Będąc w sklepie RESERVED czułam wielką samowolkę. Nie wiem do końca czy jest to pozytywne określenie. Przechodziłam między wieszakami w poszukiwaniu fajnej sukienki, pałaszowałam oczami pułki, na których mnożyło się dużo kolorowych ciuszków. Żadna osoba z personelu nie zainteresowała się mną sama, dopiero gdy odszukałam Panią zapytała "czy może w czymś pomóc". Sam sklep wygląda dość niechlujnie, ubrania na tzw "stołach" są nie poskładane, buty ustawione na podłodze rozwalone,często poplamione (jeśli są zrobione ze zwykłych materiałów), to samo tyczy się ubrań. W przymierzalni dużo kurzu.
Celem mojej dzisiejszej wizyty w sklepie Biedronka był zakup kiełbasy na grilla. Wchodząc do sklepu zauważyłam, że jest tam czysto, nigdzie nie ma pozostawionych pustych kartonów czy też folii. Pracownice z zaangażowaniem układały towar na półkach. Kiełbasę znalazłam w lodówce. Były 2 rodzaje, zdecydowałam się na jeden i poszłam do kasy. Kasjerka była bardzo uprzejma, obsługa przebiegła sprawnie.
Skorzystałam 2 dni temu z zakupu grupowego za pośrednictwem CITEAM. Zakup był kompletnie nietrafiony z uwagi na marną ofertę usługodawcy, co okazało się dopiero w momencie zamiaru realizacji kuponu, czyli usługi kosmetycznej. Zrezygnowałam z realizacji kuponu i napisałam do CITEAM informację o odstąpieniu od umowy nabycia kuponu. Po kilku godzinach dostałam informację o akceptacji i zwrocie wpłaconej należności.Dziś otrzymałam płatność. Brawo, jestem pełna uznania. Gdyby wszystko bylo tak proste.
TO JEST NAJGORSZA PIZZERIA Z SIECIÓWEK DA GRASSO W JAKIEJ BYŁAM!!! BRUDNE SZKLANKI, WYUZDANE MAŁOLATY! GDY ZGŁOSIŁAM FAKT BRUDNEJ SZKLANKI KELNERCE, TA NIE PRZEPROSIŁA I NAWET NIE PRZYNIOSŁA NOWEJ TYLKO WYTARŁA TĄ STARĄ SZKLANKĘ W CHUSTECZKĘ JEDNORAZOWĄ. NASTĘPNIE PRZYNIOSŁA PIZZE I OŚWIADCZYŁA IŻ NIE MA CZYSTYCH SZTUĆCÓW, I MAMY SOBIE PORADZIĆ BEZ!!!!
Zwiedzający mogą na 62 hektarach podziwia wiele rodzajów roślin. Arboretum jest placówką naukowo-dydaktyczną Uniwersytetu Wrocławskiego. Jest to doskonałe miejsce szczególnie dla osób kochających kwiaty, ale również dla tych, które aż tak nie przepadają za nimi. Park urzeka swoim pięknem. Jest to jedno z największych tego rodzajów arboretum w Polsce. Podróżując, można podziwiać wspaniałe okazy roślin, które nie są spotykane w naszym rejonie geograficznym. Wśród tych kwiatów można usiąść na ławeczce i odpocząć. Jest to dobre miejsce na wycieczkę dla małych dzieci, np. z przedszkola, ponieważ w parku znajduje się scena, na której można urządzić dzieciom zabawy, a także miejsce na grilla. Wspaniałe jest to, że za każdym razem, kiedy tam przyjedziemy, ciągle coś kwitnie i nigdy nie spotkamy się z brakiem kwiatów w pełni rozkwitu. Przed samym parkiem jest część bardziej skansenowa. Można pooglądać przedmioty i maszyny, którymi posługiwali się nasi dziadkowie w swoich gospodarstwach domowych. Na terenie parku znajduje się również restauracja, dzięki czemu można zjeść posiłek. Dostępne są ubikacje, które są bardzo czyste i zadbane. Na terenie parku odbywają się koncerty, prelekcje, itp. Niestety nie ma oznaczenia kierunku zwiedzania w taki sposób, żeby można było zwiedzić cały ogród. Obsługa jest bardzo dobra. Przede wszystkim cały ośrodek jest czysty i zadbany, a miejsce jest przyjazne dla osób niepełnosprawnych. Obok parku znajduje się bardzo duży i bezpłatny parking dla pojazdów.
