Opinie użytkownika (83522)

Niedawno wróciłam z...
Niedawno wróciłam z marketu Kaufland w Suwałkach z zakupów. Niestety już kolejny raz ceny z paragonu nie zgadzały się z cenami na półkach więc udałam się do informacji aby wyjaśnić różnicę. Pani "łaskawie" zadzwoniła do odpowiedniego działu aby tam osoba odpowiedzialna sprawdziła jaką cenę w końcu ma szczoteczka i nic sobie dalej z tego nie robiąc czekała (a ja wraz z nią) na odpowiedź około 5 - 7 min. zajmując się innymi rzeczami. Gdy w końcu przyszła pracownica i powiedziała, że faktycznie cena na półce jest inna to Pani z informacji powiedziała, że zwróci mi różnicę, więc zgodziłam się. Ale jakież było moje zaskoczenie gdy Pani poprosiła mnie o moja godność więc powiedziałam, że nie mam życzenia jej ujawniać, po czym dalej dokonywała procedurę zwrotu na koniec prosząc mnie o podpis na drukach. Więc powiedziałam, że to bez sensu, jak mam się podpisać skoro nie życzę ujawniać sobie moich danych osobowych, na co Pani powiedziała żebym coś tam maznęła. Po co więc to?? Często ceny z półek nie zgadzają się z cenami na paragonie w suwalskim Kauflandzie.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Kaufland

Placówka

Bytów, Gen. Józefa Wybickiego 15

Nie zgadzam się (0)
Sklep elegancki, czysty,...
Sklep elegancki, czysty, przestronny. Wystawa przyciąga klienta. Nabyłam tam buty świetnej jakości. Obsługa miła i rzeczowa. Sprzedawca schludnie ubrany i uprzejmy. Buty w wysokiej cenie, ale w stosunku do jakości sądzę, że warto. W sklepie było bardzo jasno, dzięki temu klient widzi co kupuje. Wrażenia bardzo pozytywne.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

RYŁKO

Placówka

Bydgoszcz, Fordońska

Nie zgadzam się (1)
Plakaty z wielkimi...
Plakaty z wielkimi obniżkami cen kusiły przechodzący klientów. Postanowiłam wejść do sklepu i rzucić okiem czego dotyczą owe obniżki. Sklep jest bardzo duży. Można w nim ubrać całą rodzinę. C&A oferuje ubrania damskie, męskie i dziecięce. Ja oczywiście udałam się do działu z odzieżą damską. Mimo tego, że sklep posiada bardzo dużą powierzchnię, pracownicy postarali się aby był utrzymany w ładzie. Nie zauważyłam żadnych rażących niedociągnięć na półkach czy wieszakach. Wracając do wspomnianych wcześniej promocji to dotyczyły one m.in bielizny, która była obniżona o 20%. Również sweterki miały promocyjną cenę. Na reklamie widniał napis: Swetry damskie od 39 zł. W rzeczywistości jeden z nich kosztował 39 zł, a reszta była znacznie droższa. Nie lubię chwytów reklamowych tego typu. Sklepy przyciągają klientów obietnicą niskich cen a w rzeczywistości oferują tylko jedną tańszą rzecz. Pochodziłam jeszcze chwilę po sklepie, ale jednak nie skusiłam się na żadną "okazję"

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

C&A

Placówka

Wrocław, Pl. Dominikański 3

Nie zgadzam się (0)
Pantofelek nie jest...
Pantofelek nie jest wielkim sklepem, nie jest zalany masą bezpostaciowych butów. Są tam buty skórzane, dobrej jakości i starannie wykończone. Buty są ładnie wyeksponowane na drewnianych półeczkach, dostępnie i pomysłowo. Kolejki do kasy nie było, obsługa grzeczna i sympatyczna. Było też wygodne miejsce do przymierzenia obuwia. Polecam.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Pantofelek

Placówka

Bydgoszcz, Fordońska 141

Nie zgadzam się (0)
Sklep niewielki, zbyt...
Sklep niewielki, zbyt ciemny jak na mój gust. Jednak koszule ładnie wyeksponowane. Często można trafić na obniżkę cen (wysokich). Obsługa była miła, pytała czy nie trzeba w czymś pomóc. Nie udało mi się nic kupić, ale może tam wrócę. Kolejek brak i klientów też niewiele. Wygląd miejsca obsługi oceniam pozytywnie - ład i porządek.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

