Byłem na Festiwalu Sztucznych Ogni w Ustce. Po przejściu kilku metrów od morza, poszliśmy ze znajomymi zjeść rybkę - nigdy nie mogę sobie odpuścić świeżo smażonej nadmorskiej. Poszliśmy do pierwszej lepszej knajpki. I ta właśnie na która trafiliśmy była wspaniała. Przy wejściu dużo miejsca porozstawianych stolików. Zamówienia przyjmują pracownicy sezonowi bardzo mili, uprzejmi i uśmiechnięci. Na zamówienie czekaliśmy około 20 minut ale nie spieszyło nam się. Wszystko podane było na ładnych talerzach a nie jak prawie wszędzie bywa na plastikach lub papierowych talerzach. Rybka ładnie wysmażona, sałatki i surówki świeże, sosik bliżej nie określony. Ceny chyba standardowe w nadmorskich knajpkach. Przyznam się że następnym razem też tam zajdę o ile będę miał okazję.
Zaszedłem do apteki, gdyż musiałem pilnie kupić lek i go przekazać innej osobie. Po wejściu do środka z zaplecza wyszła pracownica aby obsłużyć klienta. Po poinformowaniu jej o jaki lek mi się rozchodzi, pracownica podała mi go i spytała się, czy wiem jak należy go zażywać. Odpowiedziałem, że nie za bardzo ale przeczytam ulotkę. Pracownica sama poinformowała mnie, jak należy zażywać lek i o której porze. Po zakończeniu transakcji pracownica pożegnała się. Wychodząc z apteki zauważyłem specjalny pojemnik, gdzie można wyrzucać przeterminowany leki. Informacja o tej możliwości znajduje się wewnątrz apteki a także przy wejściu na drzwiach.
Jadąc obok piekarni rowerem poczułem zapach pieczonego chleba. Czując to, skusiłem się aby zajść do sklepu firmowego, który znajduje się w tym samym budynku co piekarnia. Po wejściu do środka od razu można poczuć pociągający zapach pieczywa. Po przywitaniu się poprosiłem obsługę o chleb biały oraz o chleb domowy. Sprzedawczyni przed zapakowaniem do reklamówki zapytała się, czy ma pokroić chleb, gdyż trzeba wspomnieć, że na terenie sklepu jest specjalna krajalnica, gdzie na prośbę klienta od razu jest chleb krojony. Zgodziłem się na tą propozycję i po krótkiej chwili chleb był już pokrojony. Sprzedawczyni starannie go zapakowała i wręczyła mi go życząc smacznego. Chleb był jeszcze ciepły, gdyż jak wspomniałem obok jest piekarnia i na bieżąco chleb jest przekazywany do sprzedaży. Na terenie sklepu panował porządek. Także najbliższe otoczenie kasy było czynne. Minusem jest natoamist to, że chleb jest pakowany bez rękawic ochronnych. Nie jest to zbyt higieniczne, skoro tymi samaymi rękoma przyjmuje się pieniądze. Na terenie sklepu znajduje się także punkt Delikatesów u Rzeźnika, gdzie można kupić mięso i wędliny. ALe o tym to może później.
W dniu wczorajszym w ciągu dnia zadzwonił do mnie kurier, który poinformował mnie, że ma dla mnie przesyłkę kurierską. Z uwagi na to, że nie było mnie w domu, poinformowałem go, iż dopiero będę ok. godz 18:00 i jak coś to może dostarczyć przesyłkę w sobotę, jeżeli pracuje, lub też w poniedziałek. Kurier odpowiedział, że to żaden problem i dostarczy mi przesyłkę po 18:00. Jak powiedział, to tak zrobił. Parę minut po 18:00 dostarczył mi przesyłkę, gdzie jak się okazało były 2 piłki wygrane w konkursie JO. Muszę pochwalić kuriera, gdyż pomimo późnej godziny stara się dostarczyć przesyłkę w tym samym dniu, kiedy miała być dostarczona. Widać, że zależy firmie DPD Masterlink aby klient był zadowolony.
