PKP Intercity

(3.87)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP10 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (1558 z 1818)

PKP jak zwykle...
PKP jak zwykle się nie popisało. Dzień wcześniej sprawdzałam w internecie o której mam pociąg. Na dworcu zjawiłam się z odpowiednim wyprzedzeniem, tak by zdążyć ze spokojem kupić bilet. Spojrzałam na tablicę odjazdów - pociąg był wyświetlany, nie było żadnej informacji o opóźnieniu, zmianie itp. Kupują bilet przy kasie dowiedziałam się, że ... pociąg o który mi chodzi odjechał 10 minut temu. Dlaczego w internecie i tablicy odjazdów jest jeszcze poprzedni rozkład kasjerka nie wiedziała. To jest skandal!

Karolina_962

02.02.2011

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Od nowego roku,...
Od nowego roku, czyli od wejścia w życie zniżki studenckiej 51% nie jechałam pociągiem. Do tej pory, czyli kiedy zniżka wynosiła 37%, za przejazd z Olsztynka do Olsztyna Głównego, pociągiem Przewozów Regionalnych, płaciło się 3,15 zł. Kiedy okazało się, że będę jechać pociągiem, to pomyślałam sobie, że bardzo fajnie, bo bilet teraz będzie jeszcze niższy niż 3,15 zł. Znajoma powiedziała mi jednak, że cena wcale nie jest niższa, tylko wyższa, bo niby jest większa ulga, ale spółka powiększyła opłaty za tory, czy coś w tym stylu. Nastawiłam się więc, że pewnie zapłacę te 3,15 zł, albo nawet więcej. W Olsztynku nie funkcjonuje kasa biletowa i bilety kupuje się u konduktora, w pierwszym wagonie pociągu. Przygotowałam sobie 6,30 zł i poprosiłam dwa razy studencki do Olsztyna. Pociąg ruszył i zaczął się rumor, nic nie było słychać, kto co mówi. Konduktor wystukał coś tam na swojej maszynce i wydrukował mi bilet. Ja nie spojrzałam na bilet, tylko wzięłam go od razu do ręki a drugą ręką podałam konduktorowi 6,30 zł, które miałam w garści. Zapytałam się, czy okej, a pan kiwnął głową. Poszłam szukać miejsca i usiadłam w ostatnim wagonie. Spojrzałam na bilet a tam... 2,69 zł za jeden bilet, czyli 5,38 zł za dwa :| Konduktor oszukał mnie na 0,92 gr, a przecież zapytałam się go, czy dobrze. Oczywiście, mogłam najpierw sprawdzić na bilecie, jaka cena się wydrukowała, nie zrobiłam tego i mój błąd. Nie chodzi mi o to, że konduktor jest złodziejem i ukradł mi, o mój Boże, 92. grosze. Po prostu chodzi mi o sam fakt. Nie ładnie panie konduktorze, oj nieładnie :)

zarejestrowany-uzytkownik

02.02.2011

Placówka

Nie zgadzam się (0)
W środę poszłam...
W środę poszłam zakupić bilet na pociąg intercity. Była duża kolejka, jednak stałam cierpliwie na swą kolej. Jak podeszłam do kasy poprosiłam o bilet ze zniżką studencką. Za pytałam się kasjerki z którego perony odjeżdża pociąg do Małkini. Pani powiedziała, że jestem studentką i potrafię czytać i ona mi tego nie powie. Również dodała, że czego nas teraz uczą w na studiach. Jak ona się uczyła to było inaczej. Doszło między nami do wymiany zdań.

Karolina_1004

21.01.2011

Placówka

Warszawa, Aleje Jerozozolimskie 54

Nie zgadzam się (2)
Moja obserwacja dotyczy...
Moja obserwacja dotyczy przejazdu pociągiem TLK relacji Przemyśl – Szczecin Główny na odcinku Kraków Główny- Szczecin Główny. W pociągu było czysto. Toalety były czyste i były w nich ręczniki papierowe oraz papier toaletowy. W pociągu było ciepło, ale nie gorąco. Konduktorzy często sprawdzali bilety. Konduktorzy byli ubrani czysto i schludnie oraz byli bardzo uprzejmi. Pociąg do szczecina dojechał ok. 3 minuty przed czasem.

