Rachunki bez opłat to bardzo dobry produkt bankowy, który oferuje Alior Bank. Osobne stanowiska do wpłat wszelkich opłat bez prowizji cieszą się sporym uznaniem klientów. Nawet, jeśli tak jak dzisiaj, trzeba poczekać w kolejce, to jest to kolejka siedząca, bo są ustawione specjalbe krzesła przy tym stanowisku. w banku przyjemnie, schludnie, bardzo czysto i przyjemnie. Działała klimatyzacja. Obsługa bardzo dobra.
Pobyt w Kamienicy Gotyk rezerwowaliśmy kilka miesięcy wcześniej. Usytuowanie kamienicy jest bardzo korzystne dla osób odwiedzających Gdańsk w celach turystycznych - bardzo blisko do starówki i wielu innych atrakcji. Historia kamienicy związana z Mikołajem Kopernikiem także jest bardzo interesująca i dodaje miejscu dodatkowych atutów. Przy wejściu zostaliśmy bardzo grzecznie przywitani i poinformowani o kilku sprawach organizacyjnych. Niestety, tu pierwszy minus, nie powiedziano nic o tym, ze oplata wykonana w gotowce jest objęta zniżką a karta nie. Ja zapłaciłem kartą a o zniżce dowiedziałem się później od znajomego. Przygotowanie hotelu, korytarza, pokoju oraz łazienki nie budziło żadnych zastrzeżeń lecz w pokoju czuło się zapach starego budynku. Ponadto dla potrzeb noclegu z małymi dziećmi to pokój jednak był trochę za mały. Śniadanie na drugi dzień było wyśmienite a ponadto do śniadania zapewniono poranną prasę. Jeszcze jedna rzecz, o której chciałbym wspomnieć to brak lub raczej niedostępność osób z obsługi w nocy. Zapewniono nas, ze całą noc ktoś będzie w kamienicy a w związku z tym, że w pokoju nie ma ani lodówki ani czajnika była to dość ważna sprawa zwłaszcza gdy dziecku trzeba przygotować mleko na śniadanie. Około godziny 6, gdy zszedłem do recepcji po ciepłą wodę wszystko było pozamykane. Dopiero po godzinie 7 ktoś z obsługi hotelu pojawił się w recepcji i można było ugotować wodę. Sytuacja jak na XXI wiek dość nietypowa. Niemniej jednak następnym razem poszukam innego hotelu zwłaszcza, ze cena pobytu jest dość wysoka.
W firmie szkoleniowej CRM w Warszawie byłem na szkoleniach dwukrotnie. Szkolenia standardowo zaczynały sie o godzinie 9 a kończyły o 17 z godzinna przerwa na obiad. Przed rozpoczęciem szkolenia, jak i w trakcie można było skorzystać z cateringu (kawa, herbata, ciastka itd.). W trakcie szkoleń można było korzystać z darmowego Internetu z wykorzystaniem WIFI. Szkolenia były prowadzone przez certyfikowanego trenera. Szkolenia zawierały dużo ciekawych i potrzebnych informacji z zakresu zarządzania projektami, które mam nadzieje wykorzystać w codziennej pracy. Wszystkie informacje były przez trenera przekazywane w sposób interesujący. Na wszystkie pytania pan prowadzący szkolenie odpowiadał bardzo wyczerpująco, podając wiele praktycznych przykładów. Obsługa szkoleń oraz pracownicy firmy CRM byli bardzo uprzejmi i przyjaźnie nastawieniu do uczestników szkoleń. Były to bardzo ciekawe i merytoryczne szkolenia i z cala stanowczością mogę polecić tę firmę.
A w naszym Tesco bez większych zmian, bardziej źle niż dobrze. Jak juz znajdę jakieś pozytywy, to na drugi dzień od razu jest gorzej. Ciagle w tym sklepie brakuje ładu, estetyki, pełnego zaopatrzenia i chęci personelu. Gdyby to wszystko zgrać byłoby super, a tak zamiast sklepu mamy halę sprzedaży bez taktu, uczucia i szacunku dla kientów. Dziś było dodatkowo duszn, bo sklep oszczędza na klimatyzacji. Nie zawsze jest o kogo zapytać o cokolwiek, bo poza wykładaniem towaru personelu nie mana sali sprzedaży. No i te kasy - zawsze i obowiazkowo z kolejką, bo jedna a max dwie kasy otwarte to taki niski standart tego Tesco. A szoda!
