Od lat jeżdżę pociągami, blisko i daleko, na codzień i w weekendy. Pewne rzeczy się zmieniają, inne wręcz przeciwnie. Jednakże to co od lat pozostaje niezmienne to zakup biletu w kasie. Podchodząc do okienka mówię dzień dobry, poproszę bilet do... następnie dziękuję, do widzenia. Pani kasjerka przez ten cały czas nie odezwie się ani słowem. Bez znaczenia jest to gdzie kupuję bilet. W większości przypadków opisana powyżej sytuacja niestety ma miejsce.
W sobotę wybrałam się na zakupy, mam małe dziecko i chciałam mu coś kupić (jakiś sweterek, buciki itp.). Weszłam do sklepu ok. 11 oczywiście przywitałam się jednak pani ekspedientka nie wykazała wielkiego zainteresowania klientem. Rzuciła suche dzień dobry i pochylona układała coś na jednej z półek. Gdy widziała, że zaczęłam oglądać dziecięce adidaski zapytała trochę kpiącym głosem czy pomóc w czymś. Odpowiedziałam, że iinteresują mnie buciki i czy są większe z tej serii. Pani natomiast spojrzała groźnie i poinformowała mnie, że numery są napisane na pudełkach i mam tam właśnie popatrzeć. Jednak gdy sięgnęłam po odpowiedni dla dziecka rozmiar okazało się, że na półce są w pudełkach zupełnie inne buty niż ten na wystawie. Powiedziałam jej o tym a ona z wielką łaską wstała i zaczęła nerwowo wyciągać odpowiednie pudełka. Widać było, że przerwałam jakąś ważną pracę - ważniejszą aniżeli obsługa klienta, który przecież powinien być najważniejszy. Wyszłam ze sklepu zdegustowana i napewno nie wrócę tam prędko.
Obsługa pozostawia wiele do życzenia. Przecież to jest sklep dziecięcy. Uważam,że w takiej branży powinny pracować szczególnie wrażliwe osoby ponieważ i klient (dziecko) jest szczególny i wymaga nieraz wielkiego zaangażowania. Mam nadzieję, że moja opinia poprawi jakość usług w tej firmie.
Sklep troszeczkę zaniedbany pod względem czystości. Ponieważ poszłam tam w celu zakupu karty do aparatu cyfrowego dlatego deż udałam się od razu do obsługi. Pan z obsługi w dziwnej fryzurze ale znający się na rzeczy. W sklepie znajdują się towary również starszej technologi co pozwoliło mi dokupić kartę do aparatu starszego modelu. Kupiłam ją po wizycie we wszystkich możliwych sklepach w Bolesławcu.
Pan który mnie obsługiwał był miły i chętnie pomógł włożyć kartę dom aparatu i przygotować ją do użytku.
Sprawnie wydrukował fakturę i zaprosił na następne zakupy.
Szanowna Pani Iwono.
Dziękujemy za zamieszczenie obserwacji.
Zapraszamy ponownie!
p.Małgosia kierownik...
p.Małgosia kierownik tej placówki wiecznie nieobecna chodziłam do banku kilka razy żeby załatwić kredyt hipoteczny , w końcu skorzystałam z usług innej placówki ....
Pochmurny warszawski dzień. Chłodno i wilgotno. Na osłodę tego brzydkiego wrześniowego przedpołudnia postanawiam zajrzeć do cukierni.
Trafiam do tej mieszczącej się w SDH (Spółdzielcze domy Handlowe) SEZAM która stanowi jego dział i mieści się na parterze z lewej strony. Już z daleka widać duży wybór słodkości które są wystawione w oszklonych jasnych gablotach. Aby zbytnio nie szaleć decyduję się na pysia i eklerkę oba w mini wersji. Podchodzę do kasy, przy której właśnie jest obsługiwana starsza Pani. Sprzedawca pakuje jej zakupy i pyta się swojej koleżanki wykładającej towar na sąsiednim dziale czy się spociła na co ona wydaje z siebie jakiś nie określony dźwięk.
Gdy klientka odeszła i jest moja kolej proszę o jedną mini eklerkę która jest sprzedawana na wagę i również o jedną sztukę mini ptysia. Sprzedawca robi zaskoczoną minę tak jakby się nad czymś usilnie zastawiał. Wacha się przez chwilę jak by dumał czy w ogóle opłaca się mnie obsłużyć, poczym kieruje się do ciastek i szczypcami wkłada do jednej foliowej torebki. Ja w tym czasie decyduję się jeszcze na apetycznie wyglądającą bezę z orzechami też w wersji mini. Proszę więc o zważenie jednej sztuki, która ujęta wspomnianymi już szczypcami ląduje bezpośrednio na wadze a potem w torebce z pozostałymi ciastkami. Podana zostaje kwota do zapłaty która uiszczam.