Patrzę od tygodnia na rozwój akcji w Waszym konkursie pn. STRZELAJ OPINIE I WYGRYWAJ.. i wydaje mi się, że coś jest nie halo, chyba idea rozpisania konkursu była jakby inna. A może mylę się i o to szło, aby przyszły setki obserwacji bez jakielkolwiek opinii. No, tak to wygląda, leaderzy konkursu opisują wszystko co się rusza i nie, w 2 zdaniach przekazując oczywistość, a nie opinię. A ile kreacji w tym, podziwiam chęć opisania wszystkich sklepów w okolicy, przy założeniu, że się tam bylo w dającej się przypomnieć przeszłości. Powodzenia w dążeniach do zwyciężtwa i tworzeniu pożytecznych dla innych opinii. Dla twórców Konkursu natomiast pod rozwagę, to, co można było przewidzieć ustalając kryterium ilościowe. Pozdrawiam serdecznie
Ewo, dziękujemy za opinię. Jeśli chodzi o ilość opinii to pewnie każdy z nas codziennie znalazłby przynajmniej kilka okazji do napisania obserwacji. Jeśli nie zgadzasz się z danymi opiniami, możesz je oceniać a także skomentować. Pozdrawiamy, zespół portalu.
Do punktu obsługi...
Do punktu obsługi firmy Expander udałem sie w celu otrzymania informacji na temat programów systematycznego oszczędzania. Pracownik z którym rozmawiałem posiadał rozległą wiedzę na ten temat. Był uprzejmy i miły. Odpowiedział na wszystkie moje pytania. Po spotkaniu przesłał na moją skrzynke mailowa dodatkowe informacje, otrzymałem równiez wizytowkę. Gustownie ubrany (koszula krawat) odpowiednio do tego typu pracy. Sama wizyta trwała około 30-40 minut. Salon byl wyposażony w typowy sprzęt w tego typu placówkach ksero, fax, ekspres do kawy. Na stoliku można znaleźć broszury informacyjne. Punkt obsługi moim zdaniem wymaga odświeżenia. Meble, wykładzina nosza ślady znacznego zużycia. Z wizyty w salonie jestem zadowolony.
Wczoraj tuż po pracy wybrałem się na zakupy do Lidl'a. Wybrałem ten sklep z racji lokalizacji; mam do niego po prostu najbliżej. Często robię tam zakupy, ale w końcu postanowiłem poddać ocenie ten sklep. Otoczenie przed sklepem było czyste. Żadnych śladów paragonów czy niedopałków papierosów. Również na parkingu dla wózków był porzadek. Po wejściu do sklepu przywitał mnie dyspenser z aktualnymi ulotkami. W całym sklepie był porządek, podłoga wygladała na świeżo umytą. Nie było problemu również z dostępem do towaru. A ceny znajdowały się nad właściwymi produktami. Kiedy dokonałem zakupów udałem się do kasy. Kasjerka przywitała mnie serdecznie, skasowała produkty, powiedziała kwotę do zapłaty i przyjęła ode mnie kartę płatniczą. Po odejściu od kasy pojawił się niestety mały problem, ponieważ kupiłem produkt spozywczy, który był przeceniony o 33%. Niestety pani kasjerka chyba o tym nie wiedziała, bo stwierdziła, że skoro u niej nabiło się po tej cenie jaka jest na paragonie to znaczy, że tak ma być. Na szczęście poprosiła kogoś z personelu i ta druga osoba potwierdziła, że rzeczywiście mam rację i rabat mi się należy.Choć nie przeprosiła za zamieszanie. Cała sytuacja odbyła się w miłej atmosferze, bez niepotrzebnych zgrzytów
Właśnie przeczytałem w mediach, że telewizja publiczna zawiesza nadawanie popularnego programu dla rodzin pt. "Familiada". Podobno z powodów finansowych i kryzysu. To kolejna zła informacja w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Najpierw zaprzestanie emisji "Plebanii". Potem przerwanie w połowie nadawania serialu "Rezydencja". Potem na skazanie poszedł program "Szansa na suces". Teraz szefowie TVP biorą się za "Familiadę". toż to niedługo zostaną nam tylko "Wiadomości" i "Panorama", w których - mimo kryzysu - prezentrzey zarabiają ogromne sumy. Zostaną też same powtórki filmów i seriali, których nadwanie TVP serwuje nam na okragło. Z żalem stwierdzam, że oferta telewizji publicznej jest coraz słabsza. Reklam za to i różnych konkursów audiotele coraz więcej. To już wyraźnie czuć ne tylko brak szacunku wobec widza, ale wręcz jego lekceważenie. gdy do tego dodać uporczywe nawolywanie do płacenia abonamentu, to wyłania się nam naprawdę żałosny obraz teleizji, która staje się coraz mniej publiczna.
