Oj bardzo mnie zdziwiło i zabolało, gdy w południowych wiadomościach telewizyjnych, do informacji o remisie meczu Polska - Rosja, pojawił się u dołu ekranu symbol w postaci flag narodowych. Flaga Polski była w porządku, ale flagę Rosji TVP zaprezentowała z sierpem i młotem!!!! To flaga dawnego ZSRR. Uważam to za karygodny błąd i przejaw lekceważenia telewidzów, gdyż symbol młota i sierpa, jako symbol komunizmu jest dawno zakazany. Wpadka, która na pewno nie przysporzy telewizji publicznej dobrych opinii, a raczej spowoduje kolejny brak zaufania społecznego.
Z gazet codziennych, których dużo teraz kupuję z powodu wydarzeń piłkarskich, gazeta Fakt ma ciekawy układ, bo cały początek gazety to wiadomości sportowe, ktore zwykle są na tyłach czasopism. Taka odmiana świadczy o randze wydarzenia, jakim jest EURO 2012. Fakt ciekawie opisuje i obrazuje to fajnymi zdjeciami, które sobie wycinam i kolekcjonuje. Poza tym w Fakcie jest serwi wiadomości lokalnych ze Śląska, co też mnie bardzo interesuje.
Nie kupuję codziennie tej gazety, ale teraz w okresie piłkarskich emocji EURO 2012, jest tam bardzo bogaty serwis zdjęciowy i bardzo dobry serwis wiadomości sportowych. Nie wszystko da się wychwycić i zapamiętać z telewizji, dlatego drukowane i pisane artykuły mają wiekszą siłę pozostania w naszej pamięci. Poza tym Super Express czyta się lekko i przyjemnie, a publicystyka jest daleka od polityki. I całe szczęście!
Wieczorna lektura Dziennika Zachodniego sprawiła mi ogromną satysfakcję. Nie tylko dlatego, że uzupełniłem wiadomości, ale przeczytałem wiele ciekawych relacji z aren piłkarskich EURO 2012. Teraz to w Dzienniku zawsze temat numer 1. Dziennik ma ciekawą szatę graficzną, a także bardzo dobrą publicystkę oraz mnóstwo wiadomości lokalnych z regionu. To dlatego dla mnie to dziennik, który najczęściej wybieram w kiosku.
Lidl regularnie i to ze znaczym wyprzedzeniem przysyła abonentom zapowiedzi wydarzeń handlowych, które w sklepach sieci mają swoje premiery w kazdy poniedziałek i czwartek. Oferta jest dokładna, przejrzysta, a ceny bardzo wyraźnie w ofercie zaznaczone. Dodatkowo wprost z maila można jednym kliknięciem przejść na stronę www sieci Lidl i poszerzyć jeszcze bardziej swoją wiedzę. Bardzo użyteczne infirmacje.
W skrzynce na listy znalazłem kolejne tygodniowe wydanie gazetki reklamowej sieci auchan. Ciekawa oferta jest ładnie graficznie zaprezentowana, a najważniejsza oferta została oznaczona symbolem przeboje tygodnia. W gazetce można znaleźć szerg artykułów w naprawdę dobrych ofertach, więc opłaca się trud przeczytania i zaznaczania wybranych pozycji.
Co parę dni otrzymuję mailem reklamę z sieci Tesco. To dobre rozwiazanie, bo nie muszę brać ze sklepu wydania papierowego, a przez to zawsze oszczśdzi się trochę papieru. Oferta tego tygodnia jest ciekawa, a warto zwrócić uwagę na wyprzedaż gadzetów związanych z Euro 2012, które w tym tygodniu można już kupić o 50% taniej. Gazetka ciekawa, fajnie zredagowana.
Gazetka reklamowa wydawana przez sieć Netto jest na słabym i kiepskim papierze. Kolory są nijakie, wyblakłe, przez to oferta zamieszczona tutaj wcale nie jest taka atrakcyjna. Mimo to ceny wydają się być niskie i konkurencyjne, zwłascza ze tych cen promocyjnych trochę jest. Moim zdaniem, gdyby gazetka była wydawana w lepszej oprawie graficznej, byłaby bardziej przyciągająca do zakupów.
Znowu kumulacja w lotto i znowu nadzieja na szczęście. A w lotto tym razem, mimo tej kumulacji, bez kolejki. Obejście kolektury czyste i schludne. Na ladzie jak zawsze wystawione puste kupony i coś do pisania. Pani z kolektury uprzejma, To ona zawsze pierwsza wita swoich klientów. I tak być powinno, bo to cieszy, nawet przy braku wygranej.