Magika

11.01.2011

Placówka

Nie zgadzam się (6)
Na stronie www...
Na stronie www sprawdziłam rozkład, czas przejazdu pociągu oraz cene biletu i dostepne promocje. Gdy zdecydowałam się już na pore dnia o której bede podróżowała wybrałam konkretny pociąg i wydrukowałam rozkład. Dzięki temu wiedziałam podczas podróży czy pociąg jedzie planowo czy moze jest opóźniony. Sprawdziłam także połączenia powrotne i wydrukowałam rozkład jazdy czyli godziny na których pociąg powinie byc na stacjach pośrednich. Be wychodzenia z domu, bez stanai w kolejce do informacji.

Magika

02.01.2011

Placówka

Nie zgadzam się (21)
Witam Serdecznie dzisiaj...
Witam Serdecznie dzisiaj chciałem podzielić się uwagami dotyczącymi obsługi i standardu na dworcu PKP ochota przy placu Zawiszy. Miałem konieczność w święta kupować bilet w kasie tego, Ala dworca poczekalni. Budynek świeżo odnowiony po liftingu na taki wygląda wszystko nowe ładne stylistyka nowoczesne a przyjemnie wchodzić do środka z zewnątrz naklejka nawet firmy, która ochrania dworzec. I tyle miłych wrażeń reszta to smutna rzeczywistość nie tylko chyba warszawskich dworców i bezradność służb i pracowników. Wchodząc do środka odrażający uderza w nos smród ,uryny i alkoholu nie do zniesienia na nas trzeba było założyć szalik. Na każdej ławce nowej metalowej w nowoczesnym wnętrzu siedzi po kilku bezdomnych wygrzewając się po libacji alkoholowej. Pani kasjerce to nie przeszkadza bo są święta, jest za szczelną szybą tylko pasażer kupujący bilet nie może ustać bez zatkanego nosa do momentu otrzymania biletu. W ten sposób nie tyle zniechęca się do marki PKP taki pani nie martw się że mniej klientów to w końcu sam zacznie dostawać mniejszą pensje. Bo oczywiście nie powiadamia ochrony by wyprosili nie potrzebnych gości, którzy uniemożliwiają zakup biletu. Bo w miejscach noclegowych nie przyjmują pijanych więc na dworzec i siup fajnie jest i najlepiej żeby jeszcze był zamknięty byle tylko grzali w środku. A ty pasażerze marznij na zewnątrz z biletem bo dla ciebie nie ma miejsca. To jest niestety smutne ale prawdziwe podejście obsługi w PKP.

Rafał_618

30.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (12)
Moja obserwacja dotyczy...
Moja obserwacja dotyczy podrózy pociągiem relacji Przemyśl- Szczecin główny na odcinku: Kraków główny- Szczecin główny. POciąg odjechała ze stacji Kraków głowny z ok. 10 minutowym opóźnieniem co z racji panujacyh mrozów i faktu że do Krakowa przejechał aż z Przemyśla uważam za opóźnienie w granicach normy. Powstałe opóźnienie pociąg nadrobił jadąc przez Śląsk. W pociągu było czysto w toaletach była woda i papier toaletowy oraz ręczniki papierowe. Niestety po dojechaniu do Stargardu Szczecińskiego przez głosnik pociągu poinformowano podróznych, że z tej stacji pociąg odjedzie z ok. 15 minutowym opóźnieniem. Przyczyny opóźnienia nie podano, ale po usłyszeniu tej informacji odrazu zadzwoniłam do Szczecina i poinformowałam, że dojedziemy opóźnieniu ok. 15 minut.

Magika

29.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (6)
Moja obserwacja dotyczy...
Moja obserwacja dotyczy przejazdu pociągiem TLK na trasie Szczecin- głłowny - Kraków główny w dniu 25.12.2010 odjeżdzjacym ze szczecina o godz. 10.02. W pociągu było czysto i ciepło. W toaletach nawet pod koniec podróży tuż przed Krakowem był papier toaletowy oraz ręczniki papierowe. Na poczatku skłądu był wagon klasy 1 opisany bardzo czytelnie kartkami z informacją, że jest jako wagon klasy 2. czyli w cenie kl. 2 pojechałam klasą 1. Rozkładane fotele były wmiarę czyste i mechanizmy rozkładania działały bez zarzutu. Obsługa pociągu była miła i wmairę czesto na trasie sprawdzała bilety. w pociągu był tez wars tzn pan z wózkiem z napojami i słodyczami jeżdził po pociągu. Pomimo oblodzenia trakcji energetycznej itp pociąg dojechał do Krakowa tylko z 10 minutowym opóźnieniem.

