W tej aptece znalazłam się przypadkiem. Chciałam kupić jałowe opatrunki. Weszłam do środka. Przy kasie było kilku klientów. Apteka ładnie urządzona, bardzo czysta. Farmaceuci tradycyjnie w kitlach. Gdy podeszłam Pani uprzejmie mnie powitała i zapytała czego sobie życze. Po chwili podała mi to o co prosiłam. Była bardzo kompetentna i uprzejma. Zostałam szybko obsłuzona i pozegnana. Polecam
Do apteki udałam się w poszukiwaniu kropli do oczu redukujących zaczerwienienie. Po wejściu do apteki od razu podeszłam do pani mgr z zapytaniem o ww produkt. Zaznaczyłam że muszą to być krople odpowiednie do stosowania przy soczewkach kontaktowych. Pani zaczęła szukac kropli, ale nie wiedziała czy nadaja się do soczewek, czytała więco to co pisze na opakowaniu. Po chwili wręczyła mi krople mówiąc, że mogę jej spokojnie stosować. Towar został skasowany. zostałam uprzejmie pozegnana. Apteka czysta i schludna. Farmaceutka ubrana w schludny i czysty fartuch.
Niestety po powrocie do domu, kiedy zaczęłam czytać ulotkę z kropli ze zdumnieniem dowiedziałam się że kropli NIE można stosować przy soczewkach, bo mogą je uszkodzić!!!
Niestety nie miałam już czasu by wrócić do apteki i zwrócić krople. Ale bardzo się zdenerwowałam. Na pewno nie wrócę już do tej apteki.
Drogeria bardzo duża, ogromny wybór towarów. Niestety ceny nie są zachęcające – w konkurencyjnych sieciówkach pewne produkty można kupić duzo taniej. To co mi się spodobało to bardzo duży wybór kosmetyków kolorowych. Obsługa miła, w miare kompetentna. Szukałam farby do włosów bez amoniaku i ekspedientka miała z tym problem, ale za to była uśmiechnięta i sympatyczna. Towar uporządkowany, ale według mnie jest go za duzo (praktycznie każde miejsce nadające się do ekspozycji jest zajęte, przez co sklep nie jest przejrzysty). Obsługa przy kasie profesjonalna i szybka
Do sklepu trafiłam skuszona morzem kolorowych butów widocznym z wystawy. Po wejściu do środka zaczęłam rozglądać się po sklepie. PO pierwsze sklep fatalnie urządzony. Na dość dużej przestrzeni, znajduję się masa butów. Trzeba przedzierać się między ułożonymi w wieże pudełkami cały czas uważając by czegoś nie potrącić. Czułam się przez to bardzo niekomfortowo. Co do butów, to jest tam tak wielki wybór – wzorów i kolorów, że każdy na pewno znajdzie coś dla siebie – ceny również zróżnicowane, od bardzo tanich po bardzo drogie. Obsługa w strojach firmowych, usmiechnięta. Dziewczyny dwoiły się i troiły przy klientach. PO oglądnięciu kilku par wyszłam niezdecydowana – chyba za duzy wybór
Zostałam Uprzejmie pożegnana.
Do sklepu trafiłam szukając sukienki. Wnętrze bardzo ładnie urządzone. Sklep uporządkowany, towar ładnie wyeksponowany kolorystycznie. Ubrania tylko damskie, raczej eleganckie, w dość przystępnych cenach. Ekspedientka od razu podeszła pytając w czym może mi pomóc, po chwili szukała ze mną odpowiedniej garderoby. Bardzo sympatyczna i usmiechnięta. Znalazłam świetną sukienkę za baaardzo niska cene (została dwukrotnie przeceniona). Przymierzalnia dość duża, dobrze oświetlona, lustro czyste. Po podjęciu szybkiej decyzji zostałam ekspresowo i profesjonalnie obsłuzona przy kasie. Panie uprzejmie mnie pożegnały i zaprosiły ponownie. Polecam wszystkim.