W związku z propozycją przedłużenia umowy z jednym z telefonów zarejestrowanych na mnie a używanym przez mego tatę udałem się do salonu aby dowiedzieć się więcej szczegułów. Po wejściu do środka pobrałem numer, który potem jest wyświetlany na monitorze i który wskazuje do którego punktu mam się udać. Po wyświetleniu się numerka skierowałem się do konsultanta. Po przywitaniu się, poinformowałem go, iż dostałęm propozycję przedłużenia jednej z umów. Konsultant po sprawdzeniu, poinformował mnie o przygotowanej propozycji. Po obejrzeniu jej, zdecydowałem sią na to. Po zakończeniu wszelkich formalności, konsultant poinformował mnie także, że jest już gotowa propozycja na kolejny numer telefonu. Z uwagi na to, że wartość połączeń jest większa, konsultant przedstawił mi propozycję o wiele lepszą, niż miałem do tej pory a ponadto koszty z tym związane będę takie same. Oprócz tego dostałem dużą ilość telefonów do wyboru. Po zdecydowaniu się na jeden z nich, formalności związane z przedłużeniem kolejnej umowy zostały szybko zakończone. Po zakończonych formalnościach, konsultant się pożegnał i zaprosił ponownie. Należy wspomnieć, że wszystcy pracownicy posiadali takie same koszule wizytowe. Każdy klient jest traktowany jako najważniejszy. Brak oznak zniecierpliwienia podczas rozmowy z klientem.
Udałem się na drobne zakupy do niezbyt dużego sklepu. Sklep nieduży, ale asortyment jest bardzo bogaty. Bardzo ciężko jest mijać się z innym klientem z powodu małych przejść pomiędzy regałami. Planując zrobienie kebaba skierowałem się działu z mięsem i po przywitaniu się z obsługą poprosiłem o filet z kurczaka. Sprzedawczyni spełniła moją prośbę i zapytała się, czy coś jeszcze życzę. Po uzyskaniu odpowiedzi, że nie, pracownica podziękowała za zakupy. Po podejściu do kasy, pracownica podobnie jak na dziale z mięsem także się przywitała. Po zakończeniu transakcji, pracownica podziękowała za zakupy i zaprosiła ponownie. Należy zaznaczyć, że to co lubię w tym sklepie to obsługa. Bez żadnego problemu można o coś się zapytać i można mieć pewność, że się uzyska odpowiedź. Teraz z uwagi na ciepło jest bardzo dużo much. W związku z powyższym, pracownice starają się, aby do lodówek z mięsem i wędliną nie wleciały muchy. Wszystkie lodówki są zasłonięte. Dzięki temu klient ma pewność, że na mięsie np. nie chodziły muchy. Minusem tak jak wspomniałem jest zbyt mała powierzchnia do ilości produktów.
Byłem świadkiem nietypowej sytuacji, jaka wydarzyła się w oddziale banku. Przyszedł klient, aby wybrać z konta osobistego dolary. Klient powiedział, że chce wybrać dolary, gdzie końcówka wynosiła 50, natomiast pracownica odrzekła, że nie ma takiej możliwości, gdyż wypłacają tylko sumy co 100 i zaproponowała klientowi, aby poszedł do innego oddziału, gdzie wydają nominały mniejsze niż 100. Klient był totalnie zaskoczony i zażądał wypłacenia swoich pieniędzy. Pracownica poprosiła do siebie kierownika, który po rozmowie z klientem poinformował go, że spróbują cos z tym zrobić. Po niecałych 5 minutach okazało się, że istnieje możliwość wypłaty potrzebnej sumy, ale pod warunkiem, że mają w sejfie. Oczekując na pieniądze, klient został poinformowany, że niepełne sumy można wypłacać w innym banku, jednakże jak zacząłem się rozglądać po banku, to nigdzie nie znalazłem takiej informacji. Po krótkiej chwili przyniesiono klientowi potrzebna sumę w nominałach po 50. W związku z powyższym, wystarczy tylko chcieć, a nie mówić, że nie można. Ponadto dobrze by było zamieścić taką informację w widocznym miejscu, a tak klient oczekuje w kolejce ponad 30 minut i jeszcze nic nie załatwi
Po zakupach zrobionych w sklepie zastanawiam się, czy jest nowy standard obsługi klientów. Podczas wybierania produktów na hali sprzedażowej było wszystko w porządku. Byłem świadkiem, jak klienci zwracali się do pracownika z prośbą o pomoc i ten bez żadnego problemu tę prośbę spełniał. Bańka dotycząca jakości obsługi pękła przy kasie. Kasjerka, co prawda wita się z klientem, ale przez cały czas żuje gumę. Muszę przyznać, że nie sądziłem, że w pracy podczas kontaktu z klientem można wykonywać takie czynności. Może, tak jak wspomniałem wcześniej są nowe zasady przyjęte w sieci, które na to zezwalają.