Podchodzę na koniec z czystej ciekawości jeszcze do stoiska ze słodyczami. Na ladzie są wyłożone czekolady firmy E. Wedel w szerokim asortymencie. Zauważam jedną nowość, której jeszcze nie widziałam w innych sklepach ani jej nie próbowałam. Choć pozostałe produkty mają oznaczenia cenowe poprzez wystawione tekturowe tabliczki obok. Ta czekolada takiej nie ma. Korzystając z oczekiwana ii na odpowiedź terminala (klient płacił kartą)pytam się w takim układzie sprzedawcy o jej cenę, która po zeskanowaniu produktu zostaje mi podana z informacją że ta czekolada jest o smaku morelowym. Nie jest to do końca zgodne z prawdą ponieważ wcześniej obejrzałam opakowanie i na nim przeczytałam że morele są i owszem ale w kompozycji z ciasteczkami .Nie decyduję się na zakup z powodu stosunkowo wysokiej ceny(ponad 4 złote za 100g tabliczkę to sporo) .
Wychodząc już z budynku moją uwagę zwraca ciekawie zaaranżowana witryna na rogu działu cukierniczego. W pionowej, kilku kondygnacyjnej witrynie jest wystawiona porcelana (dzbanuszek, talerzyki i filiżanki na spodeczkach) ,na półce nad nią są wystawione pudełka herbaty Lipton. Bardzo ciekawy to sposób na promocję artykułów z innych działów wieloprofilowego sklepu ,,Sezam”
Panie na dziale cukierniczym i ze słodyczami ubrane są w firmowe, beżowe bluzki koszulowe z krótkim rękawem. Mają przypięte identyfikatory z imieniem. Na głowie mają opaski z daszkiem. Bogaty asortyment, estetycznie wyeksponowany na obu działach, w cenach umiarkowanych, raczej wyższych w porównaniu do innych
sklepów. Kasjerka gdzie kupowałam ciastka nie uśmiechała się i zapomniała o słowie dziękuję gdy odeszłam od kasy. Druga z nich tak jak napisałam pomocna i zdecydowanie bardziej sympatyczna. Szybko zagregowała na moją prośbę, którą spełniła z uśmiechem i poprała to wrażenie słowami ,, proszę bardzo”
To co mnie okropnie denerwuje podczas zakupów to rozmowy(głośnie i mało kulturalne np. jak to czy się ktoś spocił czy też nie) .Minus również za brak powitania i zasygnalizowanie mimiką twarzy niezadowolenia i zdziwienia na poproszenie małej ilości produktu.
Fachowa obsługa oraz pomoc. Osoba z działu obsługi klienta znakomicie poinformowana i bez problemu potrafi dobrać odpowiedni rodzaj ubezpieczenia do potrzeb klienta. Jest ubrana elegancko i wzbudza zaufanie. Podczas rozmowy czułem się bezpiecznie, nie odczuwałem nacisku na korzystanie z usług. Nie trzeba stać w kolejce co pozytywnie przedstawia rozwiązania systemowe w tej firmie. Jeśli chodzi o wygląd placówki, muszę przyznać, że zachowana jest czystość i estetyka. Wszystko ma swoje miejsce bez zbędnych elementów zakłócających porządek. Każdy dział jest odpowiednio oznaczony i w prosty sposób można trafić do danej komórki i rozwiązać problem.
Założyłam konto w Multibanku, ponieważ został mi ten bank polecony przez moich przyjaciół. Od czerwca korzystam z usług placówki na ul. Korfantego, bardzo mila i profesjonalna obsługa.Duże i przestronne pokoje zapewniają swobodna i komfortową rozmowę z doradcą. szczerze polecam !
w poznaniu co jakiś czas robie zakupy w jednym z wiekszych hipermarketow w tym mieście. co mnie zbulwersowało?? mianowicie kupowalam produkty spozywce a w tym banany i arbuza w dziale owoce warzywa. podeszłam do pana,który obsługiwał wagi,zeby przekroił mi arbuza w celu sprawdzenie jaki jets w środku. w miedzy czasie Pan polozył na wadze banany ,zwarzył je i przykleił cene.
po chwili polozył pierwsza połowke arbuza,druga i tak samo ocenował. nic nie wzbudziło moich podejrzeń wiec udalam sie do kasy,po przyjezdzie do domu,mam w zwyczaju sprawdzac paragon i ku mojemu zdziwnieu spojrzałam ze na paragonie jako dwie pozyciej pod rzas widniały danany,raz arbuz. wiec postanowiłąm spojrzec na cene jaka jest na produkcie. i mało sie nie przewrocilam poniewaz na arbuzie jak nic widniala naklepja baban oczywiście z cena za banana,która kilkakrotnie przekraczala cene arbuza. dla mnei takie dzialanie jest karygodne,moze i przez pomyłke ale rowniez pani pracujaca na kasie widziala co pojawia sie na ekranie kasy,ze wbija arbuza a wyskakuje banan....