Weszłam do sklepu, ponieważ skusiła mnie kolorowa wystawa. W sklepie mnóstwo osób. I mnóstwo kolorowych ubrań w promocyjnych cenach Zaczęłam oglądać koszulki, zwrócił moją uwagę nieporządek na stoiskach z ubraniami, ciuchy były porozrzucane na stolikach ekspozycyjnych (ekspedientki w tym czasie były zajęte przy kasie) było naprawdę sporo klientów. po wybraniu dwóch rzeczy poszłam do przymierzalni, na szczęście trafiłam na jedną wolną. Przymierzalnia czysta, bardzo jasna i w miarę obszerna. Następnie udałam się do kasy. Czekałam na obsłużenie około minuty (przede mna były jeszcze trzy osoby). Pani kasjerka po prostu skasowała mnie automatycznie, wydałą resztę i to wszystko. Wyszłam w miarę zadowolona, towar dobrej jakość i tani, natomiast obsługa mogłaby być bardziej przyjazna klientowi.
Do deichmanna udałam się w poszukiwaniu torebki z gazetki promocyjnej, którą regularnie otrzymuje do skrzynki pocztowej. Po wejściu do sklepu najpierw postanowiłam sama się rozejrzeć, zresztą nie zauważyłam nikogo z obsługi. Po obejściu całego sklepu nie zauważyłam interesującej mnie torebki. Zauważyłam natomiast bałagan na dwóch półkach z butami. Tzn. poprzewracane buty a na ziemi otwarte pudełko z butami. Dodam, że była godzina 20.20 (sklep jest czynny do 21). Po sklepie kręciło się może trzy inne osoby (klienci).
Postanowiłam poprosić o pomoc obsługę. Miałam nawet przygotowana gazetkę promocyjną aby pokazać interesującą mnie torebkę. Podeszłam do kasy ale niestety nikogo nie było. Zobaczyłam , że drzwi na zaplecze SA otwarte więc pewnie był tam ktoś ale postanowiłam czekac. W tym czasie oglądnęłam jeszcze buty. Ceny przystępne, jakość średnia. PO około 2 minutach stwierdziłam, że nic tu po mnie i wyszłam. Przez całą wizytę w sklepie nie widziałam nikogo z obsługi!
W sklepie znalazłam się przypadkiem, zaciekawiła mnie wystawa. Po wejściu do środka zostałam powitana słowami „dzień dobry” przez dziewczynę stojącą przy kasie. Weszłam w głąb sklepu i zaczęłam oglądać towar. Sklep oprócz odzieży: dziecięcej, damskiej i męskiej oferuje tez bieliznę, drobne artykuły gospodarstwa domowego, artykuły ozdobne, zabawki. Towary ładnie i przejrzyście ułożone na połkach, wszędzie widoczne ceny, dodam że bardzo niewygórowane. Panie chodzą po sklepie i oferują swoją pomoc klientom, jedna z nich, miła i kompetentna pomagała mi znaleźć torebke w kolorze fioletowym , schludnie ubrana w strój firmowy.. Sklep czysty, dobrze oświetlony. Szybka obsługa przy kasie. Kasjerka oferuje dodatkowy produkt – doładowanie telefonu. Zostałam uprzejmie pożegnana i zaproszona do ponownej wizyty. Skorzystam
Szybciutko przed pracą wstąpiłam do Biedronki po jogurty. Liczyłam się z tym, że o tej godzinie mogę spędzić trochę czasu w kolejce do kasy jednak miło się zaskoczyłam. Otwarte były 3kasy do których nie było za dużych kolejek. Jednak najbardziej rzuciło mi się w oczy coś co mnie jako klienta wyprowadziłoby z równowagi. Przy kasach stał kierownik lub zastępca(tak wnioskuje po moich obserwacjach osób pracujących w tym sklepie-zakupy robię tam bardzo często)pokazujący klientom rower.Co było w tym nie na miejscu? Pracownik sklepu Biedronka mielił w buzi gumę do żucia tak jak krówka trawę na łące. Sposób żucia tej gumy był naprawdę okropny. Może i się czepiam,ale przy następnej wizycie w tym sklepie sprawdzę dyskretnie na identyfikatorze zajmowane stanowisko tego Pana. Uważam to za nie dopuszczalne żeby osoba obsługująca klienta w tak ostentacyjny sposób żuła gumę.Mało tego nie miało to miejsca pierwszy raz. Widziałam wcześniej jak jedna Pani zwracała jakiś produkt nie związany ze spożywka i również ten Pan tak "mielił" ta gumę.Zastanawiam się czy przed swoim przełożonym tez tak ją żuje. Poza tym na sklepie było również kilka Pań z obsługi,które wykładały towar aby zapewnić dobre zatowarowanie. Przy kasie nie było źle jednak uważam,że kasjerki bardziej dyskretnie powinny się do siebie zwracać a nie wołać czy krzyczeć na cały sklep. Przecież mają dzwonki...