WÓLCZANKA

Placówka

Bydgoszcz, Fordońska 141

Nie zgadzam się (0)
Do Komendy Powiatowej...
Do Komendy Powiatowej Policji w Jaworze zgłosiłam się na przełomie sierpnia/września 2009 w związku z nieuczciwym sprzedawcą na Allegro, który przysłał mi tylko część towaru, a niecałe 50 zł sobie zatrzymał. Minęły ok. 2 miesiące od zawarcia transakcji, sprzedawca przestał odpisywać na moje wiadomości i odbierać moje telefony. Zespół Allegro poradził mi udać się na policję, więc tak zrobiłam. Pan policjant przy wejściu, który pilnował, aby niepowołani ludzie nie weszli do budynku, wydawał się być niezbyt rozgarnięty, jak typowy "policjant z kawałów". Radził mi, żebym porozmawiała ze sprzedawcą, zadzwoniła, napisała, dała mu czas, że może za dużo wymagam, choć tłumaczyłam panu, że sprzedawca mi nie odpowiada, nie mogę nic z tym zrobić i dlatego przyszłam na policję. Kiedy do pana dotarło, że chcę naprawdę sprawę zgłosić, wpuścił mi i powiedział, do którego pokoju mam się udać oraz gdzie to dokładnie jest. W tymże pokoju rozmawiałam z panem policjantem, który jednak nie mógł zeznania przyjąć, bo zajmował się innymi sprawami, a takie sprawy należały do jego kolegi, który był akurat na zwolnieniu L-4. Polecił mi przyjść na przyszły tydzień, podał też pokój, w którym przyjmuje jego kolega. Pomimo iż policjant nie przyjął mojej sprawy, nie zbywał mnie, tylko odpowiedział na wszelkie moje pytania. Opowiadał, w jaki sposób rozwiązują sprawy oszustw na Allegro. Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, był miły. W przyszłym tygodniu przyjechałam rano na komendę i poszłam prosto pod pokój drugiego pana. Jednak przede mną w kolejce były 3 osoby i każda coś chciała zgłosić. Ja natomiast musiałam jechać do pracy, więc bez kolejki zapytałam się pana policjanta, kiedy mogę go zastać, bo na razie muszę jechać. Zapytał się mnie, o jaką sprawę chodzi, a gdy mu wyjaśniłam, okazało się, że pierwszy pan źle mnie skierował, bo sprawą zajmuje się jeszcze inny kolega, którego mogę zastać dzisiejszego dnia, ale później. Przyjechałam więc po pracy i wreszcie udało mi się spotkać z właściwym panem policjantem, który spisał moje zeznania. Tak jak jego koledzy zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, był uprzejmy, uważnie słuchał i nie był zniecierpliwiony, choć rozmowa trochę czasu trwała, bo trzeba było dokładnie ustalić, co to za rodzaj oszustwa/niedopatrzenia ze strony sprzedawcy. Niedługo po zgłoszeniu sprawy i poinformowaniu o tym nieuczciwego sprzedawcy wypłacił mi on pieniądze, musiałam więc udać się ponownie na Policję, aby odwołać oskarżenie. W tym celu odesłano mnie do pokoju pana policjanta, z którym odbyłam pierwszą rozmowę. Procedura przebiegła szybko i sprawnie. Zdziwiło mnie, że na moje pytanie, czy nieuczciwy sprzedawca gdzieś figurował (tzn. czy zgłaszały się poszkodowane przez niego osoby z innych miast) pan policjant odpowiedział, że nie - z tego co czytałam w Internecie wielu ludzi go zgłosiło (i nawet jeśli przyjąć, że niektórzy kłamali, to mało prawdopodobne, aby skłamali wszyscy) - wychodziłoby na to, że sprzedawca używa różnych danych albo ten system jest w jakiś sposób niedopracowany. Zgłoszeń na tego pana musiało być więcej, bowiem niedługo jego konto na Allegro zostało zablokowane. Jaworską Policję oceniam bardzo dobrze, przede wszystkim można z pracownikami Policji swobodnie rozmawiać, atmosfera na Komendzie jest miła. Maksymalnej oceny nie postawiłam dlatego, że trochę to trwało, zanim mogłam z kimś porozmawiać.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Komenda Powiatowa Policji w Jaworze

