Obiekt jest wyposażony w kilka ujeżdżalni.Zatrudni pracownicy to ludzie o dużych kwalifikacja w swoim zawodzie. Prowadzą zajęcia indywidualne i grupach minimalnych. Miła atmosfera i instruktorzy
ładne konie. Biorą udział w imprezach miejscowych, wypożyczając kucyki co sprawia uśmiech na twarzach dzieci. Uczestniczą aktywnie w zawodach sportowych w zakresie jeździectwa.
Wybrałam się do Zary w celu reklamacji zakupionego 2 tygodnie wcześniej płaszczyka. Niestety nie nadawał się on do noszenia, ponieważ za każdym razem gdy w nim wychodziłam odpadały guziki. Z takim problemem od razu udałam się do kasy, niestety kolejki były dość duże więc musiałam poczekać, gdy nadeszła moja kolej kasjerka poinformowała mnie, że ona nie zajmuje się reklamacjami ale zawoła koleżankę za to odpowiedzialną. Czekałam kolejne parę minut aż w końcu przyszła młoda dziewczyna aby mnie obsłużyć. Niestety według mnie nie była ona kompetentna, ponieważ kilka razy wypominała mi, że jeszcze nigdy nie zdarzyło jej się aby ktoś przyszedł z reklamacją z powodu odpadających guzików, sugerowała, że to może moja wina, co mnie troszkę zirytowało. Sama reklamacja trwała dość długo, trzeba było wypełnić formularz zgłoszeniowy i opisać całą sytuację. Pani poinformowała mnie, że sklep ma dwa tygodnie na rozpatrzenie wniosku i po tym czasie można do nich zadzwonić i spytać się o decyzję w sprawie reklamacji.
POLECAM sklep miła szybka uprzejma, pomocna, doświadczona, mająca wiedze obsługa. W sklepie czysto Wszystko poukładane. Ceny wporzadku. Niezawodna szybkosc i pomocność. Towar elegancko poukładany i dobrze dopasowany. Obsługa konkretna, wskazała gdzie jest przymierzalnia, W przymierzalni było czysto!!!!
POLECAM sklep miła szybka uprzejma, pomocna, doświadczona, mająca wiedze obsługa. W sklepie czysto Wszystko poukładane. Ceny wporzadku. Niezawodna szybkosc i pomocność. Towar elegancko poukładany i dobrze dopasowany. Obługa umie doradzić jeśli chodzi o rodzaje mebli. Atmosfera miła przyjazna. POLECAM !!!!!!!!
POLECAM sklep miła szybka uprzejma, pomocna, doświadczona, mająca wiedze obsługa. W sklepie czysto Wszystko poukładane. Ceny wporzadku. Niezawodna szybkosc i pomocność. Towar elegancko poukładany i dobrze dopasowany. Obsługa konkretna, wskazała gdzie można było przymierzyć sobie ouwie. Ogólnie sklep warty zainteresowania!!!!
Wchodząc do pustego sklepu czułam na sobie nachalne spojrzenie sprzedawczyń, jena z nich mnie obsługiwała a dwie pozostałe obgadywały. To nie był poierwszy raz gdy czułam się tam nieswojo, Dwie z tych pań zawsze ma czas na pogaduszki lub głupie komentarze . Asortyment pieczywa jest bardzo duży i wyroby są smaczne. Wnętrze sklepu czyste i przyjazne. Uważam , że zachowanie sprzedawczyń negatywnie działa na kupujących.
