Zaletą Złotej kaczki jest fakt iż jest to bardzo dobre miejsce na wesela, chrzciny, urodziny
Na terenie restauracji znajduje się plac zabaw dla dzieci , duży parking i starannie zaplanowane otoczenia. To na pewno przyciąga klientów. Do wad można zaliczyć: drogie jedzenie i jednocześnie słaba jakość tego jedzenia oraz jak dla mnie za duży chaos w karcie dań. Ostatnio byłam tam na weselu przyjaciół. Wtedy Złota Kaczka sprawdziła się wyśmienicie. Przytulny lokal dla niewielkiej liczby gości (50-60 osób). Mili kelnerzy, ładny wystrój, ciekawa okolica na obrzeżach Łodzi
Trudno to coś nazwać kawiarnią, trudno nazwać to coś sklepem. Dużym minusem Kawiarni jest to, że kosztem większej liczby stolików, umieszczono tam półki z produktami Tchibo. Gdyby sprzedawano jedynie kawę, lokal nabrałby większego charakteru. Na pólkach można znaleźć wszystko : szlafroki , majtki , deski do krojenia, kombinezony itd.. Największą wadą jest połączenie kawiarni ze sklepem. Pijąc kawe człowiek potyka siei o klientów wchodzących po np.kombinezon. Z drugiej strony jako klient sklepu potykam się o klientów kawiarni. Nie da się mieć wszystkiego .
Witam Panią i dziękuję za przesłany komentarz. Sklepy Tchibo istnieją w Polsce od pięciu lat. Cieszymy się, że odwiedziła Pani nasz sklep. Nasza koncepcja jest wyjątkowa i unikalna na polskim rynku - żaden inny retailer nie ma tak unikalnej oferty jak Tchibo. Poza kawą, która silnie kojarzy się z marką Tchibo, sprzedajemy co tydzień nową kolekcję produktów uzytkowych z różnych kategorii. Jeżeli bedzie miała Pani okazję po raz kolejny odwiedzić nasz sklep, nasi pracownicy z przyjemnością opowiedzą Pani o specyfice naszego funkcjonowania. Być może również dla Pani zakupy przy filiżance aromatycznej kawy okażą się interesującą propozycją. Pozdrawiam i zapraszam do Tchibo. Ilona Wróblewska/ tchibo Warszawa Sp. z o.o.
Prawie zawsze udaje...
Prawie zawsze udaje mi się zakupić obuwie w CCC. Jakość i cena obuwia w tym sklepie bardzo mi odpowiada. Buty są zawsze ładnie wykonane i modne. Ostatnim razem, gdy kupowałam botki obsługiwała mnie sympatyczna Pani, która szukała potrzebnych mi rozmiarów i doradzała. Byłam z tego zadowolona. Dzięki temu kupiłam ładne szare półbuty jesienne. Napewno wrócę.
Klub dla tych którym wszystko jedno. Klub jest niewielki, złożony z dwóch sal. Parkiet to po prostu więcej wolnego miejsca między stolikami, ale można się spokojnie wyszaleć. Jednak najbardziej na nie są gburowaci ochraniarze- prawie jak w klubach , w których stój decyduje o tym czy cie wpuszczą czy nie. świetna muzyka. Drinki w typowych cenach - od 11-12 zł i więcej. Ogólnie oceniana plus. Za dużo pijanej młodzieży.
Czekolada, kiedyś (starzeję się?)bardzo dobry klub. Przemili barmani, zachwycali publikę przy barze wymyślnymi drinkami. Wystrój bardzo nowoczesny i dość... kobiecy. Z doświadczenia wiem, że mężczyźni nie przepadają za tym pubem. I może dlatego, że męska konkurencja w Czekoladzie jest niewielka, ostatnimi czasy można zauważyć wysyp starszych facetów, podrywających lub łakomie obserwujących dziewczyny w wieku wczesno-licealnym (a takie też są tu wpuszczane) i to poważny blad. W każdą środę organizowany jest Ladies Night . Drinki właściwie można nazwać napojami z lodem, ale inicjatywa ciekawa. Niestety po godzinie 21 robi się niemiłosierny tłok, a muzyka jest tak głośna, że nie da się rozmawiać z kimś siedzącym obok. Wadą na pewno jest to że klub zamienił się w miejsce w stylu galerianek zbyt głośna muzyka i za duży tłok. Zaletą dobra muzyka niskie ceny
Zalety: pyszne desery lodowe , kawy, czekolady ceny nie za wysokie. Nie obejdzie się bez wad jakimi będzie powolna obsługa. Wybór deserów jest ogromny. Doskonale miejsce dla rodzin z dziećmi tu milusińscy mogą wybierać lody w różnych kształtach i oczywiście w tysiącach smaków-no tu troche przesadziłam
To mój ulubiony sklep w tej galerii. Jest przestronny i dobrze zorganizowany. Ubrania są dobrze rozmieszczone, co ułatwia ich przeglądanie. Jest kilka przymierzalni i nigdy nie trzeba zbyt długo czekać. Sprzedawcy chętnie służą pomocą i radą, co dla mnie osobiście jest ważnym atutem. Ostatnio zakupiłam tam bluzkę, z której jestem bardzo zadowolona. W sklepie raczej czysto, ładne wystawy. Jest ok!