Placówka

Jawor, Armii Krajowej 2

Nie zgadzam się (0)
Przestronny, jasny i...
Przestronny, jasny i ładnie urządzony salon. Ubrania niedrogie i częste promocje przyciągają. Towar był ładnie poukładany (rozmiarowo i kolorystycznie) co ułatwiło odszukanie interesującego mnie modelu. Obsługa grzeczna i miła, co tworzy pozytywną relację na linii klient - sprzedawca. Oferta ubrań spora ale większoćć to ubrania codzienne.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Tally Weijl

Placówka

Bydgoszcz, Fordońska 141

Nie zgadzam się (0)
Dość duźy sklep...
Dość duźy sklep jednakze minusy sklepu : spredawane są stare czesto przygniłe owoce, chleb i ogolnie pieczywo jest stare jesli chodzi o obsluge kupujacych, to personel sklepu zachowuje sie w sposob naganny czesto wulgularny miedzy soba brak jakichkolwiek promocji ceny przewaznie jak w kazdym monopolowym

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Tesco

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Ciekawa wystawa, sklep...
Ciekawa wystawa, sklep ogromny i można spędzić tam sporo czasu na oglądaniu i przymierzaniu ubrań. Kolekcje są oryginalnie zaprojektowane, niewielka ilość ubrań w danej serii sprawia, że są niepowtarzalne. Dla Klienta to pewność nabycia unikatowych rzeczy. Obsługa sympatyczna z małymi wyjątkami. Kolejki momentami spore. Ceny zbyt wysokie.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Reserved

Placówka

Bydgoszcz, Fordońska 141

Nie zgadzam się (0)
Moją uwagę przyciągnęła...
Moją uwagę przyciągnęła ciekawa wystawa. Sklep jest bardzo przestronny i gustownie urządzony. Warto tam wejść, ponieważ często są tam wyprzedaże i można dostać jakąś perełkę ;) Co do obsługi, to Pani, która mnie wówczas obsługiwała pomogła odszukać właściwego rozmiaru i czyniła to z uprzejmością. W sklepie panował porządek, ubrania poukładane. Kolejka do kasy były niewielka. Warto zaglądać!