Magika

29.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (3)
Hol dworca Szczecin...
Hol dworca Szczecin główny jak na panujące warunki pogodowe był utrzymany bez większych zastrzeżeń, jeśli idzie o czystość. Było czynnych kilka kas i do żadnej nie było zbyt długiej kolejki. Ja zakupu biletu dokonałam w kasie nr 1( tak mam na potwierdzeniu płatności kartą). Na kasie jest wyraźna i czytelna informacja, że płatność kartą należy zgłosić przed wystawieniem biletu. Tak tez zrobiłam. Pani szybko i sprawnie wprowadziła do komputera moja dyspozycje, co do rodzaju biletu. Powiedziała kwotę i gdy podałam kartę w celu zapłacenia o dziwo ani na chwile nie straciłam jej z oczu. Po chwili zostałam poproszona o wprowadzenie kodu pin. PO chwili otrzymałam wydruk, kartę i bilet. Wszystko jak trwało dosłownie chwilę a Pani była uprzejma i kompetentna. Byłam bardzo zaskoczona, ponieważ do tej pory miałam przykre doświadczenia z kas biletowych na tym dworcu.

Magika

27.12.2010

Placówka

Szczecin, Kolumba 1

Nie zgadzam się (6)
Sam budynek dworca...
Sam budynek dworca odstrasza klientów. Obskurny, brudny, zaniedbany. W rogu małej poczekalni jakieś zawiniątka, reklamówki - prawdopodobnie bezdomnego. W powietrzu unosił się straszny fetor. Ławki brudne, połamane szczebelki, a pod nimi pełno śmieci. Widok zakrawający na skandal! Do tego niezbyt miła Pani obsługująca klientów. W odzewie na moje powitanie odpowiedziała jaki to ma być bilet ... Nie wspomnę już o długiej kolejce do Kas biletowych . Ogólnie większość osób wolała marznąć na zewnątrz niż oczekiwać na ( spóźniony ) pociąg na poczekalni . Od dłuższego czasu remontują budynek PKP , z pewnością wydam swoja kolejna opinie na temat ewentualnych zmian . Chociaż nie robię sobie sporych nadziei.

Grzegorz_710

24.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (50)
Czasami wybieram się...
Czasami wybieram się do pracy pociągiem. Uważam ogólnie, że nasze samorządy powinny więcej uwagi zwrócić na komunikację zbiorową i poszerzać jej połączenia. Pominę kompletnie powstałe ostatnio zamieszanie. Muszę stwierdzić, że podczas moich podróży kolej zaskakuje mnie każdego dnia. Każdy przejazd jest inny. I tak na przykład jednego dnia jest strasznie gorąco. Siedzenia są tak nagrzane, że aby siedzieć podkładam sobie szalik. To jednak nie wystarczyło, z czasem szalik zmieniłam na kurtkę złożoną wielokrotnie. Innego dnia wcale nie jest tak ciepło. Sam zakup biletu czasami jest równie zaskakujący. Zakup biletu u konduktora raz kosztuje dokładnie tyle co w kasie innym razem jest powiększony o koszty manipulacyjne. Różne bywają również same pociągi. Pomijam różnicę w siedzeniach ze skaju, plastikowe czy materiałowe ale bywają też różne przedziały. Ostatnio jechałam w bardzo ładnym przedziale. Przedział był jasno szary i jasny, sprawiał wrażenie jakby było w nim więcej miejsca. Bardzo przyjemnie jechało się takim przedziałem. Kolej ma dużo do zaoferowania swoim klientom i mam nadzieję, że w końcu pokarze na co ją stać. Wyremontuje dworce i nie będzie w nich brzydko pachnieć. Stacje kolejowe będą czyste, zadbane i piękne, a z każdego okna pociągu będzie można zobaczyć na jakiej stacji się aktualnie stoi bo będą tablice z nazwą miejscowości. Bo tak jak różne są pociągi, tak różne są też dworce i stacje. Jeśli ktoś rzadko jeździ na danej linii i nie zna znaków szczególnych kolejnych stacji to ciężko zorientować się gdzie w danym momencie się człowiek znajduje. Tablic z nazwą miejscowości jest mało i są niewidoczne.