Sklep zrobił bardzo pozytywne wrażenie na mnie pod względem obsługi i produktów oferowanych przez tą sieć. Pierwsze wrażenie zrobiło na mnie bardzo duża czystość w sklepie oraz duża gama produktów do kupienia. Bardzo podobało mi się, jak były ułożone produkty na półkach. Nie brakowało żadnych produktów oraz były widoczne ceny. W sklepie zauważyłem, że na wiele produktów była spora promocja, co zachęca klientów do kupowania w tym sklepie. Jeżeli chodzi o obsługę była bardzo miła i fachowa, starała się klientom w wyborze określonego produktu. Bardzo polecam zakupy w tym sklepie.
Personel w supermarkecie Kupiec, nie jest zbyt przyjazny, Panie pracujące tam, zachowują się niegrzecznie, w stosunku do klienta odnoszą się z pogardą, można liczyć na wskazanie umiejscowienia towaru, lecz jest to wręcz błaganie o pomoc! Asortyment duży, lecz nie ma wszystkiego na półkach, ceny przystępne, lecz nie ma ich na każdym produkcie, czas obsługi przy kasie poszedł sprawnie. Ogólnie sklep schludny i czysty.
Szczerze mówiąc poszedłem troszkę niechętnie do tego sklepu, w celu oglądnięcia butów na zbliżające się wesele. Zacząłem się rozglądać, wybrałem interesujące mnie modele i zacząłem przymierzać, porównywać. Pani sprzedawczyni pomagała w poszukiwaniu innych numeracji i całe szczęście nie była zbyt nachalna, tylko zajmowała się innymi klientami, podczas gdy ja mogłem spokojnie zastanawiać się, która para butów odpowiada mi najbardziej. Na dzień dzisiejszy jestem zadowolony z zakupu w przystępnej cenie.
Dotyczyło zawarcia (kontynuacji) polisy ubezpieczeniowej na życie po ustaniu zatrudnienia. Pod nieobecność osoby, która prowadzi tego typu ubezpieczenia, żadna z obecnych osób nie była w stanie udzielić informacji o zakresie ubezpieczenia oraz o wysokości składki miesięcznej. Po zapytaniu dwóch kolejnych pracowników skierowany zostałem do Pani kierownik jednostki, która również nie potrafiła udzielić szczegółowych informacji dotyczących kontynuacji ubezpieczenia. W trakcie ponownej wizyty (w tym samym dniu) uzyskałem od właściwego pracownika informację, że i owszem ubezpieczenie mogę kontynuować, ale dopiero od następnego miesiąca. Tak więc przez miesiąc zostałem pozbawiony ubezpieczenia, pomimo złożenia miesiąc wcześniej (jeszcze w trakcie pracy) deklaracji, że zamierzam kontynuować ubezpieczenie indywidualnie. Oprócz tego okazało się, że pomimo swojej nazwy "kontynuacja" nowa polisa została znacznie "okrojona" w stosunku do dotychczasowej przy zachowaniu takiej samej kwoty stawki miesięcznej.
Krótko i na temat. Ocena negatywna na -2 ponieważ:
- niesympatyczna obsługa, wprowadzająca w bład i próbująca naciągać za każdym razym klienta na dodatkowe ubezpieczenia, np. mówiać ze nie da sie np rekalkulowac składki bez dopłaty w sytułacji nie wykupienia dodatkowego ubezpieczenia za które oczywiscie agent dostanie prowizje. Mało profesjonalne naciąganie, nie miła obsługa klienta, atmosfera rodem z Alternatyw 4- nie chce nie musze ja tu rzadze. Za kazdym razem gdy musze tam isc to zwlekam z tą wizytą do ost momentu, bo nie jest przyjemna. Ponadto prosze uważac bo Panie sprzątaczki myją podłogę w ciagu dnia wiec nawet tego nie widac ze jest mokra a po co łamac niepotrzebnie nogi.
Razem z mężem dokonaliśmy zakupu kompletu wypoczynkowego. Powyższy sklep odwiedziłam dużo wcześniej, aby pooglądać asortyment. Oczywiście w wyobraźni wiedziałam już wcześniej czego potrzebuję, ale dałam się wypowiedzieć pracownikowi. Służył mi pomocą od momentu wejścia do sklepu aż do samego wyjścia. Ponieważ moje zakupy ograniczała też cena, dokonałam wyboru
i poinformowałam pracownika, że przyjdę z mężem. Zjawiliśmy się w sklepie kilka dni później. Mężowi komplet DERBY przypadł do gustu, pozwolono nam nawet wypróbować wersalkę na leżąco. Pracownik dokonał formalności zakupu ratalnego i umówiliśmy się na dowóz.