Z wielkim zainteresowałem oczekiwałem na wyniki dotyczące wygrania piłki za dzień 01.07.10 wg nowych zasad. Po opublikowaniu ich przez portal JO byłem totalnie zaskoczony. Wg nowych zasad wygrywa ta osoba, która ma najmniej obserwacji w danym dniu i dobrych jakościowo, a mnie się wydaje, że osoba, która wygrała piłkę ma 6 obserwacji w danym dniu. Oglądając wczorajsze opinie zauważyłem, że są nowe osoby i zgłosiły jak dobrze pamiętam po 1 obserwacji. W związku z powyższym, może należy dokładnie określić zasady wygranych dziennych.
Zasady zostały okreslone dokładnie i opis zasad znajduje się na stronie konkursowej. Wygrywa osoba, która zgłosiła najmniejszą niepowtarzalną liczbę obserwacji. W omawianym przypadku sporo osób zgłosiło po 1 obserwacji, wiele po 2, 3, 4, 5, a tylko jedna osoba zgłosiła 6 i właśnie ona wygrała.
Takie zasady sprawdzają się w wielu przypadkach, np. na podobnej zasadzie działają licytacje najniższej ceny. Znamy przypadki w których wylicytowano samochód za 11 groszy - taka była najniższa niepowtarzalna cena (podana tylko przez jednego uczestnika).
Udałem się do...
Udałem się do salonu aby złożyć reklamację na buty, które się rozkleiły po dość krókim okresie użytkowania. Pracownica przyjęła reklamację i powiedziała, abym się zgłosił za 2 tygodnie, to już powinna być decyzja odnośnie reklamacji. Po upływie 2 tygodni pojawiłem się ponownie w salonie. Po wręczeniu pokwitowania, pracownica znalazła zgłoszoną reklamację i poinformowała mnie, że nastąpi zwrot pieniędzy za te buty. Byłem zadowolony z tej decyzji. Dzięki temu mogłem kupić kolejne buty nowe, choć tamte były bardzo przyjemne w noszeniu. Widać, że nie ma "wciskania" klientowi, że źle użytkował i że buty się rozkleiły z winy klienta.
Po wejściu do sklepu, klient jest od razu witany przez pracownika. Zdecydowałem się na wizytę z synem aby kupić mu kąpielówki. Podczas oglądania oferty, podeszła do nas pracownica i zaoferowała swą pomoc. Podziękowałem jej za pomoc, ale już wybrałem interesujący mnie produkt. W związku z powyższym pracownica także podziękowała i udała się do innego klienta, który oglądał ofertę. Po zdecydowaniu się na zakup, udaliśmy się do kasy, gdzie zostaliśmy przywitani. Podczas nabijania transakcji na kasę, kasjerka zaproponowała produkty spożywcze, które w danej chwili były w promocji. Nie zdecydowałem się na zakup, gdyż w domu jest zapas. Kasjerka nie napraszała się więcej i zakończyła transakcję. Po zapakowaniu produktu do reklamówki poinformowała mnie, że paragon znajduje się w środku. Na pożegnanie podziękowała za zakupy i zaprosiła ponownie. To już nie pierwszy raz, gdy personel chce ci pomóc. Są to już standardy przyjęte w większości sklepów, jednakże ich realizacja jest różna. W sieci Smyk, standardy są jak widać zachowane przez cały czas. Widać chęć i zaangażowanie pracowników w stosunku do klienta.
Udałem się do perfumerii aby obejrzeć nowości dotyczące kosmetyków dla mężczyzn. Przede wszystkim interesowały mnie produkty do stosowania po goleniu, ze względu na wrażliwą skórę. Oglądając ofertę zwróciłem się do pracownicy z zapytaniem, czy są może jakieś nowe produkty dotyczące ochrony skóry po goleniu. Pracownica z chęcią mi wskazała produkt – nowość, wymieniając przy tym jego zalety. Po zapytaniu się, czy produkt ten łagodzi podrażnienia a w szczególności czy produkt pomaga w gojeniu się zacięć na twarzy. Nawet używając nowej żyletki to skóra moja jest bardzo podrażniona. Pracownica nie znała odpowiedzi na to pytanie, więc na chwilę mnie przeprosiła i zapytała się koleżanki, która także nie potrafiła mi odpowiedzieć. Otrzymawszy odpowiedź, że nie wiedzą, podziękowałem za próbę pomocy i wyszedłem z salonu. Pracownica także podziękowała i przeprosiła mnie, że nie udzieliła mi pomocy. Szczera odpowiedź wpływa pozytywnie na opinię wystawioną przez klienta. Pracownik nie stara się wcisnąć produktu, który w późniejszym stosowaniu może okazać się „totalną klapą”.
