Jestem zawiedziona postawą Pani Audiolog w szpitalu. Jest opryskliwa, nieprzyjemna, nie chce przyjmować pacjentów. Ma się wrażenie że pracuje z przymusu. Czekałam z dwumiesięcznym dzieckiem z podróży 130km, 3 godziny bo Pani zadecydowala ze przyjmie nas po12, a nie o 9 jak byliśmy umówieni. Jestem zażenowna
Sklep internetowy KaRoKa zajmuje się głównie sprzedażą ekologicznych produktów, które są niebanalnymi pomysłami na prezent.Wyszukiwarka produktów jest według firm. Moim zdaniem jest to niekorzystna forma wyszukiwania artykułów Dużo lepiej byłoby wyszukiwać poprzez rodzaje przedmiotów np. koszulki, maskotki czy gadżety.W sklepie sprzedawane są produkty markowych firm: The Mountain, Skulbone czy Angel Star. Dopiero wchodząc w odnośnik z daną firmą mamy możliwość wyboru danego rodzaju produktów. I tak w firmie Dunoon, oferującej produkty porcelanowe jest podział na czajniki i filiżanki, różne zwierzaki, motyle i kwiaty, ryby,żagle i...; misz-masz. Na podstronie danych firm są również przedstawione produkty w cenach promocyjnych oraz ostatnio dodane produkty.Jeśli chodzi o wysyłkę to jest kilka możliwości. Jedną z nich jest przesyłka kurierska UPS płatna przy odbiorze kosztująca 23 zł. Jest to dosyć spory koszt. Strona jest utrzymana w kolorze niebieskim. Jest dosyć przyjemna dla oka. Uważam, że jest trochę niedopracowana. Nie podoba mi się sposób skatalogowania produktów według producentów.
Pyszna kawa, pyszne ciacho, bardzo miła, kontaktowa i uczynna obsługa.
W S. mówią "po imieniu", czego generalnie nie toleruję, ale tam to wychodzi jakoś naturalnie i zachęca do nawiązania kontaktu. Więc nawiązałam delikatnie "wątpiąc" w to, czy ich ciasto marchewkowe jest dobre (lepsze niż moje). Pan niezrażony wszedł w konwersację, jednocześnie będąc uprzejmym i zachęcając abym się przekonała sama. A potem jeszcze gdzieś pod ladą przez kilka minut szukał dla mnie produktu. Nie znalazł i już chciał biec dzwonić do innej kawiarni... Mi aż tak nie zależało, więc podziękowałam :) Zostałam z bardzo miłym wrażeniem stamtąd.
Obsługa w Tchibo zawsze jest bardzo uprzejma, ale tym razem kiedy padał śnieg i każdy nanosił kolejne hałdy pluchy do środka, jedna z pań obsługujących klientów dzielnie zmywała od nowa i od nowa podłogę przy wejściu. Trochę się zawahałam, czy wchodzić, ale uśmiech tej pani zdecydowanie zapewnił mnie, że nie pęknie jej serce od mojego błota ;) A później oczywiście 5 razy usłyszałam dzień dobry, ale to taka bajka ;)
Witam i w imieniu firmy Tchibo dziękuję za przesłany komentarz. Bardzo miło czyta się tak pozytywne uwagi. Kazdy z naszych klientów jest traktowany w wyjątkowy sposób, dlatego również w śnieżną pogodę w sklepie na Nowym Świecie pamiętamy o jak najlepszej obsłudze klientów. Mamy nadzieję, że wkrótce znowu Pani nas odwiedzi, i że pogoda będzie wtedy zdecydowanie bardziej sprzyjająca. Pozdrawiam. Ilona Wróblewska/ Tchibo Warszawa sp. z o.o.
Rewelacyjna sklep internetowy...
Rewelacyjna sklep internetowy zwłaszcza dla osób lubiących nowości. Oferta tego sklepu posiada przeróżne produkty idealne na prezenty. Artkuły są podzeilone na następujące działy: na Mikołaja, prezenty, gadżety, dom i biuro, zegarki, zabawki oraz gry i puzzle. Można tam znaleźć zarówno coś dla najmłodszych jak i starszych, coś dla kobiet jak i mężczyzn.
Szperałam na stronie w poszukiwaniu prezentu urodzinowego dla swojego chłopaka. Szczególnie przypadał mi do gustu chłodziarka do wina. Niestety jej koszt znacznie przewyższał mój planowany wydatek. Czas dostawy wynosi od1 do 3 dni. Jeśli pieniądze wpłyną przed godziną 13, wówczas towar jest wysyłany jeszcze tego samego dnia. Koszt wysyłki w przypadku chłodziarki kosztującej 399 zł jest gratis.Każdy towar może zostać zwrócony w ciągu 30 dni.