Dopiero co wczoraj w obserwacjach chwaliłem pocztę, a w zasadzie jej pracownika, w osobie sympatycznej pani listonosz, a dzisiaj - niestety - zmuszony jestem napisać opinię negatywną. Chodzi o terminowość doręczenia przesyłek listowych tzw. ekomicznych. Rozumiem, że list zwykły musi swoje gdzieś tam odlleżeć, bo inaczej bez sensu byłaby usługa listu priretytowego, ale to wyczynia poczta w tej sprawie to już jakiś absurd. Dokładnie w siódmym dniu po nadaniu, czyli po okragłym tygodniu, otrzymałem list zwykły nadany w Wyszkowie. List był dobrze zaadresowany, dobrze opłacony, a jego nadanie, wedlug stempla pocztowego, miało miejsce 18 maja o godz. 11.00. Dziwi mnie, że aż tydzień czasu potrzebuje Polska Poczta, by dostarczyć taki list. Kiedyś słyszałem, że pocztowcy celowo opóźniają dostarczenie listów ekonomicznych, by wymusić na klientach wysyłanie listów prioretytowych. Nie bardzo chce mi się w to wierzyć, ale list, który dziś otrzymałem, jest tego najlepszym dowodem. Czy Poczta Polska nie czuje już oddechu innych pocztowych operatorów?
Salonik prasowy Kolportera w Tesco na Grunwaldziej jest właściwie małym, niefunkcjonalnym boksem. Naprawdę bardzo tu ciasno. Sięgnąć po codzienną gazetę można jeszcze latwo, ale kupić inne artykuły to już nie lada wyczyn. Wystarczy dwóch klientów, by w saloniku nie mozna się było ruszyć. wybór prasy ograniczony, wielu tytułów po prostu nie ma. Lada, jako stanowisko obsługi, jest bardzo mała i zawalona różnymi przedmiotami. Właściwie nie ma gdzie położyć kupionych rzeczy. Pani z obsługi stara się jak może, jest uprzejma i grzeczna, ale wielkość lokalu, rozmieszczenie półek idostępność oferty powoduje wyraźny dyskomfort z zakupów w tym miejscu.
