PKP Intercity

(3.76)

Dodaj opinię

Firma należy do grona TOP10 firm w branży.

Firma nie korzysta z możliwości odpowiadania swoim klientom.

Firma nie jest aktywnym uczestnikiem Polskiego Programu Jakości Obsługi.

Opinie (1564 z 1831)

Pociąg o dziwo...
Pociąg o dziwo nie spóźnił się a nawet był przed czasem. Obsługa pociągu również bardzo miła i pomocna - Kierownik pociągu służył jako informacja PKP dla podróżnych udających się w zupełnie innym kierunku, innymi pociągami. Po wyjeździe ze stacji Warszawa Centralna została podana informacja o przebiegu trasy, przystankach i standardowe życzenie milej podróży. Wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, że kierownik podając nazwy kolejnych stacji ciągle się mylił i wydawał sprostowania, po czym przyznał się, że trochę pomieszał. Wzbudził tym ogromną salwę śmiechu wśród pasażerów, na dodatek nikt nie odebrał tego negatywnie, wszyscy się rozluźnili. Dodatkowym akcentem było nazwanie kolejnej stacji Radomskiem - która nawet nie znajduje się na trasie tego pociągu i kolejne sprostowanie i sawa śmiechu.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2008

Placówka

Nie zgadzam się (23)
Udałem się na...
Udałem się na dworzec PKP w celu zakupu biletu, dotarłem w ostatniej chwili - pociąg miałem 5:08 a tu, jak na złość, jedna kasa otwarta. No i nie można było płacić kartą za bilet...

Grzegorz_27

04.09.2008

Placówka

Nie zgadzam się (21)
W pociągu relacji...
W pociągu relacji Katowice - Kraków, w okolicach Krzeszowic zdarzyła się awaria. Nagle zerwał się przewód wysokiego napięcia - siedziałam akurat w wagonie, w którym to się stało. Kabel strzelający iskrami zaczął obijać się o pociąg i pootwierane okna. Pasażerowie w popłochu uciekali miedzy iskrami. Pociąg nie zatrzymał się i nikt nawet nie przyszedł sprawdzić, czy wszyscy są cali i zdrowi. Jedna osoba miała poważny krwotok z nosa i nikt z obsługi nie pojawił się i nie udzielił pomocy. Pociąg z przerażonymi pasażerami, wydając dźwięki, jakby miał się zaraz rozpaść, dojechał na stację Krakow Główny i tam też nikt się nie pojawił, żeby sprawdzić, czy nikomu nic się nie stało.

Agnieszka_281

02.09.2008

Placówka

Nie zgadzam się (21)
Dnia 9 lipca...
Dnia 9 lipca 2008 roku, jechałam ze Szczecina do Poznania pociągiem. Wcześniej oczywiście udałam się na Dworzec PKP do kas biletowych. Na dworcu były czynne 3 kasy, chociaż było ich tam więcej. Ustawiłam się w kolejce, przede mną stała jedna kobieta, a druga była w tym czasie obsługiwana przez panią kasjerkę. Minęło 40 minut zanim przyszła moja kolej. Gdy podeszłam do okienka, kasjerka, kobieta w wieku około 40 lat, opryskliwym tonem powiedziała mi, że właśnie zamyka kasę. Oburzona zaprotestowałam, że czekam już całe 40 minut i musi mnie obsłużyć. Poprosiłam o bilet szkolny w II klasie do Poznania. Pani kasjerka, klnąc pod nosem wydrukowała mi bilet do Poznania, ale w I klasie, oczywiście droższy. Grzecznie zwróciłam pani kasjerce uwagę, że się pomyliła, ponieważ prosiłam o bilet w II klasie. Pani kasjerka w tym momencie zaczęła na mnie krzyczeć, twierdząc, że robię sobie z niej żarty i że nic nie wspomniałam o II klasie. Po raz drugi powtórzyłam jaki bilet chcę zakupić i w końcu go otrzymałam. Oczywiście podczas tej transakcji nie zostałam ani powitana ani pożegnana.

zarejestrowany-uzytkownik

09.07.2008

Placówka

Nie zgadzam się (21)

PKP Intercity

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Poinformuj nas i przejmij zarządzenie wizytówką tej firmy.

Firma nie jest uczestnikiem
Polskiego Programu
Jakości Obsługi
Zobacz więcej

Czy te firmy wypadają lepiej niż PKP Intercity?

Zgadzasz się z ostatnią opinią na temat firmy?

Trzy dni temu...
Trzy dni temu poszedłem kupić bilet w kasie Inter City w Radomiu, czekałem parę minut na obsługę, kiedy pracownica kończyła pracę, że śmiechem powiedziała do mnie zaraz będę miała pociąg, potem wstawiała tabliczkę z napisem stanowisko chwilowo nieczynne i wyszła. Czekałem parę minut na kolejną pracownicę ale nikt się nie pojawił, potem poszedłem kupić bilet na to samo połączenie do kasy Kolei Mazowieckich, po dwóch minutach zobaczyłem że do okienka IC podeszła kobieta i ktoś zaczął jej obsługę, podszedłem I zobaczyłem tą samą kobietę co poprzednio. Kiedy kończyła obsługę klienta, który stał przede mną zapytałem przecież miała Pani iść na pociąg a jest Pani z powrotem, kobieta zaczęła się śmiać. Potem skończyła obsługę poprzedniego klienta, następnie przywitała mnie, powiedziałem na jaki pociąg chcę kupić bilet, pracownica zapytała czy mam jakieś ulgi, powiedziała w którym wagonie i na jakim miejscu mam jechać, podała cenę, zapytała o formę, płatności i czy chcę potwierdzenie płatności, następnie pożegnała mnie.