Będąc w pobliżu zaszedłem do kawiarni aby kupić kilka ciastek. Samo wnętrze było przyjemne, aż się chciało tam wejść. Po podejściu do kasy przywitała się ze mną pracownica i zapytała się mnie, w czym mi może pomóc. Po wybraniu interesujących mnie produktów zapytała się mnie, czy jeszcze będę potrzebował. Podziękowałem. Jak to zawsze bywa, była to standardowa wizyta, jednakże byłem zaskoczony podejściem pracownika do mnie. Można było wyczuć, że z chćeią chce mi udzielić pomocy. Widać było także, że ma dużą wiedzą odnośnie sprzedawanych produktów. Dzięki takiemu podejściu z chęcią się tam wraca.
Dziwne jest podejście firmy T-Mobile do klientów. Ponad 2 tygodnie został zaniesiony do puntku T-Mobile telefon komórkowy z powod niedziałania wyświetlacza. Telefon był jeszcze na gwarancji. Miał być zrobiony w przeciągu 3-4 dni. Po przyjściu po odbiór okazało się, że telefonu jeszcze nie ma. Przesunięto odbiór o kolejne parę dni. Po kolejnym tygodniu okazało się, że wysłano aparta do Wrocławia i nie wiadomo, kiedy będzie zrobiony, Oczywiście umowny termin naprawy już minął a przez ten czas nie można było wykonywać żadnych połączeń, gdyż zabrakło telefonów zastępczych. Jeżeli nadal będzie takie podejście firmy do klientów, to daleko nie zajadą.
Zaszedłem do sklepu, aby zrobić małe zakupy. Oprócz wybranych produktów, postanowiłem kupić sobie jeszcze piwo. Wybór padł na Tyskie. Po zapłaceniu za wybrane produkty wyszedłem ze sklepu. W tym tez momencie zauważyłem informację, iż wybrane piwo jest w cenie promocyjnej. Oczywiście zapłaciłem więcej, gdyż w sklepie cena była wyższa. Wróciłem do sklepu i zapytałem się, która cena jest prawidłowa. Okazało się, że informacja na szybie była już stara. Dziwna polityka sklepu. Już się nie wykłócałem, gdyż różnica była mała, ale rozchodzi się o sam fakt.
Klub mieszczący się w dzielnicy handlowo-rozrywkowej, zakładając że Bielsko-Biała posiada takowe:D. Nastawiony na imprezy typowo studenckie, miejsc siedzących całkiem sporo.
Parkiet także spory a co najważniejsze niemal całkowicie oddzielony od części siedzącej z jednym tylko wejściem i wyjściem. Muzyka trendy choć zdarzają się i starsze utwory, zadowoli każdego kto chce się zabawić.
Barek dobrze zaopatrzony, drinki nie są zbyt drogie. Jeśli już tak bardzo interesuje nas obsługa, to trzeba przyznać że piwo potrafią nalewać, o porządek dbają osoby postury M.Pudzianowskiego, choć nie każdego dnia tygodnia.
Klub posiada własny ogródek, parę parasoli, okrągłe stoliki i krzesła nawet wygodne gdy atmosfera stanie się zbyt gorąca i pragniemy dać wytchnienie strudzonej duszy, oprócz tego całkowicie oddzielony od ulicy i zgiełku miasta dzięki czemu nie musimy przejmować się niechętnymi spojrzeniami.
Do minusów należy rozmieszczenie lóż, otóż jak to bywa w lokalach adaptowanych ze starych piwnic, wszystko jest porozmieszczane gdzie się dało, zaraz po wejściu a raczej zejściu w czeluście klubu naszym oczom ukazuje się bar, otoczony paroma lożami, wprawne oko zobaczy też bardzo łatwo dostępne toalety, również mieszczące się blisko wejścia. Jest to najszersza część klubu, którego nazwa jest bardzo trafna, gdyż jeśli chcemy dostać się na parkiet musimy przejść przez coraz ciaśniejsze przejścia, żywcem wyciągnięte z mitycznego labiryntu. Podczas wędrówki osoby znudzone mogą podziwiać dawną ceglaną architekturę, ciekawe łuki oraz niesamowite sklepienia, gdzieniegdzie poprzesłaniane antyramą z jakąś bardziej lub mniej interesującą grafiką.