W wydawanej przez Alma Market 'gazetce' z ofertami promocyjnymi znajdowała się między innymi informacja o sprzedaży czekolad Lindt ('różne rodzaje') w cenie 6,49 zamiast 7,99. Wzięłam 1 x Lindt z czarną porzeczką. Przy kasie, po zeskanowaniu wszystkich towarów, zapłacie i sprawdzeniu przeze mnie rachunku, okazało się, że czekolada 'skasowana' została po standardowej cenie 7,99. Jako że podobnych zagrań nie toleruję, postanowiłam - nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz w tej (pruszkowskiej) Almie - wyjaśnić kwestię zawyżonej ceny. Stanowisko obsługi klienta było (znów!) puste. Po kilku minutach oczekiwania poprosiłam ochroniarza o sprowadzenie kogokolwiek, tak, bym mogła załatwić reklamację. Po kolejnych kilku minutach zjawiła się uprzejma i uśmiechnięta pani. Zapytała, o co chodzi; kiedy wyjaśniłam problem, zadzwoniła do pracownika odpowiedzialnego za słodycze i poinformowała mnie, że przecena Lindt obowiązuje, ale nie obejmuje wszystkich smaków. Wskazałam, że żółta plakietka informująca o przecenie umieszczona jest pod każdym smakiem czekolady, ponadto w gazetce znajduje się informacja o przecenie 'różnych rodzajów'. Pani za ladą uprzejmie się ze mną zgodziła, pofatygowała się na zaplecze po formularze reklamacyjne, po powrocie zaś stwierdziła, że zaistniała sytuacja to błąd pracownika, który nie wiedział, że nie wszystkie czekolady mają zostać objęte promocją. Nie przyjmuję takiego wyjaśnienia; nie miałam czasu sprawdzać ceny każdego smaku, zakładam jednak, że albo wszystkie były przecenione pozornie (ważność towaru była co najmniej kilkunastomiesięczna, nie istniało zatem ryzyko przeterminowania) albo też celowo umieszczono promocyjne plakietki pod towarami w ten sposób, by klient odnosił wrażenie, że promocja dotyczy całości, po czym przy kasie okaże się, że jest inaczej. Kiedy okazało się, że warunkiem zwrotu nadpłaty jest wypełnienie 3 formularzy formatu A4, zapytałam, czy nie mogłabym po prostu podpisać się pod każdym, a panie z obsługi wypełnią sobie odpowiednie rubryki samodzielnie na podstawie pozostawionego przeze mnie paragonu. Moja propozycja została przyjęta; mając na uwadze, że klient ma prawo wyjechać z parkingu znajdującego się w podziemiach Almy w ciągu zaledwie 15 minut od odejścia od kasy, wydaje się, że sklep powinien przemyśleć skrócenie procedury reklamacyjnej/zwrotów nadpłat i towarów. W sytuacji, gdy stanowisko BOK przeważnie jest puste oraz w razie potrzeby wypełnienia plików dokumentów, by odzyskać kila wyłudzonych złotych, klient, który ma zastrzeżenia do treści paragonu i chce sprawę wyjaśnić, naraża się zarazem na istotne problemy, związane z opuszczeniem parkingu bez dopłaty (co do zasady, klient ma prawo skorzystać z bezpłatnego podziemnego parkingu, gdy robi zakupy nie dłużej niż 1,5 godziny i 'odkliknie' bilet wjazdowy w jednej z kas sklepu).
obsługa ogólnie wporzadku, miła kulturalna, szybka, konkretna, polecam tą firme. W sklepie jest czysto Wszystko elegancko poukładane, jest prawie kazdy rodzaj towaru, cene w miare atrakcyjne, nawet promocje sa atrakcjsze. Polecam !!!!!!!!!!!!! Zachowanie personelu świadczy o ich szacunku dla klienta!!!!!!!
obsłua słabej jakości, olewająca klientów, wiedze moze maja ale brak im podejscia do klienta, tzreba ich sie prosić żeby łaskawie obsłurzyli porażka. Ogólnie czysto na sklepie, Są prawie wszystkie rodzaje towaru wiec pod tym względem nie można narzekać. Ceny troche za wysokie, Kierownictwo troche pyskate. Nie polecam korzystanie z obsługi tej placówki!!!!!!!!!!!!