Z kompletu wypoczynkowego jesteśmy bardzo zadowoleni. Zmieniłam jedynie decyzję co do zapłaty, ponieważ do zakupu na raty 0 % zostaliśmy zmuszeni wziąć ubezpieczenie. Stwierdziliśmy, że spłacimy całość, żeby nie ponosić jednak żadnych kosztów. Moim zdaniem pracownik wywiązał się ze swojego zadania dobrze. Zmieniłabym jedynie wystrój pomieszczenia. Widać, że brakuje dekoratora wnętrz.
Dzisiaj ponownie miałam styczność z firmą PZU. Dostałam wezwanie na komisję lekarską. Sprawę załatwiłam szybko, sprawnie
i ze spodziewanym przeze mnie efektem. Pani, która przyjmowała wcześniej moje dokumenty zaszczepiła we mnie myśl o potrzebie zmiany funduszu emerytalnego na lepszy, czyli obecnie PZU Złota Jesień. Przygotowała się do tego doskonale. Posiadała najświeższe informacje ze stron internetowych i wydruki z gazet
np. z "Rzeczpospolitej". Dane te sprawdzałam wcześniej sama osobiście, dlatego miałam tylko parę pytań. Nie musiała mnie przekonywać, ponieważ decyzję podjęłam już w domu. Rzeczywiście PZU dość dobrze zarządza funduszem. Stopa zwrotu jest obecnie najwyższa. Jeżeli wypracują mi chociażby 2 % więcej od obecnego funduszu Aviva w ciągu dwóch lat, będę zadowolona.
- pani doradziła mi bardzo dobry produkt i wytłumaczyła dlaczego poprzednio zastosowane leki nie zadziałały
- trochę brakuje atmosfery prywatności, gdyż właściwie wszyscy w kolejce wiedzą co dolega osobie stojącej przy okienku, gdyż nie ma takiego "wyciszenia"
- apteka jest całodobowa i panie są miłe zarówno w dzień jak i na nocnej zmianie, kiedy widać, że są bardzo zmęczone
- dwa razy dzwonił telefon, pani go odebrała ale nie przeprosiła mnie
- pani przedstawiła się dopiero na końcu przy wręczaniu wizytówki
- rzeczowo i jasno wyjaśniła mi wszelkie moje wątpliwości i pytania
- nie widziała jednak co się znajduje na stronie internetowej PZU i nie potrafiła mi udzielić informacji na temat wysokości % jakie będą wypłacane w razie wypłaty NNW
Personelu w sklepie- jedna osoba rozkładająca towar, dwie przy kasie. Wygląd odpowiedni- fartuszek LIDL. Oferta- bardzo dobra, zresztą świadczy o tym slot reklamowy- 'Lidl jest tani' Czas obsługi- dobry. Wygląd sklepu- czysto, towar dobrze rozłożony, ceny na swoim miejscu, ogólnie asortyment sklepu naprawdę dobry, artykuły spożywcze bardzo dobre.
Kiedy wczoraj byłam w sklepie z obuwiem Deichmann, nie zauważyłam żadnego personelu pomocniczego, był jeden kasjer, buty szukałam sama. Sklep nie był zaopatrzony w stopki, w przypadku gdy jest potrzeba przymierzyć but, w kasie jak i na sklepie nie było możliwości zakupu. Kasjer miał czysty i schludny strój; koszula Deichmann i spodnie jeansowe. Asortyment oraz oferta bardzo dobra. Sklep czysty, ale niezbyt duży, w przypadku zwiększonego ruchu brak miejsca do poruszania się. Kartony z butami poustawiane w odpowiednich miejscach.
Wczoraj byłam w Saturnie, jest to bardzo przestrzenny, duży sklep, po którym z przyjemnością można pochodzić i na pewno znaleźć coś w przystępnej cenie. Obsługa była kompetentna, z odpowiednią wiedzą i odpowiednia na każdym stanowisku sprzedażowym; tu jest niewielki problem jeżeli chodzi o odnalezienie odpowiedniego pracownika z danego działu, nie zawsze jest on na swoim stanowisku pracy, trzeba poczekać aż ktoś zauważy, że stoisz i czekasz na pomoc, lub też samemu poprosić o obsługę pracownika innego działu. Sklep dobrze zaopatrzony,czysty, ceny przy każdym produkcie, obsługa schludnie i odpowiednio ubrana. Osób oczekujących w kasie było niewiele, także obsługa poszła szybko i sprawnie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.