Klub mimo swej pozornej małości nie jest przeznaczony dla osób z agorafobią, każdy znajdzie to czego szuka. Atmosfera bardzo miła choć w części siedzącej natężenie dźwięków czysto parkietowych mogłoby być nieco niższe. Polecam.
Moje pierwsze zamówienie dojechało.
Zostało dostarczone w terminie, zgodnie ze specyfikacją.
Kurier ubrany w czerwoną koszulkę i czapeczkę
Był osobą sympatyczny i miły.
Komunikatywny i uprzejmy.
Sprawnie przyjął należność, dał kwitek do podpisania oraz fakturę.
Produkty zostały zapakowane w kartonowe pudła.
Te mniejsze artykuły były dodatkowa ustabilizowane przekładkami.
Dziwię się ze w owe kartonowe pudła zapakowano nawet zgrzewki z wodą , co wydaje mi się zbędne ale doszukuję się sensu takiej praktyki w wygodzie logistycznej.
Na moje zadowolenie to jednak nie ma wpływu.
Miłym natomiast gestem są dołączone prezenty, firmowe gadżety Auchan Direct, niby nic a jednak cieszy.
Cały czas pozostawałam w możliwości kontakcie z firmą.
Przed najwyższą notą hamują mnie dwie rzeczy.
Pierwsza to koszt dostawy 20 zł.
Prawda prawdą dziś jako pierwszy z 1000 klientów unikam jej ale to jednorazowy przypadek, a koszt sam w sobie na tle konkurencji wydaje się mimo wszystko wysoki.
Drugi dostawy są dopiero od 15.
Trochę na wyrost cztery plus.
Ekspresowa przesyłka, książki w komplecie, duży wybór podręczników szkolnych, nie trzeba biegać po księgarniach i szukać, wystarczy wejść na stronę www. gandalf.pl i zamówić książki, przesyłka gratis, książki do języków obcych również w ofercie. Ceny nie różnią się od tych które są w księgarniach.
POLECAM!
Jak co tydzień pojechałam zatankować auto. Podjechałam pod jedyny wolny dystrybutor. Niestety tym razem musiałam zatankować auto sama, ponieważ Pan zajmujący się obsługą dystrybutorów obsługiwał stanowisko z gazem. Plac wokół dystrybutorów był bardzo czysty. Obok znajdowały się rękawice jednorazowe. Po zatankowaniu udałam się do kasy. Akurat podjechał autokar więc utworzyła się duża kolejka do kasy. Stacja posiada również mały sklepik samoobsługowy. W celu rozbicia kolejki przy jednym stanowisku obsługiwano tych, którzy tankowali auta a przy drugim tych, którzy robili zakupy. Bardzo dobre rozwiązanie, dzięki któremu szybko zapłaciłam za benzynę. Dodam, że Pan sprzedawca Rafał (posiadał identyfikator, schludnie ubrany w uniform bp) dodatkowo zaproponował mi napój energetyczny oraz batonika, które znajdowały się w promocji. A także odczytał mi ilość punktów zgromadzonych na karcie do tankowania. Szybka, profesjonalna i bardzo miła obsługa. Na tej stacji znajduje się również parking dla tirów, który często jest wypełniony po brzegi, ale nigdy nie zdarzyło się żeby te duże auta przeszkadzały autom tankującym. Na BP jest również restauracja "Kuchnia Polska" serwująca polskie dania. Można zjeść tam smacznie i w przystępnej cenie. Polecam.
