Bardzo sprawna i szybka obsługa, pomimo kolejki w związku z kumulacją w lotto. Panie bardzo sprawnie i szybko obsługują klientów. Jedna tych którzy szukają szczęścia w lotto, druga tych, którzy robią jakieś zakupy w kiosku. Raz dwa trzy i klient zadowolony odchodzi od lady. Obsługa bardzo sprawna. OK.
Problem z koszykami do dokonywania zakupów. Przy wejściu brak koszyków. Wszystkie koszyki poukrywane pod kasami. Nie sposób właściwie znaleźć koszyka. Jedynie starzy bywalcy sklepu wiedzą, że jeżeli nie ma koszyków przy wejściu, to trzeba przepchnąć się przy kolejce, dać nura pod kasę i wziąć koszyk.
Będąc w tym sklepie, miałam ogromny problem ze znalezieniem wszystkich produktów, które chciałam kupić. Oczywiście pytałam o wszystko panie, które wykładały towar i czasem razi mnie to, że niektóre nawet raz się nie uśmiechną, tylko w biegu mówią, gdzie co jest. Kiedy szukałam produktów, zauważyłam ogromny bałagan na półkach, gdzie ceny były nie przy tych towarach, przy których być powinny, a wszystko było jakoś ułożone po 3 sztuki, a na kolejnej półce znowu 3 sztuki tego, co po ukosie. Poza tym, niestety na dziale mięsnym jest bardzo mało sprzedawczyń. Raczej większość z nich stara się szybko kroić mięsa i wydawać ludziom, ale jest ich tak mało, że trzeba stać w kolejce prawie 25 minut. A później tyle samo po wędliny...Zastanawia mnie też fakt, że bardzo często pani kasjerki są niezadowolone z tej pracy lub z życia. Nie wiem z czym to się wiąże, ale ostatnio kiedy kupowałam żwirek dla kota, okazało się, że jest rozerwany, czego nie zauważyłam. Poczułam się przy kasie, jakby to była moja wina, że trochę się rozsypało i że w ogóle jest rozerwany.Natomiast, jeśli chodzi o ceny, często niektóre produkty mają dużo wyższą cenę niż w innych sklepach.Poza tym, mimo niektórych przeszkód, jestem zadowolona z zakupów w tym sklepie przez to, że mogę tam kupić wszystko.
Bardzo miła i kompetentna obsługa przy stoisku z wędlinami i serami. Można zawsze się poradzić w związku z zakupami, panie bardzo chętnie udzielą informacji i dobrze doradzą. Przy kasach są kolejki najwyżej dwu, trzy osobowe. Jeżeli tworzy się dłuższa kolejka, natychmiast jest uruchamiana następna kasa.
Na półkach równo poukładane towary. Półki czyste. Po wyjęciu kartonika i przejechaniu półki palcem brak zabrudzeń. Można z czystym sumieniem powiedzieć, że jest to czysty sklep. Schylając się i dyskretnie zaglądając pod regały widać, że jest tam czysto. Podobnie pasy transmisyjne przy kasach są czyste.
Przy samym wejściu na salę, po prawej stronie na półkach wystawione są myjni ciśnieniowe. Same myjki ładnie wyglądają, ale na półkach jest brudno, dużo kurzu. Półki nie były prawdopodobnie od niepamiętnych czasów sprzątane, ponieważ po podniesieniu jest pod nią taka sama warstwa kurzu jak obok niej.
Sklep jest po prostu brudny. Niby podłoga jest czysta, ale jedynie w przejściach. Wystarczy dokładnie się przyjrzeć i można zobaczyć masę śmieci na podłodze i to takich, których nie nanieśli klienci. Na półkach sklepowych pozornie jest porządek, ale jedynie przy brzegu półki. W głębi półek, za towarem jest okropny bałagan i brud. Po całym sklepie SA porozstawiane bez żadnego ładu wózki widłowe i puste palety.
Alejka przy akcesoriach elektrycznych, z przedłużaczami szpulowymi i innymi. Nie trzeba daleko patrzeć. Przedłużacze leżą na bardzo mocno zakurzonej półce. Nie widać, aby komuś to przeszkadzało, a to, że klient weźmie z półki brudny przedłużać, kogo by to obchodziło. Właściwie na większości półek jest gruba warstwa kurzu. Przejechanie po półce palcem sprawia, że palec jest czarny.
Alejka z farbami. Na półkach są poukładane ładnie puszki z farbami. Niestety wystarczy podnieść puszkę, aby zobaczyć, w jakiej ilości kurzu stoi. Im dalej od krawędzi półki, tym więcej kurzu. Półki są widocznie sprzątane jedynie przy krawędzi, dalej w głąb nikt nie zagląda, a tam jest dopiero piękny dywan kurzu.