Sklep usytuowany jest w galerii grudziądzkiej. Ma duża powierzchnię, jest jednym z największych sklepów w galerii. Ubrania wyeksponowane kolorystycznie, do tego dobrane świetne dodatki, towary z obniżoną ceną dobrze usytuowane. Po sklepie krzątają się sprzedawczynie zawsze gotowe pomóc, służą radą, angażują się w potrzeby klienta. MInusem jedynym tego sklepu sa ceny... Niestety nie jest to odzież dla każdego, kurtka to wydatek rzędu 300 zł chyba, że trafimy na promocje. Z mojego punktu widzenia świetny sklep
POLECAM sklep miła szybka uprzejma, pomocna, doświadczona, mająca wiedze obsługa. W sklepie czysto Wszystko poukładane. Ceny wporzadku. Niezawodna szybkosc i pomocność. Towar elegancko poukładany i dobrze dopasowany. Obsługa konkretna, pani poinformowała kiedy mają dostawe i zaprosiła ponownie do sklepu!!!!
POLECAM sklep miła szybka uprzejma, pomocna, doświadczona, mająca wiedze obsługa. W sklepie czysto Wszystko poukładane. Ceny wporzadku. Niezawodna szybkosc i pomocność. Towar elegancko poukładany i dobrze dopasowany. Obsługa konkretna, W przymierzalni było czysto, pani zaprosiła zeby przyjsc ponownie!!!!
POLECAM sklep miła szybka uprzejma, pomocna, doświadczona, mająca wiedze obsługa. W sklepie czysto Wszystko poukładane. Ceny wporzadku. Niezawodna szybkosc i pomocność. Towar elegancko poukładany i dobrze dopasowany. Obsługa konkretna, wskazała gdzie jest przymierzalnia, W przymierzalni było czysto!!!!
Wybrałam się na zakupy do marketu Tesco, na wstępie duży plus za dobry wybór, mały minus za brak cen, klientów dużo, czynne 2 kasy, panie w kasach z żółwim tempem przesuwały towarami przed skanerami, z minami jakby ktoś im wyrżnął całą rodzinę albo jakby były tu za karę. Sklep po przemeblowaniu, sensownie poukładane produkty w grupach asortymentowych, na dziale piekarnii woreczki i torebki papierowe czylii dla kazdego cos dobrego. Generalnie nie mam zastrzeżeń prócz właśnie obsługi kas.
Obserwacja dotyczy brytyjskiego Amazona, jednak jej ulokowanie na stronach portalu - jakość obsługi - uważam za uzasadnione z uwagi na to, że brytyjska strona Amazon kilka miesięcy temu doceniła - wreszcie - kupujących z Polski, oferując im darmowe przesyłki do kraju (najpierw książki i płyty, teraz również elektronikę) pod warunkiem, że wartość paczki brutto przekroczy wartość 25 GBP. Inicjatywa godna uznania, przede wszystkim dlatego, że oferta ta przedstawia się korzystniej niż w większości krajowych sklepów internetowych. Tu przeważnie poziom zakupów uprawniających do darmowych wysyłek ulokowany jest w okolicy 200 zł. Nie wspominając o nieporównywalnym zakresie asortymentowym. Fakt, Amazon nie dystrybuuje polskich książek, ale jeśli ktoś szuka tam towarów innego typu, nie będzie zawiedziony.