Antykwariat "Centrum Tanich Podręczników" mieści się na ulicy Kościelnej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Sklep prowadzi zarówno sprzedaż jak i skup podręczników używanych, ale również można tu zakupić podręczniki nowe. Sklep jest bardzo mały, w sumie mieści się w nim stanowisko sprzedawcy oraz kilka regałów. Wszystko stanowi bardzo "ciasną" całość. Ogólnie czysto i schludnie, ale czuć w nim niemiły zapach kanalizacji. Udałam się tam w celu zakupienia podręcznika do języka angielskiego Matura Success. Pani, która tam pracuje nie należy niestety do najmilszych. Przede wszystkim, gdy weszłam do sklepu siedziała na krześle wpatrując się w monitor komputera przeglądając jeden z portali społecznościowych, dopiero po dłuższej chwili zauważyła moją obecność. W dalszym ciągu siedząc na krześle przywitała mnie słowem: "Słucham". Poprosiłam ją o wyżej wymieniony przeze mnie podręcznik koniecznie używany zakres pre - intermediate. Pani podła mi podręcznik aczkolwiek zakres intermediate. Gdy zwróciłami uwagę, że podała mi nie ten zakres o który prosiłam, próbowała mi bardzo niegrzecznie wmówić, że to ja ją wprowadziłam w błąd i chciałam ten zakres, który mi podała. Gdy Pani sprzedawczyni wróciła się po odpowiedni podręcznik, zaczął dzwonić jej telefon (bardzo głośno). Nie przejmując się moją obecnością Pani odebrała telefon. W dalszym ciągu rozmawiając przez komórkę podała mi podręcznik i odbąknęła: "Proszę sobie obejrzeć". Po obejrzeniu książki postanowiłam się troszeczkę potargować, ponieważ była w kilku miejscach wypełniona długopisem. W szybki sposób Pani sprzedawczyni wybiła mi z głowy pomysł negocjacji ceny mówiąc, że to nie targowica. Zniesmaczona zapłaciłam podaną cenę i wyszłam. Na zewnątrz padał deszcz a Pani sprzedawczyni nie zaproponowała mi nawet reklamówki. Pierwszy raz od dłuższego czasu spotkałam się z tak niemiłą obsługą. Zwłaszcza, że inny punkt tego sklepu znajduje się na ulicy Siennieńskiej i tam zawsze byłam milo obsłużona. Tym razem udałam się na ul. Kościelną, ponieważ do tego sklepu miałam bliżej. Nie polecam!
Restauracja naprawdę fajnie urządzona, pomimo małej przestrzeni do zagospodarowania. Delikatne światło wprawia w błogi nastrój. Panowie z obsługi są mili i dobrze zorientowani w karcie dań, która oferuje dania od kuchni meksykańskiej, chilijskiej przez włoską, polską i parę innych. Jedynym minusem są chyba wysokie ceny, ponieważ niektóre z dań w karcie można zjeść w Sphinxie czy Cleopatrze za ok. 40% mniej. Jednak polecam, bo warto się wybrać - jedzenie pyszne.
Bardzo miła obsługa, która interweniuje w momencie, gdy zobaczy zagubiony wyraz twarzy klienta a nie od razu od wejścia atakuje "w czym mogę pomóc". Wygląd samego sklepu jak najbardziej na plus. Wszystko schludnie i porządnie wyeksponowane, z wyjątkiem asortymentu leżącego na podłodze i czekającego na rozmieszczenie go na półkach i wieszakach. Ceny na wyprzedaży świetnie, jednak brak rozmiarów to duży minus i konwencja wpisana w hasło "sale". Mimo to polecam!
Dżungla- to słowo najlepiej określające ten sklep. Na dużej przestrzeni jest napchana jak największa ilość towarów, ciężko jest przez to o przemieszczanie się. Żeby coś znaleźć trzeba mieć zmysł łowcy i wypatrywać perełek wśród ton odzieży na wieszakach. Pomimo całego chaosu obsługa jest dość dobrze zorientowana i chętna do pomocy oraz jak przystało na tą sieć ubrana zgodnie z wymogami sklepu- na luzie.
