna do pomocy. Duży wybór paliw, niestety cena ok. 20gr na litrze większa niż na innych stacjach Shell (poza autostradą) nie jest uzasadniona.
Kilka miesięcy temu podpisałem umowę z Orange na telefonię komórkową. Teraz chciałem rozwiązać umowę. Przez 3 m-ce rozmawiałem z różnymi tele-konsultntami, którzy twierdzili, ze nie ma dla mnie 'kary za rozwiązanie umowy'. Następnie poinformowano mnie, że 'Dział Prawny' ustalił arbitralnie karę. Złożyłem reklamację na takie postanowienie, gdyż umowa nie określała kary. Reklamacja została rozpatrzona pozytywnie. Dziwi bardzo różny poziom obsługi pracowników Orange. Jeden z konsultantów 'z pierwszej linii' był w stanie bardzo szczegółowo opisać co powinienem zrobić, zobowiązał się do oddzwonienia, co zrobił i określił pierwsze kroki. Pierwsza osoba zajmująca się reklamacją udzieliła mi odpowiedzi praktycznie nie na moje pytanie.
Złożyłem w mBanku wniosek o wypłatę transferową IKE do innej instytucji. Po pierwsze bardzo trudno było znaleźć na stronie banku właściwy wniosek (nie znalazłem nigdzie odnośnika, szukałem w 'przydatne dokumenty').
Dodatkowo długo wniosek nie był rozpatrywany. Po moich telefonach na infolinie, przekazano mi, że bank ma 14 dni na rozpatrzenie wniosku (ale nie mogłem uzyskać informacji ile czasu jest na faktyczny transfer środków). Po kolejnym telefonie uzyskałem informacje, ze wniosek został odrzucony, ale konsultant nie mogł mi powiedzieć, z jakiego powodu. Ostatecznie po ponad miesiącu otrzymałem list, w którym mBank stwierdził, że odrzuca wniosek, bo nie przesłałem ORYGINAŁU umowy zawarcia IKE z inną instytucją. Telefonicznie złożyłem reklamację, gdyż ani na wniosku ani na stronach mBanku nie ma informacji, iż taki dokument należy dołączyć.
Dzisiaj otrzymałem mailowo informację o rozpatrzeniu reklamacji, gdzie pracownik banku powołuje się na regulamin świadczenia usług IKE. Z tym, że ten regulamin mówi o 14 dniach, stwierdza, że należy przesłać potwierdzenie zawarcia umowy z inna instytucja, ale nie stwierdza, że ma to być oryginał. Dodatkowo regulamin jasno precyzuje, że bank powinien zwrócić sie do klienta o 'dosłanie' dokumentu, a nie odrzucić wniosek.Generalne wrażenie po kontaktach z mLinia i przełączaniu do kolejnych konsultantów- pracownicy są słabo szkoleni z produktów mniej typowych (IKE, OFE, ubezpieczenia)
Witam,
dziękujemy za podzielenie się z nami opinią i przepraszamy za niedogodności.
Rzeczywiście – zgodnie ze stosownym regulaminem – wypłata transferowa powinna nastąpić w ciągu 14 dni od dnia złożenia dyspozycji wraz z wymaganymi dokumentami.
Dyspozycja wypłaty transferowej nie zostanie zrealizowana m.in. w przypadku nie przedstawienia dokumentów, o których mowa w art. 35 ust. 2 Ustawy o indywidualnych kontach emerytalnych. Oto jego treść: „Wypłata transferowa jest dokonywana na podstawie dyspozycji oszczędzającego albo osoby uprawnionej po uprzednim zawarciu umowy o prowadzenie IKE z inną instytucją finansową albo po przystąpieniu do programu emerytalnego i okazaniu instytucji dokonującej wypłaty transferowej odpowiednio potwierdzenia zawarcia umowy albo potwierdzenia przystąpienia do programu emerytalnego.” Ustawa nie precyzuje, czy mowa o dokumentach oryginalnych czy kopiach. W mBanku prosimy Klientów o przedstawienie oryginałów.
Zdajemy sobie sprawę, że podczas procesu obsługi zabrakło informacji istotnych, które umożliwiłyby szybie zakończenie formalności. Dlatego raz jeszcze przepraszamy za niedogodności. .
Gdyby potrzebował Pan dodatkowych informacji lub wyjaśnień – prosimy o kontakt.
Pozdrawiam
Krzysztof Olszewski
mBank
Stacja BP na...
Stacja BP na Karkonoskiej we Wrocławiu jest często 'oblegana', gdyż jest ostatnio przed zjazdem na autostradę A4. Niestety w tym wypadku to obleganie uwidoczniło się w bardzo brudną podłogą (nie umyta prawdopodobnie od rana). Dodatkowo mimo dużej ilości osób i faktu wprowadzenie systemu kolejki (barierki, numerki) obsługa szła bardzo wolno. 2 osoby obsługiwały kasy a kolejne dwie spokojnie dyskutowały. Pani obsługująca część 'Wild Bean Cafe' (bez mała tradycyjnie już) wykazywała znużenie i zniechęcenie zarówno przy odbieraniu zamówienia jak i podaniu żywności. Młodzi pracownicy mają na stacji problem z obsługą karty Citi Moto BP (często nie znają programu i nie wiedzą jak nabić na kasie myjnię). W toalecie od kilku tygodni wisi lekko oberwana umywalka i jeden z pisuarów. Również od dłuższego czasu nie działa mydło w płynie (raz jest to brak mydła, raz niefunkcjonujący mechanizm). W odróżnieniu od sezonu zimowego, na szczęście działała myjnia (zarówno automatyczna jak i ręczna)
Elegancka męska obsługa. Kelnerzy umieli odpowiedzieć na wszystkie pytania dot. składników zamawianego dania, a także znajomość zasad obsługi konsumenta. Mimo dużej ilości klientów zamówienie zostało zrealizowane zgodnie z planem. Plus to czysty lokal i szybka reakcja obsługi na każdą moją prośbę. Z pewnością wrócę ponownie do tej restauracji.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.