Sklep z zewnątrz wyglądał bardzo ładnie. Witryna była czysta, a znajdujące się na niej bardzo ciekawie ubrane manekiny, przyciągały uwagę. Po wejściu do sklepu, zostałam przywitana przez jedną z pań, która znajdowała się w pobliżu. Pracownica była również bardzo ładnie ubrana i zadbana. Zaczęłam oglądać ubrania. Ceny były bardzo zróżnicowane, ale adekwatne do jakości produktów Po chwili, pani, która mnie wcześniej powitała, podeszła do mnie i zaoferowała swoją pomoc. Zadała mi kilka pytań dotyczących interesującego mnie produktu; jaki kolor, rozmiar, długość. Wybrała dla mnie kilka modeli sukienki, po czym pokierowała mnie do przymierzalni. Pani przez cały czas była bardzo miła. Gdy przymierzałam kolejne modele, pracownica sklepu cały czas mi doradzała. Spośród zaproponowanych sukienek wybrałam jedną. Przy kasie, Pani zaproponowała mi również naszyjnik, który bardzo ładnie komponował się z wybraną przeze mnie sukienką. Po finalizacji transakcji, zostałam zaproszona do kolejnych odwiedzin i bardzo miło pożegnana.
Byłam dziś w Delikatesach Centrum na zakupach i zaobserwowałam, że ceny w delikatesach są w porządku, obsługa sklepu bardzo pomocna i zorientowana. W sklepie i na zewnątrz sklepu panował porządek. Wszystkie produkty były ogólnodostępne, a ceny przy każdym widoczne. Jeśli chodzi o stanowisko z owocami, to również wszystko świeże, poukładane i dostępne. Przy kasach brak większych kolejek, a jeśli się robią to zawsze są otwierane nowe kasy. Zakupy w takich sklepach należą do przyjemności.
Wczoraj w godzinach szczytu wybrałam się na krótkie zakupy do marketu LIDL.Z uwagi na to iż asortyment sklepu jest ciekawy i ceny konkurencyjne postanowiłam wybrac się właśnie tam.Po wejściu do sklepu czuje się zabójczy zapach świeżego pieczywa-specjalnie wydzielone miejsce do pieczenia-obsługi brak!Gdyby nie to,że często tam zaglądam szybko pogubiłabym się,nie wiedząc gdzie jest towar,który mnie interesuje-obsługi brak!Plusem jest to,że w kasach praktycznie nie było kolejki-brawo!Ale kasjerzy i kasjerki wyglądali tak jakby pracowali pod przymusem-obojętna twarz bez wyrazu,bez uśmiechu,bez jakiegokolwiek kontaktu z klientem.Poczułam się dziwnie,to może ja przeszkadzam w tym sklepie niepotrzebnie przyszłam?Ogólnie gdyby nie ceny i duży asortyment nie robiłabym tam zakupów.
Z racji tego, że zbliża się czas komunii, wybrałem się do Saturna w galerii Bałtyckie po odtwarzacz MP4 dla mojego chrzesniaka.
Po wejściu do sali sprzedaży nie mogłem znaleźć odpowiedniej alejki z takim asortymentem, poprosiłem o pomoc jednego ze sprzedawców. wskazał mi drogę od razu.
