Podczas zakupów w hipermarkecie Kaufland we Wrześni w dniu 15.04 po godzinie 20:00 okazało się, że napój który zakupiłem był przeterminowany. Gdy udałem się z tym do informacji pani Anna Szy...... zwróciła mi gotówkę, (kazała podpisać zwrot i złą jakość towaru -co też sporo trwało zanim wydrukowała) a na moje pytanie o bon w ramach przeprosin stwierdziła, że skoro robi zwrot pieniędzy to nic mi się nie należy. Odpowiedziałem jej, iż gwarancja świeżości/jakości świadczy inaczej. Na co ona zatelefonowała do kierownika i powiedziała, że uzyskała taką samą informację jaką wcześniej mi przekazała. Nie docierały argumenty, że Kaufland reklamuje się inaczej. Totalnie bez kompetencji przełożony lub chęć OSZUKANIA KLIENTA aby "zatuszować sprawę przed kierownictwem" odnośnie przeterminowanych produktów na półkach. Czas oczekiwania i obsługa przy informacji dość niemiła, a po moim stwierdzeniu, że się spieszę gdy wróciłem po paragon było jeszcze bardziej nieprzyjemnie. Po co reklamować, że klient najważniejszy skoro pracownicy robią po swojemu i na zwrócenie uwagi, że sieć proponuje inaczej klient jest traktowany gorzej niż źle. Wizyta z 15.04 we Wrześni sprawiła, że przedświąteczne zakupy o dużej wartości koszyka wykonałem w konkurencyjnej sieci - gdzie pracownicy nie robią problemów z uzyskaniem bonusów, które oferuje sieć. ODRADZAM ODRADZAM ODRADZAM. Swoją drogą ciekawe co na to sanepid ? ...? ???
Bardzo dziękujemy, że zadał Pan sobie trud by dokonać oceny naszego marketu we Wrześni. Z uwagi na fakt, iż zawsze staramy się polepszać jakość naszych usług, każda opinia, zarówno krytyczna jak i pozytywna, jest dla nas bardzo cennym źródłem informacji. Pragniemy poinformować, iż wszystkie Pana uwagi przekazaliśmy do dyrekcji marketu i dyrekcji regionalnej, celem ponownego przeszkolenia personelu z zakresu obowiązujących w naszej sieci gwarancji. Mamy nadzieję, iż pozostanie Pan naszym Klientem, a dokonywanie zakupów w naszym markecie będzie upływać w przyjemnej atmosferze.
Pozdrawiamy Kaufland Team
Kaufland
Kaufland to niemieckie przedsiębiorstwo handlowe. Pierwszy sklep został założony w 1984 roku w Niemczech. Jako kluczową wartość przedsiębiorstwo określa zadowolenie klientów z zakupów. Satysfakcja klientów oraz ich chęć powrotu do sklepu jest realizowane przez zapał do pracy pracowników. W sklep posiada marki własne z działów bio, Classic, Classic baby, Classic bez laktozy, K-take it veggie oraz urządzenia elektryczne SWITCH ON. Przedsiębiorstwo angażuje się w zapobieganie marnotrawieniu żywności współpracując z Fundacją Polskich Banków Żywności.
Moje doświadczenia z placówką Kaufland w Kluczborku skłoniły mnie do ograniczenia wizyt w tym sklepie, głównie ze względu na powtarzający się problem niezgodności cen towarów na półkach z systemem kasowym. Wielokrotnie okazywało się, że cena przy kasie jest wyższa niż ta widoczna na regale, co jest szczególnie uciążliwe przy większych zakupach.
Proces wyjaśniania tych różnic oceniam negatywnie. Kasjerzy nie mają uprawnień do skorygowania błędu na miejscu, co zmusza klienta do udania się do Punktu Informacyjnego. Niestety, obsługa w tym punkcie jest mało pomocna i sprawia wrażenie pracującej „za karę”. Zamiast standardowego „przepraszam”, często spotykałam się z próbą przerzucenia odpowiedzialności na klienta poprzez argumentację o „przestawieniu towaru przez innych kupujących” lub rzekomym niedoczytaniu drobnego druku.
Nawet w sytuacjach, gdy towar stał bezpośrednio nad cenówką, ton rozmowy był konfrontacyjny, a nie pro-kliencki. Choć finalnie nadpłata jest zwracana, atmosfera panująca w punkcie obsługi zniechęca do dalszego korzystania z oferty sklepu. Uważam, że placówka wymaga pilnej poprawy w zakresie aktualizacji cenówek oraz przeszkolenia personelu z zasad komunikacji z klientem w sytuacjach spornych.
Chciałabym również zwrócić uwagę na problem osób postronnych z puszkami, które regularnie stoją bezpośrednio przy wejściu i wyjściu ze sklepu. Nagabywanie o datki w tym miejscu wywołuje u mnie jako klientki duży dyskomfort psychiczny i poczucie osaczenia. Konieczność wielokrotnego odmawiania przy każdej wizycie sprawia, że proces zakupowy staje się stresujący. Uważam, że ochrona obiektu powinna skuteczniej dbać o to, aby strefa wejścia była wolna od tego typu sytuacji, zapewniając klientom pełen spokój.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.