Obiekt reklamuje się jako butikowy, przyjazny rodzinie hotel. Polemizowałabym z pierwszym, co do drugiego trzeba się zgodzić całkowicie. Jeśli szukacie miejsca na rodzinny wypad, z miłą obsługą, kuchnią dostosowaną do potrzeb najmłodszych, dobrą lokalizacją (tuż przy Parku Zdrojowym), wygodnym parkingiem, nie przeszkadza wam hałas oraz przaśna muzyka dobiegająca z pomieszczeń gospodarczych – to dobrze trafiliście. Zdecydowanie jednak odradzałabym osobom planującym spędzić spokojny, romantyczny weekend we dwoje, bo tu spokoju i CISZY raczej nie zaznacie a do luksusu jest mu dalej Madonnie do świętości. Akustyka zabytkowych, skądinąd uroczych pokoi jest mniej więcej taka, że zrywasz się na dźwięk sms-a otrzymanego przez sąsiada z pomieszczenia obok. O 6.30 budzi cię tupot (tudzież łomot) małych stóp biegających raźno po korytarzach – hotel w końcu jest przyjazdy rodzinie. Romantyczną kolację umilają dolatujące z kuchni rytmy disco.
Łóżka są wygodne, telewizja ma spory wybór kanałów, sieć wi-fi nie budzi zastrzeżeń.
Ogromną zaletą miejsca jest obecność ogólnie dostępnego pomieszczenia dumnie nazywanego strefą wellness, nieco wiekowego, aczkolwiek docenianego przez turystów zwłaszcza sezonu zimowego – w saunach i prysznicach można cudownie wygrzać się i zrelaksować po całym dniu szusowania na pobliskich stokach. Zanim wejdziecie do jacuzzi dopytajcie kiedy zmieniana była woda – to cenna rada, uwierzcie.
Obsługa bardzo serdeczna i pomocna, choć mało profesjonalna (kelnerki nie potrafią otworzyć wina, recepcjoniści obsługują gości jednocześnie prowadząc prywatne rozmowy telefoniczne), nam to nie przeszkadzało choć pewnie gość sugerujący się hasłem „butikowy”, liczący na wysoką jakość obsługi mógłby poczuć się lekko rozczarowany.
Kuchnia pozostawia wiele do życzenia, śniadania przeciętne, obiady poprawne, porcje duże. Można się najeść, choć nie będą to potrawy, których smak pozostanie na długo w pamięci.
Podsumowując – jeśli w przyszłości będę szukać miejsca na rodzinne zimowe ferie – z pewnością przejrzę ofertę hotelu. Gdy zapragnę zabrać męża na romantyczny wypoczynek – będę omijać szerokim łukiem!
Obiekt reklamuje się jako butikowy, przyjazny rodzinie hotel. Polemizowałabym z pierwszym, co do drugiego trzeba się zgodzić całkowicie. Jeśli szukacie miejsca na rodzinny wypad, z miłą obsługą, kuchnią dostosowaną do potrzeb najmłodszych, dobrą lokalizacją (tuż przy Parku Zdrojowym), wygodnym parkingiem, nie przeszkadza wam hałas oraz przaśna muzyka dobiegająca z pomieszczeń gospodarczych – to dobrze trafiliście. Zdecydowanie jednak odradzałabym osobom planującym spędzić spokojny, romantyczny weekend we dwoje, bo tu spokoju i CISZY raczej nie zaznacie a do luksusu jest mu dalej Madonnie do świętości. Akustyka zabytkowych, skądinąd uroczych pokoi jest mniej więcej taka, że zrywasz się na dźwięk sms-a otrzymanego przez sąsiada z pomieszczenia obok. O 6.30 budzi cię tupot (tudzież łomot) małych stóp biegających raźno po korytarzach – hotel w końcu jest przyjazdy rodzinie. Romantyczną kolację umilają dolatujące z kuchni rytmy disco.
Łóżka są wygodne, telewizja ma spory wybór kanałów, sieć wi-fi nie budzi zastrzeżeń.
Ogromną zaletą miejsca jest obecność ogólnie dostępnego pomieszczenia dumnie nazywanego strefą wellness, nieco wiekowego, aczkolwiek docenianego przez turystów zwłaszcza sezonu zimowego – w saunach i prysznicach można cudownie wygrzać się i zrelaksować po całym dniu szusowania na pobliskich stokach. Zanim wejdziecie do jacuzzi dopytajcie kiedy zmieniana była woda – to cenna rada, uwierzcie.
Obsługa bardzo serdeczna i pomocna, choć mało profesjonalna (kelnerki nie potrafią otworzyć wina, recepcjoniści obsługują gości jednocześnie prowadząc prywatne rozmowy telefoniczne), nam to nie przeszkadzało choć pewnie gość sugerujący się hasłem „butikowy”, liczący na wysoką jakość obsługi mógłby poczuć się lekko rozczarowany.
Kuchnia pozostawia wiele do życzenia, śniadania przeciętne, obiady poprawne, porcje duże. Można się najeść, choć nie będą to potrawy, których smak pozostanie na długo w pamięci.
Podsumowując – jeśli w przyszłości będę szukać miejsca na rodzinne zimowe ferie – z pewnością przejrzę ofertę hotelu. Gdy zapragnę zabrać męża na romantyczny wypoczynek – będę omijać szerokim łukiem!
Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość usług. Pliki cookie
pozwalają nam analizować ruch na stronie i dostosowywać treści do Twoich potrzeb.
Możesz zaakceptować wszystkie pliki cookie, odrzucić opcjonalne lub dostosować swoje
preferencje w zakładce „Szczegóły”.
Polityka prywatności.
Wykryliśmy sygnał Global Privacy Control (GPC) w Twojej przeglądarce. Opcjonalne pliki
cookie zostały automatycznie wyłączone.
NiezbędneZawsze aktywne
Niezbędne pliki cookie umożliwiają podstawowe funkcje strony, takie jak nawigacja i
dostęp do zabezpieczonych obszarów. Strona nie może prawidłowo funkcjonować bez tych
plików cookie.
Statystyka
Statystyczne pliki cookie pomagają nam zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający korzystają
ze strony, zbierając i raportując informacje anonimowo (Google Analytics, Google Tag
Manager).
Marketing
Marketingowe pliki cookie służą do śledzenia odwiedzających na stronach internetowych w
celu wyświetlania reklam dopasowanych do zainteresowań użytkownika.
Pliki cookie to małe pliki tekstowe, które są umieszczane na Twoim urządzeniu podczas
odwiedzania stron internetowych. Są powszechnie stosowane, aby strony internetowe działały
prawidłowo i wydajniej, a także aby dostarczać informacje właścicielom stron.
Zgodnie z Rozporządzeniem o Ochronie Danych Osobowych (RODO) oraz Prawem Komunikacji
Elektronicznej (PKE), wymagamy Twojej zgody na stosowanie opcjonalnych plików cookie.