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Ravel

Placówka

Bydgoszcz, Fordońska 141

Nie zgadzam się (0)
Z legnicką Policją...
Z legnicką Policją miałam styczność 2 razy. Pierwszy raz był w lutym 2009, kiedy na stoisku handlowym w Legnicy, na którym pracowałam, ktoś (prawdopodobnie jedna z klientek) ukradł mi telefon komórkowy. Po pracy pojechałam na Komendę Miejską Policji, aby zgłosić ten fakt. Trzeba było trochę poczekać na swoją kolej. Kiedy przyszła moja kolej, pan policjant przesłuchujący mnie najpierw poinformował, że źle zrobiłam, że od razu po fakcie nie zadzwoniłam na policję, w czym przyznałam mu rację (choć nie wiem czy by to coś zmieniło). Podczas przesłuchania mówił podniesionym głosem i wydawał się być oschły. Próbowałam mu tłumaczyć, jak wygląda układ stoiska (które miało swoją nazwę, a mieściło się w większym pasażu, który ma z kolei inna nazwę), a pan wydawał się być zniecierpliwiony, mówił np. "To jak się w końcu miejsce pani pracy nazywa? Najpierw mówiła pani jedno, a teraz drugie!" Kiedy miałam pytania odnośnie tego, w jaki sposób szukają skradzionych telefonów komórkowych (czy wykorzystują nr IMEI itp.), nie dowiedziałam się wiele, pan powiedział mi jedno zdanie, że "szanse na znalezienie są spore, bo co jakiś czas łapią paserów, którzy mają dużo skradzionych telefonów komórkowych i oddają telefony właścicielom" i żeby czekać. Po przesłuchaniu pan był już milszy, odprowadził mnie do wyjścia, gdyż korytarze były dość skomplikowane. Nie ma żadnych informacji na temat telefonu do dziś, a po niedługim czasie od zgłoszenia sprawy dostałam pismo o umorzeniu sprawy. Druga moja styczność (niestety tylko telefoniczna) z Komendą Miejską Policji była kilka miesięcy później. Do tego samego pasażu, w którym wtedy pracowałam, wbiegł młody mężczyzna, który podbiegł do mojego stoiska i poprosił mnie o pomoc. Okazało się, że robił on zakupy w galerii handlowej, która mieściła się obok i kupił markowe sportowe buty. Grupa młodych ludzi śledziła go i na ulicy rzucili się na niego, aby zabrać mu pudełko z butami, jednak zdołał on im uciec razem z butami. Mężczyzna miał problemy z oddychaniem, jak powiedział miał problemy z sercem i poprosił o zadzwonienie na policję, aby przyjechali, spisali zeznania i odeskortowali go do domu. Wyjść z pasażu nie chciał, ponieważ ludzie, którzy go napadli, krążyli pod drzwiami, a nawet na własne oczy widziałam, jak weszli do naszego pasażu, patrzyli w naszą stronę, podśmiewali się, udawali że oglądają towar, po czym wyszli. Zadzwoniłam na komendę i wyjaśniłam sytuację, podałam adres. Pan po drugiej stronie powiedział, że zaraz ktoś przyjedzie. Jednak nikt długo nie przyjeżdżał. Po pewnym czasie zadzwoniłam ponownie pytając o to, ile jeszcze będziemy czekać i co jest powodem opóźnienia. Pan odbierający telefon powiedział, że wszystko jest w porządku i zaraz ktoś przyjedzie. Mężczyzna, który uniknął bycia okradzionym, spędził na moim stoisku godzinę i nie chciał dłużej już czekać, zadzwonił więc po swojego szwagra, który akurat kończył pracę i za chwilę po niego przyjechał. Ja zadzwoniłam na Komendę raz jeszcze, aby odwołać wezwanie - powiedziałam, że po poszkodowanego przyjedzie szwagier. Pan po drugiej stronie powiedział "W porządku, dziękuję" i na tym rozmowa się zakończyła.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Komenda Miejska Policji w Legnicy

Placówka

Legnica, Asnyka 3-5

Nie zgadzam się (2)
To sklep położony...
To sklep położony w dobrej lokalizacji. Panuje tam miła atmosfera, co sprzyja zakupom. Jest sporo towaru i jest on dosyć różnorodny. W sklepie było czysto, obsługa szybka i nie musiałam długo tkwić przy kasie. Jednak ceny są bardzo wysokie. Obsługa pomagała mi i doradzała. Uwagę moją przyciągnęła ładnie urządzona wystawa. Polecam.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Quiosque

Placówka

Bydgoszcz, Fordońska 141

Nie zgadzam się (0)
Jestem fanatyczką książek,...
Jestem fanatyczką książek, więc kiedy w Galerii Dominikańskiej zobaczyłam księgarnię Notabene postanowiłam tam wstąpić. Księgarnia była bardzo obszerna i oprócz oferty książkowej posiadała bardzo duże zaopatrzenie w artykuły papiernicze i biurowe. W sklepie było dosyć sporo klientów. Większość osób stała przy regałach z książkami. Ja postanowiłam rozejrzeć się za książką Auto-Bio-Grabaż. Miałam problem z jej odnalezieniem, dlatego o pomoc zwróciłam się do młodej pracownicy porządkującej książki w dziale z nowościami. Pracownica uśmiechnęła się i powiedziałam, że czytała tą książkę i jest to bardzo doby wybór. Bez problemu odnalazła poszukiwany przeze mnie tytuł. Podziękowałam jej i podeszłam do kasy. Czynne było jedno stanowisko kasowe, zaś w kolejce przede mną stały dwie osoby. Mimo tego mój czas oczekiwania na obsługę nie był zbyt długi.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Notabene