Jeśli chodzi o samą stronę to uważam, że jest ona w pełni dopracowana. Nawet początkujący użytkownicy internetu nie powinni mieć problemu w poruszaniu się po tej stronie. kolorystyka strony składa się z żywych barw czerwieni, zielonego, niebieskiego i czarnego. Całość wygląda przyjemnie dla oka i kolory nie gryzą się ze sobą.
W markecie czynne były 3 kasy, w tym jedna monopolowo-spożywczo-totolotkowa, w kolejce do której stanęłam (również do kolektury) z zakupami. Był ze mną moj dwuletni syn, ubrany w ciepły kombinezon (do sklepu przyszliśmy z sankami). Przede mną w kolejce stało 3 panów, każdy z piwem i dodatkami. Dziecko znudzone czekaniem zaczynało rozrabiać. Z tak dużym dzieckiem już jest mi niezręcznie prosić o przepuszczenie w kolejce, jednak oczekiwałabym takiej inicjatywy od pracowników sklepu, zwłaszcza kiedy widzą, że dzieciak płacze czy zagląda w zakamarki sklepu. Nawet jeśli nie ma tego w jakichś procedurach, to ze względu na zwykłą ludzką życzliwość.
Będąc z koleżanką na zakupach postanowiłyśmy udać się na obiad do Solo Pizza przy Placu Dąbrowskiego. Biorąc pod uwagę warunki pogodowe na dworze, w środku było dość czysto. Również stoliki były wysprzątane i ze względu na niewielką liczbę klientów mogłyśmy wybrać sobie dowolny stolik. Rozebrałyśmy się i czekając na kelnerkę miałam czas się rozejrzeć. Lokal jest dość dobrze oświetlony, przy barze mamy możliwość podejrzenia kucharza przygotowującego pizze, znajduję się tu także lada z sałatkami. Gdzie do wyboru mamy sałatkę: brokułową, farmerska, bałkańska, cztery pory i wiele innych. Koszt sałatki to 3zł za 100gram. Wybór pizz też jest duży a koszt to ok. 10 zł za mała margaritę (30 cm) do ok. 24 zł za duża pizzę 40 centymetrową. Kelnerka pojawiła się po około 4 minutach niosąc menu. Była schludnie ubrana i miła. Zamówienie złożyłyśmy przy barze, kupując dodatkowo sok. Na pizze czekaliśmy ok 10 minut, została ona nam podana na dwóch talerzykach, wcześniej dostałyśmy dwa sosy oraz sztućce. W smaku pizze była nie najgorsza ale spodziewałam się czegoś lepszego.
Mój chłopak niedługo obchodzi 30 urodziny. W związku z tą okrągłą datą powoli zaczynam rozglądać się za jakimś wyjątkowym prezentem. Swoje poszukiwania skupiłam główne w sklepach internetowych. Jednym z odwiedzonych przeze mnie sklepów jest HighClass.pl
Jest to sklep internetowy, który w swojej ofercie ma takie artykuły jak: galanteria, zegarki, artykuły piśmienne, bagaż, torebki damskie oraz prezenty i upominki. Ja skupiła się na dziale z prezentami i upominkami. Znalazłam tam bogatą ofertę spinek do mankietów.
Model, który spodobał mi się najbardziej kosztował 137 zł. Przesyłka jest realizowana w ciągu 48 godzin, czyli stosunków szybko. Natomiast koszt przesyłki wynosi 12 zł lub gratis przy zamówieniu powyżej 199 zł. Po zamówieniu przesyłki można śledzić jej drogę za pośrednictwem strony.
Uważam, że struktura strony jest bardzo przejrzysta. Produkty podzielone są na działy. Istnieje również podział: dla niej i dla niego. Brakuje mi jednak możliwości zaznaczenia przedziałów cenowych. Moim zdaniem jest to pomocna, zwłaszcza gdy osoba kupująca ma ograniczone fundusze.
W sklepie HighClass jest ciekawa opcja programu rabatowego. Za każde zakupy otrzymuje się punkty, które zwiększają rabat procentowy przy kolejnych zakupach.
W Superpharmie często jest duże natężenie liczby klientów popołudniu, co zwykle skutkuje długimi kolejkami do kasy. W chwili, kiedy wchodziłam do sklepu czynne byłe 2 kasy i nie było zbyt dużej kolejki, mimo tłoku w środku. Kiedy chciałam już zapłacić za zakupy nagle przy kasach zrobiło się tłoczno, na co obsługa zareagowała bardzo sprawnie i uruchomione zostały jeszcze 3 dodatkowe kasy i tłok został rozładowany.