Gdy oglądałem asortyment ( około 10min) nikt do mnie nie podszedł i nie spytał czy potrzebuje pomocy. Gdy sam zapytałem o jeden ze sprzętów dostałem wyczerpującą odpowiedz, a nawet omówiliśmy 4 produkty. zdecydowałem się zupełnie inny MP4 niż na początku zakładałem - mimo, że był droższy od pierwszego. Sprzedawca/konsultant przedstawił odpowiednie argumenty przemawiające za droższym no i zdecydowanie lepszym, a dodatkowo dostałem wraz z zakupem tego urządzania kartę pamięci (w cenie odtwarzacza) kompatybilna z tym MP4.
Obsługa przebiegała bardzo miło i przyjemnie, Konsultant był "obyty" ze sprzętem - odpowiadał bez zastanowienia na moje techniczne pytania.
bardzo miła obsługa:-) generalnie nie bardzo wiedziałam na co mam ochotę, miły Pan przedstawił mi kilka propozycji, poniewaz bylo juz pózno i nie miałam ochoty na kawe, zaproponowano mi lekką wersję napoju "bez kawy" z mlekiem sojowym, doraczono pyszną przekąskę czyli jogurt z orzechami- bardzo goraco polecam to miejsce
Jestem młodą osobą, która miała kłopoty z uzyskaniem pożyczki w banku. Koleżanka z pracy poleciła mi SKOK STEFCZYKA. Dla nich nie było problemem, że nie mam historii pożyczkowej. Wzięli to pod uwagę, że pracuję w stabilnym zakładzie pracy i mam całkiem niezłe dochody. Zachęcili mnie do przelewu wynagrodzenia na konto internetowe w SKOK, dzięki czemu mam korzystniejszą pożyczkę,a za przelewy nie płacę nic. Miła i fachowa obsługa, gorąco wszystkim polecam.
Do baru Wiking weszłam ponieważ akurat koło niego przechodziłam i pomyślałam o małym co nieco .
Myli się ten komu nazwa zasugerowała iż w ofercie jest tylko rybne menu z kuchni około skandynawskiej.
Skomponujemy tu obiad, zjemy sałatkę na przekąskę lub tak jak ja ucapimy kanapkę.
Ceny wyrażone są za określoną wagowo porcję (oczywiście za wyjątkiem kanapek), 100g, 300g ….
Wypisane są na sporych tabliczkach przy daniach które są wyeksponowane na obszernym blacie-ladzie osłoniętej szybą od strony klienta.
Wnętrze proste i nie wyszukane ale złe nie jest.
Personel ma stroje firmowe. Jest miły i uczynny.
Otwarte na oścież drzwi zapraszają do odwiedzenia tego lokalu.
A oferta i postawa pracowników potwierdzą nam iż był to wybór nie najgorszy.
Wizyty w H&M zazwyczaj należą do przyjemnych, nie zawiodłem się i tym razem. Nowy sklep w nowym centrum handlowym, wszystko nowe czyste i pachnące ;) Ceny całkiem okazyjne, wybór asortymentu pełen, czyli duży. Obsługa uśmiechnięta i pomocna. Niestety kolejka do kasy, bywa to irytujące, mi kojarzy się to z Pocztą Polską. Od sieciówki wymagałbym nieco lepszego podejścia do klienta.
Tak jak pisałam o nieprawidłowościach i lukach w informacji tak teraz czuję się nie jako w obowiązku dla wszelakiego porządku napisać iż po pierwsze godziny otwarcia są przy każdym adresie w odniesieniu do każdego dnia tygodnia, w tym do niedzieli która została dodana bo jej nie było i jakiś czas temu to krytykowałam.
Po drugie poprawiono nazwę dzielnicy której jednej z placówek nie właściwie przypisano przynależność administracyjną.
Nie wiem i nawet nie podejrzewam że wpłynęła na te zmiany moja obserwacja choć może kto wie?
odpowiedź firmy: Dziękujemy za zgłoszenie obserwacji na temat naszej firmy.
Z uwagą analizujemy opinie klientów i staramy się wyciągać z nich wnioski.