Super pracownicy w sklepie, polecam jeśli ktoś potrzebuje porady jaką kupić książkę, czy prezent dla bliskiej osoby. Wygląd placówki idealny, wszystko czyste, pracownicy nie siedzą ani nie udają, że pracują, tylko fachowo wykonują swoje obowiązki. Lokalizacja Empiku bardzo trafiona - w galerii handlowej, gdzie każdy ma łatwy dostęp do tego sklepu. Jestem zadowolona z zakupów, choć niektóre ceny asortymentu nie zachęcają do ich podjęcia. Jakość produktów jest całkiem przyzwoita :)
polecam gorąco!!!!
Zdecydowałam wyborze funduszu emerytalnego ING. W związku z tym, że miałam kilka pytań odnośnie usług świadczonych przez fundusz, a zauważyłam, że w oddziałach ING Banku Śląskiego można taką konsultację przeprowadzić, zdecydowałam się na podejście do najbliższego oddziału.
Co prawda, trochę trwało, zanim podeszłam do pani zajmującej się funduszami, ponieważ w tym czasie obsługiwała ona innego klienta. Gdy jednak to nastąpiło, pracowniczka zapewniła mnie, że opóźnienia związane z przesłaniem dokumentów z centrali wynikają z tego, że osoby z tzw. wyżu demograficznego wybierają w tym czasie swój pierwszy fundusz. Wyjaśniła również, jak korzystać z telefonicznej i mailowej obsługi konta w funduszu i zapewniła mnie, że na obecnym etapie współpracy z funduszem wszystko jest w porządku i prosiła o cierpliwie oczekiwanie na dokumenty. Obsługa była kompetentna, rzetelna, i bardzo, bardzo miła. Nie zabrakło nawet ciepłego uśmiechu.
Obsługa na kasie, prowadzona przez dwie konsultantki, również przebiegała dosyć sprawnie. Lokal jest czysty i zadbany, a ulotki zostały ułożone na półkach, w widocznych miejscach. Minusem może być stosunkowo mało miejsc siedzących dla klientów oczekujących na obsługę. Niemniej jednak bardzo podoba mi się to, że w ING można załatwić jednocześnie i sprawy bankowe, i te związane z funduszem.
Najgorsza obsługa z jaką kiedykolwiek się spotkałam w sklepie optycznym. Pracownica salonu na klientów kompletnie nie zwracała uwagi, wręcz była niezadowolona, że zadałam jej jakiekolwiek pytanie (dotyczyło ono badania wzroku i cen szkieł). Podczas wyboru przeze mnie oprawek pracownica siedziała w internecie na znanych portalach społecznościowych i kilkakrotnie opuściła salon, by porozmawiać z kolegą znajdującym się na zapleczu. Ani razu nie usłyszałam pytania "czy w czymś doradzić". Co do samych oprawek to te w promocji za 49 zł miały bardzo niską jakość np. niektóre noski były powykrzywiane. Oprawki, które nie były promocji były drogie jak na jakość obsługi i jakość wyrobu. Absolutnie nie polecam tego sklepu, klient w nim czuje się jak intruz.
W Perfumerii Douglas byłam wielokrotnie. Ogólnie zastrzeżeń do obsługi nie mam oprócz tego, że Panie doradzające kosmetyki nie znają się na nich. Przeważnie doradzają najdroższe kosmetyki, bez względu na to jaki przedział cenowy podam. W pamięć zapadła mi szczególnie jedna Pani z obsługi, która kilkakrotnie wykazała się brakiem kompetencji. Doradziła mi drogi podkład, który zupełnie nie nadawał się do mojej cery, prosiłam o matujący, dostałam podkład o konsystencji kremowej,tłusty. Gdy poprosiłam o radę dot. konkretnych podkładów,zostałam zignorowana przez tą sama Panią,pewnie były za tanie...Ta sama Pani nie potrafiła udzielić mi informacji na temat daty ważności tuszu, które w kosmetykach L'Oreala są zakodowane na opakowaniu. Cytuję odpowiedź: "Tusze na pewno nie są przeterminowane, bo okres ważności to ok. 4 lata, a sklep nie istnieje dłużej niż dwa" ! Co do reszty Pań, obsługa miła, wygląda schludnie, ale wciąż słabo wyszkolona jeśli chodzi o kosmetyki, które sprzedają. Ceny w Perfumerii są dość wysokie w porównaniu do innych tego typu drogerii.Ocena tej konkretnej perfumerii zaniżona przez tą niekompetentną Panią.