Ok, dość laurek. Obserwacja dotyczy konkretu - załatwienia reklamacji. Na Amazonie zamawiam często. Do tej pory wszystko zawsze szło gładko - 2-3 dni i rzeczy były u mnie, dostarczane zawsze na czas przez DHL/Deutsche Post (mimo zamówień do stronie UK). Niestety, ostatnio dobrą passę przerwał incydent w postaci zagubienia paczki przez DHL. Nie wiadomo, co się stało. Numer trackingowy niby jest, ale z okoliczności wynika, że paczka nigdy nie opuściła magazynu sklepu. Po 8 dniach od wysyłki wysłałam do Amazona emaila z reklamacją; jednocześnie skierowałam też pytanie o losy przesyłki do obsługi klienta niemieckiej Deutsche Post. Odpowiedź z poczty otrzymałam po 2-3 godzinach od wysyłki emaila, wskazano w niej, a właściwie dobitnie zasugerowano, żebym bezzwłocznie skontaktowała się z nadawcą paczki - gdyby bowiem miała zostać doręczona, już dawno by to nastąpiło, a skoro wciąż jej nie mam - na co wskazywała analiza trackingu - nie ma co zwlekać z rozpoczęciem procedury reklamacyjnej. Idąc za radą Deutsche Post, napisałam do Amazona. Po godzinie odpisano mi wyczerpująco i uprzejmie, że sklep przywiązuje najwyższą wagę do terminowych dostaw, że leży mu na sercu pełne zadowolenie klienta z zakupów, że dziękują mi za zaufanie, jakim każdorazowo obdarzam tę handlową instytucję, etc, etc. Wskazano także, że sklep prosi o cierpliwość do 6 grudnia - jeśli do tego dnia DHL nie dostarczy paczki, Amazon na własny koszt prześle mi zamówione towary ponownie. W odpowiedzi na tę wiadomość, przesłałam do sklepu list z Deutsche Post, wskazując, że w takich okolicznościach oczekiwanie do 6 grudnia raczej nie ma sensu. Tym bardziej, że część towarów przeznaczona jest na prezenty i chciałabym mieć je u siebie jak najszybciej. Po 2 godzinach (moja wiadomość wysłana została po 21.00, Amazon odpisał 23:10) otrzymałam odpowiedź, że w takiej sytuacji faktycznie nie ma na co czekać. Amazon podziękował za przesłanie wyjaśnienia z niemieckiej poczty oraz poinformował, że 'replacement' jest już przygotowywany do wysyłki i wkrótce paczka będzie w drodze do Polski. Faktycznie, następnego dnia (1 grudnia - 5 dni przed pierwotnie proponowanym terminem 6 grudnia) otrzymałam potwierdzenie, że paczki zostały wysłane - na pełen koszt Amazon.co.uk, jednakże tym razem nie Deutsche Post z niemieckiego magazynu (pocztę tę obsługuje DHL), ale z UK via Royal Mail. Czekam na paczki z nadzieją, że tym razem dotrą bez komplikacji. No i jestem pod wrażeniem załatwienia sprawy przez Brytyjczyków. Polskim sklepom niezmiernie daleko do takiego poziomu obsługi klienta. Niestety.
Mój mąż jest użytkownikiem karty kredytowej BPH. W dniu 3 grudnia br. otrzymał on pisemny monit banku BPH w związku z brakiem
wpłaty na rachunek karty minimalnej kwoty comiesięcznej spłaty. Brakująca część wpłaty opiewa na kwotę 41 zł - odpowiedni przelew wysłany został niezwłocznie na konto karty; powinien
zostać zaksięgowany najpóźniej w poniedziałek 6 grudnia br. - tj. w najbliższym dniu roboczym.
Okoliczność naliczenia przez bank 45 zł (sic!) tytułem
opłaty za monit listowny jest SKANDALEM.
Po pierwsze, ta horrendalnie wysoka kwota nie znajduje jakiegokolwiek uzasadnienia w rzeczywistych kosztach
poniesionych przez bank (monit został wysłany listem zwykłym, nie poprzedzono go również jakąkolwiek inną próbą kontaktu - smsem, telefonem, etc).