Placówka

Wrocław, Pl. Dominikański 3

Nie zgadzam się (2)
Przechodząc ulicą zauważyłam...
Przechodząc ulicą zauważyłam ciekawie wyglądający lokal. Jedna ze ścian w lokalu była całkowicie przeszklona wiec z zewnątrz było doskonale widać co dzieje się w środku. Namówiłam swojego chłopaka, abyśmy wstąpili chociaż na małego drinka. Jak się okazało wystrój był utrzymany w konwencji tradycji indyjskiej. Myślą przewodnią w restauracji są słonie. Bardzo podobały mi się wiszące na ścianie głowy słoni z radośnie uniesionym trąbami. Jednak największym atutem restauracji było kolorowe oświetlenie. Lampy na suficie mieniły się wszystkimi kolorami. Jeśli chodzi o menu to składało się ono z typowych dań kuchni indyjskiej. My jednak skupiliśmy się nad wyborem dinka. Michał kupił sobie piwo w butelce za 8 zł. Natomiast ja wybrałam coctajl Cosmopolitan za około 17 zł. Obsługa w lokalu była bardzo sympatyczna. Zauważyłam również, że w restauracji jest niania, która zajmuje się dziećmi gdy ich rodzice jedzą. Nie wiem czy była to płatna opcja, ale przyznam że sam pomysł mi się bardzo spodobał.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Masala Grill&Bar

Placówka

Wrocław, Kuźnicza 3

Nie zgadzam się (0)
W poszukiwaniu pierścionka...
W poszukiwaniu pierścionka zaręczynowego wybrałam się do Apartu w Manufakturze. Sklep na pierwszy rzut oka zachwyca elegancją. Wystawa jest pięknie oświetlona, produkty zaprezentowane na niej zachęcają do wejścia. Biżuteria jest podzielona w zależności od surowca z jakiego jest wykonana. Ceny są wyeksponowane na każdym produkcie. Obsługa miła, elegancko ubrana. Nie jestem jednak zachwycona asortymentem pierścionków zaręczynowych z brylantem, jest ich niewiele w porównaniu do kolekcji prezentowanej na stronie internetowej. Po krótkiej rozmowie z personelem dowiedziałam się o możliwości sprowadzenia do salonu wybranego przeze mnie ze strony internetowej pierścionka. Personel udzielił mi również kilku rad związanych z zakupem oraz ochroną biżuterii.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Apart

Placówka

Łódź, Zachodnia/Ogrodowa

Nie zgadzam się (0)
Miałam ogromną ochotę...
Miałam ogromną ochotę na kuchnię orientalną, więc kiedy zobaczyłam szyld restauracji Świat Chin postanowiłam tam wstąpić. Wystrój lokalu nawiązywał do tradycji chińskiej. Wszystkie elementy współgrały ze sobą i przenosiły klientów do innego świata. Menu w restauracji było typowe do jadłospisów w innych tego wypu lokalach. Nowością był bardzo duży wybór herbat chińskich. Było również chińskie piwo ryżowe, jednak nikt z moich znajomych nie zaryzykował i nie zamówiliśmy go. Ja wybrałam kurczaka w sosem słodko kwaśnym. Danie było bardzo tanie i kosztowało 12 zł. Dodam, że porcja była ogromna. Obsługa w lokalu była bardzo sympatyczna. kiedy płaciliśmy za rachunek kelnerka zaproponowała nam zakup ciasteczek z wróżbami chińskimi. Postanowiliśmy skorzystać z jej propozycji i zakupiliśmy ciasteczka. Wróżby w nich były absurdalne i uważam, że ktoś mógłby się bardziej wysilić i wymyślić bardziej przyziemnego. Ale cóż, to była tylko zabawa. Jedna wróżba kosztowała 2 zł.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Świat Chin

Placówka

Wrocław, Czekoladowa 5

Nie zgadzam się (0)
Gdyby nie reklama...
Gdyby nie reklama "Czeskiego filmu" widoczna z chodnika, zapewne nie odkrylibyśmy tego miejsca. Wraz z grupą przyjaciół postanowiliśmy wstąpić do tego lokalu. Tym bardziej, że na reklamie widoczne było hasło:"lokal bez papierosa". Lokal składa się z dwóch kondygnacji. pierwsza z nich przypomina bardziej kawiarnie niż pub. Postanowiliśmy zejść do piwnicy, gdzie mieścił się właściwy pub:) Schodząc po schodach nie dało się nie zauważyć malowidła z nagim mężczyzną, który w miejscu intymnym miał zainstalowany kranik. Szokujące i przykuwające uwagę:) Na ścianach znajdowały się również inne malowidła oraz plakaty z czeską kinematografią. W lokalu podawane są typowo czeskie piwa. W Czeskim Filmie było bardzo głośno. Mimo wczesnej godziny było tam bardzo dużo klientów. Oprócz gwaru rozmów w uszach dudniła bardzo głośna muzyka. Obsługę lokalu określę jako dosyć nieprzyjemną. Chcieliśmy ze znajomymi połączyć dwa stoliki, bo ciężko było zmieścić się w sześć osób przy jednym małych. Podszedł do nas barman i zapytał czy mamy rezerwację. Powiedział, że stoliki można łączyć wyłącznie dla osób z rezerwacją. Jakoś udało nam się go udobruchać i nie musieliśmy płacić za połączenie stolików. Była to dla mnie absurdalna sytuacja.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Czeski Film