Już nie wiem, jak myśleć o polityce NFZ-etu. Tym razem rozchodzi mi się o zabiegi fizjoterepautyczne. Dostałem skierowaniem w maju i chciałem zapisać się do lekarza aby dał skierowanie na zabiegu lecz nie było to możliwe. Okaząło się, że gabinet ma umowę do czerwca i jeszcze nie wie, czy będzie ona przedłużona. Przecież to parodia. Jak można planować zaiegi skoro nie wiadomo czy one będą. Ponado czy to jest mądre, aby umowa była tylko była na pół roku i potem nie? Już na początku roku brak jest miejsc na te pół roku a co potem?
Za każdym razem w piekarni u Brzęczk jakaś nowość. Już i tak standart obsługi jest bardzo dobry, a wyposazenie i zaopatrzenie sklepu wzorowe, to w końcu w tym sklepie można płacić kartą płatniczą. Brawo. Bardzo to ułatwi wielu klientom dokonywanie codziennych zakupów, gdyż terminal jest nowoczsny i obsługuje także karty w formie zbliżeniowej, co w efekcie daje bardzo szybkie wykonanie transakcji. Tak oto krok po kroku i piekarnia u Brzęczka staje się w pełni przyjaznym dla klienta sklepem, a w dodatku z bardo dobrym pieczywem i ciastami i wielką schludnością lokalu i otoczenia. Brawo!
Rano autobusy z mjego przystanku odjezdżają dosłownie co chwilę, więc nie ma żadnego problemu, by dostać się do centrum miasta. Dziś jako pierwszy podjechał autobus linii numer jeden. Autobus był czysty, miał świetlne tablice kierunkowe. Kierowca otwarł wszystkie drzwi. W srodku były miejsca siedzace, a kasowniki działały sprawnie. W autobusie były otwarte wszystkie okna, co dawało podczas jazdy ożywczy powiew. Autobus jechał zgodni z rozkładem jazdy, czyli wszystko tak, jak powinno być. Ogólnie bielska komunikacja miejska sprawuje się dobrze.
Ostatnio w telewizji można zobaczyć reklamę banku BGŻ z wiewiórkami. Jednakże zacząłem się zastanawiać, kto dopuścił reklamę do emisji z błędami. Podczas oglądania zauważyłem, jak przez szybę można na ekranie monitora zobaczyć dane klienta. Niby są to szczegóły i może nie dotyczy jakości obsługi, ale może niech ktoś się zastanowi, jak dopuszcza reklamy do emisji. Przecież powszechnie wiadomo, że nie można ustawiać ekranu tak, aby inni widzieli z niego dane.
Zostałem zaproszony na prezentację swojej oferty. Podczas prezentacji mogłem dowiedzieć się wszystkiego o prezentowanych asortymentach. Widać było, że osoby zajmujący się prezentacją znali oferowane asortymenty. Ale to chyba nic dziwnego. I koniec pozytywów. Podczas umawiania się na prezentację poinformowano mnie, że prezentacja będzie trwała ok. 1h a trwała prawie 2h. Oprócz tego jeden z przedstawicieli firmy podczas rozmowy żuł gumę. To już parodia.
Dziś w moim kiosku tylko zakup biletów na autobus, bo w portfelu już ani jednego, a autko odpoczywa w garażu. Jak zawsze przed kioskiem wzorowy porządek, nawet kartonik na śmieci dziś pani wystawiła. Towar jak zawsze ładnie i równo poukładany. Wszystko na swoim miejscu. Pani z obsługi też jak zawsze sprawna, kontaktowa i bardzo miła. Bilety kupione, więc można wsiadać do autobusu.
Zaszliśmy z całą rodziną na basen, gdyż chciałem przede wszystkim skorzystać z saun. Dość szybko zapłaciłem w recepcji za wejście i już po krótkiej chwili byłem na basenie. Na terenie basenu było kilkoro ratowników, którzy pilnowali porządku. Korzystając z saun zauważyłem, że co jakiś czas wchodził do nich ratownik aby sprawdzić porządek. Muszę przyznać, że fajnie jest jak ktoś pilnuje bezpieczeństwa.