Hej. W Poniedziałek byłam w H&Mie w poznańskiej Galerii Malta. Wizytę zaliczam do średnio udanych. Przede wszystkim w sklepie był straszny syf - rzeczy spadające z wieszaków, nie na swoim miejscu. Kolejki do przymierzalni i tabuny klientek. Obsługa dwoiła się i troiła - tutaj należy im się pochwała, pani która mnie obsługiwała była miła, ale widać było, że ma dużo pracy. Sama atmosfera w sklepie była taka sobie - duszno, głośna muzyka. Może to niezbyt dobre porównanie, bo H&M to moloch, ale w Pull&Bearze i Bershce, w których byłam, było zupełnie inaczej.
Co jednak najgorsze, to ceny towarów kompletnie nieprzystosowane do jakości...
Chciałam kupić jakąś perfumę na prezent dla męża i może przy okazji coś dla siebie więc udałam się do perfumerii Douglas w centrum handlowym Plaza Suwałki. Na wejściu zostałam miło przywitana przez ekspedientkę i ochroniarza. Pani zaoferowała mi pomoc ale wstępnie odmówiłam. Był ogromny wybór perfum do każdej dostępny tester, Pani pokazała mi gdzie znajdę kawę aby zneutralizować zapachy perfum. Ponownie Pani zaproponowała mi pomoc ale odmówiłam, gdyż nie wzbudzała mojego zaufania, że może znać się na rzeczy ponieważ miała zdarty lakier na paznokciach, niedokładny makijaż i w ogóle nie była reprezentatywna do takiego stanowiska w takiej perfumerii. Bardzo odrażający był kurz na perfumach i to bardzo duży. Oferta sklepu jest bardzo atrakcyjna i duży wybór i w końcu dokonałam zakupu ale z trudem.
Od dłuższego czasu przymierzałam się do kupna bransoletki na nogę ale wszędzie był mały wybór albo wcale. Będąc w centrum handlowym Plaza Suwałki zajrzałam do sklepu jubilerskiego Apart. Przywitano mnie serdecznie od razu zaoferowano pomoc i ku mojemu zdziwieniu ceny były bardzo przystępne jak na tak ekskluzywny sklep. Pani zaproponowała mi kilka bransoletek, dała mi je przymierzyć, oglądnąć się w lusterku. Bez wahania wybrałam najbardziej mi pasującą. Druga Pani w kasie poinformowała mnie o możliwości otrzymania karty stałego klienta jeśli w ciągu roku dokonam kilku zakupów. Już wiem, że będę ich stałą klientką.
W sklepie od razu mnie przywitano i zaproponowano pomoc ale jeszcze jej nie potrzebowałam. Obuwie było poukładane równo na półkach, dostępne rozmiary, dobrze oznaczone cenowo ale wybór jest bardzo marny. Kolekcje obuwia są jakieś takie niemodne, przestarzałe i po prostu brzydkie. Tylko kilka par w całym asortymencie spełnia aktualne trendy mody przy cena nie jest adekwatna. Zawiodłam się na zakupach w Deichmannie.
Udałam się do sklepu CCC w centrum handlowym Plaza Suwałki aby kupić se nowe buty do pracy. w sklepie byłam z małym dzieckiem w wózku i niestety w sklepie ustawiona była klimatyzacja tak mocno, że aż dziecku rączki zrobiły się zimne i zaczął kichać a dzień wcale nie był aż tak upalny. Szukając butów zauważyłam, że pudełka są pomieszane, brakuje rozmiarów, na większości pisze "promocja" i to 50% a tak naprawdę wiem, że przed promocją kosztowały tyle samo poniewaz je oglądałam. Nikt do mnie nie podszedł mi pomóc. Jestem bardzo zawiedziona wizytą.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.