Da Antonio spokojnie mogłaby kandydować na jedną z najlepszych restauracji włoskich w Łodzi. Ale ma wady: niewielki wkład w takie elementy jak czystość w Sali i Tosie rzuca w oczy i to bardzo. pełno paprochów na podłodze!!!! Cześć stolików wiecznie stoi zastawionych… Szok!!! Pizza zrobiona z ciasta… chyba wyłowionego z Wisły Są i zalety: romantyczne miejsce na randki i spotkania w gronie znajomych, ładny wystrój dostosowany do klimatu restauracji (stoliki przykryte białymi, czystymi obrusami, Na ścianach fotografie znanych ludzi), pyszne jedzenie (poza drobiazgami w postaci pływającej pizzy) w wielkich a wręcz ogromnych porcjach, uprzejma obsługa. Ceny od 20 do 37 zł i wyżej.
Kolejna wizyta i kolejna 6. Za szybką i profesjonalną obsługę, za pyszne jedzonko, za wystrój, za ceny posiłków, za wielkość posiłków. Kelnerka doradza, proponuje, co zauważyłam także przy innych stolikach. Czas realizacji zamówienia bardzo szybki, rzadko się zdarza, abym nie zdarzyła wypić napoju za czym dotrze zamówiona potrawa i tu duży plus.. Bardzo duży plus. Naleśnik pyszny, ciepły i duży!!! Można się najeść do syta. Sos czosnkowy świetny, wiele pizzerii mogłoby mieć taki.
Wadą jest powolna obsługa i ceny dań. Zaletą smaczne ładnie podane dania Ai zapomniałam o klasycznym wystroju.. Ale do rzeczy. Trakcie weekendu trudno tu o stolik i jeszcze trudniej o szybką obsługę Na samą kartę nie raz musiałam czekać około 15-20 minut, chociaż widziałam snujące się kelnerki i stosik wolnych menu. Co do serwowanych dań nie mam żadnych zastrzeżeń. Wedel jako wiodący prym na rynku czekoladowym nie ma wpadek z nieudanymi deserami, kawami czy czekoladami, a co za tym idzie- nie oczekujmy taniego rachunku..
Najbardziej podoba mi się pomysł podawania małych dań za niewielką cenę - można spróbować wielu smakołyków, jednak ceny jak dla mnie i tak bardzo wysokie. Zamawiając zupę wydajemy 4 zł, porcja ryżu też 4 zł. By zaspokoić głód trzeba zamówić co najmniej 3-4 miseczki dań głównych, każde po 6 zł. Daje to łącznie kwotę 28-32 zł. Plus jakiś napój: woda, cola, herbata - ok. 4 zł. Łącznie daje to kwotę 32-36 zł,. Jak dla mnie to bar szybkiej obsługi niż restauracja. Co do dań to masakra..w daniach przeważa cebula i papryka. W pomidorach z grzybkami były trzy kawałki pomidora i trzy grzybki, reszta to sos. To samo odnośnie kaczki - kilka cienkich kawałków z cieście, a pod spodem w miseczce kapusta pekińska
Mmmm.. mają tam pyszne jedzonko, wszystko jest świetnie przyprawione i ładnie podane - oczywiście przez milą obsługę.
Ta restauracja przyciąga klientów ładnym zapachem i dogodnym położeniem w galerii.
Stoły i podłoga są czyste. Siedzonka wygodne. Są także ładne dekoracje tworzące przyjazny klimat. Chadzam tam często.
Siedzące, marudzące , niezadowolone panie w recepcji sprzedające bilety.