Kolejna wizyta na stacji BP, tym razem z pełnym zadowoleniem. Na stacji nie było kolejkii, dojazd do dystrybutorów był wolny. Na terenie całej stacji czysto i schludnie. Natankowałem 15 litrów paliwa i poszedłem do sklepu, by zapłacić. Obsługiwała pani, która szybko skasowała należność, ale bez jakiś uprzejmości, które zwykle maja tu miejsce. Dla mnie najważniejsze, że poszło szybko i sprawnie.
Ciagle bardzo brudny i zaniedbany jest chodnik dla pieszych przy ulicy Sobieskiego, w rejonie przychodni Euromedica. Brud, śmieci, liście, niedopałki, papiery, które nie są tu sprzątane od tygodni. I nikomu jakoś to nie przeszkadza. Gdzie pracownicy oczyszczania miasta? Gdzie patrolujacy ulice ze straży miejskiej? To nie jest jakaś boczna ulica, bo droga prowadzi do banku, do przychodni, do szpitala, a brud, że nie można patrzeć.
Jak zwykle w tym sklepie ciasno, byle jak i jakoś nieładnie. W gąszczu towaru można się zagubić, po prostu sklep jest za mały na tyle pólek i regałów, jakie się tu znajdują. Sklep słabo oświetlony, a ceny nie zawsze oddają prawdziwą wartość. Obsługa taka sobie, czasem czynna tylko jedna kasa, tak jak dziś. Sam nie wiem, czemu tu jeszcze zaglądam i czemu w nazwie słowo "lux"?
Bardzo fajny i sympaatyczny lokal, choć nazwa wydaje się dziwna, to wszystko jest tu w najlepszym porządku. Karta dań OK, wystrój bardzo sympatyczny, a ceny umiarkowane. Oczekiwanie na zamówione portawy w normie, a panie kelnerki bardzo życzliwe i uprzejme. Na tyle, że bez żadnych skrupółow dałem większy napiwek niż zwykle.
Portal, z którego korzystam prawie codzienne w celu wyszukiwania informacji. Można tutaj znaleźć prawie wszystkie zagadnienia z różnych dziedzin. Wszystko jest napisane jasno, a tekst jest wyraźny i dobrze sformatowany. Jeszcze nie było sytuacji, żebym zawiodła się na informacjach zdobytych z Wikipedii.
Mała, sympatyczna i gustowna knajpka, w której jedzenie jest naprawdę smaczne, a porcje dość duże. Oprócz pizzy w różnej odmianie, takze kilka innych portaw na bazie makaronu i drobiu. Ceny raczej umiarkowane, a obsługa dobra, bez zarzutu. Polecam po posiłku wypić tu esspresso. Jest bardzo dobre! Z rachunkiem otrzymałem małą wizytówke lokalu.
Miejsce na szybką przekąskę lub południowy lunch. I taką chyba spełnia to fukncję, to przepływ klientów jest to bardzo wielki i szybki. Dania dobre, ceny umiarkowane, a sam lokalik czysty i bez zarzutu. Obsłiga poprawna, choć bez jakiś większych rewelacji. Gdy się ma głód albo jest po drodze, spokojnie można tu sobie zjeść.
Warto czaem poszukać dobrego lokalu poza krakowskim rynkiem i wtedy można trafić na całkiem sympatyczne miejsce. Takim jest ta właśnie restauracja. Miejsce miłe, schludne i o bardzo ciekawym wystroju. Karta dań różnorodna, ale jest tu raczewj dość drogo, choć za to jedzenie naprawdę smaczne. Obsługa klienta na bardzo dobrym poziomie.
Bardzo smaczna i zdrowa kuchnia polska, bo takie menu tutaj przeważa w karcie dań. I dobrze, bo to wychodzi tu najlepiej. Lokal skromny, ale sympatyczny, a co ważne czysty i zadbany. Dobry zapach unosi się w powietrzu, a to dobrze wróży. ceny umiarkowane. Obsługa w porządku, spokojnie mozna to miejsce polecić!
Normalnie to takie miejsca albo się lubi albo nie, bo jedzenie raczej tu przeciętne, a po chwili i tak się jest dalej głodnym, ale jako przekąske na szybko można tu spokojnie zjeść i to za niewielkie peniądze. Do tego wybór napojów ciepłych i zimnych. Obejście raczej czyste i zadbane, a obsługa bez żadnych zarzutów.
Na krakowskim kazimierzu jest wiele ciekawych knajpek i restauracji. Do tej dość łatwo trafić, a miejsce jest warte odwiedzania. wystrój subtelny i ciepły. Karta ciekawa, a jedzenie bardzo smaczne. Ceny raczej umiarkowane. Obsługa bardzo się stara spełnić wszystkie życzenia klientów. Fajny lokal na spokojny posiłek, bez pośpiechu.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.