Planując wyjazd na urlop po północy kraju, zaszedłem do salonu aby obejrzeć przewodniki. Oglądając je, podszedł do mnie pracownik i po przywitaniu się zapytał, czy może mi w czymś pomóc. Poinformowałem go, iż rozglądam się nad przewodnikami dotyczącymi północy kraju. Pracownik po krótkim namyśle wskazał mi przewodnik, który wg niego powinien mnie zadowolić. Oglądając ten produkt niezbyt mi się spodobał. Nie było tam ciekawych opisów dotyczących różnych miejsc. Powiedziałem o tym pracownikowi a on odrzekł, że niestety, ale nie mają w ofercie innego produktu. W związku z powyższym podziękowałem mu za pomoc i wyszedłem z salonu. Należy przyznać, że pracownik był chętny do pomocy i można było zauważyć zaangażowanie w szukanie odpowiedniego produktu. Pracownik posiadał służbową koszulkę polo a także był zadbany, co świadczy dobrze o zasadach przyjętych w salonie.
Chodząc po Galerii Białej zauważyłem punkt firmy Samsung, gdzie jak widać z daleka, wyeksponowany jest produkt Samsung Wave. Każdy z klientów, który podejdzie do stoiska, jest witany przez osoby tam pracujące. Osoby te starają się jak najwięcej przekazać informacji dotyczących różnych produktów firmy Samsung ze wskazaniem na Wave. Widać, że posiadają wiedzę, gdyż to co mówią, to mówią z przekonaniem. Nie starają się omawiać produktu w sposób czysto techniczny, przecież nie każdy jest inżynierem. Podczas omawiania, osoby tam pracujące dokonują prezentacji produkty i zachęcają klienta, aby sam spróbował go wypróbować. Jest to czytelny sposób dotarcia do klienta, dzięki właśnie umożliwieniu spróbowania działania telefonu.
Będąc w galerii zaszedłem na kawę do Empik Cafe, gdyż jeszcze ani razu tam nie byłem. Pracownica po przywitaniu się zapytała, w czym może pomóc. Poprosiłem o kawę. Pracownica zapytała się jaką a po uzyskaniu informacji, że słabszą, zaproponowała Latte. Przed zakończeniem transakcji, zaproponowano mi zakup coś słodkiego do kawy. Po zdecydowaniu się poprosiłem o sernik. Po złożeniu zamówienia pracownica wręczyła mi resztę oraz poinformowała mnie, że kawa i ciasto zostanie przyniesione do stolika. Przed odejściem od kasy zaproponowano mi kartę lojalnościową, dzięki której będę miał zniżki na kolejne wizyty w Empik Cafe. Wyraziłem zgodę i pracownica poprosiła mnie o wypełnienie ankiety. Po ok. 5 minutach kawa z ciastem została przyniesiona do stolika a pracownica, która to przyniosła życzyła mi smacznego.
Zajechałem na wydział Zarządzania na Politechnice Białostockiej, aby uzyskać więcej informacji na temat studiów podyplomowych. Byłem zmuszony tam pojechać, gdyż na stronie internetowej nie można nigdzie znaleźć żadnych szczegółowych informacji tylko suchą informację o ofercie. Po zajechaniu na wydział udałem się do dziekanatu. Po wejściu okazało się, że nie było żadnych petentów. Musiałam poczekać na osobę z dziekanatu, gdyż była zajęta rozmową przez telefon. Po krótkiej chwili pracownica zapytała się, w czym mi może pomóc. Poinformowałem ją, iż chciałbym uzyskać więcej wiadomości na temat studiów podyplomowych i wymieniłem specjalność. Pracownica wydawała się na zaskoczoną, ale dała mi broszurę z informacjami. Na tym się skończyła moja wizyta, gdyż pracownica nie była w stanie odpowiedzieć mi na żadne pytanie, gdyż jak się tłumaczyła osoba kompetentna nie jest w tej chwili dostępna i nie wiadomo, kiedy będzie. W związku z powyższym poprosiłem o numer telefonu, aby móc później zadzwonić i zorientować się, czy osoba ta już jest wolna.