Obsługa salonu bardzo uprzejma, uśmiechnięta, kompetentna i miła. Klient nie pozastawiony sam sobie. Personel służył pomocą i radą w każdym momencie zakupów (panie zmierzyły kołnierzyk, koszule mogłem przymierzyć, dobrały kolor). Panie z obsługi pomogły dobrać Mi koszulę i krawat do garnituru. Planowalem zakupić tylko jedną koszulę a opuściłem salon z dwiema i dodatkowo z krawatem (powiedziały mi o promocji "trzecia zakupiona rzecz gratis"), z promocji skorzystałem. Z zakupów w tym salonie jestem bardzo zadowolony i zapewne jeszcze do niego wrócę (wielka zasluga w tym pań z obsługi). Otrzymałem kartę stalego klienta. Zakupy przebiegły bardzo sprawnie a zarazem nie czułem się klientem ponaglanym, niechcianym. Każdemu życzę takiej obsługi z jaką spotkałem sie w tym salonie. Oferta salonu trafła w moje gusta. Szukałem koszuli "slim" i znalazłem ją w salonie Wólczanki. Zachowanie jak już wspomnialem i ogólna prezencja pań (ubiór, aparycja, prezencja) wzorowa. W salonie panował porządek, towar odpowiednio wyeksponowany. Wystawa zapraszała do wejścia (informacja o aktualnej promocji). Z czystym sumieniem i pełną odpowiedzialnością mogę polecić zakupy w tym salonie
Nie mam szczęście do zakupów w tym Tesco. Tym razem przy wejściu na salę sprzedaży nie było ani jednego koszyka na zakupy. Musiałem się przeciskać do kas, by tam poszukać wolnego koszyka. Mimo upału, sklep był otwary na stałe, a to znaczy, że nie pracowała klimatyzacja. stoisko z warzywami i nabiałowe OK, choć akurat na nabiale trwało wyładowywanie towaru. Dwa duże wózki dostawcze z towarem skutecznie utrudniały poruszanie się klientom po sklepie. Wielkie braki były na pólkach z mlekiem w kartonach. Dostępne były tylko najdroższe oferty! Poza tym towar wyłozony odpowiednio, ceny uwidocznione, a sklep raczej czysty. Kolejny szok przeżyłem jednak przy kasie. Mimo ogromnej kolejki,czynne były tylko dwie kasy. Ludzie mieli dużo zakupów, więc trochę to wszystko trwało. Trzy razy słyszałem charakterystyczny dzwonek przywołujacy pracownika do kasy, ale bezskutecznie. W kasie obsługa raczej bezosobowa, bez kontaktu wzrokowwego z klientem. Być może panie byly już przemęczone, ale nie powinno się odbijać na kliencie. Po raz pierwszy też przy kasie nie zapytano mnie, czy mam kartę na punkty. Coraz mniej podoba mi się Tesco na Grunwaldzkiej i pewnie trzeba będzie zmienić wybór sklepu na inny.
Nadal przed wejściem do sklepu trwaja prace budowlane przy budynku, ale wystawa sklepowa jest czysta i zadbana. W sklepie też czysto i schludnie, a wybór towarów z dnia navdzień coraz większy. Ostatnimi dniami, przed południem, nie ma problemu z zakupieniem świeżecho chleba, w różnym asortymencie. Można też zamówić usługę krojenia chleba. Ceny wywieszone, personel schludnie ubrany w firmowe fartuchy, z identyfikatorem immennym. Obsługa grzeczna i miła. Jedyny mankament to brak możliwości płatności kartami płatniczymi, o czym klientów informuje karteczka przyczepiona do kasy.
Na kilkunastu stoiskach sa tu zawsze świeże owoce i warzywa oraz kwiaty, sadzonki i inne produkty rolne, czśsto wprost od rolnika, gospodarza lyb producenta. Teren barazku jest schludny i czysty, a stoiska i boksy ułożone w przestrzenne alejki. Towar jest dobrze zaprezentowany, kupcy dbają, by stoiska były ciekawe i kolorowe, przyciagajace oczy. Na większości artykułów są duże, czytelne ceny. Jak na każdym bazarku czasem można się nawet potargować o cenę, zwłaszcza, jeśli kupuje się większe ilości. Sprzedawcy są na ogól grzeczni i uprzejmi. Nigdy nie spotkalem się z tym, by lekceważyli klienta, wręcz przeciwnie starają się, by tych klientów pozyskać jak najwięcej, gdyż tutaj konkurencja nie śpi. Bazarek jest czynny od wczesnego ranka do godzin popołudniowych. Mimo piątku, nie było dzisiaj aż takiego wielkiego ruchu, a wybór towaru bardzo duży.