Ewa_920

22.12.2010

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (6)
Sam budynek dworca...
Sam budynek dworca odstrasza klientów. Obskurny, brudny, zaniedbany. W rogu małej poczekalni jakieś zawiniątka, reklamówki - prawdopodobnie bezdomnego. W powietrzu unosił się straszny fetor. Ławki brudne, połamane szczebelki, a pod nimi pełno śmieci. Widok zakrawający na skandal! Do tego niezbyt miła Pani obsługująca klientów. Stwarzała wrażenie, jakby siedziała tam za karę. Mojego powitania jakby w ogóle nie słyszała. Nie odzywając się drukowała bilet, nie odpowiedziała na moje pytanie o jakieś zniżki np. dla rodziny. Kiedy ponowiłam pytanie powiedziała, że już za późno, bo bilety wydrukowane. Osoba niezbyt miła, nieużywająca zwrotów grzecznościowych a wręcz gburowata. Wszyscy klinci kupujący bilety woleli marznąć na peronie niż poczekać w takiej poczekalni na przyjazd pociągu.

Maxima

22.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (0)
W dniu wczorajszym...
W dniu wczorajszym udałam się na Dworzec PKP we Wrocławiu, aby zakupić bilet. Z racji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, postanowiłam kupić bilet z kilkudniowym wyprzedzeniem, nauczona doświadczeniem, iż w tym okresie wiele osób podróżuje w różne zakątki kraju. Po wejściu do budynku zauważyłam 4 bardzo długie kolejki, w których oczekiwało ok. 30-40 osób. Otwarte w tym czasie były tylko trzy kasy PKP Intercity, tylko jedna informacja oraz dwie kasy kolei dolnośląskich. Po ok. 20 minutach oczekiwania na obsługę w kolejce, kasjerka zamknęła kasę i udała się w bliżej nieznanym mi kierunku, bez poinformowania klientów, którzy dalej czekali na obsługę. Po kolejnych 20 minutach kasjerka wróciła do kasy i zaczęła obsługiwać kolejnych klientów. W pewnym momencie jedna z kas została otworzona, ale tylko po to, aby sprawdzić, czy terminal działa. W nowo otwartym, ale nieczynnym okienku znajdowało się dwóch pracowników, którzy w tym czasie powinni otworzyć kolejną kasę! Ale nikt tego nie uczynił i dalej czynne były tylko trzy kasy. Po kolejnych 20 minutach w końcu mogłam zakupić bilet. Wygląd kasjerki pozostawiał wiele do życzenia, kasjerka nie uśmiechała się do klientów, była bardzo niemiła. Poprosiłam o bilet grzecznym i spokojnym tonem, na co kasjerka zaczęła cicho komentować jacy klienci są nieuprzejmi dosyć niewybrednymi słowami. Kasjerka nie mogła zapamiętać jaki bilet chcę kupić, więc kilkakrotnie o to pytała. Rozumiem, iż liczba klientów w okresie przedświątecznym jest bardzo duża, ale kierownictwo PKP powinno reagować na duże kolejki, otwierać dodatkowe kasy, kiedy zachodzi taka potrzeba.

Marta_611

21.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (3)
PKP intercity ...
PKP intercity to bardzo dobre koleje . Tanio i bezpiecznie dowożą ludzi do celu . Obsługa tych pociągów jest bardzo miła . W pociągu można zjeść ciepły posiłek i napić się napoju . Oczywiście to wszystko jest w przystępnej cenie . Minusem tych pociągów jest to że często się spóżniają .