Bankomat należący do banku BPH. Próbowałem pobrać pieniądze z bankomatu, ale niestety, to mi się nie udało. Po wpisaniu PIN-u i kwoty wyświetlił się komunikat, że transakcja nie może być zrealizowana z powodu nieprawidłowej karty. Totalne zaskoczenie. Przecież w ciągu dnia płaciłem nią i nie było żadnych problemów. Próbowałem jeszcze kilka razy i bez skutku. Zadzwoniłem więc na infolinię do mego banku, aby się dowiedzieć, czy przypadkiem nie zablokowali mi karty. Konsultant po wysłuchaniu mego problemu sprawdził w systemie i odpowiedział, że żadnej blokady nie ma. Poprosił także o chwilę cierpliwości a on się skontaktuje z działem autoryzacji. Po ok. 1 minucie uzyskałem odpowiedź, że brak jest jakiejkolwiek informacji w systemie o próbie załogowania karty w bankomacie. Tak jakbym nie wpisywał kodu PIN. Więc wychodzi na to, że bankomat nie wysłał sygnału do mego banku, aby umożliwić wypłatę. W związku z powyższym zadzwoniłem na numer telefonu podany na bankomacie. Bankomat obsługuje firma Euronet. Po kilku minutach oczekiwań na połączenie udało mi się skontaktować z konsultantem. Po wyjaśnieniu mu problemu, pracownik sprawdził u siebie w systemie i odpowiedział, że wszystko jest w porządku a problemem może być mój bank. Odpowiedziałem mu, że dzwoniłem do swego banku i uzyskałem odpowiedź, że u nich w banku jest wszystko w porządku a problemem jest brak sygnału z bankomatu. Konsultant odpowiedział, że nie wie w takim razie, co się dzieje, bo u nich jest wszystko w porządku. Podziękowałem za informację, bo i tak nic bym się nie dowiedział. A pieniędzy i tak nie pobrałem.
Będąc w galerii zaszedłem do punktu oferującego zestawy do obioru telewizji satelitarnej Polsat Cyfrowy. Jest to mały punkt, gdzie pracuje tylko 1 osoba. Po podejściu do punktu przywitałem się z będącym tam pracownikiem i poinformowałem go, iż chciałbym się dowiedzieć na temat oferty. Pracownik przedstawił mi kilka propozycji w zależności od ilości oferowanych programów. Dla pokazania pełnej oferty, pracownik pokazał porównanie pakietów, dzięki czemu można łatwiej się zorientować, co klient może dostać za daną sumę, którą należy zapłacić za pakiet. Podczas rozmowy zostałem poinformowany także o ofercie dekoderów z naciskiem na dekoder umożliwiający odbiór telewizji HD z możliwością nagrywania. Pracownik także wspomniał o Domowej Wypożyczalni Filmowej – VOD. Dzięki temu można obejrzeć film bez konieczności udawania się do wypożyczalni stacjonarnej. Na zakończenie otrzymałem ofertę dotyczącą telewizji satelitarnej oraz zostałem zaproszony do kolejnych odwiedzi. Pracownik starał się wyjaśnić jak najwięcej kwestii związanych z poruszanym zagadnieniem oraz starał się odpowiedzieć na wszystko moje pytania. Nie starał się używać słów czysto technicznych, dzięki czemu klient więcej może zrozumieć.
Muszę przyznac ze obsługa jest bardzo sympatyczna, zaraz po wejściu do sklepu udałam sie w stronę wiszących spodni podeszla do mnie młoda pracownica i zapytala jakich spodni poszukuje, koloru itd. Byla bardzo miła i uśmiechnieta. Druga pracownica stała za ladą. Weszłam do sklepu z przypadku, nie miałam zamiaru kupowac ale pracownica pokazała mi spodnie, po przymierzałam i z tego powodu ze była bardzo miła i świetnie doradzała wyszłam ze sklepu z kupionymi jeansami. serdecznie polecam ten sklep. Bardzo dbaja o klienta
Duży sklep handlowy należący do PSS Społem Białystok. Sklep oferuje różnorakie produkty np. zasłony, firany, obuwie, odzież itp. Wszyscy pracownicy ubrani są w takie same firmowe ubrania. Pomimo wysokich cen wszystkich produktów będących w ofercie jest spory ruch. W każdej chwili można liczyć na pomoc ze strony obsługi. Nie odmawiają jej. Na każdym z działów jest kilku pracowników, aby każdy klient, który chce zasięgnąć informacji mógł to zrobić a nie stać w kolejce do pracownika. Mogłoby się wydawać, że młodzi klienci mogą być gorzej traktowani niż starsi. Nic bardziej mylnego. Traktowani są tak samo jak inni. Przecież też są klientami i w każdej chwili mogą przyjść z kimś z rodziny i zrobić zakupy, a wydanie opinii, że źle się do niego odezwano albo nie udzielono mu pomocy może wpłynąć na brak klientów.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.