Zawsze bylam zadowolona z obsługi w Biedronce przy ul. Wojska Polskiego 32 w Szczecinie. Niestety po zmianie personelu, w dniu dzisiejszym odmówiono mi sprzedaży papierosów - pani kasjerka poinformowała mnie, iż nie ma ona w sprzedazy Marlboro Lightów, po czym przez cały sklep bardzo głośnio-wszyscy klienci wiedzieli co chę kupić-bardzo niekomfortowa sytuacja, zaczęła pytać się się pani kasjerki obok czy ona może ma - ta niestety nie miała kluczyka i nie chciało jej się po niego pójśc. Ostatnio sytuacja ta notorycznie sie powtarza; kasjerzy nie mają na swoich stanowiskach uzupełnionego zaopatrzenia. Wcześniej bez problemu pani kasjerka przynośiła mi papierosy z zaplecza bądź szła po kluczyk - tym razem jej się po prostu nie chciało.
Skorzystałam z usług fryzjerskich i manicure w Salonie Piękności Denique na Bemowie, po raz pierwszy. Na wejściu powitały mnie bardzo miłe i uśmiechnięte panie na recepcji, a więc pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Chciałam zapisać się do fryzjerki i jeszcze najlepiej wykonać manicure przy jednej wizycie. Okazało się, że mogę załatwić wszystko od ręki, a więc plus za brak konieczności czekania. Najpierw strzyżenie - po chwili pojawiła się fryzjerka, która mną się zajmowała. Najpierw mycie głowy, potem strzyżenie. Generalnie - fryzjerka miła, uśmiechnięta i dość "gadatliwa", ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Ze strzyżenia byłam zadowolona, wyszło nowocześnie i tak jak chciałam. Fryzjerka miała też kilka swoich pomysłów, ale zawsze najpierw pytała mnie o "zgodę". Także całość wyszła bardzo dobrze, podobnie jak manicure. Jak dla mnie wizyta bardzo się udała i z pewnością wrócę niebawem.
Ładna, symetryczna i uporządkowana strona firmowa spółki Turek.Przedstawia w sposób czytelny i prosty produkty w ofercie, dokładnie je opisuje dodaje wizerunki opakowań. Informuje o nowościach akcjach specjalnych jak np. zwrot kosztów zakupu w przypadku nie zadowolenia sensorycznego po skosztowaniu serka Turek Blue oczywiście po odpowiednim tego umotywowaniu co i dla czego.Strona jest ciekawa i dla odbiorcy detalicznego jak i dla potencjalnego partnera handlowego.Słowem uniwersalna.Od czasu do czasu nie wątpliwie warta odwiedzin.
Serek Tartare. Pyszny i puszysty.Lub jak określa to producent bogaty i wyrafinowany.Promujący się w internecie.Ma swój profil na facebooku oraz www.Na stronie www trwa obecnie konkurs.Prosty w zasadach, czemu nie podjąć wyzwania.Zabawa jest zabawą, pozwala na chwilę odreagowania złych i nie pozytywnych emocji.Podoba mi się pro konsumencka polityka firmy Turek. Nie nachalna, ładnie „podana”.Spójna z całokształtem wizerunkowym marki.Poczuj smak życia!
Omijajcie ten sklep z daleka. Właściciele zrobili z niego swoisty obóz pracy, gdzie nie liczy się ani klient ani pracownik..tylko czysty zysk. Ludzie którzy tam pracują są wykorzystywani do granic możliwości, potrąca im się pieniądze za przeterminowany towar z półek, nie mogą iść swobodnie na przerwę kiedy są głodni...bo nie mogą opuścić ani na chwilę swojego stanowiska pracy. Wiecznie jest jedna kasa czynna, bo gdy jedna kasjerka obsługuje klientów to druga wystawia towar a to dlatego że nie zatrudniają dodatkowych osób bo są skąpi. Kiedyś byłem ich klientem, ale przy bliższym poznaniu warunków jakie tam panują, odpuściłem i wolę iść gdzie indziej na zakupy bo ceny są tam kosmiczne.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.