Ekspedientka szybko i sprawnie mnie obsłużyła - mierzyłam 2 pary butów, na których przyniesienie z magazynu czekałam mniej niż minutę. Mimo, że nie zdecydowałam się na zakup, nie spotkałam się z żadną negatywną reakcją. W sklepie były 3 lub 4 osoby, które reagowały na potrzeby klientów błyskawicznie. Zdecydowanie pozytywne odczucia.
Podczas wczorajszych zakupów trochę zgłodniałam i postanowiłam wstąpić do lokalu American Chicken and Turkis Kebab.
Lokal znajduje się w C. H. Atrium więc miałam okazję połączyć przyjemne z pożytecznym.
Lokal jest niewielkiej wielkości i znajduje się w nim sześć czteroosobowych stolików. Wystrój lokalu jest dosyć przyjemny. Ściany mają kolor soczystej zieleni, zaś na jednej ze ścian znajduje się tapeta również w kolorystyce zielonej.
W lokalu jest czysto. Stoliki są zawsze wytarte i znajdują się na nich serwetki.
Jeśli chodzi o menu to ogranicza się ono wyłącznie do dań typu fast food. Są tam dostępne zestawy np. kebab na talerzu z frytkami z Colą gratis za 11,90. Jedzenie jest dosyć smaczne i stosunkowo niedrogie.
Obsługa jest sprawna i na zamówienie czeka się około 5-10 minut.
Pracownicy pracują na najwyższych obrotach i są dosyć sympatyczni.
Będąc w C. H. Rywal wstąpiłam do Stokrotki po drobne zakupy. W sklepie było sporo klientów. Mimo tego, że były czynne dwie kasy utworzyła się kolejka.
Zauważyłam, że sklep przygotowuje się do świątecznej gorączki i jest bardzo dobrze zaopatrzony. Było sporo promocji. Jedną z nich była promocyjna cena Ptasiego Mleczka, które kosztowało około 8 zł. Była również promocja na majonezy Winiary, dwa kosztowały 7 zł.
W sklepie było czysto. Jedynym mankamentem była zabłocona podłoga, jednak było to wina panującej na zewnątrz pogody.
Sklep She pojawił się w Białej Podlaskiej stosunkowo niedawno. Wczoraj miałam okazję być w tym sklepie po raz pierwszy. Sklep oprócz klientów indywidualnych zaopatruje również zakłady fryzjerskie.
Kiedy weszłam do sklepu powitał mnie bardzo sympatyczny sprzedawca. Była to młody mężczyzna, który był zupełnie łysy. Bardzo rozśmieszyła mnie jego fryzura bowiem osoba łysa sprzedawała kosmetyki i akcesoria do włosów. No cóż, są różne sposoby na przyciągniecie klienta....
Jeśli chodzi o asortyment to w sklepie znajdowały się szampony, odżywki, lakiery, pianki i inne kosmetyki do włosów. Był również stojak z akcesoriami typu szczotki, grzebienie itd.
Sklep był bardzo czysty zaś wszystkie produkty były dobrze wyeksponowane. Moim zdaniem powierzchnia sklepu nie została w pełni wykorzystana. W sklepie mogłoby się znajdować więcej towarów. Być może sklep jeszcze się rozwinie, bowiem są to dopiero jego początki.
Tankując na tej stacji samochód można liczyć na naprawdę miłą obsługę. Miło widzieć uśmiech na twarzy u personelu. Pani obsługująca na zadawane przeze mnie pytania z uprzejmością mi odpowiadała. Miło widzieć tak kompetentnych pracowników. Wadą jest natomiast wygląd stacji- rodem z PRLu. Szkoda, że taki koncern zapomina o stacjach podmiejskich. Budynek i podjazd wygląda jakby miał zaraz się rozsypać. Fakt- wysprzątany lecz do remontu!
Sklep monopolowy, na pierwszy rzut oka mały i bez większej ilości towarów, jednak jest to mylne przekonanie.
W rzeczywistości jest świetnie wyposażony. Maja tam wszystko alkohol, tytoń,słodycze, wędliny i mięso, chemię, słodycze, nabiał, pieczywo, przyprawy, itp...
Obsługa miła, w sklepie czysto, zimą ciepło, latem chłodno dzięki klimatyzacji.
Jedyny sklep w Pełczycach który jest tak świetnie wyposażony i zawsze wszystko się tam dostanie. Jest pełno towaru na półkach i jest on na prośbę klienta zamawiany.
Jednym słowem dbają o klienta, aby był zadowolony.
Ja zadowolona jestem na pewno, dlatego moja ocena jest bardzo wysoka.