Kolejny raz telewizja zmienia kanały na swojej platformie. Nie mam ochoty siedzieć na ich stronie internetowej i patrzeć zmiany. A przecież można by to zrobić podczas uruchomiania dekodera. Jak zbliża się termin zapłaty to pojawia się informacja, że trzeba płacić, a tu nie ma żadnej informacji. A szkoda.
Portal, który już od wielu, ładnych lat jest z nami. Oczywiście, konkurencja także jest, ale myślę, że portal Onet.pl prześciga inne portale. Prawie zawsze podaje na swoich stronach najświeższe informacje. Posiadam także tam pocztę. Kiedyś miałem problem z nią, lecz dzięki konsultantom udało się ten problem rozwiązać.
Portal oferujący zakupy książek w ciekawych cenach. Same chodzenie po stronie jest bardzo proste. Bez żadnego problemu można znaleźć interesującą nas pozycję, oczywiście pod warunkiem, że jest w danej chwili w ofercie. Księgarnia także oferuje darmową wysyłkę w momencie zamówienia książek za ponad 300,00 zł. Na pewno jest to interesująca propozycja dla rodziców, którzy muszą już szukać książek do szkoły.
Sklep oferujący elementy do wyposażenia wnętrz. Szukałem coś na prezent w temacie mistrzostw europy. Akurat wybór był nawet spory. Widać było, że firma przygotowała się do aktualnych trendów. Dość szybko wybrałem interesujący mnie produkt i dość szybko za niego zapłaciłem. Ogólnie sklep oferuje sporo produktów i można by sądzić, że będzie tam bałagan. Nic bardziej mylnego. Widać było, że pracownicy starają się o zachowanie porządku. Dzięki temu z chęcią ogląda się ofertę i dokonuje zakupów.
Dziś byłem pierwszym porannym klientem w sklepie. Byłem punkt siódma przy drzwiach, a sklep już był otwarty. Towar wyłożony, a w sklepie czysto i estetycznie. I tak powinno być, że kiedy wchodzą pierwsi klienci, to wszystko już jet przygotowane do rozpoczęcia sprzedaży. Personel w komplecie, jasne oświetlenie, działajaca klimatyzacja i pełna oferta asortymentu. Czegoż chcieć więcej? Uśmiechu sprzedawczyni? Ależ i on był dzisiaj dołączony do zakupów.
Wybrałem się do sklepu na zakupy produktów z gazetki, która jeszcze obowiązywała, Myślałem, że nie dostanę już interesujących mnie produktów, lecz nic bardziej mylnego. Wszystkie produkty które mnie interesowały i które były w promocji były dostępne. Aż się zdziwiłem. Nie sądziłem, że produkty będą jeszcze dostępne. Jednakże widać, że osoby za to odpowiedzialne starają się, aby asortyment był dostępny przez cały czas.
Lubię tę stację, gdyż oferuje ciekawe filmy. Ostatnio zaczęto emitować serial Robocop. Aż z chęcią zacząłem jego oglądać. Jak tylko został wyemitowany po raz pierwszy od razu stałem się jego fanem. Z niecierpliwością czekałem, aż jakaś stacja wyemituje ten serial. I się udało. Ponownie można oglądać serial, na którym wychowała się spora ilość widzów.
Dobre, ciekawe, bardzo konkretne wydanie tygodnika, które chyba dostało według mnie dużo świeżej krwi po zmianie redaktora naczelnego. Wizualnie są to tylko poprawki kosmetyczne, ale treściowo tygodnik jest mocno i bardzo wzbogacony, co już widać po tym numerze i po ostatnim. A to spodobało się i mnie, choć chyba nie tylko. Wydając 5 złotych za tygodnik muszę mieć pewność, że nie są to pieniądze wydane na makulature. Oby więc nowy Newsweek nie stracił na wigorze, celności publicystów, bogactwie reportaży i ektom pięknych zdjęć, które ubogacają każde wydanie tej fajnej, dobrej gazety.
Miałem większą kwotę waluty do wymiany więc zaszedłem chodzić po kantorach aby ponegocjować ceny. Doszedłem do ul. Legionowej i zapytałem się o cenę dolarów przy większej kwocie. Niestety, ale kwota podana była niższa iż inne kantory. Dlatego też poinformowałem, że obok oferują troszkę więcej i taka kwota by mnie satysfakcjonowała. W tym też momencie poinformowano mnie, że jak mi się nie podoba cena to mogę iść tam gdzie dano mi większą kwotę. Dziwne zachowanie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.