Magdalena_1420

08.12.2010

Placówka

Warszawa, aleje Jerozolimskie

Nie zgadzam się (1)
Jechałam pociągiem InterRegio...
Jechałam pociągiem InterRegio ze stacji Włoszczowa Północ do Warszawy (pociąg kursuje na trasie Kraków Główny - Warszawa Wschodnia). Planowany odjazd pociągu to 17.26. Pociąg miał ponad 40 min opóźnienie. Warunki były szokujące. Przedziały przeładowane, ludzie stali w przejściach. Brak ogrzewania. Szyby skute lodem, część pasażerów próbowała je uszczelnić gazetami, bo śnieg wlatywał do środka. Obsługa? Zupełnie nie widoczna. Konduktorka była widziana tylko raz przed Warszawa. Jeden z pasażerów zapytał: dlaczego pada śnieg w przedziale. Odpowiedziała - wszędzie pada! i zniknęła. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam.

zarejestrowany-uzytkownik

06.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (1)
Podróżowałem ostatnio z...
Podróżowałem ostatnio z PKP i znowu nie mam dobrych wspomnień po tej podróży. Co prawda pociąg przyjechał punktualnie co do minuty ale jakość podróżowania pozostawiała wiele do życzenia. Przede wszystkim temperatura wewnątrz przedziału była tak niska, że pasażerowie całą drogę nie zdejmowali kurtek. Poza tym podłoga nie była myta chyba od dawna bo leżała na niej duża ilość błota. Konduktor jak zwykle przyszedł, ubrany w uniform, nie uśmiechał się, wykonywał swoją pracę bez uczuć i niewiele mówił. Dojechaliśmy na czas ale nie była to przyjemna podróż.

Toms

05.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (1)
Jako że dojeżdżam...
Jako że dojeżdżam do pracy do Opola i korzystam z usług przewoznika kolejowego zdąrzyłem zauważyć bardzo smutną sprawę,przez którą już raz straciłem pracę.POCIĄGI SĄ WIECZNIE OPÓŹNIONE!! O dziw bierze sytuacja która chcę opisać. Pociąg InterRegio "Szyndzielnia" z Bielska-B do Wrocławia który ma planowy odjazd ze Zdzieszowic o 9:07 był opóźniony 30minut (gdzie opóźnienie może sie zwiekszyć-tak mówił spiker na peronie),a pocią relacji Kędzierzyn-Koźle - Opole planowy odjazd miał o godz 9:16 i okazało się że też jest opozniony z niewiadomych przyczyn.Gdzie "Szyndzielnia" jeszcze nie wjechała na perony do Kedzierzyna to osobowy ktory miał jechac ta sama droga zostal trez opozniony aby (jako pierwszy) mógł pojechac pociag ktory planowo ma byc pierwszy. kedzierzyn leży od Zdzieszowic w odległośći tylko 11km tak wiec owy pociag aby dojechac do Opola potrzebuje 43km. w takim razie dlaczego nie puszczono osobowego skoro interregio jest opozniony duzo czasu.dlatego własnie w polsce zauwazyłem zła polityke kolei. Wystarczy że jeden pociąg bedzie opozniony i wtedy automatycznie opoznia wszystkie inne. Głupota,bo owy osobowy zdąrzyłby dojechac do opola przed "Szyndzielnią" i njie byloby problemu,a tak ludzie stojący na dworcu sie denerwuja bo znowu sie spoźnia do pracy a w dodatku w feralny dzień był minus 15stopni. I jak tu płacić za bilety? NIe wspomnie faktu ze pociagi są przepełnione a szczególnie w poniedziałek rano i w piatek po południu kiedy to studenci jada lub wracaja z uczelni. Zamiast wysłac w trase dwa składy to sie puszczza jeden i przez to jest ucisk w pociagu,ludzie starsi mdleją itd KTO WOGÓLE RZADZI TAKIM GŁUPIM SYSTEMEM? byłem w wielu krajach europejskich i takiego syfu nie widziałem jak w Polsce.Dlatego nic dziwnego żę postanowailem wyjechac i wiecej tu nie wracać,bo karę (jesli sie nie zdarzy kupic,albo zapomni dokumentów w pospiechu) to wcisnie ci konduktor nawet pod groźba policji czy wyrzucenia z pociągu ale