Zero uśmiechu, zero informacji jakichkolwiek o promocjach. Z ich twarzy można wyczytać :”masz człowieku sam się wszystkiego
dowiedzieć z powywieszanych plakatów” Klient nie przychodzi na Falę aby poczytać tylko liczy na rzetelną informacje od kasjerki . Prysznice brudne- woda leci ledwo co. Ogólnie Fala jest brudna jak na taki obiekt porażka na całej linii
Do tego optyka poszłam z przyjaciółką. Optyk był wychwalany ,przez jej koleżankę. Moja przyjaciółka jest osobą tęgą z tego powodu spotkało ja w salonie Pana Hilarego niezbyt mile przyjęcie. Według mnie została ośmieszona… może nie bezpośrednio ale jednak Słowa jednej z pań – „Ale gruba, chyba świniaka pożera na jeden raz.” Moja koleżanka długo wybierała model oprawek dla siebie. Poganiano ją. Do tego lekarka powiedziała, że najpierw powinna schudnąć a dopiero potem zawracać głowę pożarnym ludziom.
Trasa Piotrków –Łódż .Autobus podjechał zgodnie z rozkładem. 16.30. O tej godzinie miał odjechać. Na „peronie ” stało mnóstwo ludzi. Po jakiś 30 minutach ruszył ale był okropnie załadowany. Mnóstwo ludzi stało w przejściu, nie dało się oddychać a kierowca nie chciał uchylić wywietrzników. Po drodze kierowca nie zabierał podróżnych - bo nie miał miejsca. Uważam ze PKS z Piotrkowa powinien w takich sytuacjach pomyśleć o dodatkowym kursie. Trudno czekać 1,5 godziny na następny autobus. Kiedy pogoda jest dobra to można poczekać a co będzie zimą?
z klientów robią idiotów sprzedają felerny
sprzęt są problemy z rozpatrywaniem reklamacji kłamią w tej sprawie i panowie
którzy kierują tym sklepem mają generalnie wszystko gdzieś a przed wszystkim
klientów najważniejsze jest aby ludzie kupowali w tym sklepie i
zostawiali jak najwięcej pieniędzy . Tylko jak długo jeszcze tak będzie? Jak długo jeszcze ludzie dadzą się nabierać na chęć wyłącznych zysków ze strony właścicieli czy kierownictwa sklepu?
Nie polecam. Ani ginekologów, w szczególności doktora W, który
nie potrafi zapytać się pacjentki, czy nie cierpi na jakiekolwiek
schorzenia, zanim przepisze jej tabletki, A to bardzo ważne. Przepisuje co mu się przypomni, po którym wiele kobiet zapada na depresję.
Mało tego, wyniki cytologii miałam mieć po dwóch tygodniach, robione
oczywiście prywatnie, mija trzeci a wyników jak nie było, tak nie ma.
Ogółem nie polecam, byłam tam raz i więcej nie pójdę.
Dobrze wykwalifikowany personel w tym sklepie - Aptece Dyżurnej zasługuje na pochwałę. Rada jest zawsze słuszna i pomocna. Pani, która mnie ostatnio obsługiwała była uprzejma i konsekwentna.
W aptece tej nie ma zbyt dużych kolejek, co zachęca do kupowania.
Sklep jest przestronny i ładnie urządzony. Było czysto i pachnąco. Często odwiedzam.
Kupiłam extra buty za extra cenę. Obsługa miła. Potrafili doradzić. Przymierzyłam chyba ze 20 par zanim cos wybrałam na swoja szczupła i mała stopę Jednak buty rozpadły się po 2 tygodniach noszenia a oni nie uznali reklamacji. Dlaczego … bo te buty miały prawo się rozpaść. Taką odpowiedź usłyszałam od ekspedientki. Miały prawo się rozpaść? A niby dlaczego za taką cenę rozpadające sie buty to rzadkość. Chamstwo ekspedientki potęguje moją złość na ten sklep. Już tam nie wrócę
Mamy a właściwie siostra ma problem z oknami URZĘDOWSKI
Zamontowali okna które sie wypaczyły i nie potrafią tego wyregulować. Chodzi oto aby się dobrze zamykały. Od okucia oderwały się narożniki i okna zaczęły przeciekają!!!
Siostra zgłosiła reklamacje i po 33 dniach przyjechał serwisant, któremu najlepiej byłoby dowalić. Orzekł że jest to błąd montażysty i źle wyregulowane są okna i jedyna droga to sądzić Dilera a okres 14 dni na reklamacje to obowiązuje Dilera a nie producenta - szok!!!
Moją prośbę żeby wyregulował okna odrzucił i kazał udać się do
Dilera ale żebyśmy wiedziały jak okna powinny "chodzić" jedno dla
przykładu wyregulował – kolejny szok!!!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.