Pod zamieszczonymi na jej temat obserwacjami tu staje się jak najbardziej chcący czy nie chcący nie pustosłowna.
W każdym bądź razie strona www ma plus za poprawę i za większą tym samym przydatność informacyjną.
Pizzerie Gruby Benek darzę sympatią ze względu na długie godziny otwarcia. Podczas mojej ostatniej wizyty w lokalu zamówiłem całkiem dobrą pizze w dobrej cenie. Jednak tradycyjnie już w tym lokalu można mieć zastrzeżenia co do obsługi, czasu oczekiwania na pizzę oraz wystroju lokalu. Mam wrażenie, że pizzeria ta skupia się na zamówieniach telefonicznych, nieco zaniedbując klientów w lokalu. Polecam jeśli nie masz zbyt wielkich oczekiwań od pizzerii.
Wizyta miała miejsce poza godzinami szczytu. W trakcie badania chciałem uzyskać porady i zakupić kwiaty balkonowe, a także akcesoria z działu elektrycznego. Zaraz po wejściu do sklepu udałem się w prawą stronę działu z kwiatami. Przyglądałem się różnym roślinom licząc na pomoc ze strony obsługi. Gdy przechodziłem się po alejce pracownik działu (kobieta, identyfikator obrócony - brak możliwości odczytania imienia) nie obsługiwała w tej chwili żadnego z klientów, jednak nie zainteresowała się moją wizytą. Poszukiwałem pelargonii prezentowanych w gazetce reklamowej (obowiązującej od wczoraj tzn. 27/04/2011) - niestety nie odnalazłem ich. Dopiero po obejrzeniu dostępnych roślin gdy praktycznie już wychodziłem i znajdowałem się przy samym wyjściu z działu zostałem zapytany o to czy w czym można mi pomóc. Było to zdecydowanie za późno, nie odczułem również aby Pani pracująca na tym dziale chciała mi pomóc. Udałem się więc do działu z akcesoriami elektrycznymi. Przy kasie nr 2 znajdowało się 7-8 osób, w tym czasie jedna kasa pracowała. Na dziale z akcesoriami elektrycznymi przyglądałem się gniazdkom elektrycznym. W pobliżu nie było nikogo z obsługi aby uzyskać poradę. Samodzielnie wybrałem jedną sztukę i udałem się do kasy. Pracowała nadal jedna kasa jednak nie czekałem na obsługę. Obsługująca mnie kobieta - kasjer nr 15, o imieniu prawdopodobnie: Grażyna (identyfikator również obrócony tak aby nie było widoczne imię) przywitała mnie mówiąc "dzień dobry". Zakupiony towar kosztował 17,89zł. Podałem kasjerce banknot 50zł. Pani okazując swoje niezadowolenie zapytała mnie czy mam 3zł? Sprawdziłem, gdy okazało się że nie mam obsługująca mnie osoba oznajmiła mi z oburzeniem, że nie będzie miała mi w takim razie jak wydać reszty. Szuflada kasowa otworzyła się - ku mojemu zdziwieniu okazało się, że była ona pełna różnych nominałów - zarówno monet jak również banknotów. Kasjerka szybkim ruchem rzuciła 32zl mówiąc proszę. Po krótkiej dodając jeszcze 11gr i paragon. Nie zostałem pożegnany ani też zaproszony do ponownej wizyty w sklepie. Nie przypominam sobie abym spotkał się z takim zachowaniem podczas wizyty w innych marketach budowlanych/ogrodowych. Byłem naprawdę zaskoczony, niestety negatywnie. Minusem było również poszukiwanie pracowników, a także fakt że trzy osoby pracujące w tym sklepie, które mijałem podczas badania miały identyfikatory odwrócone tak aby nie było możliwe odczytanie imienia. Na plus należy zaliczyć duży parking, a także iż w sklepie panował porządek. Ceny produktów zbliżone do konkurencji, w niektórych przypadkach widoczne wyższe. Jednak zachowanie obsługi zdecydowanie zniechęca do dokonywania zakupu.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.