Sklep Yups mieści się przy ulicy Brzeskiej w Białej podlaskiej. Sklep ma dosyć sporą powierzchnię i jest podzielony na dwa pomieszczenia. W swoim asortymencie posiada odzież głównie dla nastolatek, chociaż można znaleźć tam coś ciekawego również dla starszej młodzieży:)
Weszłam do sklepu skuszona wielkimi obniżkami cen. Wszystkie swetry, płaszcze, spodnie i bluzy przecenione były o 30%. W sklepie było bardzo dużo klientek. Przy kasie była ogromna kolejka, więc czuć było już przedświąteczną gorączkę. Pochodziłam chwilę po sklepie i doszłam do wniosku, że ubrania Yups jednak nie są w moim stylu.
W sklepie panował lekki rozgardiasz. Ubrania na wieszakach były uporządkowane. Niestety nie można tego powiedzieć na temat ubrań znajdujących się w koszach. Były one poprzewracane i nie złożone.
W Deichmannie oprócz butów można kupić różne dodatki typu torebki, skarpety, czapki, szaliki, portfele. Wstąpiłam do tego sklepu, aby zorientować się jakie rękawiczki posiadają w swojej ofercie. Okazało się, że są tam dostępne rękawiczki Adidasa, które kosztują 69 zł. Rękawiczki były bardzo fajne i cieplutkie. Jednak szukałam czegoś tańszego i zrezygnowałam z ich zakupu.
W sklepie było bardzo czysto. Wszystkie artykuły były estetycznie ułożone i ładnie wyeksponowane. Przy kasie stała pracownica, która była zajęta obsługiwaniem klientów. Nie zauważyłam innego sprzedawcy na sali sprzedaży.
Moje poszukiwania rękawiczek nie miały końca. Kolejnym odwiedzonym przez mnie sklepem był Reserved. Zauważyłam, że jest tam sporo promocja, zaś towary są przecenione o 30 zł, 70 zł a nawet o 100 zł. Udałam się od razu do działu męskiego znajdującego się po lewej stronie wejścia. Bez problemu odnalazłam stojak z dodatkami. Było tam kilka rodzajów rękawiczek. Były one skórzane i kosztowały 99,90. Mój chłopak, Michał preferowałby bardziej sportowy styl i z pewnością tego typu rękawiczki nie przypadłyby mu do gustu.
Kiedy przebywałam w sklepie zwróciłam uwagę na pracowników. W dziale męskim zauważyłam dwóch pracowników. Oboje byli zajęci porządkowaniem towaru i doradzaniem klientom.
W sklepie było czysto. Ubrania zarówno na wieszakach jak i półkach były estetycznie ułożone.
Wraz z moim chłopakiem Michałem chcieliśmy dołączyć do grupy znajomych, która znajdowała się w restauracji chińskiej. Nie wiedzieliśmy jak owa restauracja się znajduje i jedynie wiedzieliśmy, że jest ono w okolicach ulicy Smoczej. Próbowaliśmy znaleźć restaurację na własną rękę i dopiero w ostateczności chcieliśmy skorzystać z telefonu do znajomych. Kiedy rozglądaliśmy się po okolicy zauważyliśmy patrol policji. Było to dwóch mężczyzn, funkcjonariuszy policji. Zapytaliśmy ich czy nie wiedzą gdzie znajduje się restauracja chińska na ulicy smoczej. Funkcjonariusze wytłumaczyli nam dokładnie drogę. Jeden z nich powiedział, że poleciłby nam inną restaurację chińską, która również znajduje się niedaleko. Zaznaczył, że jest tam przyjemniej, taniej i smaczniej. Niestety podziękowaliśmy mu za radę bo chcieliśmy trafić na znajomych.
Opisana przez mnie sytuacja dowodzi, że funkcjonariusze policji nie są jedynie groźnymi osobnikami, którzy wyczekują jedynie na moment wlepienia komuś mandatu. Okazało się, że służą oni pomocą nawet w tak drobnych sprawach jak wskazanie drogi.
Gdy stałam na przystanku autobusowym przypomniałam sobie, że miałam kupić syrop, który właśnie mi się kończył . Miałam jeszcze chwilę do autobusu więc wstąpiłam do apteki znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie do przystanku. Kiedy weszłam do apteki wytarłam buty ze śniegu. Idą w kierunku stanowiska kasowego pośliznęłam się na podłodze. Na szczęście udało mi się utrzymać równowagę. Podłoga była wykonana z bardzo śliskich, błyszczących płytek. Uważam, że w takich miejscach jak apteka, gdzie przychodzą starsze i schorowane osoby podłoga powinna być wykonana z bardziej praktycznych i bezpiecznych materiałów niż płytki na wysoki połysk.
Kiedy podeszłam do farmaceutki, kobieta powiedziała, że za słabo wytarłam buty i dlatego się pośliznęłam. Uważam, że tą czynność wykonałam wystarczająco dobrze i nie było to wina moich butów. Farmaceutka chciała złożyć całą odpowiedzialność na mnie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.