Alejka, przy której są prezentowane między innymi deski do prasowania. Obok desek do prasowania jest miejsce, w którym na wieszakach mają wisieć pokrowce na deski do prasowania. Niestety mają wisieć, ponieważ wszystkie leżą na podłodze, zaś haki, na których powinny wisieć są dziwnie poprzekręcane, jakby ktoś je zdejmował i zapomniał powkładać.
Alejka z wywieszonymi deskami sedesowymi zastawiona również drabiną bramą, niezabezpieczoną, będącą atrakcją dla dzieci. U góry na półkach magazynowych wystają poza krawędź kartony. Zupełny brak poszanowania bezpieczeństwa i higieny pracy, bezpieczeństwa i wygody klientów. Kilka kroków dalej stoi sobie rozłożona mniejsza drabina.
Alejka z ceramiką zastawiona przez drabinę, bramę, takie metalowe coś, co pozwala wejść pod sam sufit. Pozostawiona sama sobie, bez żadnego nadzoru, a po niej dzielnie mały, może ośmioletni dzieciak się wspina. Totalna ignorancja bezpieczeństwa. Poza tym drabina-brama uniemożliwia dostęp do półek z towarami.
Kolejna alejka zablokowana przez wózek do przewożenia palet znajduje się przy ceramice budowlanej. Z jednej strony umywalki, a z drugiej sedesy. Po środku stoi sobie porzucony wózek do przewozu palet udając eksponat muzealny, co prawda przez nikogo nieopisany. Bałagan, zawalidroga, brak szacunku dla zwiedzających i kupujących.
Alejka, przy której jest prowadzona sprzedaż listew przypodłogowych i ćwierćwałków oraz temu podobnych towarów. Za wystawionymi towarami widać, szczególnie w miejscach, które nie zostały całkowicie przesłonięte przez eksponowane towary masę śmieci, o kurzu leżącym gruba warstwą nie wspominając. Wstyd.
Alejka z panelami podłogowymi. Na paletach z panelami leży cała masa folii do pakowania palet, niechlujnie pozrywanej i powrzucanej na palety. Na narożnej palecie leży rzucona sobie rozpoczęta rolka taśmy klejącej. Na półkach masa kurzu. Aż wstyd, że ktoś, kto rozpakowywał paletę, ni sprzątnął foli, w którą była zapakowana.
Alejka, przy której są wystawione listwy PCV oraz panele ścienne. Wszędzie tam, gdzie nie jest półka dokładnie zastawiona widać za nimi masę śmieci, tak jak gdyby nikt, nigdy nie sprzątał na tych półkach. Pomijając kurz i inne śmieci. W sklepie generalnie jest sprzątane jedynie tam, gdzie klient może to zobaczyć.
Następna alejka za alejką z drzwiami, na której są wystawione okna, okna dachowe. Na środku alejki stoi ustawiona drabina, bez żadnego zabezpieczenia. Ktoś potrzebował i zostawił, a niech sobie stoi. W końcu klienci będą mieli rozrywkę, jak będą ją omijać. Można po niech sobie swobodnie wejść i nikt nie zwróci na to uwagi.
Sklepik spożywczy główny asortyment to świeże pieczywo, kupiłem tu drożdżówkę według mnie dobrej jakości. Sklepik ma małą powierzchnie, wyposażenie przeciętne a nawet bym powiedział wytarte w pomieszczeniu brak jakiegoś ubogacenia. Otoczenie dalsze i bliższe czyste. Obsługa zachowuje się standardowo i grzecznie jednak brak tu jest specjalnego traktowania klienta zauważalna rutyna. Pod względem asortymentu sklep poleciłbym. Data obserwacji 03.11.2012r.
Alejka z drzwiami zastawiona bardzo dużym wózkiem paletowym. Wózek stoi dokładnie po środku alejki, w pobliżu żadnego pracownika. Takie ustawienie wózka wskazuje jednoznacznie na brak poszanowania zarówno klientów jak i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Kolejna zawalidroga w alejce, ale jeszcze nie największa.
Alejka z krawędziówkami i innymi elementami drewnianymi. Półki, na których stoją krawędziówki i inne elementu drewniane nie były od dawna sprzątane. Na półkach gruba warstwa kurzu, trocin i innych śmieci. P ile z przodu wyglądają na czyste, to w miejscach, które nie są zasłaniane przez krawędziówki widać kilkumilimetrową warstwę śmieci.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.