Rafał_488

03.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (4)
Witam, kolejny raz...
Witam, kolejny raz przy zakupie biletu na pociąg zostałem bardzo źle potraktowany przez panią, która obsługiwała stanowisko kasy biletowej. Bardzo się wtedy śpieszyłem. Pociąg, którym miałem jechać miał przyjechać na peron za około 5 min. Pani w kasie biletowej wiedziała na jaki pociąg kupuje bilet i za jaki czas ma on przyjechać. Nie zbyt się tym przejęła , bo w trakcie kiedy ja kupowałem bilet ona miała sto innych spraw do załatwienia. Zwróciłem jej uwagę z tego powodu, a w odpowiedzi usłyszałam tylko, że trzeba sobie przychodzić wcześniej kupować bilet. Bardzo mnie to zdenerwowało, a zachowanie i sposób w jaki ta pani mnie obsłużyła pozostawia wiele do życzenia. Odradzam tą formę transportu

zarejestrowany-uzytkownik

03.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (4)
Byłem dzisiaj zmuszony...
Byłem dzisiaj zmuszony do skorzystania z usług PKP. Zanim wyszedłem z domu sprawdziłem rozkład jazy w Internecie. Wszystko się zgadzało. Na dworcu kupiłem bilet, kolejka przy kasie nie była długa, toteż nie zajęło mi to zbyt wiele czasu. Spojrzałem na tablice z rozkładem, aby wiedzieć, z którego peronu odjeżdża mój pociąg. Następnie udałem się na peron. I tutaj czas mojego oczekiwania na pociąg nie znał granic. Czekałem koło 20 minut i ani pociągu ani żadnej informacji o opróżnieniu czy wycofaniu tego połączenia. Wróciłem do holu dworca aby zerknąć na tablice z rozkładem jazdy. Ku mojemu zdziwieniu z tablicy zniknął pociąg, którym miałem jechać. Czekałem nadal. Na tablicy również nie pojawił się następny pociąg i również nie było żadnej informacji. Byłem zdezorientowany, zmarznięty i zły. Nie rozumiem jak można tak traktować swoich klientów, żadnych informacji i czekanie w nieskończoność na nieogrzewanym dworcu. Masakra. Po ponad godzinnym czekaniu uznałem, że ostatnią szansą na przedostanie się do celu jest zmiana środka transportu z pociągu na autobus, który w odróżnieniu mnie nie zawiódł.

Grzegorz_698

03.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Jak każdy udałam...
Jak każdy udałam się Dworzec PKP w Stargardzie Szczecińskim, by wsiąść w pociąg osobowy w celu dojazdu do pracy. Pociąg ten miał odjechać o 7:04, lecz z reguły podstawiany jest już o godzinie 6:50. Gdy dotarłam na dworzec okazało się, że skład mający przyjechać z Koszalinie i odjechać o 6:45 nie pojawił się, a mój mający odjechać o 7:00 okazał się zepsuty. Nie dość, że dwa składy się nie pojawiły, to jeszcze mnóstwo ludzi czekało od 6:40 chcąc się dostać do Szczecina w zimnie i zawiei śnieżnej. Myślałam, że jak zwykle organizowanie kolejnego działającego składu zajmie PKP dłuższą chwilę i będzie trzeba co najmniej godzinę czekać na dworcu. Co się okazało, ku mojemu zdziwieniu, nowy skład pojawił się po 5 minutach i odjechał planowo o 7:04. Gratuluję dzisiejszej organizacji - oby tak dalej :)

Monika_1493

03.12.2010

Placówka

Nie zgadzam się (0)

PKP Intercity

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż PKP Intercity?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?

Ciągłe opóźnienia stały...
Ciągłe opóźnienia stały się kojarzone z tą firmą; prawie każdy pociąg jest opóźniony, czasami o niewiarygodnie długi czas, 270 minut lub więcej. Jedyną zaletą pociągów międzymiastowych jest ich prędkość; wcześniej Wagony były czyste i przyjemne, teraz nawet to zanikło, okna są zawsze brudne, a nowe pociągi flirt stracili przyjemne uczucie podróżowania pociągiem intercity, teraz wszystko przypomina zwykły pociąg regionalny. Jednym z plusow są konduktorzy: są mili i przyjaźni. Monopolia intercity na rynku polskich kolei niszczy wygodne podróży pociągiem