Placówka

Wrocław, Kiełbaśnicza 2

Nie zgadzam się (1)
Kiedy zobaczyłam to...
Kiedy zobaczyłam to miejsce musiałam wejść do środka i przyznam szczerze, że zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Afrykacoffe jest to połączenie kawiarni, herbaciarni i sklepu. Wystrój jest genialny, z chęcią spędzałabym tam każde popołudnie. W lokalu panuje przyjemny zapach orientalnych kaw i herbat.Lokal utrzymany jest w tonacji czerwieni i ekri. Przy niewielkich stolikach znajdują się kanapy lub wygodne pufy. Na półkach stoją artykuły do kupienia mi.in filiżanki, zaparzacze, młynki do mielenia kawy oraz przyprawy do kawy i herbaty itd. Jeśli chodzi o menu w lokalu to jest ono dosyć bogate. Afrykacoffe oferuje rożne rodzaje kaw,herbat, czekolad na gorąco, koktajli. W lokalu można również zjeść naleśniki na słodko, sałatki, gofry czy tortille. Obsługa jest bardzo życzliwa i widać, że swoje zajęcie wykonuje z pasją. Afrykecoffe polecam pod każdym względem!!!

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Afryka Caffe And Tea House

Placówka

Wrocław, Kiełbaśnicza 24

Nie zgadzam się (2)
Kiedy przechodziłam obok...
Kiedy przechodziłam obok tego lokalu i zobaczyłam jego nazwę postanowiłam wejść do środku. Przyznam, że nazwa jest bardzo zabawna i przyciąga uwagę. Kompletne hasło brzmi: Fidel Gastro- dyktator smaku". Od czwartku do niedzieli lokal jest otwarty całodobowo, więc pracuje na pełnych obrotach. Lokal okazał się typowym barem szybkiej obsługi. Wnętrze było jednak bardzo przyjemne. W lokalu znajdowały się kremowe stoliki i czerwony krzesła. Zestawienie kolorów wyglądało całkiem ciekawie. W lokalu było czysto i schludnie. Za barem stał młody mężczyzna. Widać było, że był zmęczony pracą i chętnie by poszedł do domu. Mimo tego, był życzliwy. Jeśli chodzi o menu to Fidel Gastro oferuje swoim klientom dania typu fast-food np. gyrosy, hamburgery,sałatki, kanapki itd. oprócz zimnych napojów można zamówić sobie piwo.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

FIDEL GASTRO

Placówka

Wrocław, ul. Ruska 18

Nie zgadzam się (3)
Melanż był jedynym...
Melanż był jedynym odwiedzonym przeze mnie lokalem, w którym prowadzona była selekcja. Przyznam szczerze, że nie lubię tego typu akcji. Zawsze zastanawiam się jak osobnik bez szyi może oceniać kogo wpuścić do lokalu, a kogo nie. Na szczęście moja sześcio osobowa paczka dostała się do lokalu. Nike z nas nie został odrzucony za sznurówki, nie w tym kolorze co trzeba. Sam lokal urządzony jest dosyć oryginalnie. W lokalu dominuję odważne kolory, przez co kreowana jest pop kulturowa przestrzeń. Menu w lokalu jest typowo pubowe. Większość pozycji odnosi się do napojów wyskokowych. Piwo z nalewaka, w zależności od marki kosztuje 7-8 zł. Jeśli chodzi o jedzenie to są tam jedynie przekąski typu orzeszki czy chipsy. Obsługa w lokalu pracowała na pełnych obrotach. Mimo nawału pracy byli życzliwi wobec klientów.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Melanż

Placówka

Wrocław, Ruska 51

Nie zgadzam się (2)