Po drugie, klientowi, któremu doręczono monit, nigdy wcześniej nie zdarzyło się dokonać spłaty w niepełnej kwocie albo po terminie (co można łatwo ustalić na podstawie historii obrotów na karcie). Pierwszy raz wpłacona została kwota o 40 zł niższa aniżeli wymagał tego harmonogram (błąd wziął się stąd, że sklep internetowy, w którym zrobione zostały zakupy w danym okresie rozliczeniowym, zwrócił na konto karty 15 GBP z powodu braku zamówionego
towaru, mój mąż zaś pomniejszył kwotę spłaty o równowartość - mniej więcej - tych 15 GBP), a bank po 3 dniach od upływu terminu spłaty (tj. już 28.11.2010) wysłał monit informujący o naliczeniu 45 zł karnej opłaty manipulacyjnej. Opisana sytuacja dobitnie obrazuje, że bank BPH, jako instytucja, nie przywiązuje nadmiernej wagi do jakości obsługi klienta, żeby nie powiedzieć, że nie dba o nią wcale. FATAL ERROR.
Byliśmy ze znajomymi w pizzerii Sotto i Denti. Kupiliśmy dużą pizzę, hawajską moją ulubioną. Pizza była na cienkim cieście z przepysznymi sosami. Dodatkowo zamówiliśmy po coli. Obsługa powiadomiła nas, że trzeba będzie czekać na pizze 20 min. Czekaliśmy ponad 40 min, gdyż musieli zrealizować zamówienie telefoniczne. Na szczęście smak tej pizzy pozwolił nam zapomnieć o wydłużającym się czasie naszego obiadu.
W hotelu spędziliśmy weekend ( 2 noce ). Bardzo dobra lokalizacja, dobry dojazd zarówno na Stare Miasto jak i na lotnisko. Obsługa bardzo sympatyczna, gotowa do udzielania informacji o atrakcjach stolicy. Jeśli chodzi o bezpłatny parking to jest zaledwie kilka miejsc parkingowych pod hotelem, można także zaparkować na sąsiednich uliczkach. Dla tych którzy nie znajdą bezpłatnego miejsca hotel proponuje płatne miejsce w garażu podziemnym. Śniadanie w formie bufetu, na którym każdy znajdzie coś dla siebie. Pokoje czyste, podstawowe wyposażenie, nieco brakuje czajnika. I jedno małe ale: w niedzielę po godzinie 11 nie działały karty wejściowe do pokoi choć doba hotelowa jest do 12; trzeba było szukać pokojowych by te otworzyły pokój.
Będąc obok galerii, postanowiłem po niej pochodzić. Z ciekawości zaszedłem do Empiku, aby posłuchać nowej płyty Maryli Rodowicz. Po wejściu do środka, można było zauważyć pracowników, którzy zajęci byli klientami. Od razu skierowałem się do działu, gdzie znajdowały sie płyty. Znalazłem interesującą mnie pozycje. Podczas jej przeglądania zauważyłem pracownika, który chodził po salonie i oferował swą pomoc. Klienci z chęcią z tej oferty korzystali. Pracownik ten był bardzo uprzejmy i miły. Widać, że posiada wiedzę, gdyż będąc obok słyszałem, jak udziela odpowiedzi klientowi. Z szacunkiem sie do nich zwracał, dzięki czemu klienci zapamiętają obsługę i chętniej powrócą.
Sklep, który oferuje markowe ubrania sportowe w niższych cenach. W środku można było zauważyć kilkoro klientów oraz jednego pracownika. Przebywał on przy kasie, gdzie zakańczał finalizację zakupu. Chodząc po sklepie znalazłem ciekawą bluzę dresową. Z ciekawości ją przymierzyłem, lecz okazało się, że jest opięta na mnie. Z bluzą podszedłem do pracownika, aby dowiedzieć się, czy dostanę większy rozmiar. Musiałem chwilkę zaczekać, gdyż właśnie w tej chwili obsługiwał innego klienta. Po krótkiej chwili zajął sie mną. Niestety, ale okazało się, ze w danej chwili nie ma innego rozmiaru, lecz jednocześnie zaprosił mnie w przyszłym tygodniu, gdyż będzie dostawa i powinny być inne rozmiary. Pomimo, że był sam, to starał sie obsłużyć każdego klienta. Żadnemu klientowi nie odmawiał udzielenia odpowiedzi. Widać, że klient stawiany jest na pierwszym miejscu.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.